Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem 323 takie demotywatory

poczekalnia

Tymczasem pol roku temu w Chinach:

Tymczasem pol roku temu  w Chinach: – - Chcialbym miec siec McDonalds niedrogo..! - Ale..Mc Donalds nie jest na sprzedaz.. - Nie? - No ..nie..I kosztuje fortunę..Amerykanie sie nigdy nie             zgodza..-Dobra ..trzymaj  mi piwo i patrz.. ..Halo..wypusccie no tego wirusa...

Kamera rejterująca ruch powietrza dowodzi, że nawet najprostsza maseczka chroni przed rozprzestrzenianiem wirusa

Kamera rejterująca ruch powietrza dowodzi, że nawet najprostsza maseczka chroni przed rozprzestrzenianiem wirusa –
0:20
poczekalnia

Taka prawda

Taka prawda –  A POLSCE NIE MAPANDEMII KORONA-WIRUSAW POLSCEJESI EPI -DEMIASCHORZEN WSPÓŁIST-NIEJĄCYCH
poczekalnia

Pewna kobieta w obawie przed przenoszeniem wirusa drogą pieniężną postanowiła... wyprasować banknoty

Pewna kobieta w obawie przed przenoszeniem wirusa drogą pieniężną postanowiła... wyprasować banknoty – Od razu podpowiadam - nie, to nie jest dobra metoda, która dodatkowo może zniszczyć pieniądze
poczekalnia

Ale dziwne że przy ich wydatkach na zbrojenie nie mogą tego wirusa zbombardować.

Ale dziwne że przy ich wydatkach na zbrojenie nie mogą tego wirusa zbombardować. – W końcu USA to potęga
archiwum – powód

A teraz zróbmy wszystkim test na obecność wirusa grypy.

A teraz zróbmy wszystkim test na obecność wirusa grypy. – Co druga osoba ma twirusa grypy ,lub miała...Więcej testów na wszystkie wirusy!Nawet nie zdajemy sobie sprawy,ile różnych wirusów wdychamy.Aż strach będzie oddychać.
Źródło: internet

Jak czytam tego typu posty to szlag mnie trafia, w jakim ja ku*wa kraju żyję...

