Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem 324 takie demotywatory

archiwum

Najlepsze sztuczki magiczne są wtedy, gdy nie spodziewasz się ich finału

Najlepsze sztuczki magiczne są wtedy, gdy nie spodziewasz się ich finału –
archiwum

Mentalizm

Mentalizm – Czyli jedna wielka manipulacja

Orangutany uwielbiają magiczne sztuczki

Orangutany uwielbiają magiczne sztuczki –
archiwum

Prawdziwa magia nie ist...

Prawdziwa magia nie ist... –

10 psychologicznych sztuczek, którym większość z nas ulega na co dzień (11 obrazków)

Kapral Smoky - historia jednego z bohaterskich psów z czasów II wojny światowej

Kapral Smoky - historia jednego z bohaterskich psów z czasów II wojny światowej – Yorkshire terrier Smoky był jednym z najbardziej znanych psów II Wojny Światowej. Suczka ważyła niecałe dwa kilogramy i miała zaledwie 18 centymetrów wzrostu.W 1944 r. Smoky została znaleziona przez amerykańskich żołnierzy w dżunglach Nowej Gwinei w opuszczonym, małym okopie. Na oko miała rok. Za dwa funty australijskie (ok. 6,44 dolarów w tym czasie) odkupił ją od żołnierzy kapral William A. Wynne z Cleveland.Przez następne dwa lata wojny Smoky wszędzie towarzyszyła swemu panu, ponosząc wszelkie trudy i znoje służby wojskowej. Pies (a właściwie suka) wszedł w skład 26. pułku lotnictwa zwiadowczego 5. armii Amerykańskich Sił Powietrznych. Przeżył 150 nalotów na Nowej Gwinei i tajfun na Okinawie. Smoky skakała ze spadochronem z wysokości 30 stóp (9,1 m), zaliczyła 12 lotów bojowych, za które otrzymała 8 bojowych gwiazd i dosłużyła się stopnia kaprala. Nauczyła się też wielu sztuczek z którymi występowała przed żołnierzami i w szpitalach w Australii i Korei.Wynne przyznał, że Smoky uratowała mu życie, ostrzegając go przed zbliżającymi się pociskami na statku transportowym (LST) i nazwał psa "aniołem z okopu". Gdy pokład statku przechylił się i wibrował z powodu ostrzału przeciwlotniczego, Smoky szczekaniem zwróciła uwagę Wynne'a na strzały padające z kierunku, którego nigdy by się nie spodziewał. Żołnierz zdążył kucnąć i schronić się w bezpiecznym miejscu. Ośmiu mężczyzn stojących obok niego nie przeżyło.Sztuczki Smoky sprawiły, że stała się prawdziwym bohaterem, pomagając inżynierom przy budowie bazy lotniczej w Zatoce Lingayen, Luzon, kluczowym lotnisku dla samolotów sprzymierzonych wojsk. Na początku kampanii w Luzonie oddziały łączności potrzebowały przeciągnąć przewód telegraficzny przez rurę o długości 70 stóp o średnicy 8 cali. Niektóre zakręty i łączenia rur były wypełnione przez ziemię. W tych miejscach pozostawało niewiele ponad 13-14 cm przestrzeni. Kapral Wynne wspomina:Przywiązałem sznurek do obroży Smoky, a do sznurka przywiązałem drut. Postawiłem Smoky przy jednym końcu rury, a sam pobiegłem na przeciwległą jej stronę. Zawołałem "Chodź, Smoky", a ona dziarsko pobiegła przez rurę. Po przebiegnięciu około 3 metrów sznurek o coś zaczepił, a ona spojrzała się za siebie, jakby mówiła: "Hej! A co nas tak spowalnia?". W pewnym momencie zniknęła nam z oczu. Nie wiedzieliśmy, czy da radę, czy się przebije czy nie. W rurze było mnóstwo ziemi, pyłu i błota. W końcu ujrzeliśmy 2 małe, bursztynowe oczka jakieś 5-6 metrów od wylotu.. Udało jej się.Pod koniec wojny Wynne zabrał Smoky do Cleveland. Suczka wkrótce stała się narodową sensacją. W ciągu kolejnych 10 lat Smoky i Wynne jeździli do Hollywood, gdzie demonstrowali niezwykłe umiejętności Smoky - potrafiła złożyć swoje imię, pokazując kolejne jego litery. Umiała też np. chodzić po linie z zawiązanymi oczami.Suczka pojawiła się z Williamem w wielu programach telewizyjnych oraz występowała przed weteranami w szpitalach. Smoky bawiła miliony ludzi pod koniec lat 40. i na początku lat pięćdziesiątych. 21 lutego 1957 r Smoky zmarła w wieku 14 lat.W Dniu Weteranów, 11 listopada 2005 r. odsłonięto pomnik ku czci Smoky - rzeźba w brązie przedstawia (naturalnej wielkości) Smoky siedzącą w hełmie żołnierza na szczycie dwutonowego granitowego postumentu. Pomnik jest poświęcony Smoky oraz psom wszystkich wojen
archiwum

