Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem 40 takich demotywatorów

Antyszczepionkowcy na grubo

 –  Ogólnopolskie Stowarzyszenie Wiedzy oSzczepieniach STOP NOP19 kwietnia o 21:48Witam, chciałabym spytać w jakim wieku dzieckopowinno przebyć wściekliznę żeby się uodporniło?

Ten niezręczny moment, kiedy nie możesz innym mówić co mają robić, tylko od twojej wiary zależy twoje życie

Ten niezręczny moment, kiedy nie możesz innym mówić co mają robić, tylko od twojej wiary zależy twoje życie –  allUkryte TerapieJerzy Zięba- grupa18 min temu .Dziękuję za przyjęcie do grupyPilna sprawa. Ugryzł mnie kot przybłędę.Zastanawiam się, czy jechać do szpitala... bojęsię, że będą chcieli zaszczepić.... ale boję sięteż tężca i wścieklizny - co robić?Komentarze: 4
archiwum

Churchill o Islamie: "Jak straszne są przekleństwa jakie mahometanizm nakłada na swych czcicieli! Poza fanatycznym szaleństwem, które jest tak niebezpieczne dla człowieka jak wścieklizna dla psa, jest też ta pełna strachu apatia. "

Churchill o Islamie: "Jak straszne są przekleństwa jakie mahometanizm nakłada na swych czcicieli!  Poza fanatycznym szaleństwem, które jest tak niebezpieczne dla człowieka jak wścieklizna dla psa, jest też ta pełna strachu apatia. " – "Efekty tego są widoczne (…) gdziekolwiek zwolennicy Proroka rządzą lub mieszkają. Upadła zmysłowość deprawuje życie z jego dostojeństwa i wytworności, następnie z jego godności i świętości. Fakt, że w prawie mahometańskim każda kobieta musi należeć do jakiegoś mężczyzny jako jego absolutna własność, musi opóźniać ostateczne zniesienie niewolnictwa do czasu, aż wiara islamu zaniknie jako siła między ludźmi. Indywidualnie muzułmanie mogą okazywać znakomite właściwości. Tysiące staje się lojalnymi i odważnymi żołnierzami Królowej; wszyscy wiedzą jak umierać; ale, wpływ tej religii paraliżuje rozwój społeczeństwa wśród tych, którzy się nią kierują. Nie ma na świecie większej siły degenerującej. Daleki od upadku, mahometanizm jest militarną i prozelityzującą wiarą. (…) gdyby nie to, że chrześcijaństwo chroni się w silnych ramionach nauki, cywilizacja współczesnej Europy mogłaby upaść, jak upadła cywilizacja starożytnego Rzymu."
Źródło: wikicytaty

Antyszczepionkowcy niezbyt chętnie dzielą się swoją wiedzą

 –  Jowita Ogólnopolskie Stowarzyszenie Wiedzy o Szczepieniach STOP NOP 19 kwietnia o 21.4t Witam , chciałabym spytać w jakim wieku dziecko powinno przebyć wściekliznę żeby się uodporniło? Lubię to! Dodaj komentarz Udostępnij • Ali Odporność gwarantowana po kontakcie z kimś takim jak ty;-) Lubię to± Odpowiedz Więcej 19 kwietnia o 2211 Jowita to że czegoś nie wiem to nie powód żeby mnie obrażać 1 1 komentarz
archiwum

Niech antyszczepionkowcy spróbują wyleczyć wściekliznę

Niech antyszczepionkowcy spróbują wyleczyć wściekliznę – Jedynym sposobem na wyleczenie wścieklizny jest podanie szczepionki, która działa szybciej niż rozwija się sama choroba.
archiwum

Wścieklizna

Wścieklizna – Zwierzęta podejrzane o wściekliznę zwykle się usypia. Leczenie jest zabronione. Więc jeśli nienarodzone dzieci można traktować jak przedmioty, to może wściekłe kobiety można traktować jak wściekłe psy?
Źródło: tvn24.pl
archiwum

