Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem 358 takich demotywatorów

Może to było przygotowanie do "kuchennych rewolucji..."

Może to było przygotowanie do "kuchennych rewolucji..." – Przyczyną rodzinnej awantury stało się jedzenie, które nie przypadło do gustu mężowi. Nikt jednak nie przypuszczał, że wyrzucony z 4. piętra talerz trafi w auto sąsiada i wywoła całą serię nieszczęśliwych zdarzeń. Teraz mężczyźnie grozi do 5 lat więzienia."Latający talerz" to wynik kłótni pomiędzy małżonkami spowodowanej niesmacznym jedzeniemDopiero na  komisariacie zbadano zawartość alkoholu w organizmie 31-letniego awanturnika. Pomiar wykazał ponad 1,5 promila alkoholu we krwiNareszcie ktoś potwierdził istnienie latających talerzy...

Kanapka zawsze smakuje lepiej, gdy ktoś ją dla nas zrobi

Kanapka zawsze smakuje lepiej,gdy ktoś ją dla nas zrobi –

Tak było

 –  Marcin Sikorski  Przez ostatnie 26 lat próbowałem rzucić kibicowanie. Udało się w 10 minut. Pierwszy raz próbowałem rzucić w 1992. Tak w ogóle, to było pierwsze coś, co próbowałem w życiu rzucić. Miałem niecałe 8 lat i po przegranej piłkarzy w finale olimpisjkim zabarykadowałem się w swoim pokoju, ryczałem całą noc i ku przerażeniu rodziców nikogo nie chciałem wpuścić. Potem próbowałem rzucić próbując kolejnych metod. Metoda na Smudę, na Fornalika, metoda na „nie wejście", na „nie wyjście", na polską ligę, na zmarnowane kariery Polaków za granicą, na korupcję, na brak klasy, na kontuzję Marka Citki, na afery alkoholowe. Próbowałem też metody „na inne dyscypliny". Najbliżej wyciągnięcia mnie z nałogu była ukochana siatkówka. Ale jak oglądać siatkówkę, jak nikt z Tobą nie chce siatkówki oglądać? ("bo co to za sport?") Byłem kibicem przeżywająco-analizującym. Przeżywałem zawsze minimum dwa dni. Minimum dwa dni po meczu nie pracowałem. Symulowałem (przepraszam moich byłych pracodawców oraz obecnych wspólników), bo zajęty byłem czytaniem wszystkich możliwych analiz. Każdego możliwego eksperta i nie-eksperta. W każdym języku, który znam (czyli łącznie dwóch). lm bardziej rozumiałem przyczyny porażki, tym bardziej się uspokajałem, bo byłem pewny, że w sztabie na pewno też rozumieją i będzie lepiej. I się uspokajałem i wracałem. Tu brameczka, tam newsik, i ani się obejrzałem - znów siedziałem przed telewizorem. #Wtem! Po 26 latach nieskutecznego rzucania. nastąpiło 10 minut, po których wiem, że zerwałem z nałogiem na trwałe. Jak palacz, który dowiedział się, że ma raka lub prawie-raka i już wie, że nie potrzebuje żadnych cukierków, gum, terapii. Po prostu wie, że więcej nie zapali. Tak ja wiem, że nigdy więcej nie obejrzę meczu polskich piłkarzy. Dlaczego? Bo przekonałem się, że polskim piłkarzom chodzi o coś innego niż mnie. Że inaczej rozumiemy „honor". (Nie mówię że ja lepiej, oni gorzej. Inaczej.) Dla mnie punkt honoru jest wart więcej niż trzy punkty w tabeli (które nic nie dają). Oglądałem ostatni mecz Polaków na Mundialu nie po to, żeby oglądać zwycięstwo. Chciałem zobaczyć, że skoro zawiodło (niepotrzebne skreślić, potrzebne dopisać): przygotowanie taktyczne, mentalne, fizyczne - to nie zawiedzie to, co najważniejsze - chęć pokazania kibicom że im naprawdę ZALEŻAŁO. Tymczasem po ostatnich 10 minutach meczu Polska-Japonia prawie zwymiotowałem. Wrażenie było tym silniejsze, że dzień wcześniej widziałem Koreańczyków, którzy -wydawało się - za chwilę będą pluć krwią albo wylądują na SORze, a mimo to biegali jak szaleni do 99 minuty. Byłem w takim szoku, że pobiegłem szukać pocieszenia w mediach i w głosie ludu. Chciałem przeczytać o skandalu. o wstydzie, o kompromitacji, o zaprzeczaniu idei sportu. #Tymczasem: „Honor uratowany" (gazeta.pI) „Polska zachowała twarz" (Onet) „Resztki honoru uratowane" (tvn24.p1) „Honor obroniony"(Przegląd Sportowy) itd. W akcie rozpaczy postanowiłem napisać coś w jedynym medium, jakie mam Opublikowałem więc post na "Nagłówkach" o tym. że ostatnie 10 minut meczu Polska -Japonia, to największy wstyd w historii polskiego sportu i... czekałem na popierające komentarze ludzi, którzy czują to, co ja. Okazało się. że jest odwrotnie. Okazało się, że masa Polaków cieszy się z trzech punktów, ze zwycięstwa. Oraz że to Japonia grała nie fair... I że jak mi nie pasuje to mam iść biegać w 40 stopniowym upale. Potem przeczytałem wypowiedzi trenera i piłkarzy. Pomijając Łukasza Fabiańskiego wyszło na to, że jestem typowym Polaczkiem-krytykantem, bo przecież wygrali, a TAKI BYŁ CEL, więc o co mi kurwa chodzi? Okazało się więc, że po prostu nie pasuję ani do naszej drużyny piłkarzy (mentalnie) ani do drużyny kibiców. I tyle. Nikt po mnie płakał nie będzie, a i mnie już nie żal. Wyłączyć w 10 minut emocje i poczucie wspólnoty komuś, kto przez 26 lat przeżywał coś równie mocno jak własne życie osobiste, to duża sztuka. Polskiej kadrze A.D.2018 udało się to. PS. Proszę zrobić sobie screen tego wpisu. Jeśli ktoś przyłapie mnie kiedykolwiek na oglądaniu polskiej kadry - stawiam kolejkę.

