Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem ponad 1000 takich demotywatorów

archiwum

Kto popiera taką inicjatywę?

Kto popiera taką inicjatywę? – Ostateczne rozwiązanie kwestii polskiej rozpoczęło się na przełomie lata i jesieni 1937 roku. Rozkazem nr 00485 Jeżowa z 11 sierpnia 1937 roku uznano Polaków – obywateli sowieckich – za szpiegów na usługach warszawskiego wywiadu. Ruszyła wielka akcja „oczyszczania pasa przygranicznego z elementu niepewnego” i „całkowitej likwidacji […] podstawowych zasobów ludzkich polskiego wywiadu w ZSRS”.Jeżow, cieszący się ponurą sławą „krwawego karła” z powodu okrucieństwa i uderzająco niskiego wzrostu, wprowadził podział aresztowanych na grupy. „Wszyscy aresztowani w miarę ujawnienia stopnia ich przewinienia w procesie śledztwa podlegają podziałowi na dwie kategorie: Pierwsza kategoria, do której należą wszystkie szpiegowskie, dywersyjne, szkodnicze i powstańcze kadry wywiadu, podlega rozstrzelaniu; druga kategoria, mniej aktywna od nich, podlega osądzeniu w więzieniach i łagrach z wyrokiem od 5 do 10 lat” – zarządził.
archiwum

Potrzeba matką wynalazków

Potrzeba matką wynalazków –

Zawsze istnieje jakieś rozwiązanie

Zawsze istnieje jakieś rozwiązanie –

Pewna matka napisała list, w którym skarży się na koleżankę, że ta odwiedziła ją pierwszy raz po porodzie i przyszła z pustymi rękami

Pewna matka napisała list, w którym skarży się na koleżankę, że ta odwiedziła ją pierwszy raz po porodzie i przyszła z pustymi rękami – "Nigdy nie byłam zachłanną osobą. Nie oceniam ludzi na podstawie tego, co posiadają i czym się ze mną dzielą. Są jednak jakieś zasady i granice bezczelności, a tym razem zostały przekroczone. Dla mnie to oczywiste, że jak odwiedzasz kogoś pierwszy raz w nowym mieszkaniu, to przynosisz jakiś gadżet do domu. A jak idziesz zobaczyć noworodka, to wręcza się pieluchy, ubranka czy zabawki. Jednak nie wszyscy potrafią się zachować.To moje pierwsze dziecko, więc sytuacja podwójnie szczególna. Tym bardziej, że w moim najbliższym otoczeniu więcej maluchów nie ma. Wszystkie moje koleżanki jeszcze z tym zwlekają. Na szczęście większość z nich stanęło na wysokości zadania. Wspierały mnie w czasie ciąży i po porodzie też widzę, że mogę na nie liczyć. Świadczą o tym choćby tak drobne gesty, jak upominki dla dzidziusia.Ostatnio zaprosiłam kilka przyjaciółek, żeby mogły wreszcie zobaczyć mojego synka. Chciałam to załatwić za jednym zamachem.Prawie każda z nich potrafiła się zachować, a tylko jedna przyszła z pustymi rękami. Niestety, takie przypadki człowiek najlepiej zapamiętuje i coś mi mówi, że jeszcze długo będę miała żal. Nie chodzi oczywiście o to, która ile pieniędzy wydała. Liczy się wyłącznie gest, a Karolinie ewidentnie go zabrakło. Przyszła do mnie jakby się wybierała na zwykłą kawę z kumpelami, a nie zobaczyć dziecko przyjaciółki.Ogólnie dostałam sporo fajnych i przydatnych rzeczy. Specjalną poduszkę do karmienia piersią, słodkie ubranka, zapas pieluch i elektroniczną nianię z kamerą. Nie zrzucały się na to, ale każda przyniosła coś od siebie. Oprócz tej jednej wspomnianej, która postanowiła zabrać tylko siebie. Dla mnie to straszny zgrzyt, bo miałam ją za bardziej ogarniętą. A tu się okazuje, że jednak nie.Podziękowałam za wszystkie prezenty, starając się unikać jej spojrzenia. Bo ona jeszcze bezczelnie na mnie patrzyła i nie widziała problemu.Mogła dać cokolwiek, bo przecież nie liczy się wartość, ale gest. Zamiast tego wybrała najgorsze rozwiązanie, którego długo jej nie zapomnę. Pozostałe koleżanki nie chciały tego przy mnie komentować, ale wiem, że też są oburzone. Ona mogła się jeszcze zreflektować i w tej sytuacji zaproponować kupno czegoś praktycznego, co mi się jeszcze przyda. Ale nie - siedziała u mnie bez obciachu i w tym temacie milczała jak grób. Nawet się znowu zapowiedziała. Na pewno bez upominku.Co ona sobie myślała idąc do mnie z pustymi rękami? Od razu zaczęłam się zastanawiać, czy jej czymś nie podpadłam. A może już ma żal do mojego synka, że z jego powodu nie będziemy się tak często widywać. Szczerze mówiąc - w tej sytuacji to raczej mała strata. Właśnie pokazała kim jest naprawdę i na co ją stać.Wspomniałam o tym mamie i też stwierdziła, że to bezczelna dziewucha. Wcale jej się nie dziwię.Postanowiłam poruszyć ten temat publicznie nawet nie po to, żeby się wyżalić. Chociaż zawiedziona jestem bardzo i wcale nie chodzi o jakiś konkretny prezent. Raczej gest. W głowie mi się nie mieści, że niektórzy ludzie są tak kiepsko wychowani. Dla mnie to elementarna zasada, że jak odwiedzasz kogoś w ważnym momencie życia (tym bardziej przyjaciółkę), to wypadałoby wręczyć chociaż symboliczną drobnostkę. A tu zupełnie nic.Jakoś straciłam zapał i ochotę, żeby utrzymywać dalej tę znajomość. Powiecie, że taka mała wpadka nie powinna przekreślać lat przyjaźni. Ale czy to rzeczywiście było coś takiego? Jakoś po tym nie potrafię jej nazwać swoją przyjaciółką. Okazała się jedną z wielu koleżanek, piątą wodą po kisielu. Choć nawet od dalszych znajomych dostałam upominki dla dziecka. Bezpośrednio lub przez mojego męża.I co ja mam z nią zrobić? Naprawdę, są jakieś granice bezczelności. Ona zachowała się po prostu beznadziejnie i nadal nie widzi problemu"

