Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem 24 takie demotywatory

 –
0:37
archiwum – powód
Nie potwierdzone, ale odnaleziono masowe groby na odbitych od Rosjan terenach. – Teraz to sadzonki drzew pewnie się nawet nie przyjęły.
 –
0:13
 –
0:21
 –
 –  - A tramwaje w Polszy macie? A czemu tu lipy nie rosną? A sosen dużo? A jak daleko od was do Berlina ? - pyta mnie dziś w pociągu pani Lidija Iwanowna, rocznik 1940, z Charkowa. Pierwszy raz w życiu wyjechała z kraju. - I, miejmy nadzieję, po raz ostatni - dodaje. - Ale co będzie, jak tu umrę, za granicą?! Tego pani Lidija boi się najbardziej: - Mam tylko jedno marzenie, wrócić i umrzeć w spokoju, w domu, w kochanym Charkowie. Ale niech pan powie, czy to realne? Przecież ten Putin gorszy od Hitlera. A Giermanców pamietam, powiem Panu, byłam już na tym świecie, jak pustoszyli Ukrainę. Tymczasem pani Lidija razem z rodziną i innymi jedzie do Karpacza, gdzie mają lokum. I jest przygotowana na wszystko; wiezie ze sobą kiełki, sadzonki, ziarna zbóż. - Muszę mieć przecież swoją kapustę! - deklaruje. - Nie wyobrażam sobie bez tego życia. Tak jak bez dobrej ryby, miodu i blinczyków. Jeśli już mam mieszkać w obcym kraju, to przynajmniej trochę ojczystych smaków niech ze mną będzie. Pierwsze wrażenia z Polski Lidija Iwanowna ma dobre: - Domy ładne, dużo pól do obsiania,  pociag elegancki, nie jest źle! No i ludzie mili, cały czas coś od was dostajemy. A to wodę, a to jedzenie, a to lekarstwa dla rjebionków. Ot, takie na przykład, niech mi pan przetłumaczy, co tu jest napisane. Ze od biegunki? Dobrze, dobrze, dużo tu dzieci z nami jedzie, przyda się. A teraz napijmy się! Wody oczywiście! Wódki nie pijam od lat. Tytoniu tez nie ruszam. Niech pan poleje do stakańczyków! Jak wrócę wreszcie do kochanego Charkowa, to powiem wszystkim, ze z Polakiem piłam. To się dopiero zdziwią!
Tacy ludzie są prawdziwymitwórcami zmian –
Komornik bezprawnie przejęła pieniądze przedsiębiorcy. Właściciel dostał je po latach. Teraz idzie do sądu i domaga się ogromnego odszkodowania – Jerzy Matulko, przedsiębiorca z Biskupca wygrał w sądzie 9 tys. złotych, które z miejsca zajęła mu komornik. Zrobiła to bezprawnie i trzymała przez trzy lata środki, które przedsiębiorca chciał zainwestować. Teraz prawowity właściciel pieniędzy domaga się 100 tys. zł odszkodowania za utracone zyski. Wynajęty przez niego biegły wyliczył bowiem, że tyle warte by były choinki na plantacji Matulki, gdyby ten zainwestował w sadzonki w momencie, gdy bezprawnie zabrano mu środki
Polacy udowodnili, że można tanio zazielenić swoją dzielnicę – Porozumienie dla Pragi to sąsiedzkie stowarzyszenie, które walczy o lepszą jakość przestrzeni publicznej w swojej dzielnicy, czyli m.in. o zieleń i remonty zabytków.- Razem z sąsiadami skutecznie zazieleniliśmy wszystkie dzikie parkingi, klepiska i nieużytki w okolicy naszego bloku. Chcemy pokazać, że w dwa lata można radykalnie zmienić swoją okolicę, nie wydając na to kupy pieniędzy - mówił w wywiadzie dla portalu noizz.pl Krzysztof Daukszewicz ze stowarzyszenia Porozumienie dla Pragi.- Ogrodzenia czy sadzonki to są często rzeczy albo znalezione na śmietnikach, albo podarowane przez sąsiadów - tłumaczy Daukszewicz
archiwum – powód
Czy jest tu ktoś z Wrocławia, kto chciałby uczynić świat choć trochę lepszym? – We Wrocławiu na ul. Odkrywców 17, niedaleko od ul. Hallera skromny poczciwy Pan prowadzi przed domem sklepik ogrodniczy - ma kwiatki, sadzonki, różne rodzaje ziemi do kwiatów, nawozy,służy radą, jest miły i życzliwy. Zna temat. Nie ma natomiast za dużo klientów, sklepik jest troszkę na uboczu wiec na pewno mu się nie przelewa. Kup kwiatka u tego Pana.Pan ostrzy też noże i nożyczki.Ktokolwiek chce i może - niech pomoże!