 –  Dariusz Misiuna28 marca o 21:28 · DŁUGI TYDZIEŃ W PIEKLE CZYLI W POLSCEPiątek: Rano przywożę matkę z warszawskiego szpitala-widmo na ul. Banacha, gdzie miała „prosty zabieg” bronchoskopii w związku z komplikacjami choroby nowotworowej. W szpitalu wybuchła epidemia, lekarze jednak nie używali maseczek. Dowiaduję się za to, że pomimo jej zerowej odporności kazano jej długo czekać w Izbie Przyjęć oraz przechodzić przez salę z brudną pościelą. Po powrocie do domu dostaje wysokiej gorączki. Myślimy, że to może być reakcja organizmu po zabiegu, choć wzbudza to w nas niepokój.Sobota: Matka rano ma 40 stopni. Dochodzi uporczywy kaszel. Próbuję dodzwonić się do przychodni, nikt nie odbiera. Pojawia się we mnie myśl, że należałoby sprawdzić, czy nie zarażono jej koronawirusem. Wydzwaniam też do Wojewódzkiej Stacji Epidemiologicznej, również bez skutku. Telefoniczny konsultant Narodowego Funduszu Zdrowia twierdzi, że należy uderzać do WSE lub do szpitala zakaźnego. Dzwonię więc na Wolską, nikt nie odbiera. Próbujemy zbić temperaturę paracetamolem. Obniża się o kilka stopni by po kilku godzinach rosnąć do 40. Kaszel się nasila.Niedziela: Matka rano ma 40,5 stopni. Dzwonimy na pogotowie. Dowiadujemy się byśmy „nie blokowali linii”, ponieważ „jak ktoś ma białaczkę i chłoniaka, to nie jest powód dla wzywania pogotowia, zajmujemy się tylko koronawirusem”. Przychodnia milczy. Instytut Hematologii, w którym przechodziła chemioterapię, również milczy. Lekarz kontaktowy z Banacha jako jedyny odbiera telefon. Mówi, że bardzo mu przykro, ale system jest niewydolny i dopóki u matki nie wykluczą koronawirusa, nie przyjmą jej do Instytutu Hematologii. Sugeruje jak najszybsze wezwanie karetki do zakaźnego, ponieważ przejazd samochodem wiąże się z dłuższą ścieżką oczekiwania, której może nie przeżyć. Ponieważ na Wolskiej ani Wołoskiej nikt nie odbiera, piszę mail do Wojewódzkiej Stacji Epidemiologicznej. Matka kaszle i ledwie łapie oddech.Poniedziałek: Matka niknie w oczach. Raz jeszcze dzwonię na pogotowie i mówię o dusznościach. Bardzo niechętnie, ale przyjmują zlecenie. Przyjeżdża wóz pancerny. Ratownicy ubrani w potrójne mundury najpierw rozmawiają ze mną przez megafon, potem opieprzają za to, że mój 95-letni ojciec i zatrudniona opiekunka nie noszą maseczek, w końcu zaś po bardzo niemiłej rozmowie zabierają matkę do szpitala na Szaserów, gdzie robią jej test na koronawirusa. Po półtoragodzinnym oczekiwaniu na powrotny transport medyczny, wraca do domu. Temperatura rośnie do 41 stopni, a mnie gotuje się krew i pęka serce.Wtorek: Czekamy na wyniki testu, które obiecano nam przedstawić w ciągu jednego lub dwóch dni. W międzyczasie dodzwaniam się do lekarza rodzinnego i proszę o jakąkolwiek pomoc, ponieważ matka tak koszmarnie się czuje, że może nie doczekać wyników badań. Słyszę, że nie może narażać swojego zdrowia oraz innych pacjentów, a poza tym to, wbrew temu co mówią w telewizji, nie jest zobowiązana do całodobowego dyżuru pod telefonem, tylko pracuje do 14. W radiu słyszę głos kogoś z rządu o wielkich sukcesach w walce z epidemią oraz o tym, że warto być cierpliwym, ponieważ „cierpliwość to dobro”. Jestem zły, jestem wściekły, jestem wkurwiony. Patrzę na zegar, jak klik, klik, minuta po minucie ucieka życie, nie dzwoni nikt z wynikami testu. Nie mam już serca rozmawiać ze „służbą” zdrowia. Telefon chwyta Samuela. Dzwoni od instytucji do instytucji, od lekarza do lekarza. Słyszymy dziesiątki pustych słów o procedurach, niemocy, wyższej konieczności. Zapisujemy kolejne numery telefoniczne. Nie sposób dociec, gdzie można otrzymać wyniki testu.Środa: Nad ranem dzwoni pani z WSE. Trzy dni od zgłoszenia. Prosi o nasze dane i mówi, że zostaniemy objęci kwarantanną. Pytam, czy mogą nam dostarczyć jakąś pomoc? Słyszę, że oni nie są od tego. Dziękuję pięknie za rozmowę. Kolejne telefony. Kolejne puste słowa. Zbywanie, ignorowanie, zabawa w gorący kartofel. Opiekunka rodziców ucieka na Ukrainę. Matka już niemal kona.Czwartek: Ostatecznie udaje się nam dodzwonić na Oddział Dermatologii szpitala na Szaserów przerobiony na punkt badań zakaźnych. Słyszymy, że matka nie ma wirusa. Możemy więc działać dalej. Tylko że nikt nie odbiera telefonów. A matka niknie. W końcu dodzwaniamy się do Instytutu Hematologii. Jeśli otrzymamy potwierdzenie na piśmie, że matka nie ma wirusa, przyjmą ją do siebie… w poniedziałek. Czy was do reszty porąbało, przecież moja matka może nie dożyć poniedziałku? Nasze argumenty zostają wysłuchane. Po dość trudnej rozmowie ze szpitalem na Szaserów i tekstach o procedurach, wyższej konieczności i niemocy, okazuje się, że jednak można wydrukować dany dokument i ktoś może go podpisać. W szpitalu nie ma skanera, więc jedziemy i odbieramy go sami.Piątek: Matka na w pół przytomna trafia do Instytutu Hematologii. Muszę zawieźć ją sam, gdyż karetka mogłaby ją zawieźć tylko do najbliższego szpitala. W drodze, co kilka minut, spoglądam na nią, czy jeszcze oddycha. Przetaczają jej krew. Podłączają pod aparat tlenowy. Trzymają na pustym oddziale. Robią kolejny test na obecność wirusa.

