Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem 52 takie demotywatory

W 1920 roku polskie władze zwróciły się po międzynarodową pomoc w przywróceniu do kraju polskich sierot, potomków ludzi wywiezionych na Syberię

W 1920 roku polskie władze zwróciły się po międzynarodową pomoc w przywróceniu do kraju polskich sierot, potomków ludzi wywiezionych na Syberię – Było to o tyle ważne, że droga lądowa była odcięta przez trwającą krwawą wojnę bolszewicką, toteż transport syberyjskich sierot z powrotem do Polski był kosztowny.Władze USA i Wielkiej Brytanii odmówiły pomocy Polakom. Jako ostatnią deskę ratunku potraktowano Japonię, z którą Polska wcześniej niemal nie nawiązywała relacji dyplomatycznych.Japońskie ministerstwo spraw zagranicznych zadziałało niemal natychmiastowo i dzięki wysiłkom Japończyków uratowanych zostało 765 sierot. Sprawa sierot była nagłośniona w całym kraju kwitnącej wiśni i wielu ludzi bezinteresownie zajmowało się dzieciakami, wysyłało im jedzenie oraz dbało o ich higienę.Jedna z pielęgniarek Pani Fumi Matsuzawa zajmowała się dzieckiem z ciężkim przypadkiem tyfusu. Jako że szanse na przeżycie chłopca były niskie, chciała tylko by umarł spokojny mając kogoś kto będzie go przytulał. Jednakże dziecko niemal cudownie ozdrowiało. Niestety Pani Fumi nie miała tego szczęścia, sama zachorowała i zmarła na Tyfus.Sieroty odpłynęły ma statku z Japonii w kierunku Polski dostając wielkie zapasy bananów i słodyczy. Japoński kapitan statku osobiście doglądał każdej nocy czy każde dziecko na pewno jest przykryte kocem i czy nie ma gorączki.Wszystkie dzieci które dotarły do Polski dorosły i wychowały się w sierocińcu, dostając dar życia od zupełnie obcym im ludzi z drugiego końca świata

Być może masz ostatnio kiepski okres w życiu to wiedz, że: Osierocone małe orangutany każdego dnia jeżdżą do dżunglowej podstawówki (gdzie uczą się, jak być orangutanami) w taczkowym szkolnym autobusie

Osierocone małe orangutany każdego dnia jeżdżą do dżunglowej podstawówki (gdzie uczą się, jak być orangutanami)w taczkowym szkolnym autobusie –
archiwum – powód

Podczas gdy niektórzy narzekają, że nikt ich nie kocha i nie mają co ze sobą zrobić, ten zaradny 10-latek mieszka sam i świetnie sobie radzi!

Podczas gdy niektórzy narzekają,że nikt ich nie kocha i nie mają co ze sobą zrobić, ten zaradny 10-latekmieszka sam i świetnie sobie radzi! – Większość 10-latków niewiele myśli o dorosłości, w przeciwieństwie do tego małego Wietnamczyka. Los był dla niego wyjątkowo podły. Jak był bardzo malutki Dang stracił matkę i został pod opieką babci w małej wiosce. Natomiast jego ojciec musiał wyjechać do odległego miasta, aby zarabiać pieniądze. Jakiś czas temu samotna babcia chłopca wyszła ponownie za mąż i przeprowadziła się do nowego domu, odmawiając zabrania ze sobą wnuka. Chłopiec został sam i przez jakiś czas żył z pieniędzy, które regularnie wysyłał mu ojciec, ale nowe tragiczne zrządzenie losu ponownie dosięgło Danga. Jego ojciec zginął w wypadku, a wszyscy pozostali krewni odmówili przyjęcia do swojego domu sieroty. 10-latek w dość spokojny sposób zaakceptował fakt, że nikt nie chce się nim zająć. Nawiasem mówiąc, on po prostu nie chce być adoptowany.Chłopiec mieszka samotnie, sadzi warzywa w ogrodzie i świetnie daje sobie radę, choć przyznaje, że czasami w nocy jest mu smutno jak pomyśli o tym, że jest całkiem sam.Dobrzy ludzie z sąsiedztwa wspierają chłopca, jak tylko mogą, a ostatnio jego wzruszająca historia stała się znana w całym kraju za sprawą jego wychowawcy ze szkoły, który też mu pomaga. Teraz wiele osób chce wesprzeć Danga finansowo lub przekazać mu żywność i inne niezbędne rzeczy do życia.Historię chłopca opowiedział innym jego wychowawca ze szkoły, który zresztą też bardzo mu pomaga. Najbardziej niezwykłą rzeczą jest to, że uczeń nie opuścił ani jednego dnia w szkole - każdego ranka bierze rower i jedzie, aby się uczyć, a potem wraca do domu i zajmuje się domem i swoimi sprawami

