Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem 32 takie demotywatory

Wysokie stosy desek w tartaku w Ballard, USA, 1919 rok

Wysokie stosy desek w tartaku w Ballard, USA, 1919 rok –
archiwum

KSIĄDZ, któremu śnią się stosy, na których będą palić się ludzie.

KSIĄDZ, któremu śnią się stosy, na których będą palić się ludzie. – Ks. Rafał Trytek
archiwum

Spalenie "Harrego Pottera"- cofanie się do średniowiecza i zabobony, od których tylko krok do palenia ludzi

Spalenie "Harrego Pottera"- cofanie się do średniowiecza i zabobony, od których tylko krok do palenia ludzi – Palenie Pisma Świętego- wolność słowa i swoboda wyrażania ekspresji artystycznej.

I tak się robi marketing

I tak się robi marketing –  Harry Potter. Fantastyczny Świat Magii 	Polub stronę 	2 godz. O 	Głęboko wierzymy, że w XXI wieku nie ma miejsca na stosy. Gdyby jednak 	zdarzyło się, że egzemplarz Waszej ukochanej książki trafił do ognia, 	pamiętajcie — zawsze możecie u wydawcy uzupełnić kolekcję g 	#czytamniepale 	#harrypotter #zmierzch #osho #naznaczona 	Media Rodzina Wydawnictwo Dolnośląskie Czarna Owca Wydawnictwo 	Książnica
archiwum

Kiedy zamierzasz palić ludzi oskarżając ich o czary...

Kiedy zamierzasz palić ludzi oskarżając ich o czary... – Żeby następnie po stuleciach zrzucić wszystko na Kościół katolicki.
archiwum

Jeśli USA na rozkaz Żydów zaatakuje Iran to mam nadzieję że połamią sobie tam zęby jak w Wietnamie

Jeśli USA na rozkaz Żydów zaatakuje Iran to mam nadzieję że połamią sobie tam zęby jak w Wietnamie – Mam też nadzieję że Rosja i Chiny nie pozwolą na zniszczenie kolejnego kraju przez amerykanów. Wszędzie gdzie pojawią się amerykanie zostają gruzy i stosy trupów. Czas najwyższy żeby ktoś zrobił z nimi porządek
archiwum

"Polska jest małą du#ą, na której rośnie wrzód większy niż ona sama. Wypełnia ów szankier ropa o medycznej nazwie Kościół katolicki. Stanowi on mieszaninę ciemnoty, zakłamania, zacofania, arogancji, obłudy, chciwości, głupoty, wsteczności, agresji, ... ... autorytaryzmu, egoizmu, dyletanctwa i żądzy władzy. Kościół wojuje ze swobodą i urodą życia ludzi. Dla wyznawców ma zakazy i nakazy. Poprzez prawo państwowe i wpływy narzuca je wszystkim.

... autorytaryzmu, egoizmu, dyletanctwa i żądzy władzy. Kościół wojuje ze swobodą i urodą życia ludzi. Dla wyznawców ma zakazy i nakazy. Poprzez prawo państwowe i wpływy narzuca je wszystkim. – Pół ludzkości ma odgrywać role społecznie podrzędne i być maszynkami do przekazywania genów. Ogół ma widzieć moralność w kroczu, a kler chce regulować funkcjonowanie genitaliów i odbicie tego w nauczaniu i kulturze. W dobie informatyki egzorcyści gonią diabły. Dewoci blokują współczesną sztukę. Cokolwiek by mówić o PRL, ewoluowała ona, co prawda zygzakiem, od stalinizmu, jego zbrodni i zależności od ZSRR do Okrągłego Stołu. Postępem był Gomułka wobec Bieruta, Gierek wobec Gomułki, Jaruzelski wobec Gierka. Polski Kościół odbywa drogę w odwrotną stronę. Dajcie mu 100 lat, a podpali stosy i stodoły.Wpływ Kościoła i jego nacjonalistycznych wypustek politycznych wykluczają rzeczywistą europejskość kraju. Wyznawcy smoka gender i zbrodni smoleńskiej nie stworzą innowacyjnej gospodarki, zgnoją naukę i wszelki postęp, także techniczny i społeczny. To gangrena.Polski Kościół, czemuś rzymsko-katolicki, to dowód na trafność ateizmu. Gdyby Bóg istniał, już dawno zmieniłby personel" - J. Urban
Źródło: facebook.com

Ciemnogród? Przecież "zapłonęły stosy"!

