Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem 476 takich demotywatorów

poczekalnia
@RafalBochenek: "TVN w KnŁ w ramach komfortu wypowiedzi posłanki z @Platforma_org wycisza mikrofon zaproszonym Gościom, którzy mają odmienne zdanie. To kolejny dowód na to, że stacja TVN ma niewiele wspólnego z bezstronnością i obiektywizmem." – Rzecznik Prasowy PiS krytykuje wyciszenie mikrofonu w prywatnej telewizji w celu dopuszczenia do głosu drugiej strony ale zupełnie mu nie przeszkadza wyciszenie mikrofonu niepozwalające dokończyć zdanie w Sejmie RP podczas niezwykle ważnej debaty.Zwykła bezczelność czy szczyty hipokryzji?
Źródło: YouTube
poczekalnia
"Właśnie przed chwilą zatrzymałem się przed przejściem dla pieszych, żeby przepuścić dziewczynkę, która czekała z hulajnogą. Dziewczynka truchcikiem przebiegła przez pasy. Ale nie dlatego że się tak spieszyła, tylko ewidentnie dlatego, że ktoś ją przepuszcza i trzeba się pospieszyć – To samo zjawisko obserwuje u wielu osób ,które pędzą przez pasy, bo jakiś łaskawca za kierownicą ich przepuszcza.Nie wiem jak to odbieracie, ale dla mnie to objaw absolutnie chorego układu, w którym to pieszy jest mało ważny i musi się tak zorganizować, żeby nie przeszkadzać państwu w samochodach.I nie ma to kompletnie nic wspólnego z tym, że pieszy ma obowiązek przejść przez pasy sprawnie i krótko. Tu wyraźnie pieszy czuje się zobowiązany do dziwnego pośpiechu.To jeszcze jeden przykład z tej samej grupy, co pługi jeżdżące po jezdni i zwalające cały syf na chodnik, tak że się nim nie da przejść. W takiej sytuacji cieszę się, że na remontowanej koło nas ulicy mocno zwężono jezdnię i bardzo poszerzono chodniki, bo to zmienia cały układ pieszy-kierowca."
Źródło: Piotr Stanisławski
archiwum – powód
Jedno łóżko nie dla par bez ślubu. Ordo Iuris wydał poradnik m.in. dla polskich hotelarzy – nowo wydanym poradniku Ordo Iuris podpowiada przedsiębiorcom, kiedy i dlaczego mogą powoływać się na tzw. „klauzulę sumienia”. W instrukcji nie zabrakło rad dla hotelarzy i restauratorów. Zgodnie z nimi pracownik czy właściciel hotelu może odmówić parze bez ślubu wspólnego łóżka w pokoju, a restaurator nie zgodzić się na wynajem sali dla pary jednopłciowej.I TYLKO ŚLUB KOŚCIELNY
Ponoć największą trudnością dla wierzących jest przyznanie się przed samym sobą, że tyle lat dawało się "robić w konia" –  Gdy wierzący ma przebłyski racjonalnego i krytycznegomyślenia, Kościół nazywa to "kryzysem wiary".Oczywiście, nie ma to nic wspólnego z kryzysem, a jestpowrotem do naturalnej postawy, gdyż rodzimy sięciekawi i żądni wyjaśnień, a nie pełni wiary wjakiegokolwiek Boga. Ponoć największą trudnością dla wierzących jest przyznanie się przed samym sobą, że tyle lat dawało się "robić w konia" –  Gdy wierzący ma przebłyski racjonalnego i krytycznego myślenia, Kościół nazywa to "kryzysem wiary". Oczywiście, nie ma to nic wspólnego z kryzysem, a jest powrotem do naturalnej postawy, gdyż rodzimy się ciekawi i żądni wyjaśnień, a nie pełni wiary w jakiegokolwiek Boga.
archiwum
Użytkownik wakxam/wakxam1 po tym jak dowiedział się, że nikt normalny nie twierdzi, że "człowiek pochodzi od małpy" a jedynie, że ludzie i małpy mają wspólnego przodka... – Po czym ze wstydu skasował oba konta...
archiwum
Obie te międzynarodowe korporacje sprzedają jedzenie bez jakichkolwiek składników odżywczych reklamując je jako pożywne –
archiwum
 –  CHRZANIĆ PORANKI.CHRZANIĆ PRACĘ WCZEŚNIE RANO.CHRZANIĆ Z RANAWSZYSTKO TO,CO NIE MA NIC WSPÓLNEGOZE SPANIEM, SEKSEM CZY KAWĄ.