Antyszczepionkowcy biorą się za zwierzęta. Namawiają do nieszczepienia psów

Antyszczepionkowcy biorą się za zwierzęta. Namawiają do nieszczepienia psów – Od dłuższego czasu głośno robi się o zagrożeniach, jakie rzekomo niesie za sobą szczepienie dzieci. Mimo iż teoria o rzekomym autyzmie poszczepiennym została obalona wieloma badaniami (w tym zamawianymi przez samych antyszczepionkowców), ciągle rośnie w Polsce liczba antyszczepionkowców, a także foliarzy, wierzących że szczepionki to spisek firm farmaceutycznych stworzony  w celu "depopulacji ludzkości". Zabieg wywoływać ma wśród dzieci rzekomo groźne choroby. Teraz "aby zaoszczędzić tych chorób" zwierzętom, właściciele psów i kotów decydują się nie szczepić ich, twierdząc, że nic im nie grozi. Swoje stanowisko popierają twierdzeniem, że wścieklizna i tak nie jest problemem w Polsce, więc nie ma potrzeby szczepienia zwierzęcia. Zapobiegać ewentualnym infekcjom ma zdrowe odżywianie i miłość.Mam nadzieję, że sądy w Polsce będą przyznawać sześciocyfrowe odszkodowania za pogryzienie przez nieszczepione psy...
archiwum

WŚCIEKLIZNA LISÓW

WŚCIEKLIZNA LISÓW – teren zagrożony

Patrząc na takie pytania aż trudno uwierzyć, że ludzkość nadal istnieje

Patrząc na takie pytania aż trudno uwierzyć, że ludzkość nadal istnieje –  Witam, chciałabym spytać w jakim wieku dzieckopowinno przebyć wściekliznę żeby się uodporniło?Odporność gwarantowana po kontakcie z kimśtakim jak ty;-)to że czegoś nie wiem to nie powód żebymnie obrażać
archiwum

wścieklizna

wścieklizna –

Ach, to były czasy!