Przecież "zapłonęły stosy"! – Taki sposób znalazły niektóre firmy na zmniejszenie kosztów utylizacji odpadów. Jeśli spółka jest ubezpieczona, to koszty gaszenia pokrywa państwo, a firma ubezpieczeniowa wypłaci odszkodowanie

Modlitwa optymisty

Modlitwa optymisty –  Modlitwa optymistyBoże, dziękuję Ci za:- bałagan, który muszę posprzątać po spotkaniu,bo to oznacza, że mam przyjaciół,podatki, które muszę zapłacić, ponieważ tooznacza, że jestem zatrudniony,trawnik, który muszę skosić, okna, któretrzeba umyć, i rynny, które wymagająnaprawy, bo to oznacza, że mam dom,--ubranie, które jest troszeczkę ciasne, ponieważto oznacza, że mam co jeść,cień, który patrzy, kiedy pracuję, bo tooznacza, że jestem na słońcu,ciągłe narzekanie na rząd, ponieważ tooznacza, że mamy wolność słowa,duty rachunek za grzewanie, bo to oznaczaże jest mi ciepło,panią, która siedzi za mną w kościele i drażniswoim śpiewem, ponieważ to oznacza, żesłyszę,stosy rzeczy do prania i prasowania, bo tooznacza, że moi ukochani są bliskobudzik, który odzywa się każdego ranka,ponieważ to oznacza, że żyję,zmęczenie i obolałe mięśnie pod koniec dnia,bo to oznacza, że byłem aktywny.-
archiwum

Te dwa stosy listów zdradzają smutną prawdę o rodzicach. Z roku na rok są coraz mniejsze