Tańczy na skrzydłach samolotów, bo taka jest jej praca!

Tańczy na skrzydłach samolotów,bo taka jest jej praca! – To bardzo nietypowe zajęcie, ale jest w tym dużo precyzji i sztuki. Carol Pilon jest jedną z ostatnich ludzi „chodzących po samolotach”, ryzykuje życie pokazując nam różne układy i sztuczki będąc na skrzydłach samolotów latających ponad 150km/h i wiele kilometrów nad ziemią. Jest zdeterminowana, żeby wytrenować nowe pokolenie w tym, umierającym już niestety zawodzie, aby sztuka nie umarła wraz z nią. „Jeszcze zanim mogłem cokolwiek zobaczyć, to usłyszałem głośne huczenie silnika, a później na widoku pojawił się samolot, a na nim sylwetka kobiety”, mówi reporter, a ta sylwetka to właśnie Carol Pilon!To ona dla oglądających, wyglądała jakby swobodnie stała na skrzydle samolotu, mimo niewidzialnych linek dbających o jej bezpieczeństwo. Pilot samolotu również zasługuje na dużo szacunku, bo obroty i tricki, które wykonywał to nie lada wyzwanie. Pilon po pokazie powiedziała reporterowi, że każda sekunda jej występu jest zaprojektowana, żeby zmaksymalizować emocje i podziw, który odczuwa widownia. Wszystkie pozy, tricki i sceny łączyły się w jedną zgranie zaprojektowaną choreografię.„Świat nie wie o sztuce występowania na samolotach” - mówi kobieta, „Ludzie widzą samoloty wojenne i myślą wojna, ja mam samolot wojenny i potrafię sprawić, żeby zaśpiewał”.Pilon na swoim karku ma już 17 lat tej sztuki i jest jedną z niewielu, którzy nadal uprawiają ten sport – ona jednak nie pochodziła z rodziny, w której byli piloci, ani też z żadnym się nie związała, sama dążyła, aby móc robić to co chciała. Kobieta nie chce przestawać pracować nawet mimo swojego wieku, a jest już po czterdziestce!Kobieta cieszy się, że może uprawiać sztukę, która zadziwia, inspiruje, a może nawet przeraża niektórych ludzi, w wywiadzie została zapytana, czy cieszy się życiem i czy jest szczęśliwa, jej odpowiedź była natychmiastowa:„Mam więcej zabawy w ciągu tygodnia niż niektórzy ludzie w ciągu całego ich życia! Ile najwięcej frajdy można mieć?Nie wiem, jeszcze do tego progu nie dotarłam!”.Widać,  jest pozytywnie zakręconą osobą i o to właśnie w życiu chodzi
archiwum

Prawda czy kłamstwo

Prawda czy kłamstwo – Czy magia faktycznie istnieje? Prawdopodobnie nie, jednak efekty które możesz tutaj zobaczyć są prawdziwe. Aż chce się zapytać "JAK?".
archiwum

Cardistry

Cardistry – Jest to sztuka efektownego tasowania kart. Jak to mniej więcej wygląda - możecie zobaczyć na krótkim filmie stworzonym przez grupę Triple Magic z Polski.
archiwum

Iluzja

Iluzja – Wiele osób myśli, że to kłamstwo i oszustwo. Czasami jednak miło jest być oszukanym i doświadczyć magii. Film to kompilacja krótkich efektów, które mogą Cie zaskoczyć!
archiwum

Iluzja

Iluzja – Każdy wie, że czarów nie ma. Jednak oglądając takie pokazy bez zbędnych słów wierzymy w magię!