Apel polskiego przedsiębiorcy do Jarosława Kaczyńskiego robi furorę w internecie:

 –  Norbert Dąbek jest w mieście Szczecin.Wczoraj o 00:56 ·Do Pana Jarosława Kaczyńskiego,Panie pośle,jestem przedsiębiorcą. Prowadzę hotel i kilka restauracji.Buduję kolejny hotel. Wiosną miałem otworzyć moją nową restaurację w Szczecinie, ale już wiem, że nie otworzę. Straty które właśnie ponoszę są niewyobrażalne.Od ponad 20 lat daję zatrudnienie wielu pracownikom. Płacę podatki.Stroniłem od polityki, unikałem jakichkolwiek sporów, bo lubię ludzi. Wszystkich traktuję równo i z szacunkiem. Pana także wiele razy gościłem w mojej restauracji w Szczecinie i traktowałem z szacunkiem.Dużo do tej pory zniosłem. Wiele razy zagryzałem zęby, ale tym razem coś we mnie pękło.Mam pracowników, którzy nie mogą pracować, bo Pana rząd zamknął mi hotel i restauracje. Siedzą w domach, daję im wynagrodzenie, bo nie wyobrażam sobie zostawić ludzi bez środków do życia.Ja jeszcze mogę sobie na to pozwolić (nie wiem jak długo), ale wiele jest takich firm, których nie stać na to, żeby płacić pracownikom, którzy są na postoju, więc co firmy robią? Bankrutują, albo zwalniają. Masowo zwalniają!Ludzie już zostają bez środków do życia. Wpadają w depresje, stany lękowe, płaczą. Znam co najmniej kilkadziesiąt takich historii.Zaproponowaliście firmom kredyty 5 tys zł. Czy Państwo jesteście poważni? Panie Jarosławie, czy Pan kiedykolwiek prowadził działalność gospodarczą? Bo mam wrażenie, że nie...Proszę Pana, wie Pan co można sobie kupić za 5 tys? Rasowego kota. Na pewno nie uratować firmę, w której pracują ludzie.Biurokracja (kilkadziesiąt stron) skutecznie zniechęca do starania się o to Wasze 5 tys - kredytu, który później trzeba będzie oddać.Nie koronawirus właśnie niszczy mi firmę i dorobek ponad 20 lat mojego życia. Nie koronawirus zaraz spowoduje, że kilka milionów Polaków zostanie bez pracy. To Pan razem ze swoim rządem niszczycie wszystko na co ciężko pracowałem i na co pracowali inni przedsiębiorcy.Apelowałem 2 tygodnie temu, żebyście wprowadzili obowiązkową kwarantannę dla wszystkich. Gdybyście dwa tygodnie temu to zrobili i zatrzymali nas w domach na równo miesiąc, za dwa tygodnie wiedzielibyśmy kto jest chory, kogo odizolować i leczyć i moglibyśmy wracać do pracy, zacząć spotykać się z bliskimi. Granice nadal musiałyby być zamknięte, ale przynajmniej w Polsce mielibyśmy sytuację w miarę opanowaną. Moglibyśmy jakoś funkcjonować.Mogliście nas zatrzymać w domach przepisami, ale tego nie zrobiliście. Graliście i gracie na zwłokę. Zamiast tego tłumy ludzi spacerowały na Bulwarach Wiślanych i w parkach. Potrzebowaliście szumu medialnego, żeby się tym zająć i wprowadzać kolejne zakazy, bo sami na to nie wpadliście, że jak się tylko zrobi ciepło, ludzie tłumnie wyjdą na spacery.Niestety jesteście nieskuteczni. Ignoranci spacerują nadal, roznoszą to świństwo i zarażają innych.Ile miesięcy chcecie nas dożynać? Na co czekacie?Po co ten cały teatr ze stopniowym wprowadzaniem zakazów i nakazów? Sprawia Panu przyjemność przyglądanie się cierpieniu? W jakim celu rozkłada Pan to cierpienie w czasie?To Pański rząd jest dzisiaj odpowiedzialny za pełzający w Polsce dramat gospodarczy, społeczny i generalnie ludzki. Rząd, nie epidemia. Pan jest odpowiedzialny Panie Jarosławie. Bo to Pan gra ludzkim życiem, mając w głowie tylko jeden cel „Duda2020”.Gdy usłyszałem Pana wypowiedź: „Wybory się odbędą”, zmroziło mnie. Pan nie ma sumienia? Dlaczego chce Pan wysłać obywateli na pewną śmierć? Przecież wiadomo, że w trakcie wyborów wiele osób się zarazi i wiele umrze. Władza budowana na trupach?Zniechęcaliście ludzi do noszenia masek. Wszystkie badania i doświadczenia innych krajów pokazały, że wprowadziliście Polaków w błąd. Korea, Tajwan, Chiny poradziły sobie z epidemią dzięki temu, że obywatele nosili maski i byli badani na obecność wirusa. W Korei i Tajwanie śmiertelność w porównaniu z krajami europejskimi jest minimalna. Jak Pan myśli dlaczego?Nie mówicie prawdy z testami. Ludzie z objawami dzwonią na infolinię i do sanepidu. Jeśli już się komuś uda dodzwonić (co graniczy z cudem), nie ma szans na przeprowadzacie testu, bo pada najgłupsze pytanie świata:- „Czy był Pan w kraju ryzyka?”.Jeśli się nie było, pada diagnoza przez telefon:- „Zwykła grypa”.Od 2 tygodni my jesteśmy krajem ryzyka! Wystarczy wsiąść do komunikacji miejskiej, żeby się zarazić. Nie trzeba być we Włoszech.Nie mówicie prawdy o liczbie zgonów. Ludzie umierający w kwarantannie nie są później badani na obecność COVID19, więc nie na ich w statystykach.Prezydent Duda nie mówi prawdy, twierdząc w telewizji, że ilość zakażeń i zgonów się zmniejsza. Jak można? Jak można?!!!Moja firma leży na łopatkach, kraj jest w stanie klęski, a prezydent zakłada sobie konto na Tik Toku, żeby poprawić wizerunek wśród młodych wyborców?Jak można????!!!!Nie mam zamiaru bezczynnie się przyglądać jak Pańskie osobiste obsesje rujnują mi życie i zaczynają rujnować życie milionów Polek i Polaków. Pan nie ma prawa bawić się w Boga, który będzie decydował o życiu i śmierci obywateli. Nie ma Pan prawa niszczyć firmy, którą tworzyłem tyle lat.Oczekuję od Pana, bo dziś jest Pan prezydentem, premierem i ministrem zdrowia, żeby wprowadził Pan stan klęski żywiołowej, który zamknie nas na miesiąc, po to, żebyśmy nie byli przez Was dożynani całe lato, jesień, a może nawet rok. Po to, żeby się Pan później nie rozpędził i nie wykorzystał środków przymusu, żeby nas w domach zatrzymać na bardzo długo, tak byśmy nie mogli w razie czego protestować, gdy będzie Pan łamał prawo.Chcemy wiedzieć na czym stoimy.Chcemy wiedzieć, czy jesteśmy chorzy, nawet wtedy, gdy nie mamy objawów, bo nie chcemy zarazić bliskich!Róbcie testy wszystkim! Tak jak w Korei.Chcemy wreszcie wrócić do pracy.Chcemy przeżyć.Jeśli nie chce Pan pomóc, niech Pan przynajmniej tego nie utrudnia.Pozdrawiam Norbert .DUDOSTĘPNIAJCIE! Może dotrze do Pana Jarosława.

