Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem 178 takich demotywatorów

poczekalnia
Kuchenne problemy wagi ciężkiej –
0:19
archiwum
Dekalog tak jak każde zasady jest elastyczny, bowiem zło i dobro nie jest bezwzględne i czarno-białe. I należy o tym pamiętać – Np. czy morderstwo jest złe? W naszym społeczeństwie tak, ale gdy jest wojna zabijać trzeba. Albo czy aborcja jest dobra? Niektórzy tak sądzą, jednak dziś już nie kamienujemy brzemiennych nastolatek. Albo czy kradzież jest zła? Zależy od jej wagi, przecież każdy coś wyniósł z zakładu pracy. Politycy kradną z kolei w świetle prawa - jest to złe, ale nic zrobić nie można. Nie mówiąc już o dniu świętym - jeżeli ktoś chce pojechać w niedzielę z rodziną na spływ, to nie będzie w jego połowie szukał Kościoła. Reguły mają służyć ludziom, nie powinny być postrzegane jako sztywne, skostniałe granice
Na pokładzie samolotu namolny pasażer naprzykrzał się Mikowi Tysonowi. 55-letni były mistrz świata wagi ciężkiej w końcu nie wytrzymał i spuścił facetowi wpierdol –
archiwum
Pomagając matkom i dzieciom uciekającym przed agresją rosyjską, nie zapomnijcie o naszych dzieciach, które bardzo potrzebują naszej pomocy i wsparcia. – Ta mała istotka potrzebuje leku za ponad 9 milionów złotych. Zbiórka idzie mozolnie. Lek można podać przed osiągnięciem przez dziecko 13kg wagi. Jagódka waży już 9 kg. Czasu coraz mniej. Nie możesz wpłacić, udostępnij. Pomoc należy się wszystkim. Więc pomagajmy.https://www.siepomaga.pl/jagoda-sma
Znakomici ukraińscy pięściarze będą bronić Ukrainy! – Wasyl Łomaczenko, dwukrotny mistrz olimpijski w boksie i były mistrz świata organizacji WBA, WBO i WBC wstąpił do batalionu obrony terytorialnej Ukrainy.Oleksandra Usyka chyba przedstawiać nietrzeba, to sensacyjny jest mistrz federacji WBA, IBF, WBO i IBO w wadze ciężkiej. Na początku zarzucano mu, że uciekł z Ukrainy gdy potrzeba było pomocy. Bokser musiał na chwilę tylko wyjechać w celach zawodowych, ale już wrócił i jest gotów bronić ojczyzny. Na pokładzie jest też, Jarosław Amosow, mistrz wagi półśredniej organizacji Bellator. 34-latek poinformował na Instagramie, że ewakuował rodzinę "w bezpieczną strefę", a on sam pozostał na Ukrainie, by pomóc w obronie.
 –
 –  W mojej firmie pracował pewien facet - wesoły, towarzyski, przystojny, zadbany, chodził na siłownię, w wolnych chwilach zajmował się modelingiem. Wziął dwa miesiące urlopu i pojechał do Indii. W tym czasie do naszej firmy została przyjęta "bogini11 -100 kg żywej wagi i z ego wyj*banym w kosmos. W każdym możliwym momencie wtrącała swoje przemowy o body positive, o narzucanych stereotypach, o głupich chudych dziewczynach. Dużo opowiadała o tym, jak wielu mężczyzn się do niej przystawiało i jak ich wszystkich odtrącała. Chyba nie muszę mówić, że wszyscy mieli jej po dziurki w nosie, bo była głupia, nachalna i leniwa. Zajmowała dosyć niskie stanowisko i miała niewielki wpływ na rozwój firmy, dlatego wszyscy naśmiewali się z niej za jej plecami. I wtedy Tomek wrócił ze swoich wakacji. A ta „piękność" popłynęła. Przez trzy dni krążyła wokół niego jak Ziemia wokół Słońca, ale Tomek nie był świadomy jej wystąpień z ostatnich dwóch miesięcy i szczerze mówiąc nie pojmował, czego ona od niego chce. W końcu dziewczyna postanowiła wziąć sprawy w swoje ręce i rozpoczęła dialog:- Zazwyczaj to faceci o mnie zabiegają, ale tym razem wyjątkowo zrobię pierwszy ruch i dam ci spróbować się wykazać.Na co Tomek, po swoim wyjeździe, z oczyszczonymi czakrami, odpowiedział bez ogródek:- Na ch*j mi jesteś potrzebna?Jakiż był wizg. Damulka próbowała uświadomić mu, że jest beznadziejny i że traci właśnie szansę swojego życia. Że ona czuje się świetnie w swoim ciele, a on jest burakiem, bo nie dostrzega jej wewnętrznego piękna.