Te dwa stosy listów zdradzają smutną prawdę o rodzicach. Z roku na rok są coraz mniejsze – Mieszkająca w Stanach nauczycielka z 15-letnim doświadczeniem podzieliła się ostatnio na Facebooku kilkoma przemyśleniami związanymi ze swoją pracą i relacjami z rodzicami swoich uczniów.Punktem wyjścia stała się ostatnia strzelanina, do której doszło w jednej z amerykańskich szkół. Jej post w ciągu zaledwie kilku zdobył setki tysięcy polubień i udostępnień. Udało się w nim zwrócić uwagę na prawdę o współczesnym wychowaniu…„Każdego roku od 15 lat w pierwszym dniu roku szkolnego wysyłam prośbę do rodziców, by opowiedzieli mi o swoich dzieciach w milionie bądź mniej słów. Tłumaczę w niej, że chcę lepiej poznać nadzieje, marzenia, obawy, wyzwania itp. uczniów i żartobliwie wyznaczam limit słów, bo wszyscy wiemy, że możemy w nieskończoność mówić o naszych dzieciach.” – napisała.„Listy te pozwalały mi jako nauczycielowi znacznie lepiej poznać moich uczniów. Dowiadywałam się z nich o zaburzeniach jedzenia, napadach złości, problemach z zazdrością między bliźniakami, depresji, adopcji, wykorzystywaniu, a to tylko niektóre z rzeczy.” – kontynuowała.Przywołała w poście także sytuację, w której uczone przez nią rodzeństwo straciło mamę. Nauczycielka mogła dać im wtedy listy, które ta napisała o nich na początku roku szkolnego…Szokująca zmianaW dalszej części swojego wpisu skupiła się na pewnej drastycznej zmianie, która zaszła w ciągu 15 lat pracy nauczycielki w podejściu rodziców do wykonania tego zadania. Chodzi o ilość wysyłanych listów…„W pierwszym roku 98% rodziców odesłało mi listy opisujące ich dzieci. W tym roku… 22%. To dla mnie wiele straconych okazji do poznania lepiej moich uczniów. Smutne, ale coraz więcej rodziców ma możliwość elektronicznego wykonania tego zadania, co czyni je jeszcze prostszym i mniej czasochłonnym.” – dodała.Coraz dalej od dzieciTo spostrzeżenie stało się punktem wyjścia do smutnej konkluzji – rodzice coraz mniej interesują się swoimi dziećmi, tym co robią w szkole i życiu poza nią. Nauczycielka zwróciła uwagę też na coraz gorsze statystyki wykonywania zadań domowych przez uczniów. Ze smutkiem stwierdziła, że coraz gorzej zna swoich uczniów, a winni są m.in. ich rodzice, który nie widzą potrzeby informowania wychowawców o problemach ich dzieci.„Nie czekaj, aż twoje dziecko zacznie strzelać w szkole, żeby poinformować nas o tym, że ma problemy psychiczne. Nie czekaj, aż twoje dziecko przestanie uprawiać sport, albo do dnia przed wywiadówką, by sprawdzić jego oceny i zapytać nauczyciela, dlaczego dziecko sobie nie radzi.” – stwierdziła.Poruszający apelSwój post zakończyła apelem do rodziców…„Bądź rodzicem. Bądź zaangażowany w życie swojego dziecka, żebyś mógł pomóc mu w problemach z przyjaciółmi, potencjalnymi myślami samobójczymi, problemami szkolnymi. Zapewniam was, jeśli rodzice spędzaliby więcej czasu ze swoimi dziećmi i byli zaangażowani w ich życie, zobaczylibyśmy niesamowitą zmianę w naszych szkołach i społeczeństwie.”Myślicie, że ma rację?

Młody nauczyciel i stary idą razem na lekcję

Młody nauczyciel i stary idą razem na lekcję – Młody - stosy kserówek, teka wypchana książkami,dziennik w zębach.Stary idzie na luzaka, niesie tylko klucz od sali.Młody mówi z podziwem:- No no, po tylu latach pracy, to pan ma to wszystko w głowie?- Nie synu, w dupie...

Matka matkę zrozumie...

Matka matkę zrozumie... –  Połącz WięcejCzesc. Co u was? Zamieszanie... A.pracuje na dwa etaty,M. choruje i do tegojeszcze ząbkuje, a janie wiem, w co ręcewłożyć, stosybrudnych naczyń iprania, a kurz możnawywozić ciężarówką...Przybywam zodsieczą. Za godzinę.Błogosławionachwila...Wprowadź wiadomość

Setki listów z całego świata przychodzą każdego dnia do Werony, a ich adresatką jest Julia, bohaterka tragedii Szekspira. Najwięcej pracy pocztowcy mają w związku z walentynkami, gdzie w sortowni przygotowali specjalną skrzynkę na korespondencję do Julii

