Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem 812 takich demotywatorów

Z powodu koronawirusa zmarł Stephen Cooper - bohater jednego z najsłynniejszych zdjęć związanych z zamachem na World Trade Center, uwieczniony na fotografii jak ucieka ze słynnego budynku

Z powodu koronawirusa zmarł Stephen Cooper - bohater jednego z najsłynniejszych zdjęć związanych z zamachem na World Trade Center, uwieczniony na fotografii jak ucieka ze słynnego budynku – Mężczyzna ponoć zwykł trzymać to zdjęcie przy sobie i chwalić się nim przy rodzinie i znajomych

Kiedy leciałeś na super laskę z internetu i w końcu zobaczyłeś ją na żywo

Kiedy leciałeś na super laskę z internetu i w końcu zobaczyłeś ją na żywo –
0:02
archiwum

Tytan ucieka Saturnowi 100 razy szybciej niż sądzono

Tytan ucieka Saturnowi 100 razy szybciej niż sądzono – Najnowsze analizy danych z sondy Cassini wskazują na to, że Tytan oddala się od Saturna w tempie 11 centymetrów rocznie. Jest to tempo ponad stukrotnie większe niż do tej pory myśleliśmy. To odkrycie może pomóc nam zrozumieć wpływ planety na orbity swoich księżyców, a w konsekwencji czego być może dowiemy się jak przebiega ich ewolucja w przyszłości.
Źródło: YouTube

Sprytny złodziej samochodowy ucieka w pięknym stylu

Sprytny złodziej samochodowy ucieka w pięknym stylu – Uważnie obserwujcie kierowcę srebrnego auta uciekającego przed policją. To Anglia, więc kierownica jest po prawej stronie
0:36
archiwum

Tak z ciekawości

Tak z ciekawości – Dlaczego femi(nazi)stki nie mają nic przeciwko patriarchalnemu systemowi Kościoła, gdzie kobiety/siostry zakonne to "służebnice'?  Nie ma Sióstr zakonnych na wysokich stanowiskach, żadnych "biskupic", "kardynałowych"...tyle kobiet ucieka z szeregów Kościoła, bo jest poniżanych... Zaciągają się do zakonów chcąć służyć Bogu a prawda jest taka, że usługują mężczyznom. Ekhem, księżom. Ale feministki wolą walczyć o prawa krów, które są wyzyskiwane jako dawczynie mleka. Serio? No serio??
Źródło: feminizm, feministki, kościół
archiwum

Sprawy ważne i ważniejsze

Sprawy ważne i ważniejsze – Polska nie prowadzi żadnej polityki retencji wody. Zamiast zatrzymywać wodę, która płynie w rzekach, każda kropla wody, która spadnie w Polsce albo paruje albo ucieka do morza. I tak mamy albo powodzie albo susze. Zero buforowania. Za komuny planowano wybudowanie 13 spiętrzeń na Wiśle. Są dwa. Tama we Włocławku (na zdjęciu) jest przeciążona od lat. Średni poziom głębokości wód gruntowych podniósł się znacznie na przestrzeni ostatnich lat. Zamieniamy się w pustynie. Zamiast polityki retencji wody, który jest projektem na kilka pokoleń i  setki miliardów złotych tematy w debacie publicznej to głównie: LGBT, aborcja, 500+, prezes Kaczyński, Grodzki wygłaszjące orędzia Urbi et Orbi itd itp.
archiwum

Kto to powiedział?

Kto to powiedział? – Będę prezydentem, który słucha i służy obywatelom;    Będę prezydentem dialogu, porozumienia i rozmowy;    Będę prezydentem, który przywróci Polakom zaufanie do państwa i poczucie godności;    Będę prezydentem, który troszczy się o bezpieczeństwo Polaków;    Będę prezydentem, który buduje państwo uczciwe i sprawiedliwe;    Będę prezydentem, który z troską i zrozumieniem odnosi się do każdego obywatela;    Będę prezydentem Polski przyszłości. Silnego, sprawnego państwa w centrum zjednoczonej Europy;    Będę prezydentem Polski dumnej ze swojej historii, swoich przodków i korzeni, Polski, która pamięta i czci swoich bohaterów;    Będę prezydentem, który nie unika trudnych sytuacji, który nie ucieka, kiedy powinien być arbitrem;    Będę prezydentem aktywnym, który chce korzystać z inicjatywy ustawodawczej.

