Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem 23 takie demotywatory

poczekalnia

A wystarczyło spojrzeć mu głęboko pod oczy!

A wystarczyło spojrzeć mu głęboko pod oczy! –
Źródło: TT
archiwum

To się nazywa wory

To się nazywa wory –

Piękny post i słowa uznania dla personelu szpitalnego:

 –  Piękny post i słowa uznania dlapersonelu szpitalnego:Jędrzej Majka w podróży jestw miejscu: SzpitalUniwersytecki w Krakowie.20 kwietnia o 12:11 Kraków,województwo małopolskie · O...Ozdrowieniec. Tak od dziś mogę o sobiemówić. Jak zawsze miałem dużo szczęścia ispotkałem dobrych ludzi na drodze. Poczterech tygodniach w szpitalu, gdzie mnienaprawiano, wygląda na to, że pokonałemCOVID-19. Choć dwa testy ujemnepozwalają mi dziś opuścić szpitalne łóżko, totrochę szkód koronawirus pozostawił.Nie wiem gdzie i kiedy załapałem tośmiertelne świństwo. Najpierw dziesięć dnichorowałem w domu, w ostatnich było jużbardzo źle. Gorączka czterdzieści stopni.Telefon w ręce i szukanie pomocy. W takichsytuacjach człowiek doświadcza w jakimkraju żyje. Do tej pory minister zdrowia zpodkrążonymi oczkami wzbudzał mój podziwi szacunek. Kiedy zachorowałemzrozumiałem, co to za kraina kłamstwa iobłudy. Telefon do NFZ – kpina. Sanepid,kontakt z którym należy zaliczyć do cudu,odmówił zrobienia testu na koronawirusa.Fakty są takie, że przez długi czas testywykonywane były tylko w ustach politykówpodczas konferencji prasowych i w orędziachdo narodu. Niewiele brakowało adołączyłbym do grona tych, którzy niedoczekali się na zrobienie testu, którym wkarcie zgonu wpisano: niewydolnośćoddechowa. Kiedy w nocy zadzwoniłem napogotowanie, informując że już dłużej niewytrzymam z tak wysoką gorączką iduszącym kaszlem, odmówiono wysłaniakaretki, bo stanowiłem zagrożenie. Mojalekarka rodzinna (jej przede wszystkimzawdzięczam, że żyję), lecząc mnie przeztelefon od początku podejrzewała z jakimwirusem mamy do czynienia. Przez kolejnedni usiłowała załatwić wykonanie testów –bezskutecznie. W końcu, jako szczęściarz,trafiłem do Szpital Specjalistyczny im.Stefana Żeromskiego (Oddział Zakaźny). Tuzrobiono mi testy i kolejnego dniausłyszałem, że wynik jest dodatni. Stamtądprzewieziono mnie do Szpital Uniwersyteckiw Krakowie (Oddział Pulmonologiiprzekształcony w COVID-19).Nie mam słów, by wyrazić wdzięcznośćlekarzom i wszystkim pracownikom obuszpitali. Profesjonalizm to nie wszystko.Przez ten miesiąc otoczony byłem wspaniałąopieką. BARDZO ZA WSZYSTKODZIĘKUJĘ!!! Zawsze będę stał po Waszejstronie. Szkoda, że nie wiem jak wyglądacie.Każdego dnia spotykaliśmy się wielokrotnie,a Wy zawsze przychodziliście w tychkosmicznych strojach, albo zapakowani wpomarańczowe wory, w których ciężko byłowam oddychać. Mimo ciężkich warunków,niebezpieczeństwa zarażenia się ode mnieśmiertelną chorobą, zawsze przychodziliściez pomocą i dobrym słowem. Dziękuję Wamza niezwykłą atmosferę w tych ciężkichczasach zarazy.Leżąc półprzytomny na szpitalnym łóżku,obserwując jak kolejne krople antybiotyku wkroplówce wskakują w moją żyłę,rozmyślałem o życiu. A jeśli to koniec?Pomyślałem sobie wówczas, że miałemnaprawdę dobre życie, poznałemwspaniałych ludzi, widziałem miejscaniezwykłe, jadłem wspaniałości i piłem dobrewino.Przyjaciele. Jestem szczęściarzem, że mamWas wokół siebie. Wiem, że zawsze mogę naWas liczyć, czasem nawet w nadmiarze.Kiedy w świąteczny poranek dostałem dołóżka wielką skrzynię ze świątecznymipysznościami, łezka w oku się zakręciła. Niewszyscy wiedzieli, że choruję, ale jakdowiadywały się o tym kolejne osoby,natychmiast zasypywały mnie wsparciem,modlitwami i chęcią pomocy. Od Gdańska doZakopanego. Od Sydney do Nowego Jorku.W życiu wszystko jest po coś. Przyjmujęzatem i tę lekcję. Mam poczucie drugiegożycia, więc będę z niego korzystać jeszczebardziej. A że jestem teraz posiadaczemcennego osacza, będę się nim dzielić.Do zobaczenia na lotniskach i dworcach, wbibliotekach i na uniwersytetach, zapewne wnieco „innym" już świecie. Oby lepszym.Jędrzej MajkaDEMOTYWATORY.PL