Antoni Czortek. Pięściarz, który przetrwał Auschwitz. W obozie stoczył pojedynek z przedwojennym zawodowym mistrzem Niemiec wagi średniej Walterem Duenningiem który miał przydomek „Krwawy Walter”. Czortek zrobił swoje i znokautował prawie dwukrotnie cięższego SS - mana! Tym pojedynkiem wygrał swoje życie – W obozie stoczył w sumie 15 walk. Żadnej nie przegrał!Antoni Czortek to pięściarski wicemistrz Europy i czterokrotny mistrz Polski. Reprezentował Polskę w kilkudziesięciu meczach państwowych, a także na igrzyskach. "Uważam Czortka za najlepszego zawodnika wagi piórkowej w historii naszego pięściarstwa" - powiedział o nim w 1963 r. legendarny trener Feliks Stamm.Antoni przeżył wojnę, zmarł w 2004 roku
A jeśli ktoś rzuci jakąś uszczypliwą uwagę na temat twojej wagi, zjedz także jego! –
Akademia Górniczo-Hutniczaw Krakowie wprowadziła PlanRówności Płci – „Chcemy, aby nasza uczelnia była miejscem równych szans, wolnym od uprzedzeń i dyskryminacji, zapewniającym bezpieczeństwo osobom pracującym i studiującym, w którym szacunek dla drugiego człowieka, równe traktowanie i poszanowanie różnorodności są ważnymi wartościami”.Plan Równości Płci dla AGH zakłada następujące cele:- zwiększenie świadomości wagi równego traktowania oraz wiedzy o przyczynach, skutkach i przejawach nierównego traktowania ze względu na płeć- wspieranie równego dostępu do karier naukowych, procesów rekrutacji - szczególnie w obszarach, gdzie płeć jest czynnikiem różnicującym- wspieranie godzenia pracy zawodowej oraz życia rodzinnego- zwiększenie różnorodności, w tym równowagi płci w organach i procesach decyzyjnych- zapewnienie warunków do kształcenia oraz wykonywania pracy zgodnie z regułami bezpieczeństwa i przeciwdziałania przejawom seksizmu i molestowania seksualnego Chcemy, aby nasza uczelnia była miejscem równych szans, wolnym od uprzedzeń i dyskryminacji, zapewniającym bezpieczeństwo osobom pracującym i studiującym, w którym szacunek dla drugiego człowieka, równe traktowanie
A opaskę na oczach po to,by mogła mówić, że żadnych łapówekna oczy nie widziała –
archiwum
Komórki odpornościowe mają chronić organizm przed patogenami, czyli wszystkim, co może zaszkodzić lub zabić - jedynym sposobem jest likwidacja i to jest ok – To naturalna regulacja występująca też w całych ekosystemach. Jednakże ludzie przez masowe połowy ryb przyczyniają się do zaburzenia łańcucha pokarmowego.Człowiek niszczy przyrodę, trochę ponarzeka, ale dalej kupuje produkty powiązane z globalnym przemysłem, więc i tak godzi się na zły system. Akceptuje go. Działa w intencji jakiej zdaje mu się, że działał Bóg, eliminując rzekomo niewinne ludy składające dzieci w ofierze Molochowi. Oskarża Go, choć sam nie wspiera lepszego modelu postępowania, a nawet świadomie niszczy to, co go otacza, a nie przykłada większej wagi do koniecznej walki ze złem jaki znamy. Czy to nie jest hipokryzja? I to po tylu tysiącach lat rzekomego rozwoju rozumu i moralności?Do nieodwracalnego kryzysu ekologicznego zostało mniej niż 6 lat.... znamy przyczynę, ale i tak lepiej jest czepiać się na demotach o Boga, w dodatku nie chcą tego zrozumieć.