Arabia Saudyjska zamierza nagiąć prawo małżeńskie, aby Cristiano Ronaldo mógł mieszkać ze swoją partnerką Georginą Rodriguez – Prawo małżeńskie Arabii Saudyjskiej zabrania parom, które nie są małżeństwem, wspólnego mieszkania
Przechwalał się liczbą swoich samochodów, które solidnie zanieczyszczają środowisko. Zaproponował też, że prześle jej konkretne informacje na temat swoich aut na maila – Thunberg odpowiedziała na jego zaczepkę słowami: "Tak, proszę, oświeć mnie. Wyślij mi odpowiedź na adres smalldickenergy@getalife.com.Dosłownie można to przetłumaczyć jako energiamałegopenisa@miejżycie.com, ale zwrot "small dick energy" nie ma swojego dokładnego odpowiednika w j. polskim.Nie ma nic wspólnego z fizycznością: jest używany w j. angielskim na określenie mężczyzn, którzy mają mizoginistyczne poglądy i w taki właśnie sposób traktują innych
archiwum
W świętach bożego narodzenia najlepsze jest to, że nie mają one nic wspólnego z chrześcijaństwem –
"Obecnie największym szkodnikiem w Polsce jest Kościół, który działa tylko dla własnych korzyści (...) Prawa Kościoła stają się na siłę prawami ludzi, którzy nie mają z tym Kościołem nic wspólnego, tak na przykład jak ja'' – Andrzej Chyra
Źródło: facebook.com
archiwum
Wojny wojnami – Ale, na szczęście, mamy coś wspólnego - przewodniczący z różnych zakątków Świata gorliwie modlą się o "pokój".
I to jest prawdziwy, ludzki dramat – "Mam 39 lat i jestem bezdomna. Nie, nie śpię na klatkach schodowych, nie żebrzę na przystankach, ani nie śmierdzę. Pracuję, wyglądam dobrze i ładnie pachnę, ale kiedy przechodzę obok domów, zazdroszczę ich mieszkańcom. Całe życie, od 17 roku życia, wynajmowałam mieszkania. Nie mam rodziców ani innych krewnych i nigdy niczego nie dostanę w spadku. Nie mogę wziąć kredytu hipotecznego ze względu na kredyt byłego męża, którego spłaty odmówił przy rozwodzie, zostawiając mnie i dziecko na początku nawet bez alimentów. Obecnie jestem na skraju bankructwa. O oszczędzeniu na dom nie ma mowy, chyba że na jakąś ruderę do remontu na odległej wsi. Mężczyzna, z którym marzyłam o wspólnym kącie, wolał wydawać pieniądze na motocykle, łodzie i inne męskie rzeczy niż dokładać się do wspólnego budżetu na wybudowanie domu. Dlatego też od niego odeszłam. Boję się, że pewnego dnia stanie mi się coś, co wykluczy mnie z możliwości pracy i wylądujemy z córką na ulicy... Nie mamy nikogo, kto mógłby nam pomóc w tej sytuacji. Będziemy zdane tylko na siebie. Tego najbardziej się w życiu obawiam i ten strach spędza mi sen z powiek. Przecież to takie proste -zachorować i zostać bezdomnym. Tak ciężko jest żyć w ciągłym strachu... "
Muzyka rockowa i brak księdza. Krzysztof Skiba opowiada o wizji własnego pogrzebu – "Byłem na pogrzebie kolegi. Pogrzeby to miejsca, gdzie ostatnio coraz częściej się spotykamy. Pogrzeb był bez księdza. I jakoś tak był po ludzku wzruszający.Czytano na nim mądre myśli zmarłego, wiersze poetów, których lubił. Puszczano muzykę, którą kochał. Obok urny stało zdjęcie kolegi i poczułem, że jestem w tym krótkim momencie bliżej zmarłego kumpla niż byłem z nim za życia.Nigdy tak intensywnie bowiem o nim nie myślałem. Był, bo był, czasem gadaliśmy, czasem tylko kiwaliśmy sobie głowami na ulicy, a bywało, że piliśmy razem i wówczas ta nić porozumienia była pozornie mocniejsza. On nie epatował sobą. Potrafił znikać. Był gdzieś obok. Śpiesząc się ze swoimi ważnymi sprawami, nie zawsze ja i inni go dostrzegaliśmy. Ale teraz w dniu swojego pogrzebu