Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem 44 takie demotywatory

Otwór włazu do kanału Salzbach w Niemczech

Otwór włazu do kanału Salzbach w Niemczech – Tadzio Norek byłby zachwycony
Źródło: reddit.com

Dziś obchodzimy 16. rocznicę śmierci Marvina Heemeyera, człowieka nękanego przez bezduszną biurokrację, który w odwecie zrównał z ziemią pół miasta

Dziś obchodzimy 16. rocznicę śmierci Marvina Heemeyera, człowieka nękanego przez bezduszną biurokrację, który w odwecie zrównał z ziemią pół miasta – Marvin był mechanikiem samochodowym w miasteczku Granby w Kolorado. W 2001 roku wdał się z ratuszem w spór dotyczący planów zagospodarowania przestrzeni miejskiej. Zmienione chwilę wcześniej plany zakładały budowę fabryki cementu w miejscu, w którym odcięłaby jedyną drogę dojazdową do zakładu Heemeyera, co uniemożliwiłoby mu prowadzenie interesów i uczyniłoby posiadany przez niego grunt praktycznie bezwartościowym. Heemeyer bezskutecznie zabiegał o pozostawienie drogi dojazdowej i składał liczne apelacje od decyzji, jednak ratusz niezmiennie sprzyjał budowie fabryki, a także jawnie krytykował postawę Marvina za pośrednictwem lokalnych mediów.Następnie miejscowa administracja nakazała mu przyłączenie się do miejskiej kanalizacji. Aby to zrobić, Marvin musiałby przekopać się przez trzy metry działki sąsiada, z którym z powodu budowy cementowni był w sporze, i który nie wyrażał na to zgody. Dla władz miasta nie miało to znaczenia i regularnie karały Marvina za brak podłączenia do kanalizacji.Ostatecznie Marvin postanowił wybudować drogę na własny koszt i kupił buldożer Komatsu D335A, równocześnie składając wniosek o niezbędne pozwolenie na budowę drogi, jednak i ten wniosek został odrzucony przez urzędników miejskich. Kiedy kolejne petycje do władz, mediów i lokalnej społeczności nie dały żadnych skutków, Heemeyer poddał się, dzierżawiąc grunt firmie wywożącej śmieci. Umowa zakładała, że miałby on sześć miesięcy na wyprowadzenie się z posesji.Jak się później okazało, okres ten wykorzystał na ulepszenie swojego buldożera, osłaniając go miejscami ponad 30 centymetrami stali i betonu, instalując kamery zapewniające widoczność otoczenia w każdym kierunku, dwa karabiny i jeden pistolet maszynowy pozwalające na prowadzenie ostrzału z wnętrza pojazdu, 900 kilogramowy właz, a w końcu konstruując klimatyzację. 4 czerwca 2004 roku konstruktor zasiadł za sterami buldożera, wyjeżdżając przez ścianę swego dawnego warsztatu, a następnie zrównując z ziemią fabrykę cementu i dom sąsiada. W ciągu kilkugodzinnej wyprawy Heemeyer zniszczył doszczętnie budynek ratusza, siedzibę lokalnej gazety, dom burmistrza i wiele innych budynków publicznych powiązanych z osobami, które były zaangażowane w spór.  Łącznie w gruzach legło 13 budynków.To, że nikt nie został ranny, niektórzy świadkowie przypisywali precyzyjnej kalkulacji działań Heemeyera. Policja i oddziały SWAT próbowały powstrzymać maszynę, ale zarówno ogień z broni długiej, jak i granaty nie miały żadnego wpływu na pojazd, i ostatecznie, po oddaniu ponad 200 strzałów (w tym amunicji przeciwpancernej), siły porządkowe musiały po prostu bezsilnie obserwować wydarzenia. Gdy po pewnym czasie w pojeździe zawiodła chłodnica, a jedna z gąsienic zapadła się w piwnicy sklepu Gambles, operator buldożera sięgnął po pistolet i popełnił samobójstwo. Zarówno pozostawione przez niego nagrania, jak i sposób budowy włazu, wskazują, że nigdy nie zamierzał opuścić buldożera — właz został skonstruowany tak, by jego ponowne otwarcie graniczyło z niemożliwością. Straty spowodowane przez Heemeyera oszacowano na ponad 7 milionów dolarów. Mimo potępienia ze strony lokalnych władz i mediów, dla wielu osób stał się ludowym bohaterem i symbolem sprzeciwu wobec władzy. Buldożer został rozebrany na części, które rozesłano do różnych złomowisk i zniszczono tak, aby nie pozostał po nim żaden ślad