Mandat za korzystanie z telefonu na przejściu dla pieszych Popierasz takie rozwiązanie?

Popierasz takie rozwiązanie? –

Dom starców

Dom starców – Przy małym oknie, siedzi staruszka,Od lat przykuta do swego łóżka.Patrząc się w okno, łzy Jej spływają,Czemu Jej dzieci nie odwiedzają.Mąż Ją zostawił, miała pięcioro,Jedno umarło, zostało czworo.Choć miała ciężko, radę dawała,Tak z wielkim trudem Ich wychowała.Dzieci dorosły, świata poznały,Zawsze na święta Ją odwiedzały.Wnuki do babci chętnie jeździły,Babcię kochały z Nią się bawiły.Ale po latach przyszła choroba,Babcia nie stanie na swoich nogach.Choć dom ma duży lecz jest w potrzebie,Któryś z mych dzieci, weźmie do siebie.Pierwsze najstarsze mówi: Nie mogę,Wiesz robię sławę mam inną drogę.Czas nie pozwoli byś ze mną była,Biedna staruszka się zasmuciła.Mówi Jej drugie: Mamo kochana,Dla mnie to w życiu byłaby zmiana.Porzucić pracę, własną karierę,Bo nie Chcę w świecie być tylko zerem.Ja bym Cię wzięła lecz dom mam mały,Dzieci by zawsze się dokuczały.Różne wyjazdy, wycieczki w lecie,Tak powiedziało Jej dziecko trzecie.Biedna staruszka patrzy na czwarte,Może ma dla niej serce otwarte.Być może w Nim jest godność człowieka,Gdzie na spokojnie śmierci doczeka.Mam rozwiązanie dla Ciebie Mamo,Żebyś na starość nie była samą.Jest Dom Opieki a w nim lekarze,Może i w nogach przywrócą władze.Twój dom się sprzeda, grosz podzielimy,Na pewno zawsze Cię odwiedzimy.Na każde święta Cię zabierzemy,Jak źle Ci będzie to Cię weźmiemy.Biedna staruszka za wychowanie,Teraz ma piękne podziękowanie.By Ich nie zranić Tak przytakuje,Z wszystkim się zgadza co los szykuje.Przy małym oknie, siedzi staruszka,Od lat przykuta do swego łóżka.Ciągle wspomina choć jest dziś samą,Że zawsze była wspaniałą Mamą...

Takie rozwiązanie: Po kremacji prochy umieszczane są w specjalnym pojemniku wraz z ziarnem wybranej rośliny. Po zakopaniu pojemnik zaczyna się rozkładać na substancje odżywcze i nawóz, a ziarno zaczyna kiełkować Zamiast cmentarzy kwitną piękne ogrody

Zamiast cmentarzy kwitnąpiękne ogrody –
archiwum

Jestem adiunktem na Wydziale Biologii jednego z warszawskich uniwerków. Ostatnio ukończyłem wstępny projekt wygodnego cewnika umożliwiającego kobietom oddawanie moczu na stojąco (żeby mogły normalnie uzewnętrzniać się w krzakach lub np. do pisuarów). Nowatorskie rozwiązanie wymaga optymalizacji, a dalsze badania - środków finansowych. Złożyłem wniosek o przyznanie funduszy, a wraz z nim szczegółowy opis projektu. Wniosek został odrzucony...