był intensywnie obecny. Nawet bardziej niż za życia. Stojąc obok urny z jego prochami, przypominałem sobie jego powiedzonka, żarty, miny i zabawne sytuacje z jego udziałem.W pewnym momencie mistrz ceremonii poprosił, aby każdy pożegnał Odchodzącego po swojemu. Niech każdy go pożegna jak chce. Modlitwą, medytacją, wspomnieniem. Gdy urna była już w ziemi, jeden z przyjaciół opowiedział niesamowicie zabawne historie z udziałem kolegi, którego żegnaliśmy. Rzuciłem białą róże na stos kwiatów i jakoś tak czułem się smutno, ale jednocześnie dziwnie radośnie. Oczy miałem mokre, ale w sercu spokój. Myślę, że koledze podobał by się jego własny pogrzeb. Mimo deszczowej pogody było sporo ludzi, których znał i może nawet lubił.I nagle odkryłem skąd jest to dziwne uczucie smutku, lekkości i małej nuty radosnej. To brak księdza. Brak tych strasznych pieśni żałobnych „Dobry Jezu a nasz panie, daj mu wieczne spoczywanie”.Brak tego kościelnego jęczenia i rytualnych, fałszywych gestów składających się na katolicki pogrzeb, a nie mających nic wspólnego z osobą, która zmarła.Ja też tak chcę, pomyślałem. Miałem innego kolegę, który nie był nawet ochrzczony, a i tak gdy leżał już nieprzytomny na łożu śmierci, rodzina przyklepała go księdzem. Całe życie nie chodził do kościoła, ale był chowany jako katolik, bo rodzina tak chciała.Przykre i smutne."
archiwum – powód
Przewodnicząca Klubu Nowa Nadzieja w Sejmiku Województwa Dolnośląskiego, Jolanta Niezgodzka, celnie podsumowała politykę tej partii – "Nie chcemy mieć nic wspólnego z ludźmi, którzy prowadzą politykę w ten sposób. Nie ma naszej zgody, by partia, która robi zło, sieje nienawiść, odziera z godności, wyklucza, której były szef głosi prorosyjskie tezy, a obecny jest autorem „piątki Metzena” wycierała sobie usta nadzieją. Nadzieją na co? Na świat oparty na nacjonalizmie, rasizmie, w którym kobietom odbiera się prawa wyborcze, covid traktuje jak zabobon, zaprzecza się katastrofie klimatycznej?"Trudno się z tym nie zgodzić
 –  Jakiś czas temu zadzwoniła do mniekoleżanka z propozycją wspólnegowyjazdu gdzieś do ciepłych krajów|i pod koniec rozmowy rzuciła:
Mężczyzna na zdjęciu odwiedza swojego przyjaciela w każdy piątkowy wieczór i kontynuuje ich tradycję wspólnego picia piwa. Potem się pakuje, klepie nagrobek i mówi... widzimy się w piątek –
archiwum
Wstyd i żenada. Ktoś taki nie powinien być prezydentem. To samo dotyczy całej kancelarii prezydenta, bo oni też są tu winni.Wiadomo, pranksterzy dodzwonić się mogą do każdego, ale kompetentne osoby od razu zauważą, że coś jest nie tak. – Tej kompromitacji można było uniknąć gdybyście mieli mózgi i wybrali mniejsze zło. Zresztą na jakiej podstawie ten pachoł uważał, że Macron chciałby z nim rozmawiać? Z PISowcami nie chce rozmawiać żaden przedstawiciel cywilizowanego kraju. Kiedy jakikolwiek polityk PIS rozmawiał z kimś innym niż Orban i jego przydupasy? Żaden cywilizowany kraj nie chce z Polską PIS mieć nic wspólnego. Z prawie każdym mamy niemal zerwane relacje. Obecnie na świecie stawiają nas ma równi z Rosją, Białorusią, Węgrami. Choć nawet Rosja jakichś tam sojuszników ma, ktoś jednak chciałby rozmawiać z Putinem i to nie tylko w sprawie pokoju. A z Dudą? Nikt. Poza tym ktoś, kto nie mówi biegle, poprawnie w sensie gramatycznym i w miarę bez polskiego akcentu po angielsku nie powinien być nawet zwykłym posłem. Choć z tym akcentem to trudniej, dlatego ten punkt powinien dotyczyć tylko najważniejszych polityków.