12 psychologicznych sztuczek, które skutecznie działają na otaczających nas w danej chwili ludzi (13 obrazków)

archiwum – powód

twoja stara

twoja stara – sztuczki różne robi i wogle xd
archiwum

A mnie dziwi to że nadal nie brakuje idiotów

A mnie dziwi to że nadal nie brakuje idiotów – Którzy dalej nabierają się na sztuczki najbardziej debilnego marketu w Polsce którego stać jedynie na wciskanie po 4,5 reklam w każdym bloku reklamowym
archiwum

Pewien mężczyzna marzył o lepszym życiu. Nie podobał mu się dom, w którym mieszkał, ubranie, które nosił. Nie podobało mu się całe jego otoczenie. Zadręczał się szukaniem odpowiedzi na pytanie dlaczego ktoś ma wszystko, o czym on tylko może pomarzyć

Pewien mężczyzna marzył o lepszym życiu. Nie podobał mu się dom, w którym mieszkał, ubranie, które nosił. Nie podobało mu się całe jego otoczenie. Zadręczał się szukaniem odpowiedzi na pytanie dlaczego ktoś ma wszystko, o czym on tylko może pomarzyć – - Gdybym tylko miał ładny dom, piękną żonę, dużo pieniędzy – to byłbym szczęśliwy, - rozmyślał mężczyzna całymi dniami.I oto niespodziewanie spotkał Czarodzieja.- Słyszałem twoje myśli, - powiedział Czarodziej, - i jestem gotów ci pomóc. Powiedz mi czego chcesz, a ja spełnię wszystkie twoje życzenia.Mężczyzna nie posiadał się z radości. Najpierw nie mógł uwierzyć:- Czy to prawda? Pewnie chcesz coś w zamian? – zapytał Czarodzieja z niedowierzaniem.Czarodziej jednak odpowiedział, że niczego mu nie trzeba.- Od tak dawna prosisz, więc pomyślałem, że dobrze już wiesz czego ci trzeba. Proś, a będzie ci dane!- Świetnie! – powiedział mężczyzna. – Potrzebuję dużego domu, potrzebuję pięknej żony, ale żeby też dobrze gotowała. I jeszcze potrzebuję bardzo, ale to bardzo dużo pieniędzy!- Dobrze, - powiedział Czarodziej. – Kiedy wstaniesz jutro rano – wszystko będzie na ciebie czekało.Rzeczywiście, rano mężczyzna obudził się w wielkim pięknym domu, śniadanie podała mu wspaniała uśmiechnięta żona. W banku czekał na niego rachunek z okrągłą sumką, a ile by nie wydał – pieniędzy wciąż przybywało. Początkowo mężczyzna nie mógł uwierzyć w swoje szczęście, był zachwycony.Mijał jednak dzień za dniem, rok za rokiem, a czegoś mu wyraźnie brakowało… Zadawał sobie pytanie o co chodzi, co jeszcze można mieć, czego nie ma? Był pewien, że szczęścia jednak nie zaznał. Spędzał teraz czas na rozpaczliwym wzywaniu Czarodzieja.- Dlaczego jest mi źle, przecież mam wszystko? – zapytał mężczyzna, gdy Czarodziej ponownie go odwiedził.- Spełniłem każde twoje życzenie. Ciesz się szczęściem!- Nie mogę. Jestem samotny w mym wielkim domu. Piękna żona wcale mnie nie cieszy. Pieniądze, których pragnąłem nie dają satysfakcji. Powiedz mi, dlaczego, Czarodzieju?- Prosiłeś mnie o dom, ale nie prosiłeś o ciepło domowego ogniska. Prosiłeś mnie o żonę, ale nie prosiłeś o miłość i zrozumienie. Prosiłeś mnie o pieniądze, ale nie prosiłeś o wolność, moc i radość, które mogą one przynieść! – odpowiedział Czarodziej.Mężczyzna się ucieszył.- Dziękuję! Zrozumiałem, - wykrzyknął. – Chcę tego! Daj mi to o czym mówisz!- Skoro zrozumiałeś to idź i sam sobie stwórz, - odparł Czarodziej i zniknął.I mężczyzna obudził się w swoim poprzednim domu, sam, bez żony i bez pieniędzy. Teraz jednak miał pewność czego naprawdę chce. (Po Pierwsze Ludzie)Często większą część życia ludzie spędzają w pogoni za marzeniami i rzeczami, które w ich mniemaniu dadzą im upragnione szczęście...Potem, po latach zmagań, kiedy już udało im się osiągnąć to, co tak bardzo pragneli, dochodzą do wniosku, że tak właściwie nie dokładnie oto im chodziło, nie tego chcieli...Więc zanim, zaczniemy stosować wszelkiego rodzaju magiczne sztuczki, złote recepty, najlepsze metody, błagać Niebiosa o spełnienie naszego życzenia, czy dzień i noc koncentrować się na przyciągnięcie danego marzenia- warto wziąść na generalny przegląd nasz system wartości.