We Wrocławiu na ul. Odkrywców 17, niedaleko od ul. Hallera skromny poczciwy Pan prowadzi przed domem sklepik ogrodniczy - ma kwiatki, sadzonki, różne rodzaje ziemi do kwiatów, nawozy, służy radą, jest miły i życzliwy. Zna temat – Nie ma natomiast za dużo klientów, sklepik jest troszkę na uboczu, więc na pewno mu się nie przelewa. Kup kwiatka u tego Pana. Pan ostrzy też noże i nożyczki
Tymczasem w Olsztynie pod blokiem zadomowiło się stado małych dzików –
0:39
Chciały, by dziadek miał więcej czasu dla chorej babci. Pomogły mu sprzedać sadzonki. Tłumy na rynku w Poznaniu! – Setki osób pojawiły się w sobotę od rana na ryneczku na os. Rusa w Poznaniu. Wszystko za sprawą wnuczek pana Wojciecha, który od 20 lat sprzedaje w tym miejscu sadzonki. - Postanowiłyśmy wyprzedać wszystkie sadzonki, by dziadek mógł więcej czasu spędzić z babcią, która przebywa w hospicjum - mówi Sara Nowicka
Pewna para postanowiła przywrócić do życia swój zapomniany kawałek ziemi w Brazylii – Posadzili ponad 2 miliony różnych sadzonek. Po czasie ich ziemię zamieszkiwały 172 gatunki ptaków, 33 zwierząt, z których kilka gatunków było na wyginięciu. Zajęło im to 18 lat

Spędził 40 lat zamieniając pustynię w gigantyczny las dowodząc, że wciąż jest nadzieja dla naszej planety!

Spędził 40 lat zamieniając pustynię w gigantyczny las dowodząc, że wciąż jest nadzieja dla naszej planety! – Kiedy miał 16 lat był świadkiem smutnej sceny: liczne martwe ciała węży rozprzestrzeniały się wzdłuż krawędzi wyspy. Powódź zaciągnęła stworzenia na wyspę, gdzie zmarły z powodu upału i braku cienia.Był głęboko poruszony i po zobaczeniu tej dewastacji podjął decyzję: poświęcić swoje życie, aby ożywić piaszczystą, jałową wyspę, zasadzając jedno drzewo każdego dnia. To, co zaczęło się jako obietnica i marzenie w 1979 roku, stało się Lasem Mulayów 40 lat później. Ziemia jest większa niż Central Park i ponad 12 razy większa od Watykanu.Dzięki temu co zrobił, las przyczynił się do zachowania lokalnego ekosystemu i rodzimej przyrody.Jest teraz domem dla tygrysów bengalskich, jeleni, nosorożców, sępów, słoni i oczywiście węży
Waldek ma żonę i piątkę dzieci. Oboje są bezrobotni. Ciężka sytuacja prawda? – Waldek ledwo skończył podstawówkę, a później posiedział trochę z kumplami na ławce, bo co miał robić? Waldek jest leniwy, do ciężkiej pracy nie pójdzie, a dobrze płatnej nie dostanie, bo nie chciało mu się uczyć. Ale Waldek nie jest głupi. Wziął ślub z koleżanką i narobił dzieci. Na początek dostali mieszkanie socjalne od gminy, bez czynszu oczywiście, dostają również co miesiąc 1100zł zasiłku dla bezrobotnych, do tego 2000zł za "500+" i 500zł zasiłku socjalnego, bez dodatków. Z pomocy społecznej i Caritasu dostają ubrania, jedzenie, węgiel, sprzęt RTV i AGD, pomoce szkolne dla dzieci i kolonie oraz zajęcia pozaszkolne. Waldek nie robi nic, bo nie