Bóg działa na swoje sposoby, sztuką nie jest wiara, lecz zauważenie tego

Bóg działa na swoje sposoby, sztuką nie jest wiara, lecz zauważenie tego –  Powódź.Woda sięgaJasiowy ponad kolana.Jasiu!Właź do łódkibo utopisz się!Nie!Ja wierze wBoga i On mnieuratuje!Łódka odpłynęła awoda dosięgła Jasiowiponad pas.Jasiek, właź boutopisz się!Ja wierze wBoga i On mnieuratuje!Druga łódka odpłynęła ipo kilku godzinachJasiowi z wodywystawała tylko głowa.Przypłynęła trzecia łódka.Jasiu podaj mirękę bo inaczejutoniesz!Nie! Bóg mi niepozwoli umrzeć!On mnie uratuje!I Jaś utonął.Lecz chłopak od razu trafił donieba i stanął przed bogiem.Panie Boże ja w Ciebietak wierzyłem!Dlaczegomnie nie uratowałeś?Jasiu ja po Ciebieprzeciez trzy łódkiwysłałem!KOM I XXY.

A tak załatwia się radiowóz

A tak załatwia się radiowóz –
0:11

Ej, nie jest tak źle, mamy jeszcze parę dwupłatowców An-2

Ej, nie jest tak źle, mamy jeszcze parę dwupłatowców An-2 – Dwupłatowy AN-2 też Tank Killer. Pilot pod wiatr na przeciągnięciu podlatuje nad czołg, technik wyciąga sprzęt uzbrojenia (toporek) wali we właz, czołgista otwiera zdziwiony, a wtedy technik wstrzeliwuje nabój sygnałowy z jedynego strzelającego sprzętu, czyli pistoletu sygnałowego kal 26 mm i mamy "piekło w czołgu". Po co komu pociski ze zubożonego uranu?

Dlatego własnie opieka nad gówniakiem to nie jest bułka z masłem

Dlatego własnie opieka nad gówniakiem to nie jest bułka z masłem –
0:14

Jak to mówią, ciekawość to pierwszy stopień do piekła

Jak to mówią, ciekawość to pierwszy stopień do piekła –
0:14

Pokrywy włazów w Oklahomie mają mapę miasta z białą kropką pokazującą, gdzie w mieście się znajdujesz

Pokrywy włazów w Oklahomie mają mapę miasta z białą kropką pokazującą, gdzie w mieście się znajdujesz –

Kilka dni temu obchodziliśmy 15. rocznicę śmierci Marvina Heemeyera, człowieka nękanego przez bezduszną biurokrację, który w odwecie zrównał z ziemią pół miasta