Jak czytam tego typu posty to szlag mnie trafia, w jakim ja ku*wa kraju żyję...

 –  Dariusz Misiuna28 marca o 21:28 · DŁUGI TYDZIEŃ W PIEKLE CZYLI W POLSCEPiątek: Rano przywożę matkę z warszawskiego szpitala-widmo na ul. Banacha, gdzie miała „prosty zabieg” bronchoskopii w związku z komplikacjami choroby nowotworowej. W szpitalu wybuchła epidemia, lekarze jednak nie używali maseczek. Dowiaduję się za to, że pomimo jej zerowej odporności kazano jej długo czekać w Izbie Przyjęć oraz przechodzić przez salę z brudną pościelą. Po powrocie do domu dostaje wysokiej gorączki. Myślimy, że to może być reakcja organizmu po zabiegu, choć wzbudza to w nas niepokój.Sobota: Matka rano ma 40 stopni. Dochodzi uporczywy kaszel. Próbuję dodzwonić się do przychodni, nikt nie odbiera. Pojawia się we mnie myśl, że należałoby sprawdzić, czy nie zarażono jej koronawirusem. Wydzwaniam też do Wojewódzkiej Stacji Epidemiologicznej, również bez skutku. Telefoniczny konsultant Narodowego Funduszu Zdrowia twierdzi, że należy uderzać do WSE lub do szpitala zakaźnego. Dzwonię więc na Wolską, nikt nie odbiera. Próbujemy zbić temperaturę paracetamolem. Obniża się o kilka stopni by po kilku godzinach rosnąć do 40. Kaszel się nasila.Niedziela: Matka rano ma 40,5 stopni. Dzwonimy na pogotowie. Dowiadujemy się byśmy „nie blokowali linii”, ponieważ „jak ktoś ma białaczkę i chłoniaka, to nie jest powód dla wzywania pogotowia, zajmujemy się tylko koronawirusem”. Przychodnia milczy. Instytut Hematologii, w którym przechodziła chemioterapię, również milczy. Lekarz kontaktowy z Banacha jako jedyny odbiera telefon. Mówi, że bardzo mu przykro, ale system jest niewydolny i dopóki u matki nie wykluczą koronawirusa, nie przyjmą jej do Instytutu Hematologii. Sugeruje jak najszybsze wezwanie karetki do zakaźnego, ponieważ przejazd samochodem wiąże się z dłuższą ścieżką oczekiwania, której może nie przeżyć. Ponieważ na Wolskiej ani Wołoskiej nikt nie odbiera, piszę mail do Wojewódzkiej Stacji Epidemiologicznej. Matka kaszle i ledwie łapie oddech.Poniedziałek: Matka niknie w oczach. Raz jeszcze dzwonię na pogotowie i mówię o dusznościach. Bardzo niechętnie, ale przyjmują zlecenie. Przyjeżdża wóz pancerny. Ratownicy ubrani w potrójne mundury najpierw rozmawiają ze mną przez megafon, potem opieprzają za to, że mój 95-letni ojciec i zatrudniona opiekunka nie noszą maseczek, w końcu zaś po bardzo niemiłej rozmowie zabierają matkę do szpitala na Szaserów, gdzie robią jej test na koronawirusa. Po półtoragodzinnym oczekiwaniu na powrotny transport medyczny, wraca do domu. Temperatura