Setki listów z całego świata przychodzą każdego dnia do Werony, a ich adresatką jest Julia, bohaterka tragedii Szekspira. Najwięcej pracy pocztowcy mają w związku z walentynkami, gdzie w sortowni przygotowali specjalną skrzynkę na korespondencję do Julii – Co ważne, nadawcy listów otrzymują z Werony odpowiedź.Jak zauważają włoskie media, stosy kopert zaadresowanych najczęściej: „Julia, Werona” lub „Dom Julii, Werona” to najlepszy przykład na to, że wbrew obiegowym opiniom zwyczaj pisania odręcznych listów i wysyłania ich tradycyjną pocztą nie zaginął.Do Szekspirowskiej bohaterki piszą szczęśliwie i nieszczęśliwie zakochani ze wszystkich kontynentów; proszą o radę i pocieszenie.W tych dniach listów tych jest szczególnie dużo, a skrzynka na nie w pocztowej sortowni stale się zapełnia. Pracownik poczty codziennie zawozi listy do działającego w Weronie Klubu Julii.Dostajemy setki listów od zakochanych z całego świata – powiedziała Barbara Vallani z Klubu Julii. Dodała, że do Julii piszą mieszkańcy USA, Australii, Rosji, Japonii i Afryki. Jak zauważyła, Julia znana jest na całym świecie i dlatego stała się symbolem pocieszycielki w miłosnych rozterkach.Pochodzące z kilku krajów wolontariuszki klubu odpisują nadawcom w różnych językach. Odpowiedzi również udzielają w tradycyjny sposób: pisząc ręcznie na ozdobnej kartce. Piszą po włosku, angielsku, rosyjsku, hiszpańsku, niemiecku , francusku.Jak mówią, zawsze odpowiadają zgodnie z tym, co dyktuje im serce. Każdy list podpisują „Julia”.
archiwum

Minęła 72 rocznica wyzwolenia niemieckiego obozu koncentracyjnego Auschwitz - Birkenau.Nacierające wojska radzieckie dotarły tam 27 stycznia 1945 roku.Żołnierze nie mieli pojęcia co tam zastaną.Byli w szoku kiedy weszli na teren obozu.

Minęła 72 rocznica wyzwolenia niemieckiego obozu koncentracyjnego Auschwitz - Birkenau.Nacierające wojska radzieckie dotarły tam 27 stycznia 1945 roku.Żołnierze nie mieli pojęcia co tam zastaną.Byli w szoku kiedy weszli na teren obozu. – Kilkanaście dni wcześniej kiedy to już była słyszana potężna kanonada frontu Niemcy podęli ostatnie poczynania mające na celu zatarcie śladów zbrodni dokonanych w obozie. Na ulicach obozowych zapłonęły stosy dokumentów - wysadzano krematoria.W walkach z załogą obozu zginęło 231 żołnierzy.Armia Czerwona nie mogła wcześniej tam dotrzeć gdyż pierwszy raz o obozie usłyszała w zdobytym Krakowie.Do zajęcia obozu wyznaczono bardzo szybką 100. Dywizja Piechoty 106. Korpusu.Jakoś teraz nie słyszę głosów negujących słowo "wyzwolenie" przy nazwie "Auschwitz - Birkenau".Pamięć pomordowanym więźniom - pamiętajmy także o 231 zabitych żołnierzach rosyjskich walczących z załogą obozu.Do niedawna żyjący żołnierz wspomina:"Przy ogrodzeniu z drutu kolczastego stało stały setki ludzi,patrzyli na nas i mieli w oczach strach.Nie poznali mundurów.Nie wiedzieli skąd i po co przyszliśmy - spodziewali się najgorszego."
archiwum

Wojownicy ISIS golą brody i ubierają się jak kobiety.. Pozostawili za sobą stosy włosów i maszynek do golenia,by przedostać się bezpiecznie do Turcji.. Niektóre źródła twierdzą,że dzielni wojownicy przebierają się za kobiety,by ich podróż była łatwiejsza..

Pozostawili za sobą stosy włosów i maszynek do golenia,by przedostać się bezpiecznie do Turcji.. Niektóre źródła twierdzą,że dzielni wojownicy przebierają się za kobiety,by ich podróż była łatwiejsza.. – GOLENIE BRODY JEST ŚCIŚLE ZABRONIONE PRAWEM JAKIM KIERUJE SIĘ ISIS...DOMYŚLAMY SIĘ,ŻE PRZEBIERANIE ZA KOBIETY TEŻ...
archiwum

Jeszcze nie...

Jeszcze nie... – Stosy rozpalimy dopiero po wyborach parlamentarnych.
archiwum – powód

A jednak. Stosy znów nie zapłoną.