Krótko o obecnej sytuacji:

 –  Siekiera,Siekiera,motyka,nie mammotyka,oczy,wory,Nie maczasu,Zamknęw Polscedrzwi dolasu..testów,Nie machorych.Siekiera,motyka,ja niemyślę,listonoszydo Was wyśę..Siekiera, motyka,bimber,szklanka,Mamymnóstwohajsuw bankach!Siekiera,motyka,jestemGodek,każęrodzićSiekiera,motyka,święta,żurek,Nie mamkażdypłodek.szarychjużkomórek..Siekiera, motyka,Siekiera,motyka, Polskaglupiamina,gdzie jestmojawazelina?chora,bo zawodzama kaczora..
archiwum

Boże Narodzenie i Sylwester oczami pesymisty

Boże Narodzenie i Sylwester oczami pesymisty – Stare, ale wciąż aktualne Boże NarodzenieNajpierw trzeba, ku* a, kupić prezenty. Oznacza to, żebędę latał po sklepach, przepychat się przez spoconychludzi z obłedem w oczach, żeby wydać mnóstwo kasy najakieś pierdoły. Co gorsza, wszystko już kiedyś komuśkupitem. Wujek Edek dostat w zeszlym roku flaszke, aprzecież nie kupię mu w tym roku książki, bo ten facet nigdynie przeczytał nic ponad tekst na etykiecie pótlitrówki.Ciocia Jadzia rok temu ukontentowała się krememnawilżającym, cokończył się termin ważności. W tym roku jedynymkosmetykiem dla tej lampucery byłby kreme po pierwsze, takich zżaden krem nie wygładzi, a po drugie, przecież nie wydamna kosmetyki catej kasy na Boże Narodzenie. I tak zewszystkimi. Dziecko morde drze o jakis nowy programkomputerowy, choć i tak wiadomo, że przestanie się nimzajmować po 2 godzinach, bo każda gra jest dla tego pótga za trudna.žona będzie miała jak zwykle pretensjeże Kowalska z jej biura dostanie coś tadniejszego.W rezultacie kupię byle co, jak co roku. Potem śledzikw pracy z ludźmi, których mordy są mi nienawistne ipatrzenie na męki szefa, który życzy nam "dużo pieniędzychot wszyscy wiedzą, ze dopiero wtedy byłby szczęśliwy.gdybym pracowat za miskę zupy z brukwi przykutydo komputera. Krwiopijca. Potem wszyscy sienawalą jak szpaki, a pan Henio obślini biust pani Bożeny zksięgowośšci, zamkną się oboje w archiwum, bo oni zawszewalą sie jak króliki, kiedy są naprani. Następnego dnia kac,w dodatku żona będzie robić wymówki. Jeszcze tylko trzebajebnąć w baniak karpia, bo małżonka- uważacie-wrażliwajest i na męki zwierzątka nie może patrzeć, choć mnie męczyod 15 lat bez zmrużenia oka. Garbata owca. A jeszczeprzynieść i przystroić choinkę. Z dzieckiem, "żeby miatomachoinkę, mnie, Boże Narodzenie i wszystko. Jak taki glonemocjonalny może mieć jakiekolwiek wspomnienia?No i kolacyjka wigilijna. Rodzinna, mać ich w tę i z powrotem.Jedna wielka męka. Co za kutas wymyślit ten tzawy terminą wszyscy ci, od kna codzień trzymam się z daleka z dobrym skutkiem. Usiądziemyza stotem... A nie, pardon, najpierw prezenty! Trzeba będzieię kłamliwie ucieszyć, choć z góry wiem, że ten chkrawat kupiony na bazarze od Wietnamczyków dopetnitbyliczną kolekcję podobnych gówien, gdybym oczywiściezawalit szafę takim badziewiem, a nie zaraz następnegodnia wyrzucit wszystko do śmietnika. Dostanę też najtańszykoniak i jakieś kosmetyki. Jakie? Bede wiedziat ostatniegodnia przed Wigilią, kiedy w pobliskim supermarkecie zacznąwyprzedawać to, czego nie udało się upchnąć ludziomdo wigilii. Po prezentach się zacznie. Te same kretyńskiedowcipy wuja Bronka, zwłaszcza, ku* a, ten o gasceBalbince. Wszyscy będa dokarmiać mojego psa po to, żebynarzygał w nocy na mnie i pościel, bo przecież wiadomo žeSpię z psem. Ciotka załzawi się po dwóch godzinach żuciaą tapira i zacznie płakać. "jak to dobrze.