7 sztuczek stosowanych przez naszych dziadków, które autentycznie działają (8 obrazków)

Jak wyhodować faceta:

 –  Pierwszy dzień w domu    Nowy mężczyzna w domu to radość dla kobiety, ale i nowe obowiązki. Nie można zapominać o tym, że często nie znamy rodowodu, ani nawet poprzedniej właścicielki naszego nowego pupila. Nie wiemy, jak był traktowany i jakie ma nawyki. Na wszelki wypadek nie należy wykonywać zbyt gwałtownych ruchów, lepiej też unikać podnoszenia głosu, bo może się skulić, schować za szafę i trzeba będzie włączyć odkurzacz żeby go wypłoszyć. Dlatego już od progu przemawiamy do niego łagodnym, acz stanowczym głosem. Układamy na kanapie, głaszczemy po głowie (ostrożnie, bo może nieprzyzwyczajony) i pozwalamy mu zatrzymać paletko, by czuł zapach z poprzedniego domu. Pierwsza noc jest zazwyczaj najtrudniejsza, ponieważ może pochlipywać i piszczeć, ale musimy wykazać się konsekwencją i nie brać go od razu do swojego łóżka, żeby się nie przyzwyczaił.Złe nawyki    Już po kilku dniach pobytu nowego mężczyzny w domu orientujemy się pobieżnie, jakie ma nawyki. Najczęściej przywiązuje się do miejsca, na którym spędził pierwszą noc, czyli kanapy i tam zalega w pozycji horyzontalnej. Często z pilotem od telewizora w dłoni. Czasem z gazetą, sporadycznie z książką. Ponieważ mało mówi, mogłoby się wydawać, że myśli, ale najczęściej okazuje się, że to tylko złudzenie. Gdy czuje głód, opuszcza legowisko i buszuje po kuchni. Wtedy najlepiej być w domu i szybko zrobić mu coś do jedzenia. W przeciwnym razie w kuchni zastaniemy wypiętrzone grzbiety brudnych naczyń, pod stopami lepkie substancje, a wszystko posypane zgrzytającym cukrem i okruszkami chleba. W lodówce natomiast puste kartony po mleku. W żadnym wypadku nie wolno wtedy bić mężczyzny. Bo ucieknie.Karmienie    Karmienie mężczyzny zwykle nie jest zbyt skomplikowane i nawet średnio zdolna kulinarnie kobieta udĽwignie ten ciężar, w niektórych przypadkach również i związane z tym koszty. Nie należy się też stresować opinią mężczyzny na temat smaku podawanych dań, bo i tak żadna z nas nie potrafi gotować tak, jak jego mamusia. Podajemy zatem cokolwiek, byle było ciepłe, ponieważ on i tak nie oderwie oczu od gazety lub telewizora. Podobno znane są przypadki że udało się nauczyć mężczyznę, żeby kanapki jadł nad talerzem i nie w łóżku oraz nie podjadał z rondla, ani też nie gryzł całego pęta kiełbasy jak barbarzyńca, ale informacje te nie zostały potwierdzone naukowo. Jedno jest pewne - mężczyzna lubi dostawać jeść regularnie i szybciej się wtedy oswaja.Pielęgnacja - ubieranie    Pielęgnacja mężczyzny wymaga wielu starań i nieustannego nadzoru. Nikt, kto jeszcze nie hodował w domu mężczyzny, nie zdaje sobie sprawy, jaki obowiązek bierze na swoje barki zarówno w dni robocze jak i w święta. Pierwszorzędną sprawą jest skompletowanie nowej garderoby. W przeciwnym