Bo ksiądz ma ręce konsekrowane - bez wirusa przecież. Przynajmniej tak stwierdził jeden z księży

Bo ksiądz ma ręce konsekrowane - bez wirusa przecież. Przynajmniej tak stwierdził jeden z księży –
poczekalnia

(Nie) Pracuję w Hotelu. Wybierając tą drogę jak szereg ludzi w Polsce, nigdy nie sądziłem, że przez pandemię nie będę mógł wykonywać swojego zawodu. Każdego wieczoru budzę się z niepokojem, że za chwilę mogę dostać informację o zwolnieniu. Mam kredyty, opłaty, na utrzymaniu rodzinę. Nie rozumiem dlaczego rząd (PiS) nie chce nam pomóc. Zacząłem śledzić posiedzenia sejmu i wszystkie ostatnie poczynania,

Każdego wieczoru budzę się z niepokojem, że za chwilę mogę dostać informację o zwolnieniu. Mam kredyty, opłaty, na utrzymaniu rodzinę. Nie rozumiem dlaczego rząd (PiS) nie chce nam pomóc. Zacząłem śledzić posiedzenia sejmu i wszystkie ostatnie poczynania, – ponieważ zaczęło mnie to mocno dotyczyć. Wiem, że nigdy nie będę miał na to wpływu, ale nie dotyczy to tylko mojej osoby tylko milionów Polaków. Jesteśmy oszukiwani, czekają na coś czego nie otrzymujemy. Niedługo nie będziemy umierać z powodu wirusa ale też z głodu, bo nie będziemy mieć środków do utrzymania rodziny. Myślę, że już dawno powinna być wprowadzona pomóc zapewniająca miejsca pracy, żeby to przeczekać a nie ma nic. Rząd nam nie pomoże. Zostaniemy bez niczego z wszystkimi obietnicami,  których nigdy nie zrealizują. Panie Premierze, dziękuję i życzę Panu żeby miał Pan się lepiej od nas.
poczekalnia