Zmarł Narayana Reddy, czyli Grandpa Kitchen, 73-letni YouTuber, który gotował prawdziwe uczty dla sierot Mężczyzna zasłynął filmami, na których przedstawiał ogromne posiłki - gotowane po to, by każda sierota należąca do jego kasty była najedzona

Mężczyzna zasłynął filmami, na których przedstawiał ogromne posiłki - gotowane po to, by każda sierota należąca do jego kasty była najedzona –

W Kanadzie wpadli na genialny pomysł aby połączyć domy opieki dla ludzi starszych z domami dziecka

W Kanadzie wpadli na genialny pomysł aby połączyć domy opieki dla ludzi starszych z domami dziecka – Wynik przekroczył wszelkie oczekiwania!Starsi ludzie odnaleźli kochające wnuki ponieważ po raz pierwszy sieroty odczuwają rodzicielską miłość i troskę

Uwaga - w zimie pada śnieg, tak się zdarza

Uwaga - w zimie pada śnieg, tak się zdarza –  Kilka, kilkanaście lat temu były zimy, gdy faktycznie śnieg padał codziennie, po ulicachjeździły maluchy, polonezy, a jak ktoś miał cinquecento to był Pan o golfach nie mówiąc. Iludzie jakoś dziwnym trafem jeździli bez problemu w tych starych samochodach bezbajerów. Piaskarki jeździły ni po to by posypać te 2 płatki śniegu, które spadły solą tylkożeby faktycznie odgarnać śnieg z ulicyA teraz? W zimie może zbierzemy 14 dni, gdy w miastach pada śnieg(pomijając góry itp.)Co roku nagonka, że śnieg, że zima, że drogowcy zaskoczeni, że kierowcyzaskoczeni...SrutututSerio? Samochody praktycznie wszyscy mają nafaszerowane wspomaganiami i innymicudami. A jednak wystarczy, że śnieg zacznie leciutko posvpywać i nagle tragedia, ludzie imedia zachowują się jakbyśmy żyli w egipcie, gdzie śnieg widują raz na kilkanaście latPada śnieg i nagle w miastach korki ni z tego ni z owego bo śnieg spadłKatastrofa naturalnaLudzie ogarniicie sie...sprawny samochód, opony zimowe i tvle może do tego trocherozsądku i wyobraźni i tyle i można jechać jak w każdy inny dzierńAle nie bo Janusz jeden z drugim do ostatniej chwili będzie na letnich jeździł bo przecieżjeszcze czas, albo na fysych oponoach bo przeciez dobrze...Albo Karyna w Yarisie nie wie jak się zachować na śniegu bo nikt nie pokazał i co teraz?I teraz uprzedzając sam jeżdżę tylko kilka lat więc nie perdyknę, że 30 lat temu to uczylilepiej jeździć...Wiem, że nauczyć się trzeba samemu już po egzaminie praktyka, praktykapraktykaAle nie, media i kraj robią z ludzi idiotów "zima zaskoczyła" potem takie sieroty powodująproblemy na drogach. Swoją drogą jak coś co dzieje się cyklicznie względnie w tymsamym czasie co rok może zaskoczyć?
archiwum – powód

Ciekawe.

Ciekawe. – Gdy jest dobrze i po naszej myśli to my Polacy. Gdy jest źle, ktoś się z nami nie zgadza: Ruscy, ale szczególnie Niemcy i żydzi. Co jest nie tak? Jakieś kompleksy? Nie potraficie przegrywać? Brak honoru, dumy i siły? Dlatego zwalacie na innych zamiast samemu zakasać rękawy? Zamiast powiedzie Polska jest silna i nikt na nią nie ma wpływu. A nie jakaś popierdółka, która każdy pomiata, od zachodu po wschód. Niektóre kraje traktują nas już, jak mądry człowiek głupca. Starają się być po prostu mili i nie wchodzi w dyskusje. Bo z zakompleksionymi, głupimi ludzi takie zachowanie jest najlepsze. I tak się z nimi nie dogadzasz. Oni nie szukają lub nie potrafią znaleźć rozwiązań, Tylko na łatwiznę jak sieroty zwalać na innych i jeszcze wymagać za darmo, za to, że są. Gratuluje.