Ach, to były czasy! –  My, urodzeni w latach 50-60-70-80-90 tych, wszyscy byliśmy wychowywani przez rodziców patologicznych.Na szczęście nasi starzy nie wiedzieli, że są patologicznymi rodzicami. My nie wiedzieliśmy, że jesteśmy patologicznymi dziećmi. W tej słodkiej niewiedzy przyszło nam spędzić nasz wiek dziecięcy. Wszyscy należeliśmy do bandy osiedlowej i mogliśmy bawić się na licznych budowach. Gdy w stopę wbił się gwóźdź, matka go wyciągnęła i odkażała ranę fioletem. Następnego dnia znowu szliśmy się bawić na budowę. Matka nie drżała ze strachu, że się pozabijamy. Nie chodziliśmy do prywatnego przedszkola. Rodzice nie martwili się, że będziemy opóźnieni w rozwoju. Uznawali, że wystarczy, jeśli zaczniemy się uczyć od zerówki.Nikt nie latał za nami z czapką, szalikiem i nie sprawdzał czy się spociliśmy. Z chorobami sezonowymi walczyła babcia. Do walki z grypą służył czosnek, miód, spirytus i pierzyna. Dzięki temu nie stwierdzano u nas zapalenia płuc czy anginy. Zresztą lekarz u nas nie bywał, zatem nie miał szans nic stwierdzić. Stwierdzała zawsze babcia. Dodam, że nikt nie wsadził babci do wariatkowa za smarowanie dzieci spirytusem. Do lasu szliśmy, gdy mieliśmy na to ochotę. Jedliśmy jagody, na które wcześniej nasikały lisy i sarny. Mama nie bała się ze zje nas wilk, zarazimy się wścieklizną albo zginiemy. Skoro zaś tam doszliśmy, to i wrócimy.Latem jeździliśmy rowerami nad rzekę, nie pilnowali nas dorośli. Nikt nie utonął.Zimą któryś ojciec urządzał nam kulig starym fiatem, zawsze przyspieszał na zakrętach. Czasami sanki zahaczyły o drzewo lub płot. Wtedy spadaliśmy. Nikt nie płakał, chociaż wszyscy trochę się baliśmy. Dorośli nie wiedzieli, do czego służą kaski i ochraniacze. Siniaki i zadrapania były normalnym zjawiskiem. Szkolny pedagog nie wysyłał nas z tego powodu do psychologa rodzinnego.W sobotę wieczorem zostawaliśmy sami w domu, rodzice szli do kina. Nie potrzebowano opiekunki. Po całym dniu spędzonym na dworze i tak szliśmy grzecznie spać. Pies łaził z nami – bez smyczy i kagańca. Srał gdzie chciał, nikt nie zwracał nam uwagi. Raz uwiązaliśmy psa na sznurku i poszliśmy z nim na spacer, udając szanowne państwo z pudelkiem. Ojciec powiązał nas później na sznurkach i też wyprowadził na spacer. Zwróciliśmy wolność psu, na zawsze. Mogliśmy dotykać inne zwierzęta. Nikt nie wiedział, co to są choroby odzwierzęce.Sikaliśmy na dworze. Zimą trzeba było sikać tyłem do wiatru, żeby się nie obsikać lub „tam” nie zaziębić. Każdy dzieciak to wiedział. Oczywiście nikt nie mył po tej czynności rąk. Stara sąsiadka, którą nazywaliśmy wiedźmą, goniła nas z laską. Ciągle chodziła na nas skarżyć. Rodzice nadal kazali się jej kłaniać, mówić Dzień Dobry i nosić za nią zakupy. Wszystkim starym wiedźmom musieliśmy mówić Dzień Dobry. A każdy dorosły miał prawo na nas to Dzień Dobry wymusić. Dziadek pozwalał nam zaciągnąć się swoją fajką. Potem się głośno śmiał, gdy powykrzywiały się nam gęby.Skakaliśmy z balkonu na odległość. Musieliśmy znać tabliczkę mnożenia, pisać bezbłędnie. Nikt nie znał pojęcia dysleksji, dysgrafii, dyskalkulii