wypadku mężczyzna nie porzuci rozciągniętego podkoszulka i wypchanego na kolanach dresu. No chyba, że się na nim rozpadną ze starości. Potem już tylko trzeba podsuwać mu rano gotowy zestaw do ubrania, prać, czyścić, prasować, przyszywać guziki, zestawiać kolory i chwalić, że świetnie wygląda. I bywa, że jedynym znakiem uznania za pielęgnacją mężczyzny jest odcisk obcej szminki na jego kołnierzyku.Pielęgnacja - higiena    Są mężczyźni, którzy boją się wody jak ognia, ale takich na szczęście można wyczuć na odległość. Pozostali uwielbiają się chlapać w łazience godzinami. Co za tym idzie, musisz zaakceptować (bo jeszcze nikt nie wymyślił na to sposobu) permanentnie podniesioną deskę, brudną wannę, zachlapania w promieniu 5 metrów, nie zakręconą pastę, wodę w mydelniczce i zdeptany na podłodze, twój osobisty biały ręczniczek. W skrajnych przypadkach, dzięki wieloletnim wysiłkom, można przyuczyć mężczyznę do obcinania paznokci u nóg. Co prawda zrobi to na podłogę, ale twoje łydki po spędzonej wspólnie nocy nie będą wyglądały jak po walce z bengalskim tygrysem.Pielęgnacja - kosmetyki    Zazwyczaj mężczyźni niechętnie używają kosmetyków, ale piankę do golenia i dezodorant podbierają z twojej półki, a do tego bezczelnie pyskują, że ma za bardzo kwiatowy zapach. Często idą dalej i podłączają się również do szamponu i odżywki, pasty i płynu do płukania ust. To jest irytujące, ale jeszcze nie naganne. Niepokoić się trzeba, kiedy ubywa brokatowego pudru, szminki, a zwłaszcza kiedy zauważasz, że ktoś chodził w twojej koronkowej bieliĽnie...Zdrowie    W przypadku mężczyzny nawet najlżejsze przeziębienie lub katar mogą być niebezpieczne i brzemienne w skutki. Nie dla niego oczywiście, tylko dla nas. Wystarczy stan podgorączkowy albo lekkie skaleczenie i mamy w domu rozhisteryzowaną, konającą ofiarę, która wymaga od nas wysoko wyspecjalizowanej opieki medycznej i psychoterapii, oraz zapewnień, że na pewno nie umrze. Nadludzkim wysiłkiem woli i cierpliwości musimy jakoś przeżyć te erupcje hipochondrii i wyzbyć się jakichkolwiek złudzeń, że gdy my będziemy umierać w malignie na zapalenie płuc, ktoś poda nam szklankę wody. W sytuacji naszej choroby on przyjdzie i zapyta "a co dzisiaj mamy na obiad?".Ruch    Oprócz wąskiej grupy fascynatów czynnego wypoczynku, mężczyzna, tak jak kot, potrafi przyjemnie przeżyć życie, nie opuszczając zamkniętych pomieszczeń. Nie licząc krótkiego dystansu "do" i "z" samochodu. Będzie się wił jak diabeł pod kropidłem, gdy spróbujemy namówić go na spacer. Gotów jest wtedy nawet wziąć się za jakąś pracę domową i lepiej nie stawać mu w tym na przeszkodzie. Ostatnią deską ratunku, żeby utrzymać jego i siebie w kondycji, jest sprowokowanie aktywności seksualnej. To nam rozwiąże kwestie jogi, aerobiku, gimnastyki artystycznej, hiperwentylacji i drenażu limfatycznego. Sposób domowy - tani i