Tajny plan posła Pięty na pozbycie się terrorystów z Europy:

 –  Stanisław Pięta@stpietaminCzy widzisz jakieś słabości mojego planulikwidacji terroryzmu w Europie? Chodzi mi opierwsze wraženiePlan usunięcia zagrożenia terrorystycznego wEuropie1. Umowa z Namibią, RPAAngolą lubMozambikiem dot.przesiedlenia2. Budowa miasteczka dla przesiedlonych3. Wprowadzenie stanu wyjątkowego naterytorium zagrozonym terrorem4. Otoczeniem kordonem wojskowym częściterytorium5. Przeszukanie otoczonej części terytorium6. Zatrzymanie w trakcie przeszukaniapodejrzanych o sprzyjanie terroryzmowi7. Przygotowanie wyroków wojskowego sądudoraźnego o przesiedleniu.8. Przewiezienie podejrzanych do najbliższegoportu morskiego9. Zaokrętowanie podejrzanych na statekwięzienny10. Transport podejrzanych do miejscadocelowego pobytu miasteczikPozdrawiam)

Ksiądz opowiada kobietom jacy są mężczyźni:

 –  ks. Franciszek Głód @KsFranciszek • 5 godz. I Normalny rytm działania i życia mężczyzny to: najpierw dosyć długie przygotowanie, intensyfikacja motywacji, później maksymalne zaangażowanie i wytężona praca, a następnie czas relaksu i odpoczynku. Mądra żona potrafi ten naturalny rytm odpowiednio zagospodarować. ks. Franciszek Głód @KsFranciszek • 5 godz. Mężczyzna często po skończonej pracy czuje się bardzo wyczerpany. Potrzebuje pochwały, odpoczynku, nie można go zaraz angażować do następnej pracy. Trzeba cierpliwie poczekać. Żony powinny o tym wiedzieć! ks. Franciszek Głód @KsFranciszek • 5 godz. Często mężczyzna bardzo długo mobilizuje się do rozpoczęcia zadania, robiąc wrażenie jakby był leniwy. Gdy jednak rozpocznie działanie, wówczas angażuje się do końca. Wszystko inne w tym momencie jest mniej ważne.