że trzymamy się razem". Gówno prawda akurat, co wykażąnastępne dwie godziny, kiedy to nawaliwszy się już, zaczniewyzywać swojego ślubnego od złamanych chu"wTo oczywiście prawda. Jedyna nadzieja, że akurat w tymroku 6-letnia latorośl kuzynostwa z Łodzi nie nawali w gaciew potowie kolacji i nie zakomunikuje o tym radośnie jeszczeprzed deserem. Bo to, że coś wywali sobie na teb ze stołu,to pewne jak w banku. Jeszcze tylko muszę przeżyć debilnegadki o polityce, przy których wszyscy oczywišcie skocząsobie do gardet i na siebie się po obrażają. Na koniec ciotulanafotela i mozna bedzie odtrąbić koniec męczarni. A nie,byłbym zapomniat. Kolejną rozrywką będzie wyprawa napasterkę, bo to religijna rodzina. No to pójdę, choć nikt nigdynie wyjaśnit, po naglą cho re tłuc się po nocy, żeby stać namrozie w bezruchu przez godzinę czy więcej. Ciekawe, czymojakościótka -jak to robi od kilku lat z uporem godnym lepszejsprawy? W kościele, jeśli tam sijak w gorzelni, bo wierni tylko dlatego stoją na własnychnogach, bo za duży tłok, żeby upaść. Czasem tylko ktośbeknie albo puści głośno baka, aleak nikt na to nie zwróciuwagi, bo wszyscy drzemią na stojąco. Wracając trzebauWna ckatolicka młodzież szczególnie lubi wpi"dolić bliźniemu.Rok temu zglanowali wujka Edka, ale on chyba tego niezauważyt, bo był zalany w płaskorzeżbę. Wreszciewychodzą z chałupy, wory jedne. Moment zamykania drzwiw moim świątecznym życiu. Kilka dni odpoczynku.Ale mijają jak z bata strzelit, bo wielkimi krokamizbliża się kolejny krTYWATORY.PEMOTYWATORYSylwesterLudzie! Kto to kur**a wymyślit?1 Już od listopada ślubnawydala z siebie idiotyczne pomysły, żeby pójść na "jakiśbal. Jakbyśmy srali pieniędzmi... Albo žeby gdzieśwyjechać, gdzie gorąco. A niech se włączy farelkę podfikusem, bedzie miała tropiki w chatupie. I tak przecieżskończy się na balandze u Witka. Jasne, trzeba tadnie sieubrać, bo wszystkim się wydaje, że to jakiś uroczysty dzień.Czyli żona najpierw puści w trąbe pót budżetu domowego najakąś kieckę, w której wygląda jak zwykle, czyli jak w workunawozach sztucznych.Ale cena taka, że za to możnaby żywić jeden powiat w Somalii przez kwartał. Ja sięwbijam w garnitur, bo europejska cywilizacja wymyślita,že mężczyzna wyglada dobrze, gdy wdzieje na siebiemarynarkę, co pije pod pachami. Pod szyją zawiążę sobiekolorowy postronek. I tak mamnadziób jakąś wodę kolonską i jazda, a małżonka kładziee tapety tyle, że palec w to wchodzi do pierwszegostawu, a daje rezultat mumii Tutenchamona zaraz przedy musząszczać do zlewu. Wiadomo mamusia się szykuje nasylwestra. U Witka ten sam zestaw ludzki, ale czasem trafianic z tego nie wyjdzie, bo chociaż Wituś ma dużą chatupę, topółnocą doprowadza się do stanu, w którym wygląda jaknowego, na czym można by oko zawiesič. Jak zwykleą każda kobitka jeszcze przeW tym dniu trzeba być radosnym jak młody pies,w tany, nawet jeśli "nipyty" nie mam o tym pojęcia. Zresztą nikt nie ma, za towszyscy miotają się w konwulsjach i po krótkim czasieszczególności. Z facetami jest prostsza sprawa, bo już kołojedenastej są pijani w sztok i betkoczą albo chcą ruchaćmorżycząc wszystkiego najlepszego, choć jedyne, o czym wtedymyślę, to żeby ich szlag trafit czym prędzej. Potemsylwestrowa noc, banalna do bólu -rozmazane makijażekobitek (najlepszy tusz nie wytrzyma, gdy właścicielkawalnie mordą w salatkę), Spiący pokotem faceci, jacyśzarzygani klienci w kiblu. Norma. Ja, oczywiscie, nawale sięjuż przed północą, żeby uniknąć konieczności potańcówek idialogów z własną żoną, bo co jej można nowego powiedziećpo 15 latach małżeństwa? Trzeba tylko doczekać do rana,kiedy ruszą pierwsze autobusy, bo zamówienie taksówkigraniczy z cudem. Pijany i śmierdzący autobus dowiezie nasjakoś do domu. Można spać. Przeżyłem. Do siego roku.