i kto wie jakiej tam jeszcze dys… Nikt nas nie odprowadzał do szkoły. Każdy wiedział, że należy iść lewą stroną ulicy i nie wpaść pod samochód, bo będzie łomot.Gotowaliśmy sobie obiady z deszczówki, piasku, trawy i sarnich bobków. Czasami próbowaliśmy to jeść. Jedliśmy też koks, szare mydło, Akron z apteki, gumy Donaldy, chleb masłem i solą, chleb ze śmietaną i cukrem, oranżadę do rozpuszczania oczywiście bez rozpuszczania, kredę, trawę, dziki rabarbar, mlecze, mszyce, gotowany bob, smażone kanie z lasu i pieczarki z łąki, podpłomyki, kartofle z parnika, surowe jajka, plastry słoniny, kwasiory/szczaw, kogel-mogel, lizaliśmy kwiatki od środka. Jak kogoś użarła przy tym pszczoła to pił 2 szklanki mleka i przykładał sobie zimną patelnię.Ojciec za pomocą gwoździa pokazał, co to jest prąd w gniazdku. To nam wystarczyło na całe życie. Czasami mogliśmy jeździć w bagażniku starego fiata, zwłaszcza gdy byliśmy zbyt umorusani, by siedzieć wewnątrz. Jak się ktoś skaleczył, to ranę polizał i przykładał liść babki. Jedliśmy niemyte owoce prosto z drzewa i piliśmy wodę ze strugi, ciepłe mleko prosto od krowy, kranówkę, czasami syropy na alkoholu za śmietnikiem żeby mama nie widziała, lizaliśmy zaparowane szyby w autobusie. Nikt się nie brzydził, nikt się nie rozchorował, nikt nie umarł. Żarliśmy placek drożdżowy babci do nieprzytomności. Nikt nam nie liczył kalorii.Nikt nam nie mówił, że jesteśmy ślicznymi aniołkami. Dorośli wiedzieli, że dla nas, to wstyd. Nikt się nie bawił z opiekunką.Od zabawy mieliśmy siebie nawzajem. Bawiliśmy się w klasy, podchody, chowanego, w dwa ognie, graliśmy w wojnę, w noża (oj krew się lała ), skakaliśmy z balkonu na kupę piachu, graliśmy w nogę, dziewczyny skakały w gumę, chłopaki też jak nikt nie widział. Oparzenia po opalaniu smarowaliśmy kefirem. Jak się głęboko skaleczyło to mama odkażała jodyną albo wodą utlenioną, szorowała ranę szczoteczką do zębów i przyklejała plaster. I tyle. Nikt nie umarł.W wannie kąpało się całe rodzeństwo na raz, później tata w tej samej wodzie. Też nikt nie umarł. Podręczniki szanowaliśmy i wpisywaliśmy na ostatniej stronie imię, nazwisko i rocznik. Im starsza książka tym lepiej. Jedyny czas przed telewizorem to dobranocka. Mieliśmy tylko kilka zasad do zapamiętania. Wszyscy takie same. Poza nimi, wolność była naszą własnością.Nasze mamy rodziły nasze rodzeństwo normalnie, a po powrocie ze szpitala nie przeżywały szoku poporodowego – codzienne obowiązki im na to nie pozwalały. Wszyscy przeżyliśmy, nikt nie trafił do więzienia. Nie wszyscy skończyli studia, ale każdy z nas zdobył zawód. Niektórzy pozakładali rodziny i wychowują swoje dzieci według zaleceń psychologów. Nie odważyli się zostać patologicznymi rodzicami.Dziś jesteśmy o wiele bardziej ucywilizowani. My, dzieci z naszego podwórka, kochamy rodziców za to, że wtedy jeszcze nie wiedzieli jak nas należy „dobrze” wychować. To dzięki nim spędziliśmy dzieciństwo bez ADHD, bakterii, psychologów, znudzonych opiekunek, żłobków, zamkniętych placów zabaw.A nam się wydawało, że wszystkiego nam zabraniają!
archiwum