Nowatorskie rozwiązanie wymaga optymalizacji, a dalsze badania - środków finansowych. Złożyłem wniosek o przyznanie funduszy, a wraz z nim szczegółowy opis projektu. Wniosek został odrzucony... – A członkowie komisji mieli okazję, by zapoznać się z treścią załącznika. I skąd mam teraz wiedzieć, że ktoś nie wykorzysta mojego pomysłu? To największy problem polskiej nauki: trzymaj projekt w tajemnicy - nie dostaniesz grosza; poproś o pieniądze - zamiast je po prostu dać i nie wtykać nosa w cudzą działkę, wypytają Cię o wszystko, włącznie z numerem buta podwykonawcy. I potem wypatruj patentu na Twój wynalazek, zgłoszonego pod cudzym nazwiskiem!

Proszę Pana policjanta, przecież się wyspowiadałem, więc mój czyn pedofilii jest już nieaktualny!

Proszę Pana policjanta, przecież się wyspowiadałem, więc mój czyn pedofilii jest już nieaktualny! –  KOŚCIÓŁ ROZWIĄZUJE PROBLEM PEDOFILII W KOŚCIELE

Urocze rozwiązanie problemu

Urocze rozwiązanie problemu –
archiwum – powód

Ścieżką rowerową w przepaść

Ścieżką rowerową w przepaść – czyli prekursorskie rozwiązanie dla tych, którzy chcieliby za pomocą roweru popełnić samobójstwo

Ciekawe, co musiało się tutaj wydarzyć, że zdecydowano się na takie rozwiązanie

Ciekawe, co musiało się tutaj wydarzyć, że zdecydowano się na takie rozwiązanie –

Idealne rozwiązanie na zaoszczędzenie przestrzeni

Idealne rozwiązanie na zaoszczędzenie przestrzeni –
0:17

Nic nie jest trudniejsze niż znalezienie rozwiązania, które było łatwe

Nic nie jest trudniejsze niż znalezienie rozwiązania, które było łatwe –
archiwum

Norymberga? A nie, to tylko Biała Podlaska, takie tam rocznicowe przemyślenia 10.04.2019

Norymberga? A nie, to tylko Biała Podlaska, takie tam rocznicowe przemyślenia 10.04.2019 –
Źródło: twitter
archiwum

Rynek zawsze znajdzie rozwiązanie, nawet jeśli nie ma zapotrzebowania

Rynek zawsze znajdzie rozwiązanie, nawet jeśli nie ma zapotrzebowania – Mundur dresowy dla prawdziwego słowiańskiego komandosa
archiwum

Wanna na balkonie.

Wanna na balkonie. – Idealne rozwiązanie dla zakochanych (i) ekshibicjonistów.
archiwum

Skoro są winni, trzeba ukarać! Tylko trzeba działać a nie apelować!!!

Skoro są winni, trzeba ukarać! Tylko trzeba działać a nie apelować!!! – Tego typu zmasakrowane truchła zwierząt są oznaką ratowania sieci rybackich. Jeśli takiemu rybakowi zapląta się w sieć delfin, to oczywistym jest, że woli on poświęcić zwierzę niż swoją sieć, za którą przecież płaci tyle pieniędzy. Odcina więc zaplątaną część ciała ssaka, a reszta zwierzęcia odpływa sobie z prądem. Bardzo często martwe już ssaki wyrzucane są na brzeg. Tak też dzieje się we Francji. Specjaliści twierdzą, że nigdy nie miało to miejsca na aż tak wielką skalę. Zwykle normą jest kilkaset martwych ssaków rocznie, ale ponad tysiąc w zaledwie 4 miesiące? Czegoś takiego jeszcze nie było. Naukowcy nie znają jeszcze przyczyny tego stanu rzeczy. Cały czas pracują nad tą sprawą i próbują znaleźć rozwiązanie. Apelują też do rybaków o zaprzestanie tego typu praktyk, jednak takie apele na ogół nic nie pomagają.
archiwum

Pewne bardzo mądre rozwiązanie pomogłoby ograniczyć ilość fałszywych oskarżeń o przestępstwa seksualne.

Pewne bardzo mądre rozwiązanie pomogłoby ograniczyć ilość fałszywych oskarżeń o przestępstwa seksualne. – Jeśli kobieta oskarża o molestowanie czy seks wbrew jej woli, a sprawca okazuje się niewinny, na wypadek ponownego takiego oskarżenia należałoby założyć jej winę i złą wolę, a prawdomówność pomówionego. Uwierzcie - ilość fałszywych oskarżeń spadłaby o 100%!!! Tak tylko podpowiadam...

Najlepsze rozwiązanie według PiS:

 –