Tej staruszce należą się olbrzymie brawa!

Tej staruszce należąsię olbrzymie brawa! – 88-letnia pani Krystyna mieszka w Krościenku nad Dunajcem, w małym, drewnianym domu i dostaje emeryturę w wysokości 1130 zł. Znana jest przede wszystkim z tego, że całe życie wspierała (i wspiera) osoby niepełnosprawne i oddawała niemal każdy grosz. Jak sama mówi: "Zna wojnę, sieroctwo i biedę" i wie, że jest wiele osób, które potrzebują pomocy. Kiedyś otrzymała nagrodę w konkursie poetyckim i całość (500 tysięcy starych złotych) przeznaczyła dla potrzebujących osób niepełnosprawnych. Od tamtej pory wszystkie wygrane przeznaczała na takie cele."Wybieram z banku emeryturę i tak myślę... przecież nie dam dziesięciu złotych. Najmniej daję sto. [...] Znam wojnę, sieroctwo i biedę. Zawsze trzeba pochylić się nad nieszczęściem innych" - wyznała Pani Krystyna.Gdy pieniędzy brakuje, staruszka maluje obrazy, pisanki, tworzy świąteczne kartki. Wszystko stara się sprzedać, a dochód przekazuje niepełnosprawnym. "To nie jest tak, że ci ludzie muszą dać radę dziś, a jutro będzie inaczej. Tak samo jest rano, w południe i wieczorem. Tak samo jest przez całe lata" - dodała
Źródło: wp.pl
archiwum – powód

Gdzie zmierzamy?

Gdzie zmierzamy? – Wyborcy PiSu to mentalne sieroty po komunie, płaczące za PRLem, w którym wszyscy żyli biednie i przaśnie, ale równo, partia myślała za obywatela, a w pracy można się było lenić.
Źródło: interia.pl

Tak wygląda niemowlę wiewiórki: Zwierzęta te są bardzo troskliwe i chętnie przygarniają sieroty, jeśli zauważą, że ich rodzice długo się nie pojawiają

Zwierzęta te są bardzo troskliwe i chętnie przygarniają sieroty, jeśli zauważą, że ich rodzice długo się nie pojawiają –
archiwum

Zostawili "imigrantów" samych sobie, by sami siebie deportowali... Włoska Policja nie oddelegowała do pilnowania tej grupy nawet 1 (!) policjanta.

Włoska Policja nie oddelegowała do pilnowania tej grupy nawet 1 (!) policjanta. – Zostawli normalnych ludzi z bandytami. Strach się bać widząc jak daleko w odwrocie są zachodnie państwa rozbrojone głupotą władz. Media pokazały wreszcie te sieroty i kobiety schodzące z promu (w Algierii nie ma wojny, a to głownie Algierczycy).
archiwum – powód

Miriam Shaded, prezes Fundacji Estera odniosła się do kwestii ostatniej afery dotyczącej fake-owych "10 sierot". M. Shaded za rządów PO złożyła wniosek o przyjęcie 150 syryjskich sierot. Decyzja była odmowna.

M. Shaded za rządów PO złożyła wniosek o przyjęcie 150 syryjskich sierot. Decyzja była odmowna. – Gdzie oburzenie salonu, jak w przypadku fake-owych "10 sierot"? Gdzie oburzenie lewicowo-liberalnych mediów? Gdzie granie na emocjach przez Lisów, dziennikarzy Wyborczej i innych celebrytów? Dlaczego milczą?
archiwum – powód

Wiersz o sierotach:

 –  10 sierot z Syrii gdzieś się schronić chciałoNagle spadła bomba - i dziewięć zostało.9 sierot z Syrii, myśląc o swym losie,Trafiło na minę - zostało ich osiem.8 sierot z Syrii nie wie co to drzemka,Zabrakło jedzenia - przeżyła siódemka.7 sierot z Syrii w łachmanach i chustachSpod ognia z kałaszy uszła tylko szóstka.6 sierot z Syrii błąka się po kątachPrzysypał je gruz - wyszła tylko piątka.5 sierot z Syrii, każde z nogą chorą.Usycha z pragnienia - mamy tylko czworo.4 sieroty z Syrii, bez cioci i wujka,Marzną na kość nocą - i zostaje trójka.3 sieroty z Syrii, szepcząc "ja się boję"Wchodzą do kanałów - a wychodzi dwoje.2 sieroty z Syrii patrzą w gwiazdy z niebaAle wschodu słońca doczekała jedna.10 sierot z Syrii chciało tylko przeżyćNie przyjął ich kraj, co tak w Boga wierzy.
archiwum