A jednak. Stosy znów nie zapłoną. – Posłowie głosujący za in vitro nie zostaną ekskomunikowani - powiedział ksiądz Józef Kloch, rzecznik prasowy Episkopatu Polski.

Taką umowę niemal każda kobieta chciałaby podpisać ze swoim facetem

Taką umowę niemal każda kobieta chciałaby podpisać ze swoim facetem –  Kurt Vonnegut w przeciwieństwie do większości pisarzy jego czasów nigdy nie prosił swojej żony o pisanie na maszynie, co czyniło go jednym z pionierów emancypacji. 26 stycznia 1947 roku podpisał nawet z ciężarną żoną umowę, zobowiązując się odciążyć ją w domowych obowiązkach. Oto fragment tej umowy:UMOWA między KURTEM VONNEGUTEM,JR. a JANE C. VONNEGUT, wchodząca w życie od niedzieli, 26 stycznia 1947 r.Ja, to znaczy Kurt Vonnegut, Jr., niniejszym przysięgam dochować wierności poniższym zobowiązaniom:I. Uzgodniwszy, że moja żona nie będzie mnie nękać, dręczyć ani w inny sposób zawracać mi głowy w tej kwestii, obiecuję raz na tydzień szorować podłogi w łazience i w kuchni w dniu i czasie przeze mnie wybranym. Co więcej, zrobię to porządnie i starannie, przez co moja żona rozumie, że wejdę pod wannę, za sedes, pod zlew, pod lodówkę oraz w kąty, a także podniosę i przestawię w inne miejsce wszystkie ruchome przedmioty, jakie znajdą się w owym momencie na rzeczonych podłogach, w celu sprzątnięcia powierzchni pod nimi, a nie tylko dookoła nich. Ponadto, wykonując powyższe czynności, powstrzymam się od wygłaszania uwag pokroju „jasna cholera”, „niech to szlag trafi” oraz podobnych przekleństw, albowiem tego typu język może działać na nerwy, gdy nie chodzi o nic bardziej drastycznego niż stawienie czoła Konieczności. Jeżeli nie wywiążę się z niniejszej umowy, moja żona może mnie do woli nękać, dręczyć lub w inny sposób zawracać mi głowę, dopóki tak czy inaczej nie wymyję podłogi — choćbym był bardzo zajęty.II. Ponadto przysięgam przestrzegać następujących pomniejszych przepisów:a) będę odwieszał ubrania, a buty chował do szafy, kiedy ich nie noszę;b) nie będę bez potrzeby nanosił brudu do domu za pośrednictwem metod takich jak niewycieranie butów o wycieraczkę przed domem, wychodzenie w kapciach ze śmieciami, a także innych;c) przedmioty w rodzaju pustych pudełek po zapałkach, pustych paczek po papierosach, kawałków kartonu umieszczonych pod kołnierzykami nowych koszul itp. będę wrzucał do śmietnika, zamiast zostawiać je na krzesłach oraz podłodze;d) po goleniu będę chował sprzęt do golenia z powrotem do szafki;e) w przypadku bycia bezpośrednim sprawcą wystąpienia po kąpieli śladu wokół wanny usunę — przy użyciu środka czyszczącegofirmy Swift oraz szczotki, a nie własnego ręcznika - rzeczony ślad;f) uzgodniwszy, że moja żona zbiera rzeczy do prania, umieszcza je w worku, a ów worek - w widocznym miejscu w korytarzu, zobowiązuję się nosić wspomniane rzeczy do pralni nie później niż po trzech dniachod pojawienia się ich w korytarzu; ponadto przyniosę czyste rzeczy z pralni nie później niż dwa tygodnie po tym, gdy je tam zaniosłem, to znaczy te brudne;g) paląc papierosy, dołożę wszelkich starań, aby używaną wówczas popielniczkę umieszczać na powierzchni, która się nie przechyla, ugina, przekrzywia, opada, marszczy ani ustępuje pod najlżejszym