 –  Sie śmiej sytuacja z naszej granicy. Dronwykrył 3 ludzi tak z 7 km od granicy,ciepłota dwójki z nich wedle wskazań(nie zawsze są prawidłowe) to już wokolicach 33 stopni. Sie myśli na 100%imigranty wpadające w hipotermię trzebaprzejąć zanim zamarzną (chorych i wzłym stanie sie wysyła do szpitali,zdrowych oddaje SG do procedowania) .Na miejscu okazuje sie że nie że to nasiaktywiści "zabłądzili". Trójka, ty po,typiara i takie "pulchne" kij wie co. Naszadowódca (tak dowodziła kobietafeministki powinny takiej pomniki stawiać)jako że to "nieokreślone" ma o dziwomimo na oko "warstwy termicznej"temerature najniższą i dziwne reakcjeźrenic zaczyna konsultować przez radiostan tej osoby i dalsze działania lekarzemna FOBie. W pewny momencie pyta "-Płeć i waga?" na co nieokreślone sięożywia I zaczyna że nie indentyfikuje siez żadną płcią wagi nie poda. Na co naszaPani Popor. "-Jebie mnie jako co sieidentyfikujesz, potrzebuje wiedzieć czyma chu.. czy ci... oraz ile kilo żeby podaćleki i zaplanować transport [ środekbagiennej puszczy 3 km do najbliższegomiejsca gdzie dojedzie karetka] no chybaże identyfikujesz sie jako zamarzniętezwłoki w lesie, wtedy możemy cięzostawić jako karmę dla zwierząt dowiosny."  Ostatecznie wyszło że tojednak ona i waży 90 kg, i miała darmowyprzelot wojskowym W 3 do najbliższejwiochy gdzie czekała karetka.
archiwum
Poznajcie KEFIRA! – Poznajcie KEFIRA! 2 letniego Maine Coona z Rosji. GIGANT! (prawie 13KG wagi a przecież wciąż rośnie bo młody!)
Źródło: ON THE MOVE
archiwum
Jak głupim trzeba być, żeby wyprawiać  święta na kredyt? – Przez 3 dni jeść i pić bez umiaru, a później przez rok spłacać raty i odchudzać się, żeby powrócić do przedświątecznej wagi.
Włączyłem "kalkulator idealnej wagi" i doszedłem do wniosku, że przy mojej aktualnej wadze powinienem mieć 2 metry i 8 centymetrów wzrostu. Także nie mam nadwagi, po prostu jestem niewystarczająco wysoki. A tego nie da się skorygować ćwiczeniami. –

Jesteśmy dziećmi, które nie wyrosły

Jesteśmy dziećmi, które nie wyrosły – "Boimy się kochać, ale chcemy być kochani.Boimy się odpowiedzi wprost, ale lubimy zadawać pytania.Boimy się szczerości, ale zawsze żądamy jej w stosunku do siebie.Boimy się zrobić pierwszy krok, ale czekamy, by ktoś zrobił go w naszą stronę.Boimy się otwartości, ale nie mamy zahamowań, by zranić bliźniego.Boimy się zaufać, ale obrażamy się, gdy ktoś nam nie wierzy.Boimy się być niepotrzebni, ale lekceważymy ukochane osoby.Boimy się podejmować decyzje, ale zrzucamy wszystko na los.Boimy się odpowiedzialności i oskarżamy innych o swoje niepowodzenia.Boimy się opinii tłumu, ale sami łatwo oceniamy innych.Mówimy „nie kochasz mnie”, aby ktoś zapewnił nas, że to nieprawda.Mówimy „zimno mi”, kiedy chcemy, by ktoś nas przytulił.Mówimy „ja ciebie też” w odpowiedzi na słowa o miłości, jakbyśmy odpowiadali na czyjeś uczucie i nie brali odpowiedzialności za swoje własne.Mówimy „wszystko mi jedno”, podczas gdy coś nas dotyka i rani.Mówimy „zostańmy przyjaciółmi”, ale nie mamy zamiaru się przyjaźnić.Mówimy „mamo, tato, nie wtrącajcie się w moje życie!", ale zrzucamy na nich swoje problemy.Mówimy „niczego już od ciebie nie potrzebuję”, gdy chcemy dostać to, na czym nam zależy.Mówimy „kiedyś nie byłeś taki”, podczas gdy sami też byliśmy inni.Mówimy „nie chcę żyć”, gdy chcemy, aby ktoś nas pocieszył.Mówimy „dam sobie radę”, gdy potrzebujemy pomocy.Mówimy „to nie jest najważniejsze”, gdy chcemy przekonać siebie do pogodzenia się.Mówimy „jest mi dobrze bez ciebie”, podczas gdy na siłę szukamy kogoś, kto wypełni nasze życie.Mówimy „ufam ci”, gdy jesteśmy targani brakiem zaufania.Mówimy „robisz to