Kilka dni temu obchodziliśmy 15. rocznicę śmierci Marvina Heemeyera, człowieka nękanego przez bezduszną biurokrację, który w odwecie zrównał z ziemią pół miasta – Marvin był mechanikiem samochodowym w miasteczku Granby w Kolorado. W 2001 roku wdał się z ratuszem w spór dotyczący planów zagospodarowania przestrzeni miejskiej. Zmienione chwilę wcześniej plany zakładały budowę fabryki cementu w miejscu, w którym odcięłaby jedyną drogę dojazdową do zakładu Heemeyera, co uniemożliwiłoby mu prowadzenie interesów i uczyniłoby posiadany przez niego grunt praktycznie bezwartościowym. Heemeyer bezskutecznie zabiegał o pozostawienie drogi dojazdowej i składał liczne apelacje od decyzji, jednak ratusz niezmiennie sprzyjał budowie fabryki, a także jawnie krytykował postawę Marvina za pośrednictwem lokalnych mediów.Następnie miejscowa administracja nakazała mu przyłączenie się do miejskiej kanalizacji. Aby to zrobić, Marvin musiałby przekopać się przez trzy metry działki sąsiada, z którym z powodu budowy cementowni był w sporze, i który nie wyrażał na to zgody. Dla władz miasta nie miało to znaczenia i regularnie karały Marvina za brak podłączenia do kanalizacji.Ostatecznie Marvin postanowił wybudować drogę na własny koszt i kupił buldożer Komatsu D335A, równocześnie składając wniosek o niezbędne pozwolenie na budowę drogi, jednak i ten wniosek został odrzucony przez urzędników miejskich. Kiedy kolejne petycje do władz, mediów i lokalnej społeczności nie dały żadnych skutków, Heemeyer poddał się, dzierżawiąc grunt firmie wywożącej śmieci. Umowa zakładała, że miałby on sześć miesięcy na wyprowadzenie się z posesji.Jak się później okazało, okres ten wykorzystał na ulepszenie swojego buldożera, osłaniając go miejscami ponad 30 centymetrami stali i betonu, instalując kamery zapewniające widoczność otoczenia w każdym kierunku, dwa karabiny i jeden pistolet maszynowy pozwalające na prowadzenie ostrzału z wnętrza pojazdu, 900 kilogramowy właz, a w końcu konstruując klimatyzację. 4 czerwca 2004 roku konstruktor zasiadł za sterami buldożera, wyjeżdżając przez ścianę swego dawnego warsztatu, a następnie zrównując z ziemią fabrykę cementu i dom sąsiada. W ciągu kilkugodzinnej wyprawy Heemeyer zniszczył doszczętnie budynek ratusza, siedzibę lokalnej gazety, dom burmistrza i wiele innych budynków publicznych powiązanych z osobami, które były zaangażowane w spór.  Łącznie w gruzach legło 13 budynków.To, że nikt nie został ranny, niektórzy świadkowie przypisywali precyzyjnej kalkulacji działań Heemeyera. Policja i oddziały SWAT próbowały powstrzymać maszynę, ale zarówno ogień z broni długiej, jak i granaty nie miały żadnego wpływu na pojazd, i ostatecznie, po oddaniu ponad 200 strzałów (w tym amunicji przeciwpancernej), siły porządkowe musiały po prostu bezsilnie obserwować wydarzenia. Gdy po pewnym czasie w pojeździe zawiodła chłodnica, a jedna z gąsienic zapadła się w piwnicy sklepu Gambles, operator buldożera sięgnął po pistolet i popełnił samobójstwo. Zarówno pozostawione przez niego nagrania, jak i sposób budowy włazu, wskazują, że nigdy nie zamierzał opuścić buldożera — właz został skonstruowany tak, by jego ponowne otwarcie graniczyło z niemożliwością. Straty spowodowane przez Heemeyera oszacowano na ponad 7 milionów dolarów. Mimo potępienia ze strony lokalnych władz i mediów, dla wielu osób stał się ludowym bohaterem i symbolem sprzeciwu wobec władzy. Buldożer został rozebrany na części, które rozesłano do różnych złomowisk i zniszczono tak, aby nie pozostał po nim żaden ślad

Znajomy: właź, nie bój się... nasz pies nie gryzie... Pies

Pies –

Ogromny mors śpiący na włazie rosyjskiej łodzi podwodnej, uniemożliwiający załodze wyjście

Ogromny mors śpiący na włazie rosyjskiej łodzi podwodnej, uniemożliwiający załodze wyjście –

O popatrz, jakiś właz zasłonięty patykami, ciekawe co jest w środku...

O popatrz, jakiś właz zasłonięty patykami, ciekawe co jest w środku... –
0:47

Wodociągi postawiły na sztukę w kanalizacji

Wodociągi postawiły na sztukę w kanalizacji –

Koty już takie są:

 –  W domuNo właź gnoju!U weterynarzaNo wyłaź gnoju!

O miłość trzeba dbać:

 –  Oto skrzynia na moje skarbyA największym skarbem jest moja żonaWŁAŹ DO SKRZYNI!NIE!
archiwum

Co będziesz jechał w Bieszczady Właź!

Co  będziesz jechał w BieszczadyWłaź! –
archiwum

Obrus czy właz?

Obrus czy właz? – Co Pan Ryszard zabierze na Sylwestra?
archiwum

Chciałaś równouprawnienia... To teraz właź do szafy...

To teraz właź do szafy... – ...a ja pogadam z Twoim mężem

Grażyna, mam cię dość

Grażyna, mam cię dość – Zamknij właz, lecę w kosmos

Właź Grażyna!

Właź Grażyna! – Nie będzie nam Unia Europejska mówić jak żyć!