WIDZIAŁEŚ NIETOPERZA...?

WIDZIAŁEŚ NIETOPERZA...? – ALE SRAJĄCEGO  NA PARAPET W BLOKU ?
archiwum

Najbardziej agresywne

Najbardziej agresywne – PSY ŚWIATA!
Źródło: Złota Piątka - yt

- Panie! Czemu Pan takiego groźnego psa puszczasz bez kagańca? - Biedaczek chory jest. Niedługo umrze, niech się wyszaleje... - Współczuję, a na co choruje? - Na wściekliznę

- Współczuję, a na co choruje?- Na wściekliznę –
archiwum

Dziś odwiedziłem Facebook Partii "razem". Znam się na kulturze wypowiedzi a w kłótniach i wulgaryzmach nie uczestniczę. Przerywam rozmowę i "niech będzie" że mój adwersarz posługując się chamstwem wygrał. Ja swoje wiem. No i wiem kiedy

Dziś odwiedziłem Facebook Partii "razem". Znam się na kulturze wypowiedzi a w kłótniach i wulgaryzmach nie uczestniczę. Przerywam rozmowę i "niech będzie" że mój adwersarz posługując się chamstwem wygrał. Ja swoje wiem. No i wiem kiedy – Natomiast za merytoryczną i kulturalną rozmowę w której widać było że mam inne zdanie dostałem dosłownie po dwóch postach BANA na FB "razem". To samo w podobnym tempie spotkało mnie na FB "KOD". Często czytam w komentarzach zwłaszcza FB "KOD" że robią co mogą by "moderacja" była jeszcze ostrzejsza. NO I MOJE PYTANIE DO TYCH UGRUPOWAŃ >>> O JAKĄ WY  DEMOKRACJE WALCZYCIE O TAKĄ ŻE JAK KTOŚ  MA INNE ZDANIE TO SIĘ GO  WYKLUCZA Z ROZMOWY ? Ps: Zachęcam wszystkich do sprawdzenia tego. Bądźcie kulturalni ale bardzo merytoryczni. Wyliczajcie błędy i opisujcie je źródłowo. BANa DOSTANIECIE NATYCHMIAST. Ja już nie mogę zrobić filmiku czy screenów (np. Programem Bandicam) ale bardzo Was proszę jak będziecie to sprawdzali zróbcie dowody. Róbcie screeny albo filmik jak zostaniecie potraktowani na tych FB gdy macie inne zdanie a chcecie porozmawiać. Jak dla mnie to żadna Demokracja i pro-społeczność to UTOPIA tak jak i Komunizm był UTOPIĄ która głosiła ładne hasła a w praktyce...
archiwum

Dziś odwiedziłem Facebook Partii "razem". Znam się na kulturze wypowiedzi a w kłótniach i wulgaryzmach nie uczestniczę. Przerywam rozmowę i "niech będzie" że mój adwersarz posługując się chamstwem wygrał. Ja swoje wiem. No i wiem kiedy

Dziś odwiedziłem Facebook Partii "razem". Znam się na kulturze wypowiedzi a w kłótniach i wulgaryzmach nie uczestniczę. Przerywam rozmowę i "niech będzie" że mój adwersarz posługując się chamstwem wygrał. Ja swoje wiem. No i wiem kiedy – Natomiast za merytoryczną i kulturalną rozmowę w której widać było że mam inne zdanie dostałem dosłownie po dwóch postach BANA na FB "razem". To samo w podobnym tempie spotkało mnie na FB "KOD". Często czytam w komentarzach zwłaszcza FB "KOD" że robią co mogą by "moderacja" była jeszcze ostrzejsza. NO I MOJE PYTANIE DO TYCH UGRUPOWAŃ >>> O JAKĄ WY  DEMOKRACJE WALCZYCIE O TAKĄ ŻE KTO MA INNE ZDANIE TEGO SIĘ WYKLUCZA Z ROZMOWY ? Ps: Zachęcam wszystkich do sprawdzenia tego. Bądźcie kulturalni ale bardzo merytoryczni. Wyliczajcie błędy i opisujcie je źródłowo. BANa DOSTANIECIE NATYCHMIAST. Ja już nie mogę zrobić filmiku czy screenów (np. Programem Bandicam) ale bardzo Was proszę jak będziecie to sprawdzali zróbcie dowody. Róbcie sreeny albo filmik jak zostaniecie potraktowani na tych FB gdy macie inne zdanie a chcecie porozmawiać. Jak dla mnie to żadna Demokracja i pro-społeczność to UTOPIA tak jak i Komunizm był UTOPIĄ która głosiła ładne hasła a w praktyce...
archiwum

.

. –
archiwum

zaKODowana

zaKODowana –
archiwum

Komitet Obrony Demokracji czyli...

Komitet Obrony Demokracji czyli... – ...Czyli Elektorat ludzi którzy dają się oszukiwać od wielu dekad. Dali się oszukać dla SLD dla PO i PSL dla Nowoczesnej i całej Zjednoczonej Lewicy. To skromne zdjęcie nawet nie jest w stanie zmieścić wszystkich już skompromitowanych twarzy które wcześniej robili w balona tych ludzi. Dziś znów to samo... Znów myślą że robią rewolucje i walczą o dobro Polski. Oni na prawdę tak myślą a prowadzą ich Aferałowie.
archiwum

"Do wnętrza KOD" czyli jak wygląda Manifestacja KOD od środka...

"Do wnętrza KOD" czyli jak wygląda Manifestacja KOD od środka... – (27.02.2016)