naporem; za takowe powierzchnie należy uważać między innymi stosy książek ustawione chwiejnie na krawędzi krzesła, oparcia fotela posiadającego oparcia,a także moje własne kolana;h) nie będę gasił papierosów o krawędzie ani wrzucał popiołu zarówno do czerwonego skórzanego kosza na śmiecie, jak i plecionego kosza na śmiecie, który moja ukochana żona wykonała dla mnie na Boże Narodzenie 1945 roku, jako że podobna praktyka szkodzi pięknu, a w dalszej perspektywie także przydatności rzeczonych koszy;i) w przypadku gdy moja żona o coś mnie poprosi, a prośbę tę uznać można jedynie za rozsądną i w pełni mieszczącą się w zakresie zadań mężczyzny (gdy jego żona jest w ciąży, ma się rozumieć), spełnię tę prośbę w przeciągu trzech dni od jej przedłożenia. Uznaje się za zrozumiałe, że w ciągu owych trzech dni moja żona w żaden sposób nie nawiąże do tematu, oczywiście z wyjątkiem podziękowania; jeśli jednak nie wywiążę się z powinności po upływie dłuższego czasu, moja żona będzie w pełni uprawniona, aby mnie nękać, dręczyć oraz w inny sposób zawracać mi głowę, dopóki nie zmusi mnie do zrobienia tego, co miałem zrobić; j) wyjątkiem od reguły o trzydniowym terminie będzie wynoszenie śmieci, gdyż każdy głupiec wie, że nie powinny tyle czekać; wyniosę śmieci w ciągu trzech godzin od poinformowania mnie przez żonę o potrzebie ich wyniesienia. Byłoby jednak miło, gdybym, naocznie odnotowawszy potrzebę wyniesienia śmieci, wykonał rzeczoną czynność z własnej inicjatywy, tym samym nie zmuszając żony do poruszenia tego tematu, który znajduje ona dość niesmacznym;k) uważa się za zrozumiałe, iż gdybym uznał powyższe zobowiązania za zbyt nierozsądne lub godzące w moją wolność, poczynię kroki mające na celu ich modyfikację poprzez kontrpropozycję, przedstawioną konstytucyjnie i grzecznie omówioną, zamiast bezprawnego zerwania zobowiązań wskutek nagłej erupcji wulgaryzmów oraz późniejszego uporczywego lekceważenia rzeczonych powinności;l) przyjmuje się, iż warunki niniejszejumowy są wiążące aż do upłynięcia okresu po narodzinach naszego dziecka (określonego przez lekarza), kiedy moja żona odzyska pełnię sprawności i będzie zdolna podejmować bardziej mozolne czynności niż to obecnie wskazane.
archiwum

Wychowanie bezstresowe - kaganiec dla rodzica XXI wieku

Wychowanie bezstresowe - kaganiec dla rodzica XXI wieku – Znajomy ma córkę (13 lat). Od tygodnia prosił, by posprzątała w pokoju. Stosy przepoconych ciuchów na krzesłach, brudne naczynia na podłodze itp. Młoda miała to gdzieś.  W końcu nie wytrzymał, poprosił ostatni raz i -  wkurzony - pozrzucał ciuchy na podłogę. Pech chciał, że wsród nich była zaplątana szkatułka z porcelany, która spadła i się rozbiła. Co usłyszał od córki? Że ma problem, bo ona to zgłosi w szkole. Oskarży go o niszczenie jej mienia. Szkolna pani psycholog zachęcała ich, by nie bali się prosić o pomoc, gdy w domu rodzic traktuje ich agresywnie, gdy nie czują się tam bezpiecznie, gdy rodzice stosują przemoc. Kumpel stwierdził: "No tak... XXI wiek. Dam jej szlaban - oskarży mnie o odcinanie jej dopływu świeżego powietrza. Postawię ją w kącie? Będę odpowiadał za ograniczanie jej przestrzeni życiowej".
Źródło: fot. istock/Creatista