Wielkie oburzenie i krzyk na księdza... A przecież prawdę gada "Normalny rytm działania i życia mężczyzny to: najpierw dosyć długie przygotowanie, intensyfikacja motywacji, później maksymalne zaangażowanie i wytężona praca, a następnie czas relaksu i odpoczynku."

"Normalny rytm działania i życia mężczyzny to: najpierw dosyć długie przygotowanie, intensyfikacja motywacji, później maksymalne zaangażowanie i wytężona praca, a następnie czas relaksu i odpoczynku." – Tak dokładnie mam!

To zdjęcie pokazuje prawdziwą siłę miłości

To zdjęcie pokazuje prawdziwą siłę miłości – Historia ta opowiada o miłości, której siła może przetrwać wszystko. Wzruszająca fotografia przedstawia męża trzymającego w ramionach swoją żonę, u której zdiagnozowano demencję.Choroba Phyllis Feener zdiagnozowana została w 2012 roku, miała wtedy 52 lata. Jej rodzina początkowo sądziła, że były to po prostu zaniki pamięci spowodowane menopauzą, jednak po wykonaniu badań medycznych, okazało się że kobieta cierpi na wczesne stadium demencji.Gdy sytuacja była już jasna, mąż Phyllis zrezygnował z dotychczasowego zajęcia, na rzecz pracy w domu, wszystko po to, aby zawsze móc być przy chorej żonie. Był przy niej przez cały czas, reagując na ból, smutek czy poczucie samotności. Zorganizował też zbiórkę funduszy, na opiekę nad żoną w przyszłości.Mój tata troszczy się o nią w pełnym wymiarze godzin. Ona nie zawsze pamięta jego imię, ale wie, że jest z nim bezpieczna – napisała ich córka na Twitterze.Wpis córki Phyllis zyskał dużą popularność na Twitterze, wiele osób życzy rodzinie wszystkiego najlepszego, dzieląc się przy tym swoimi własnymi historiami o opiece nad krewnymi.Neurolodzy twierdzą, że nie ma lekarstwa na demencję, przepisane leki tylko spowalniają postęp. Aktualnie choroba Phyllis postąpiła do tego stopnia, że nie może ona pozostawać sama. Kobieta nie jest w stanie wykonywać prostych czynności, takich jak przygotowanie śniadania czy ubranie się. Ma problemy z zebraniem myśli,  zapomina imiona członków rodziny.Para nie wie, ile jeszcze będzie mogła być razem i jak będzie wyglądać ich dalsze życie. Wiedzą jednak jedno, chcą przejść przez to razem.Nie wiemy, ile czasu będziemy mieli z Phyllis – zależy to tylko od tego, jak szybko będzie postępować jej choroba – czytamy na stronie GoFundMe. – To może być dwa lata, może to być dwadzieścia lat. Tak czy inaczej, będzie to ciągła podróż i potrzebujemy pomocy w nadchodzących latach – dodaje rodzina.Historia ta pokazuje, jak ogromna jest siła prawdziwej miłości, która przetrwać może każde, nawet najbardziej okrutne zrządzenie losu
archiwum

Moje przygotowanie do Majówki wygląda tak ....

Moje przygotowanie do Majówki wygląda tak .... –

Czy to koniec pięknych, białych i długich sukien ślubnych?

Czy to koniec pięknych, białychi długich sukien ślubnych? – Seksowny (bo jak to inaczej określić) kostium hiszpańskiej firmy stawia na piękno, wygodę i przede wszystkim „nieco” bardziej wyzywający styl jednocześnie – w końcu nie bez powodu niektórzy nazywają ten kostium „bitch wedding dress”. Przygotowanie nowej, ślubnej kreacji zajęło krawcom 244 godziny! Zważywszy na fakt, że zdobi ją aż 200 pięknych kryształków, to chyba wcale nie tak długo.Z pewnością należałoby się zastanowić, czy krewni, najbliższa rodzina, a przede wszystkim pan młody, chcieliby oglądać przed ołtarzem niemal całkowicie nagą pannę młodą.Kostium zdecydowanie bardziej nadaje się do klubu nocnego niż na weselne przyjęcie (nie mówiąc już o Kościele). Mimo wszystko wybór należy do kobiet. Stąd też pytanie:Drogie Panie, czy któraś z Was zdecydowałaby się na tak odważną kreację?