musi. Czasami jak znudzi mu się przepijanie z kolegami nie swoich pieniędzy to pojedzie na kilka miesięcy do Holandii na sadzonki, gdzie pościemnia trochę za 1000 euro miesięcznie "na czarno". Jego żona jak się bardzo nudzi to zajmuje się robieniem fryzur i paznokci koleżankom, oczywiście też na czarno, oraz sprzedawaniem znajomym nadwyżek wszystkiego co dostają z Caritasu. Dzięki "dobrej zmianie" Waldek nie płaci też podatków bo wzrosła kwota wolna właśnie tylko dla tych na zasiłkach, od przyszłego roku będzie miał darmową opiekę medyczną, mimo że nie jest ubezpieczony, a w przyszłości emeryturę "obywatelską", mimo że nie płaci składek. Waldek czasami lubi się pośmiać z tych którzy sponsorują mu życie, chociaż po piwku zawsze nawyzywa ich od złodziei i lemingów. Waldek wie na kogo będzie znowu głosował... NA TYCH Z 500+
Dramat na miarę naszych czasów –  Dramat Łepkowskiej: ślimaki niszczą jej ogródek. Żrą skur**syny w warzywniku rzodkiewki i sadzonki cukinii
50 sadzonek zamiast mandatu! – Nakaz sądowy kupienia i posadzenia 50 sadzonek drzewek, zamiast mandatu 500 zł za palenie śmieci w piecu. To jest działanie antysmogowe, a nie kasa do kieszeni urzędnika, która pójdzie na benzynę do samochodów służbowych i wozów straży miejskiej
Źródło: internet
Pomocny jamnik –
Jakie to prawdziwe... –  Waldek ma żonę i piątkę dzieci. Oboje są bezrobotni.Ciężka sytuacja prawda? Waldek ledwo skończyłpodstawówkę, a później posiedział trochę z kumplamina ławce, bo co miał robić? Waldek jest leniwy, dociężkiej pracy nie pójdzie, a dobrze płatnej niedostanie, bo nie chciało mu się uczyć. Ale Waldek niejest głupi. Wziął ślub z koleżanką i narobił dzieci. Napoczątek dostali mieszkanie socjalne od gminy, bezczynszu oczywiście, dostają również co miesiąc1 lOOzł zasiłku dla bezrobotnych, do tego 2000zł za"500+" i 500zł zasiłku socjalnego, bez dodatków. Zpomocy społecznej i Caritasu dostają ubrania,jedzenie, węgiel, sprzęt RTV i AGD, pomoce szkolne dladzieci i kolonie oraz zajęcia pozaszkolne. Waldek nierobi nic, bo nie musi. Czasami jak znudzi mu sięprzepijanie z kolegami nie swoich pieniędzy topojedzie na kilka miesięcy do Holandii na sadzonki,gdzie pościemnia trochę za 1000 euro miesięcznie "naczarno". Jego żona jak się bardzo nudzi to zajmuje sięrobieniem fryzur i paznokci koleżankom, oczywiścieteż na czarno, oraz sprzedawaniem znajomymnadwyżek wszystkiego co dostają z Caritasu. Dzięki"dobrej zmianie" Waldek nie płaci też podatków bowzrosła kwota wolna właśnie tylko dla tych nazasiłkach, od przyszłego roku będzie miał darmowąopiekę medyczną, mimo że nie jest ubezpieczony, a wprzyszłości emeryturę "obywatelską", mimo że niepłaci składek. Waldek czasami lubi się pośmiać z tychktórzy sponsorują mu życie, chociaż po piwku zawszenawyzywa ich od złodziei i lemingów. Waldek wie nakogo będzie znowu głosował... NA TYCH Z 500+!!