zdrowy.Mnożenie    Ukoronowaniem wzorowej hodowli jest uzyskanie zdrowego potomstwa. Tu nie można popełnić częstego błędu czekając, aż mężczyzna sam się rozmnoży, ani też żywić nadziei, że wzbogacenie hodowli o drugiego mężczyznę rozwiąże tę palącą kwestię. Otóż nie rozwiąże, najwyżej się pozagryzają. A zatem pamiętajmy, że w rozmnażaniu mężczyzny musimy mu pomóc i odegrać w tym kluczową rolę. Jedyne, co mężczyzna powinien samodzielnie mnożyć, to środki na wychowanie potomstwa.Kontrola    Kiedy nacieszymy się już naszym mężczyzną, a on oswoi się z nami i zacznie ufnie jeść z ręki, możemy zacząć delikatnie wypuszczać go z domu. Najpierw tylko do pracy, potem do mamusi na obiad, a za dobre sprawowanie nawet na piwo z kolegami. Ale trzeba być czujnym. Wprawdzie nie można go przykuć do kaloryfera, ani wszędzie mu towarzyszyć, ale od czego mamy komórki. Jak ma czyste sumienie i kocha, to sam się melduje średnio co godzinę, przynajmniej SMS-em. Martwić się należy, gdy za długo "abonent jest czasowo niedostępny". Wtedy trzeba przykrócić smycz, bo byłoby wielkim marnotrawstwem, gdyby naszego wypielęgnowanego ulubieńca używała jakaś flądra. I to za nasze pieniądze.Tresura    Prędzej wielbłąda przeprowadzisz przez ucho igielne, niż nauczysz czegoś mężczyznę. Tesura powinna odbywać się w wieku szczenięcym i jeśli została zaniedbana w rodzinnym gnieĽdzie, to nie mamy żadnych szans, żeby to zmienić. W wypadku braku elementarnych zasad dobrego wychowania, najlepiej po prostu zmienić egzemplarz na inny. Nie usypiać!!! Można przecież oddać w dobre ręce irytującej nas od dawna koleżanki, zostawić w schronisku wysokogórskim, bądĽ porzucić w lesie na parkingu.Czas wolny    Mężczyznę nabywamy w przekonaniu, że wypełni nam przyjemnościami nasz czas wolny. I tu następuje duże rozczarowanie, gdyż okazuje się, że w związku z posiadaniem mężczyzny nie mamy już czasu wolnego. Raczej pozostaje nam zorganizować jego czas wolny, żeby nie zgnuśniał do reszty. Niektóre optymistki odnajdują się, oglądając transmisje sportowe, lepiąc samolociki, albo przekopując ogródek jego rodziców. Pesymistki biorą drugi etat, prace zlecone i robią błyskotliwe kariery.Posłuszeństwo    Mężczyźni nigdy nie słuchają tego, co się do nich mówi. Mają co prawda dwoje uszu, ale jedno z nich służy do wpuszczania naszych słów, drugie natomiast do natychmiastowego ich wypuszczania. Jeśli czasem wydaje się nam, że słuchają naszych wywodów w skupieniu na twarzy, to niechybnie boli ich brzuch, albo muszą niezwłocznie udać się do toalety. Dlatego próby obarczenia ich nawet pozornie prostymi obowiązkami, takimi jak zrobienie podstawowych zakupów, wyrzucenie śmieci lub podlanie kwiatka podczas naszej nieobecności, nie mają najmniejszego sensu i powodują w nas samych niepotrzebną irytację.Sztuczki    Jeżeli trafił nam się mężczyzna o wesołym i skorym do zabawy usposobieniu, mamy