Zmęczona mama napisała list do męża. Chciała, żeby wiedział, co myśli o jego zachowaniu:

Zmęczona mama napisała list do męża. Chciała, żeby wiedział, co myśli o jego zachowaniu: – Drogi mężu,Potrzebuję. Więcej. Snu.Ostatnia noc była dla Ciebie ciężka. Poprosiłam cię, abyś obserwował dziecko, abym mogła wcześniej się położyć. Dziecko płakało. Zawodziło bardzo mocno. Słyszałam je z góry i miałam serdecznie dość. Zastanawiałam się, czy zejść na dół i Ci pomóc, ale wybrałam sen.Przyszedłeś do pokoju 20 minut później z dzieckiem wciąż rozpaczliwie płaczącym. Włożyłeś je do gondoli i położyłeś bliżej mojej strony łóżka. Poważnie? Już miałam zacząć krzyczeć i dać Ci popalić. Zajmowałam się dziećmi cały dzień. CAŁY DZIEŃ. Ty miałeś tylko zająć się nimi przez kilka godzin wieczorem i utulić do snu.Zaledwie kilka godzin cennego snu. Czy to zbyt wiele?!Wiem, że oboje obserwowaliśmy, jak nasi rodzice spełniają typowe role matki i ojca. Obie nasze matki były głównymi opiekunami, a nasi ojcowie byli względnie nieobecni. Byli wspaniałymi ojcami, ale nie oczekiwano, że spędzą dużo czasu, zmieniając pieluchy, że będą karmić, opiekować się dzieckiem. Nasze matki były superboahterkami, które zajmowały się całą rodziną. Gotowanie, sprzątanie i wychowywanie dzieci. Każda pomoc od taty była mile widziana, ale nieoczekiwana.Widzę, że każdego dnia coraz bardziej wchodzimy w tę dynamikę rodziny. Moim obowiązkiem jest wyżywienie rodziny, utrzymanie domu w czystości i dbanie o dzieci, nawet gdy wracam do pracy. Winię siebie też za to, że tak się dzieje. Sama się na to zgodziłam… I to nie jest tak, że mam z tym problem, bo chcę tego. Bez urazy, ale nie jestem pewna, czy chcę wiedzieć, jak wyglądałaby tygodniowe wyżywienie rodziny w Twoim wydaniu. To nie o to chodzi.Widzę też moich przyjaciół i inne mamy robiące to wszystko i robiące to dobrze. Wiem, że to widzisz. Jeśli mogą sobie z tym poradzić, a nasze matki zrobiły to tak dobrze dla nas, dlaczego ja nie mogę? Może nasi przyjaciele tylko udają tak przed nami, a potajemnie w domu mają tak samo? Może nasze mamy cierpiały w milczeniu przez lata i teraz, trzydzieści lat później, po prostu nie pamiętają, jak ciężko było naprawdę. A może, i to jest coś, co krytykuję każdego dnia, po prostu nie jestem tak wykwalifikowana jak wszyscy inni dookoła. I dlatego tak bardzo potrzebuję Twojej pomocy. Bo kogo innego mam o to prosić?I może nie mam tego macierzyńskiego instynktu, o którym tyle się mówi?! Powinno mi być łatwiej, bo jestem kobietą i wychowanie dzieci mam we krwi? Jednak jestem tylko człowiekiem. Chodzę do pracy tak samo jak Ty, śpię mniej niż Ty, bo zajmuję się dodatkowo dziećmi. Rano, potrzebuję cię, żebyś przygotował nasze małe dziecko, abym mogła zaopiekować się starszym i zrobić dla nas śniadanie i wypić filiżankę kawy. I nie, przygotowanie malucha nie oznacza usypianie go przed telewizorem. Oznacza to upewnienie się, że załatwił się, że zjadł, że się napił i że się dobrze czuje.Wieczorem potrzebuję też godziny, aby zająć się chwilę sobą – chyba chcesz mieć zadbaną żonę? Potrzebuję Cię i proszę, pomóż mi. W weekendy potrzebuję więcej przerw. Ty wychodzisz na piwo z kumplami, na kolacje z pracy i na przejażdżki autem. Ja też tego potrzebuję. Nawet jeśli będzie to tylko samotny spacer do sklepu lub wypad na basen. Czemu nie zaproponujesz mi sam tego, a ja potrafię powiedzieć Ci: „Kochanie, wyjdź na piwo”. Oczekuję tego samego od Ciebie. Zacznij sam odkładać rzeczy na miejsce, bez mojej sugestii. Potrzebuję Twojej pomocy.Na koniec muszę usłyszeć, że jesteś wdzięczny za wszystko, co robię. Chcę wiedzieć, że zauważyłeś, że pranie jest gotowe i przygotowano miłą kolację. Chcę wiedzieć, że doceniasz to, że karmię piersią przez wszystkie godziny i przygotowuję to mleko na godziny, gdy jestem w pracy. Mam nadzieję, że zauważysz, że nigdy nie prosiłam Cię, abyś został w domu i zrezygnował ze swoich pasji i realizowania się w pracy. Nie dam rady sama i tak, wymachuję do Ciebie białą flagą i przyznaję, że jestem tylko człowiekiem. Mówię ci, jak bardzo cię potrzebuję, i jeśli będę kontynuować to wszystko w takim tempie jak do tej pory, nie dam rady i odejdę. A to zraniłoby mnie, dzieci i Ciebie. Bo spójrzmy prawdzie w oczy: ty też mnie potrzebujesz.
archiwum