Żona wstała rano...

Żona wstała rano... –  Żona wstała rano z łóżka, rozebrała się i stanęła przed lustrem Zobaczyła obwisły brzuch, oklapnięte pośladki, a gdy zbliżyła do lustra twarz ujrzała zmarszczki i wory pod oczami Założyła szlafrok, spojrzała na śpiącego męża i mruknęła do siebie: "Dobrze mu tak, dziadowi..."
archiwum – powód

Niezłe jaja

Niezłe jaja –
archiwum – powód

Coś Wam opowiem :4 września jadę sobie na zakupy do marketu było po 14.Wsiadam do autobusu i po krótkim czasie poczułem gorzałę.Dyskretnie patrzę na sąsiada obok koleś tak 18-19 lat słucha sobie muzyki wygląda normalnie.

Coś Wam opowiem :4 września jadę sobie na zakupy do marketu było po 14.Wsiadam do autobusu i po krótkim czasie poczułem gorzałę.Dyskretnie patrzę na sąsiada obok koleś tak 18-19 lat słucha sobie muzyki wygląda normalnie. – Juz mam wysiadać a tu w w rzędzie obok siedzą dwie dziewczyny tak z 16-17 lat.Jedna wyglądała normalnie druga wory pod oczami ( albo podpuchnięte oczy ) i dosyć niewyraźna.Koleżanka coś do niej powiedziała  (pewnie bała się że jej uśnie ) tamta jej coś miałkneła.Jak musieli się potem wstydzić jej rodzice
Źródło: internet
archiwum – powód

Katarzynka wyznaje miłość Beadce

Katarzynka  wyznaje miłość Beadce – KAŚKA, JA NIE MOGĘ  PRZEŚCIEBIE SPAĆ  BEATKA A CO  MAMA WORY PO OCZAMI, KATARZYNKA  ,PO PROSTU JESTEŚ TAKA PIĘKNA WYGLĄDASZ JAK KWIATUSZKI   SKROPIONY ROSĄ  ,(KOCHAM CIĘ BEATKĄ )
Źródło: ZDRÓWKO Katarzynka
archiwum

Kto rano wstaje

Kto rano wstaje – ...ten ma wory pod oczami
archiwum

Tak wyglądają

Tak wyglądają – wory pod oczami
Źródło: Rosyjskie demotywatory
archiwum

Tu wszystko chore, przełajdaczone, spaprane do cna, wyjałowione, Przegniłe drzewca, spróchniałe belki, dawno stąd zniknął rozsądek wszelki.

Tu wszystko chore, przełajdaczone,spaprane do cna, wyjałowione,Przegniłe drzewca, spróchniałe belki,dawno stąd zniknął rozsądek wszelki. – Tu co dzień goni skandal aferę.Prymityw zwykły ściga się z zerem,kocioł garnkowi wytyka błędy,jakieś uwagi ma ćwok do mendy.Zbawcy, mesjasze, pijane głąbyI zaczadzone kasiorą trąby.Prostaki zwykłe i postrzelone,głupki normalne i nieskończone.Bo taki Sejm mamy tu, sorry,miechy absurdu, głupoty wory.Żadnego nigdzie światełka nie ma,jest za to wszędzie totalna ściema...
archiwum

Petenci

Petenci – Komtur Peter von Florkingen, każe Wam rycerzu Rutek, wraz z Waszym giermkiem, przywdziać zgrzebne wory, przywiązać u szyi na powrozie pochwy od mieczów i czekać w pokorze u bramy zamkowej, póki łaska komtura nie rozkaże jej otworzyć.
archiwum – powód

Pluć na Barcę !

Pluć na Barcę ! – Większość kładzie na nią wory
archiwum

Uwaga!!

Uwaga!! –  Kto zgubił dwa wory marihuany?
Źródło: internet
archiwum

Kto rano wstaje, temu Pan Bóg daje...

Kto rano wstaje, temu Pan Bóg daje... –  ...wory pod oczami
archiwum

O cholera,

O cholera, –  pomyliłem wory!
archiwum

W wojsku...

W wojsku... –  to sie budzisz z wykreconymi worami
archiwum

To uczócie

To uczócie –  gdy wieziesz wory ziemniaków na rowerze a inni nie...
Źródło: fgswfd
archiwum

"Wory" pod oczami...

"Wory" pod oczami... – Ty też nie pamiętasz kiedy ich nie miałeś ?
Źródło: internet