Media Polskie vs Czeskie

Media Polskie vs Czeskie – Trafia mnie że w Polsce dziennikarstwo to lans płoty bzdury u Czechów podobnie ale oni przynajmniej dają widzą przykład swoją postawą w dobie wirusa
Źródło: Własne zdjęcie
poczekalnia

Na ratunek światu!

Na ratunek światu! – Pracownicy służby zdrowia to jedni z wielu ludzi, którzy narażają swoje życie by ocalić inne! Życie Twojej mamy, siostry, babci, żony, Twojego brata, tatę, dziadka czy męża!Każdy z nich chciałby teraz spędzić czas ze swoją rodziną, a Ty wychodząc z domu rozprzestrzeniając wirusa im to uniemożliwiasz! Oni ratują świat i wielki szacunek dla nich ❤️ZOSTAŃ w domu, to tak niewiele a może zdziałać cuda!
poczekalnia

Trzeba było wirusa

Trzeba było wirusa – aby telewizja publiczna zaczęła w końcu spełniać swoją misję
poczekalnia

Dzięki Ci Panie za tego wirusa ... ... który zablokował pracę mojej Komisji Smoleńskiej ...

... który zablokował pracę mojej Komisji Smoleńskiej ... –
poczekalnia

czy smalec zabija wirusa?

czy smalec zabija wirusa? –

108-letnia Hilda Churchill, która przeżyła w dzieciństwie hiszpankę, zmarła na koronawirusa i tym samym została najstarszą ofiarą nowego wirusa

108-letnia Hilda Churchill, która przeżyła w dzieciństwiehiszpankę, zmarła na koronawirusa i tym samym została najstarszą ofiarą nowego wirusa –
poczekalnia

Znajomy udostępnił ten post i wiem, może to trochę niestosowne... Ale strasznie mnie bawi. ' Możemy odinstalować i zainstalować ponownie 2020? Wierzę, że ma wirusa.'

Znajomy udostępnił ten post i wiem, może to trochę niestosowne... Ale strasznie mnie bawi.' Możemy odinstalować i zainstalować ponownie 2020? Wierzę, że ma wirusa.' –
Źródło: FB strona grupy The Science Knowledge

Bawełniana maseczka i rękawiczki nie wystarczą, żeby lekarz mający kontakt z zarażonymi nie złapał wirusa

Bawełniana maseczka i rękawiczki nie wystarczą, żeby lekarz mający kontakt z zarażonymi nie złapał wirusa –

Szokujące zwyczaje mieszkańców Malawi we wschodniej Afryce

Szokujące zwyczaje mieszkańców Malawi we wschodniej Afryce – Dziewczynki z południowych rejonów tego kraju są oddawane w ręce mężczyzny, który za pieniądze uprawia z nimi seks. Trafiają do niego, jak tylko osiągną dojrzałość płciową. Seks z dziewczynkami, które niedawno przeszły pierwszą menstruację, jest uważany przez ich rodziców jako forma oczyszczenia. Mieszkańcy są przekonani, że ta kontrowersyjna "tradycja" zapewni długie i spokojne życie całej rodzinie.Historię Erica Anivy, który pracuje w południowym Malawi jako męska prostytutka, przedstawiła telewizja BBC. Ok. 40-letni mężczyzna przyznaje, że proponuje młodym dziewczynom "oczyszczający" rytuał, polegający na uprawianiu seksu. Rodzice dziewczynek płacą mu za to od 4 do 8 euro. Mężczyzna uprawia seks z małymi dziewczynkami, mimo że jest nosicielem wirusa HIV. Nie mówi jednak o tym ich rodzicom.To się w głowie nie mieści, że w XXI wieku są miejsca na świecie, gdzie dochodzi do czegoś takiego...
poczekalnia

stop dyktatury wirusa.... stop dyktatury wirusa...stop dyktatury wirusa.....

stop dyktatury wirusa....stop dyktatury wirusa...stop dyktatury wirusa..... – tak było