Najpierw "dzięki" TVN, świat został zalany obrazami z "polskimi", leśnymi faszystami, a teraz afera z "polskim" holokaustem... Przypadek czy przygotowanie gruntu dla światowej opinii...?

Najpierw "dzięki" TVN, świat został zalany obrazami z "polskimi", leśnymi faszystami, a teraz afera z "polskim" holokaustem...Przypadek czy przygotowanie gruntu dla światowej opinii...? –

Typowy kot:

 –  Spotykaszporuszający sieobiekt.TRYB: SKUPIENIEetuisted doadlesつフObiekt nadal sieporusza.TRYB: WIĘKSZESKUPIENIEekt nadal sięObiekt nadal sie porusza. OTRYB: MAKSYMALNESKUPIENIE.PRZYGOTOWANIE( DO ZADANIACIOSUObiekt przestaje sieruszaC.TRYB: WYJ*BANE

Moje przygotowanie się do testu z matematyki:

 –

Kończę dzisiaj 25 urodziny... Poprosiłem mamę o przygotowanie tortu. Dostałem to:

 –

Opublikowano ceny obiadów w wojskowych stołówkach: Z czego wynikają takie ceny?

Z czego wynikają takie ceny? – Z odpowiedzią od razu pośpieszył rzecznik 21. Bazy Lotnictwa Taktycznego, który zdradził, że żołnierze ponoszą tylko koszt zakupu produktów, co wiąże się z tym, że nie płacą za przygotowanie, obsługę, podatki i miejsce, w którym dania są gotowane. Poza tym żołnierze nie mogą wnosić na teren jednostki swojego jedzenia, dlatego mają do wyboru tylko to, co przygotowano dla nich na stołówce

Co jeśli 2017 rok miał nas tylko przygotować na to co wydarzy się w przyszłym roku

 –
archiwum

Co Pan wie o naszej firmie?

Co Pan wie o naszej firmie? – Kocham to pytanie. Jeżeli nie jest poszukiwany wysoko kwalifikowany specjalista, można założyć że osoba zaproszona na rozmowę wysłała 50-300+ aplikacji. Przygotowanie osobnego CV dla każdej firmy i wypełnienie kwestionariuszy to ok. 15 minut, choć zdarzają się i takie przy których trzeba spędzić dużo więcej.Jeżeli jeszcze kandydat pracuje gdzieś indziej to de facto jest zajęty 10 godzin+, obowiązki w domu i dopiero może zacząć wysyłać podania.Kto w tej sytuacji będzie marnował czas na czytanie bzdur o firmie? To ogłoszenie powinno zawierać jasny zakres obowiązków i wymagań - wszyscy zaoszczędziliby wtedy dużo czasu

Możliwe, że jej życie nie zaskoczy

Możliwe, że jej życie nie zaskoczy –
archiwum – powód

Przygotowania do ślubu typowej Karyny:

 –