Syryjskie sieroty

Syryjskie sieroty – Ci, którzy najgłośniej krzyczą, niech dla przykładu pierwsi zaproszą ich pod swój dach.
archiwum – powód

Syryjskie sieroty - terrorystami

Syryjskie sieroty - terrorystami – Według ministra Błaszczaka m.in. takie dzieci jak Omran Daqneesh są potencjonalnymi terrorystami.
archiwum

Bez względu na upodobania polityczne

Bez względu na upodobania polityczne – człowiek/Polak który nazywa :- głowę Polskiego państwa - Marionetką -bohatera narodowego - mordercą - sieroty po żołnierzach AK - zawszonymi- Polski rząd - dyktaturą - Polaków - baranami- partie rządząca - komunistamibrudnymi technikami ośmiesza córkę Prezydenta, wspiera demonstracje antyrządowe, pisze o ewentualnym " Majdanie " w celu obalenia rządu,udziela wywiadu niemieckiej TV i z pogardą opowiada o Polsce,  a jego pracodawcą jest zagraniczny wydawca... DOŚĆ ANTYPOLSKIM BOHATEROM !

Przybliżamy wam postać niedźwiadka Wojtka

Przybliżamy wam postać niedźwiadka Wojtka – Który był kimś więcej niż tylko maskotką naszych żołnierzy Wojtek, niedźwiedź, który poszedł na wojnę Wojtek urodził się w górach Hamadan w 1942 roku. Jego matkę zastrzelił jakiś irański myśliwy, a on sam został znaleziony przez małego chłopca, który wsadził niedzwiadka do plecaka i ruszył do swojej wioski. Na drodze do Kandawaru spotkał konwój polskich żołnierzy z świeżo utworzonej armii generała Andersa, którzy jechali do Palestyny. Jedna z ciężarówek zatrzymała się. Widząc zabiedzonego chłopaka Polacy dali mu kilka konserw ze swoich zapasów. Chłopiec przyjął dar po czym czmychnął co sił w nogach zostawiając swój plecak. Ku zdziwieniu żołnierzy zawiniątko zaczęło się ruszać i wydawać jakieś mrukliwe dźwięki. Rozsupłali je i zobaczyli mordkę niedźwiedziej sieroty. Postanowili wziąć misia ze sobą. Było oczywiste, że niedźwiadek jest bardzo głodny. Żołnierze rozcienczyli więc trochę skondensowanego mleka i podali mu w butelce po wódce zaopatrzonej w prowizoryczny smoczek zrobiony z kawałka szmaty. Jeden z nich, kapral Piotr Prendysz ochrzcił go imieniem Wojtek. Wojtek szybko stał się ulubieńcem żołnierzy 22 Kompanii Transportowej Artylerii wchodzącej w skład 2 Korpusu. Został wpisany na listę personelu Kompanii i otrzymywał regularny żołd w postaci zwiększonej racji żywnościowej. Kiedy Kompania dotarła do Palestyny kapral Prendysz i jego podopieczny dostali osobny namiot. Piotr wymościł Wojtkowi wygodne posłanie, ale na niewiele to się zdało - każdej nocy niedźwiadek właził na jego pryczę i tulił się do niego jak do swojej mamy. Kiedy Piotr musiał gdzieś wyjechać Wojtek siedział w namiocie i ryczał żałośnie. Piotr zaczął go więc zabierać ze sobą. Niedźwiedź jako pasażer wojskowej ciężarówki wzbudzał sensację gdziekolwiek się pojawili. Wojtek rósł jak na drożdżach i wkrótce mierzył niemal dwa metry wzrostu i ważył 250 kg. Jego ulubioną zabawą stały się zapasy z żołnierzami. Zazwyczaj trzema lub czterema naraz. Czasem nawet pozwalał im wygrywać. Jak przystało na Polaka bardzo polubił też piwo i papierosy - z tym, że ich nie palił, tylko zjadał, popijając piwem. • - - +. r. *e-Na początku 1944 roku Kompania dostała rozkaz udania się do Włoch. Było trochę kłopotu z zaokrętowaniem Wojtka, gdyż angielski oficer ładunkowy za żadne skarby (mimo, że wszystkie papiery były w porządku) nie chciał się zgodzić na wpuszczenie niedźwiedzia na pokład. Przekonał go dopiero argument, że miś „budzi ducha bojowego" w polskich żołnierzach. Z Aleksandrii do portu w Taranto dotarli na pokładzie "Batorego". 