rośnie do 41 stopni, a mnie gotuje się krew i pęka serce.Wtorek: Czekamy na wyniki testu, które obiecano nam przedstawić w ciągu jednego lub dwóch dni. W międzyczasie dodzwaniam się do lekarza rodzinnego i proszę o jakąkolwiek pomoc, ponieważ matka tak koszmarnie się czuje, że może nie doczekać wyników badań. Słyszę, że nie może narażać swojego zdrowia oraz innych pacjentów, a poza tym to, wbrew temu co mówią w telewizji, nie jest zobowiązana do całodobowego dyżuru pod telefonem, tylko pracuje do 14. W radiu słyszę głos kogoś z rządu o wielkich sukcesach w walce z epidemią oraz o tym, że warto być cierpliwym, ponieważ „cierpliwość to dobro”. Jestem zły, jestem wściekły, jestem wkurwiony. Patrzę na zegar, jak klik, klik, minuta po minucie ucieka życie, nie dzwoni nikt z wynikami testu. Nie mam już serca rozmawiać ze „służbą” zdrowia. Telefon chwyta Samuela. Dzwoni od instytucji do instytucji, od lekarza do lekarza. Słyszymy dziesiątki pustych słów o procedurach, niemocy, wyższej konieczności. Zapisujemy kolejne numery telefoniczne. Nie sposób dociec, gdzie można otrzymać wyniki testu.Środa: Nad ranem dzwoni pani z WSE. Trzy dni od zgłoszenia. Prosi o nasze dane i mówi, że zostaniemy objęci kwarantanną. Pytam, czy mogą nam dostarczyć jakąś pomoc? Słyszę, że oni nie są od tego. Dziękuję pięknie za rozmowę. Kolejne telefony. Kolejne puste słowa. Zbywanie, ignorowanie, zabawa w gorący kartofel. Opiekunka rodziców ucieka na Ukrainę. Matka już niemal kona.Czwartek: Ostatecznie udaje się nam dodzwonić na Oddział Dermatologii szpitala na Szaserów przerobiony na punkt badań zakaźnych. Słyszymy, że matka nie ma wirusa. Możemy więc działać dalej. Tylko że nikt nie odbiera telefonów. A matka niknie. W końcu dodzwaniamy się do Instytutu Hematologii. Jeśli otrzymamy potwierdzenie na piśmie, że matka nie ma wirusa, przyjmą ją do siebie… w poniedziałek. Czy was do reszty porąbało, przecież moja matka może nie dożyć poniedziałku? Nasze argumenty zostają wysłuchane. Po dość trudnej rozmowie ze szpitalem na Szaserów i tekstach o procedurach, wyższej konieczności i niemocy, okazuje się, że jednak można wydrukować dany dokument i ktoś może go podpisać. W szpitalu nie ma skanera, więc jedziemy i odbieramy go sami.Piątek: Matka na w pół przytomna trafia do Instytutu Hematologii. Muszę zawieźć ją sam, gdyż karetka mogłaby ją zawieźć tylko do najbliższego szpitala. W drodze, co kilka minut, spoglądam na nią, czy jeszcze oddycha. Przetaczają jej krew. Podłączają pod aparat tlenowy. Trzymają na pustym oddziale. Robią kolejny test na obecność wirusa.