szansę nauczyć go paru sztuczek, które ułatwią nam nieco życie. Na przykład wracanie do domu na telefoniczne zawołanie, celność przy korzystaniu z toalety, umiejętność wrzucania brudnej bielizny do wnętrza pralki, aportowanie dóbr materialnych, oraz używanie ze zrozumieniem słów - "proszę", "przepraszam" i "dziękuję". Ot, taka edukacyjna zabawa. Na efekty trzeba długo czekać, ale nie zaszkodzi spróbować.Własny kąt    Bardzo ważne, żeby mężczyzna miał w domu swoje miejsce, gdzie mógłby się schować i nie plątać się nam pod nogami. Najlepiej własny pokój z biurkiem pełnym nietykalnych świętości, ryczącym telewizorem nietykalnych legowiskiem, gdzie mógłby drzemać, udając, że ciężko pracuje. Pamiętajmy, że nie wolno nam tam wchodzić bez potrzeby i bez pukania. Zresztą byłby to duży szok dla naszego poczucia estetyki i porządku. Wkraczamy tam tylko w ostateczności, kiedy zaczyna brzydko pachnieć w mieszkaniu. Najlepiej w skafandrze do utylizacji radioaktywnych odpadów.Mężczyzna w łóżku    Nieuniknione, że raczej prędzej niż póĽniej mężczyzna będzie się wpychał do naszego łóżka. Wślizgnie się od ściany, odepchnie łapami i zrzuci nas w nocy na podłogę, a wcześniej ściągnie z nas kołdrę. Jeśli jakimś cudem nie damy się zrzucić, uczepi się nas jak ośmiornica, przygniecie całym ciężarem i będzie chrapał prosto do ucha. Właściwie nie ma na to sposobu, ale pewnym pocieszeniem jest fakt, że mężczyzna wydziela bardzo dużo ciepła i można zaoszczędzić na ogrzewaniu w okresie jesienno - zimowym.Zabawki    Mężczyzna najbardziej lubi bawić się "w doktora". Niestety, jak we wszystkim, nie zna umiaru, a my nie zawsze mamy ochotę mu w tym towarzyszyć, bo mamy swoją pracę i potrzebę przespania choćby sześciu godzin na dobę. Dlatego też, żeby się nie nudził, albo nie szukał innego towarzystwa, trzeba mu pozwolić bawić się jego ulubionymi zabawkami. Nowym samochodem, motorem, kinem domowym, albo monumentalnym sprzętem grającym, w najlepszym wypadku najnowszą komórką z internetem i wodotryskiem. Ważne, żeby się czymś zajął, a my w tym czasie bawimy się w naprawiacza kranów, elektryka, stolarza, kucharkę, zaopatrzeniowca... itd. itp.Sam w domu    Zdarza się tak, że musimy pilnie wyjechać na parę dni i zostawić mężczyznę samego w domu. Wtedy zabezpieczamy, co tylko się da. Kwiatki wynosimy do sąsiadów, papugi do przyjaciółki, a oszczędności do banku. Zostawiamy pełną lodówkę i ogarnięte mieszkanie, żeby mu było przyjemnie. Wracając zastajemy kosmiczny bałagan i pustą lodówkę. Oddychamy z ulgą, bo jeśli byłoby posprzątane, to znak, że albo wcale nie spał w domu, albo ktoś mu pomógł zacierać ślady wiarołomstwa.
archiwum

ILUZJONIŚCI

ILUZJONIŚCI – Dla niektórych tajemnica, dla niektórych sekrety... Zobacz krótki wywiad z iluzjonistami.

A rzuć wiaderkiem w kota i zobacz co się stanie

A rzuć wiaderkiem w kota i zobacz co się stanie –