22 Kompania Transportowa Artylerii do tej pory nie uczestniczyła w walkach. Teraz czekał ją chrzest bojowy pod Monte Cassino. Strategiczne wzgórze było bezskutecznie szturmowane przez Amerykanów, Brytyjczyków i Nowozelandczyków. W kwietniu 1944 roku wzgórze zaatakowali Polacy. Szturm został poprzedzony intensywnym ostrzałem artyleryjskim. Żołnierze 22 Kompanii uwijali się jak w ukropie donosząc na stanowiska ciężkie skrzynie z pociskami. Wojtek obserwował swoich towarzyszy, aż wreszcie sam postanowił pomóc. Podszedł do ciężarówki, stanął na tylnych łapach, a przednie wyciągnął do żołnierza podającego skrzynie. Ten, kiedy ochłonął ze zdumienia podał Wojtkowi jedną z nich. Wojtek bez wysiłku zaniósł pociski na stanowisko i wrócił do ciężarówki. I tak przez całą kanonadę nosił skrzynie pomagając swoim opiekunom. Jeden z nich naszkicował na kartce papieru postać niedźwiedzia niosącego pocisk. Ten obrazek szybko stał się symbolem 22 Kompanii. Żołnierze malowali go na ciężarowkach i nosili na rękawach mundurów. Koniec wojny zastał Wojtka we Włoszech. W 1946 roku wraz ze swoimi towarzyszami broni ruszył do Szkocji. Miś-żołnierz szybko stał się tu prawdziwą celebrity. Dziennikarze pisali o nim artykuły, zrobiono mu setki zdjęć, radio BBC nadawało o nim reportaże, a Towarzystwo Polsko-Szkockie przyjęło go jako swojego honorowego członka. Ale jego towarzysze broni zaczęli się powoli wykruszać... Żołnierze generała Andersa zdawali sobie sprawę z tego, że powrót do Polski rządzonej przez komunistów jest dla nich równoznaczny z samobójstwem. Rozjechali się więc po świecie. Część trafiła do USA i Kanady, inni postanowili osiedlić się w Australii, jeszcze inni pozostali w Szkocji. Dyrektor ogrodu zoologicznego w Edynburgu zaoferował, że zaopiekuje się Wojtkiem. Został więc on honorowym rezydentem zoo w stolicy Szkocji. Nadal jednak był bardzo popularny, pisały o nim gazety, odwiedzały go tłumy ludzi. Czasem do zoo przyszedł jeden z jego dawnych towarzyszy broni i przeskoczywszy barierkę ku przerażeniu innych gości „brał się z nim za bary" jak za dobrych czasów. Wojtek stawał się jednak coraz bardziej osowiały i markotny. Przestał reagować na odwiedzające go tłumy. Ożywiał się tylko wtedy kiedy słyszał język polski. Zasnął na zawsze 15 listopada 1963 roku. Informację o jego śmierci podały wszystkie brytyjskie media. W Edynburgu znajduje się tablica ku czci Wojtka w tamtejszym zoo. Podobne tablice znajdują się także w Imperial War Museum w Londynie oraz w Canadian War Museum w Ottawie. Kilka lat temu Imperial War Museum odwiedził Książę Karol z synami. Kiedy stanęli kolo tablicy poświęconej Wojtkowi, przewodnik zaczął opowiadać im jego historię. Książę przerwał mu mówiąc, że zarówno on jak i jego synowie znają ją doskonale...

Poznajecie tego pana? To Rick Moranis - aktor znany z takich filmów jak "Kosmiczne jaja", "Pogromcy duchów", czy "Kochanie, zmniejszyłem nasze dzieciaki"

Poznajecie tego pana?To Rick Moranis - aktor znany z takich filmów jak "Kosmiczne jaja", "Pogromcy duchów", czy "Kochanie, zmniejszyłem nasze dzieciaki" – Aktor w 1997 roku nagle zniknął z Hollywood i przestał pokazywać się w filmach.Dlaczego?Gdy jego żona zmarła na raka piersi Morains stwierdził, że nie chce, aby dzieci pamiętały go jako "pana, który ciągle pracuje". Nie chciał, aby dzieci dorastały bez rodziców.Zdjęcie pochodzi z New York Timesa z 2013 roku

Bądź miły dla obcych

Bądź miły dla obcych – Od wczoraj to sieroty