"Najlepszy czas, którego F1 nie może pominąć. Kubica udowodnił, że jest niezniszczalnym kierowcą, mimo jego ograniczeń" - mocny i emocjonalny tekst doświadczonego włoskiego dziennikarza po wyczynie Roberta Kubicy podczas testów Formuły 1

"Najlepszy czas, którego F1 nie może pominąć. Kubica udowodnił, że jest niezniszczalnym kierowcą, mimo jego ograniczeń" - mocny i emocjonalny tekst doświadczonego włoskiego dziennikarza po wyczynie Roberta Kubicy podczas testów Formuły 1 – Ciekawy tekst Franco Nugnesa ukazał się na łamach włoskiego motorsportu. Najlepszy czas dnia testów w Barcelonie jest według niego pewnym wynagrodzeniem dla Kubicy za fatalny rok w Williamsie.  "Polak zakończył pierwszy dzień drugiej tury testów w Barcelonie na czele tabeli Alfą Romeo. Oczywiście Robert miał opony C5, pusty zbiornik i silnik Ferrari w trybie kwalifikacyjnym, ale jego okrążenie ma symboliczną wartość, która jest warta legendy. Polak był jedynym kierowcą rezerwowym jeżdżącym podczas testów i forma Kubicy nie może zostać pominięta"."Znalezienie tempa zajęło Kubicy zaledwie pół dnia. Dla Roberta musi być to satysfakcja, która spłaca mu rok poświęcenia. Kubica czuje, że jest mistrzem, który mógłby walczyć o mistrzostwo świata, gdyby nie ten przeklęty wypadek w Ronde di Andora 2011, który skaleczył jego ciało, ale nie psychikę"."Formula 1 nie może zapomnieć tego dnia. Nie można tego zredukować do epizodu. Każdy zespół kieruje się swoim harmonogramem prac, bez patrzenia na innych, tak jak być powinno, ale okrążenie Roberta usatysfakcjonowało dział techniczny w Hinwil. Jeden z przedstawicieli zespołu doceniał fakt, że Kubica wiedział, jak zarządzać miękkimi oponami w pierwszym sektorze, by nadal mieć dobrą przyczepność w trzecim. U innych w ostatniej sekcji opony były już skończone. Doświadczenie Roberta będzie jedną z rzeczy, które Alfa Romeo będzie w stanie wykorzystać, licząc na awans w klasyfikacji konstruktorów" - pisze Nugnes."To również prawdopodobnie wynagradza Kubicy ubiegłoroczny sezon, w którym został upokorzony przez najgorszego Williamsa w historii. Musiał walczyć o przedostatnie miejsce w tabeli z Georgem Russellem, młodym człowiekiem, który potrzebował całej „pomocy” zespołu by pokazać Toto Wolffowi, że nie „namaścił” niewłaściwego człowieka", i któremu nie wystarczyło talentu by pokonać w tabeli kierowcę jeżdżącego jedną ręką."Robert nigdy nie narzekał udowadniając, że jest profesjonalistą. A musiało być mu bardzo trudno w Williamsie przez cały sezon walczyć z wiatrakami. Ale jego historia znalazła wreszcie właściwy tor - kierowca, który nie znalazł miejsca jako wyścigowy, był pożądany przez kilka zespołów do roli kierowcy testowego - być może też z powodu atrakcyjnego budżetu firmy, która uwierzyła w jego historię. Dziś Kubica udowodnił, że jest niezniszczalnym kierowcą, mimo jego ograniczeń. Sam dziś przyznał, że tor w Barcelonie był dla niego 3 zakręty krótszy niż w ubiegłym roku. Nie dlatego, że zmienił się layout obiektu, ale dlatego, że Robert nie musiał odejmować gazu w samochodzie, który ucieka z toru i miał do dyspozycji takie warunki, jak inni"."Tego dnia F1 nie może za szybko zapomnieć. Kubica nie jest Nikitą Mazepinem, który był najszybszy w mistrzowskim Mercedesie podczas testów w Hiszpanii. Kubica był najszybszy Alfą Romeo, która będzie walczyła w drugiej połowie stawki. Dziękuję Robert ponieważ widać, że F1 nie jest stworzona jedynie ze śrub i systemów DAS, ale również ludzi. I fenomenów" - kończy Franco Nugnes

Historia kradzieży, która uczy by nie oceniać po pozorach

 –  Zatrudniliśmy nowego ochroniarza. Troszkę tępy, ale bardzo dobry człowiek. Pewnego razu zginęły ze stołu pieniądze dyrektora. Oczywistym było, że od razu wszyscy podejrzewali nowo przyjętego, bo wcześniej takie kradzieże się nie zdarzały. Poszliśmy całym tłumem do ochrony obejrzeć zapis z kamer. Nowy ochroniarz zdziwiony pyta o co chodzi, więc mówimy mu, że musimy sprawdzić nagrania, bo podejrzewamy, że wśród nas pracuje złodziej. Na co on odpowiada: „no już bez przesady, tylko trochę sobie wziąłem". Po jego wypowiedzi nastała cisza i wszyscy tylko czekali aż pokaże nam zapis z kamer. A tam na kamerze sekretarka wbija do pokoju dyrka, bierze cały hajs i ucieka. Na kolejnym nagraniu zobaczyliśmy jak nasz nowy ochroniarz robi obchód i bierze sobie dwa ciastka do kieszeni z poczęstunku dla gości. Sekretarka została zwolniona, a w kantorku ochroniarza teraz regularnie stoi miska z ciastkami.