specjalnie!”, podczas gdy sami robimy to samo.Mówimy „już o tobie zapomniałem”, podczas gdy stale myślimy o tym człowieku.Mówimy „to koniec”, kiedy chcemy, by to trwało, ale na naszych warunkach.Mówimy „nie odebrałem telefonu, bo byłem zajęty”, podczas gdy po prostu baliśmy się rozmawiać.Mówimy „zawsze”, „nigdy”, nie mając świadomości, co to oznacza, gdy chcemy nadać przekonującą siłę swoim słowom i nie jesteśmy w stanie dowieść tego czynami.Tak wiele mówimy różnych wyrazów, ale kiedy potrzebne jest otwarte spojrzenie i zaledwie kilka ważnych słów – zaciskamy usta, połykamy słowa i milkniemy. Potem znów mówimy wszystkie te kosmiczne bzdury. Dopiero później, „w myślach” , układamy błyskotliwy monolog we własnej głowie ze wszystkimi istotnymi słowami, poglądami, jak w filmie, a następnie odpowiadamy sami sobie właściwymi zdaniami i właściwymi odpowiedziami… Nienaganny teatr jednego samotnego aktora.Kpimy ze śmierci, ale boimy się latać samolotami.Chcemy, by zostawiono nas w spokoju, ale stale sprawdzamy nieodebrane telefony i smsy.Twierdzimy, że życie jest piękne, ale sami niszczymy je w sobie i wokół siebie.Nie pijemy wody z kranu, bo to szkodzi, ale alkohol, papierosy i fastfoody wchłaniamy bez problemu.Nie cierpimy chamstwa, ale sami łatwo wpadamy w złość i niezadowolenie w stosunku do świata i innych.Mówimy o radości, ale własny uśmiech trzymamy pod kluczem.Denerwują nas cudze wady, ale własne nazywamy „oryginalnością”.Nie przywiązujemy wagi do opinii publicznej, ale stale pytamy „co ludzie powiedzą?”, „co pomyślą inni?”Denerwuje nas cudze bogactwo, ale nie mamy nic przeciwko temu, by je dostać.Zamykamy drzwi na trzy spusty, ale czekamy na cud.Wiemy, jak zmienić świat, ale nie chcemy zmieniać siebie.Denerwują nas cudze zalety, ponieważ czujemy się z nimi nieswojo.Potrzebujemy stabilizacji, ale sami potrafimy niebezpiecznie rozbujać łódź przy najmniejszym podmuchu wiatru.Jesteśmy uprzejmi wobec obcych, ale obcesowi wobec bliskich.Widzimy w innych własne odbicie i to nas drażni.Pragniemy zrozumienia, ale nigdy nie myślimy o motywach innych ludzi.Obrażamy się, gdy ktoś sprawia nam przykrość, ale zapominamy o elementarnym dziękowaniu.Ktoś bez przerwy jest nam coś winien, ale zapominamy o własnych długach.Nie lubimy plotek, ale bez pytania ingerujemy w czyjeś życie.Odchodzimy, by nas zawracano.Prowadzimy dysputy o cierpliwości, ale nie potrafimy nawet słuchać bez przerywania.Przechowujemy grube tomy cudzych grzechów, ale nigdy nie zaglądamy do notesu dobrych uczynków.Panicznie boimy się śmierci, ale żyjemy tak, jakbyśmy byli nieśmiertelni.Po prostu… jesteśmy dziećmi, które nie wyrosły…"
Źródło: Tatyana Varukha
Polak wynalazł pierwszego na świecie załogowego drona! – Jetson ONE to pierwszy pasażerski oktokopter, który wyszedł z fazy prototypu i trafił do seryjnej produkcji w Europie. W drugiej połowie przyszłego roku do klientów wysłanych zostaną pierwsze egzemplarze, których pomysłodawcą i twórcą jest Polak Tomasz Patan! Pasażerskie drony trsfią na nasze nieba. Chociaż drony to z założenia maszyny bezzałogowe, to właśnie typowego drona konstrukcja Polaka najbardziej przypomina.Maszyna osiąga prędkość maksymalną 100 km/h, a długość lotu wynosi maksymalnie 20 min. Czas ten zależy od wagi pilota i spada do 15 min przy wadze 85 kg. Nie jest to więc maszyna na dalekie trasy, ale jej konstruktorzy chwalą się, że ładowanie baterii trwa zaledwie godzinę!Twórca prowadzi rozmowy z polskim Urzędem Lotnictwa Cywilnego by drony z ludźmi mogły latać w Polsce!
W pewnym momencie stracił około 420 kg, co było drugą największą ludzką utratą wagi jaką kiedykolwiek udokumentowano –