Trzeba cieszyć się z małych rzeczy, bo życie szybko ucieka

Trzeba cieszyć się z małych rzeczy,bo życie szybko ucieka –

Przeprowadziliśmy małą symulację epidemii w Polsce. Dziękujemy za pomoc Elonowi Muskowi, Politechnice Rzeszowskiej i Filipowi Chajzerowi

Przeprowadziliśmy małą symulację epidemii w Polsce. Dziękujemy za pomoc Elonowi Muskowi, Politechnice Rzeszowskiej i Filipowi Chajzerowi – Dzień 0. Liczba zarażonych: 1Pani Euzebia, lat 73, zjada cebulę, którą wyhodowała na działce. Nie wie, że cebula zmutowała od smogu i jakiegoś takiego wszechobecnego w Polsce wkurwienia. Tak powstaje wirus i pierwsza zarażona.Dzień 1 Liczba zarażonych: 1Pani Euzebia udaje się do lekarza. Po czterech godzinach w kolejce, lekarz rzuca na nią okiem, przepisuje jej Biseptol i każe iść do domu.Dzień 2. Liczba zarażonych: 577Jest niedziela, więc pani Euzebia udaje się do kościoła pomimo gorączki. Zaraża kaszląc i kichając w komunikacji miejskiej, a potem robi generator do zarażania maczając palce w wodzie święconej w przedsionku kościoła.Dzień 6. Liczba zarażonych: 5122 Liczba zgonów: 45Szpitale pękają w szwach. Nikt nie wie co się dzieje. Starosta, burmistrz miasta powiatowego, oraz 26 ich zastępców, są nieuchwytni.Dzień 8. Liczba zarażonych: 11 462 Liczba zgonów: 102Całe województwo jest pogrążone w chaosie, kolejne szpitale raportują przypadki nieznanej choroby. W TVP po raz pierwszy wspominają o chorobie i środkach zapobiegawczych, jak unikanie podawania rąk i osłanianie twarzy. Okraszone nagraniami Tuska ściskającego dłonie światowych przywódców i całujących ich policzki na powitanie.Dzień 10. Liczba zarażonych 86 000 Liczba zgonów: 322, 30 w wyniku panikiRząd prewencyjnie odcina internet, żeby walczyć z sianiem paniki.Dzień 20. Liczba zarażonych 3227856 Liczba zgonów 902Decyzja o odcięciu i kwarantannie województwa utyka w martwym punkcie, z powodu sporu kompetecyjnego. Przetarg na maseczki wygrywa MASECZKOPOL SP. Z.O.O niejasno powiązany z obozem władzy. Z racji źle rozpisanych warunków przetargu, w ośrodkach zdrowia dystrybuowane są maseczki z glinką kambryjską, olejkiem jojoba i aloesem. Kolejny zostanie rozpisany w następnym miesiącu. Wojska patrolują lasy, z powodu Januszy biznesu, masowo wywożących tam słaniających się na nogach pracowników. Niemcy i inni sąsiedzi odgradzają polską granicę kordonem sanitarnym.Dzień 37. Liczba zarażonych 15227856 Liczba zgonów 5526Holecka w wiadomościach TVP informuje, że NIE MA POWODÓW DO PANIKI, SYTUACJA JEST POD KONTROLĄ, A W OGÓLE TO JEST TO WINA OPOZYCJI I UNII EUROPEJSKIEJ, OCZYŚCIĆ SĄDY Z KOMUNISTYCZNYCH ZŁOGÓW, POLSKIE SZPITALE HITEM WŚRÓD CHORUJĄCYCH po czym zaczyna kaszleć, krwawić z oczu i uszu, i pada czołem na blat stoliku. Za chwilę dalszy ciąg programu. Rząd ucieka za granicę na Bialoruś, zakłada hipisowską komunę w opuszczonej wiosce i wyrabia ozdoby handmade.Dzień 50. Liczba ocalałych: 17Grupka nasączonych alkoholem studentów budzi się z przepicia w pustej Polsce. Z nudów szabrują skarby na Wawelu.Dzień 60.Ostatni ocalali pojechali na zachód za pracą. Unia tworzy na naszym terenie Europejski Park Narodowy.I spokój.

Co za wynalazek

Co za wynalazek –  Ten budzik jak dzwoni ucieka odciebie i zmusza cię do wyjściaz łóżka8:20ELLLLLT

Atrakcyjne świadczenie dla każdego:

 –  Mamusie odchodzę od partnera. Na razie nie wiem jak się za to zabrać. od czego zacząć. Mamy córkę ponad roczną. Nie stać mnie na żłobek, mój dochód to 500p1us. Nie mam rodziców a rodzeństwo "ma swoje sprawy" planuję zostać z córka w tym wynajętym naszym mieszkaniu, chłopak aktualnie jest u ojca bo tam zawsze ucieka i wszystko zostawia na mojej głowie. Mówił że nie zostawia nas bez dachu podejrzewam że będzie dawał tą połowę na mieszkanie. ale mam inne wydatki,stare wybryki, opiaty na raty za kanary. ,place kablówka która jest na mnie . Czuje się bezsilna ;.100 42 112 komentarzy Polecam nowe świadczenie . praca wtedy wszystko się zacznie układać Dziewczyny możecie powiedzieć coś więcej o tym świadczeniu ?
archiwum

Abiy Ahmed Ali

Abiy Ahmed Ali – Tegoroczny (2019) laureat pokojowej nagrody Nobla :„za wysiłki w celu osiągnięcia pokoju i międzynarodowej współpracy, w szczególności za jego decydującą inicjatywę, by rozwiązać konflikt na granicy z sąsiadującą Erytreą” ,  co w praktyce oznacza niestety oddanie ponad 1500 mieszkańców miasta Badme do wielkiego więzienia. Z Erytrei ucieka średnio 5000 osób miesięcznie, głównie poborowi żołnierze wzięci do armii z łapanek. Nadal jest tam wielu rekrutów odbywających 18-miesięczną służbę wojskową od lat 90-tyh.  W rankingach dotyczących wolności słowa kraj często wypada gorzej, niż Korea Północna. Z państwa  wydalono wszystkich zagranicznych dziennikarzy. Za oddanie tam obywateli otrzymał pok. nagrodę Nobla, co powinno uwłaczać też samej nagrodzie. A i jeszcze w samej Etiopii pod jego rządami zaczęły się na nowo konflikty etniczne, które władza ignoruje, a sytuacja zaczyna przypominać tę z Jugosławii z ostatnich lat przed upadkiem.

Całe życie ucieka na zwalczaniu jakichś przeszkód

Całe życie ucieka nazwalczaniu jakichś przeszkód –

Więzień

Więzień –  Z więzienia ucieka więzień, który siedział tam przez 15 lat.Włamuje się do domu, szuka pieniędzy i broni,ale tylko znajduje mtodą parę w tóżku.Rozkazuje facetowi wyjść z tóżka i przywiązuje go do krzesłaPodczas przywiązywania dziewczyny do tóżka,catuje ją w szyję wstaje i idzie do tazienki.Kiedy tam siedzi, maż mówi do żony:Stuchaj, ten facet to uciekinier z więzienia,Pewnie spędził mnóstwo czasu w pierdlui nie widziat kobiety przez lata...Widziatem, jak całowat cię w szyję. Jeśli będzie chciat seksu,nie opieraj się, nie narzekaj, rób, co ci każe.Ten facet musi być niebezpieczny, jeśli się zezłości, zabije nas.Bądź silna, kotku. Kocham cię. Na to jego żona:- Nie całował mnie w szyję, tylko szeptał mi do ucha.Powiedział, że jest gejem i że jesteś śliczny. Spytat, czy mamyjakąś wazelinę w tazience. Bądź silny, kochanie, też cię kocham.

Każdy przed czymś ucieka

Każdy przed czymś ucieka –
archiwum

Szkoda czasu na znajomych którzy w Twoim życiu robią tylko bałagan

Szkoda czasu na  znajomych którzy w Twoim życiu robią tylko bałagan – Nie mam oporu mówić głośno tego co myślę. Bawi mnie jednak jak ktoś igra z kłamstwem opowiadając przedziwne historie na Mój  temat. Jak  zawsze - za plecami. Jest przekonany że niczego się nie dowiem. Jednak kiedy stanie twarzą w twarz z tym kłamstwem ucieka jak tchórz.

Czas ucieka. Nie trać go na głupoty

Czas ucieka. Nie trać go na głupoty –