Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem 581 takich demotywatorów

Ilu jeszcze ludzi musi zginąć przez nieodpowiedzialność?! Wypadek "elki" bulwersuje

Ilu jeszcze ludzi musi zginąć przez nieodpowiedzialność?!Wypadek "elki" bulwersuje – Do tragicznego wypadku doszło na drodze nr 15 w miejscowości Czerniak w kujawsko-pomorskim. Kierowca ciężarówki nie zachował odpowiedniego dystansu od poprzedzającego go samochodu i w momencie, w którym nie był w stanie wyhamować skręcił na przeciwległy pas, po którym poruszała się akurat "elka".  Zginął 52-letni instruktor nauki jazdy, a 44-letnia kursantka została przewieziona w ciężkim stanie do szpitala.To niestety nie jest odosobniony przypadek, gdy kierowca wielkogabarytowego pojazdu jedzie w sposób zagrażający bezpieczeństwu. Wystarczy pooglądać filmy z kamer samochodowych lub wyjechać gdzieś w trasę, aby zobaczyć wyprzedzających na zakrętach lub siedzących na zderzaku. Ludzie! Jedziecie istną maszyną do zabijania i spoczywa na was wielka odpowiedzialność! Osobówka nie ma szans z rozpędzoną ciężarówką i pamiętajcie o tym. A właściciele firm, które wymuszają na swoich kierowcach jak najszybsze kursy powinny dostawać ogromne kary, aby wreszcie ten proceder zakończyć! Ktoś by powiedział, że wypadek jak wypadek, ciągle się zdarzają, ale nie zastanawiamy się nigdy, że w pewnym momencie to może spotkać też nas? Że może jednak lepiej być gdzieś chwilę później, niż za szybko na cmentarzu? Że nie chcemy żyć ze świadomością, że przez naszą brawurę ktoś stracił życie? Zginął mężczyzna podczas wykonywania swoich obowiązków, a kobieta pewnie będzie miała już traumę do końca życia. W Europie jesteśmy na dość wysokiej pozycji pod względem wypadków śmiertelnych i nie wiem jak was, ale mnie to już mega wk***a, że jak mantra w kółko powtarza się schemat złego wyprzedzania, nadmiernej szybkości lub siedzenia na ogonie. Niektórych zdarzeń nie da się uniknąć, ale sporą część tak - wystarczy pomyśleć

Zrozpaczone niedźwiedzie dziecko, przytula się do ciała zastrzelonej matki. Mały niedźwiedź pozostał w tej pozycji przez cały dzień i całą noc, odmawiając jedzenia

Zrozpaczone niedźwiedzie dziecko, przytula się do ciała zastrzelonej matki. Mały niedźwiedź pozostał w tej pozycji przez cały dzień i całą noc, odmawiając jedzenia – Ta łamiąca serce scena to zdjęcie zrobione w 1947 roku przez słynnego fotografa Lennarta Nilssona na Svalbard i było jednym z jego pierwszych zdjęć, które w Life Magazine zostały opublikowane z tytułem "Polowanie na niedźwiedzia polarnego", w którym tak opisał zdarzenie: "Matka niedźwiedzia próbowała uciec, gdy nas zobaczyła, ale mały chciał nas zobaczyć, wtedy matka została zastrzelona, a mały niedźwiedź z liną wokół szyi i z ciałem jego matki zostali zawleczeni na pokład "Manuel Martinez Jr"

Mechanicy nie dokręcają koła Kubicy

Mechanicy nie dokręcają koła Kubicy – Nasz kierowca lepiej ogarnia w kasku i z pozycji bolidu co się dzieje, niż team, który dał zielone światło mimo niedokręconego koła. Tylko błyskawiczna reakcja i ocena sytuacji przezpolskiego kierowcę sprawiła, że nie "zgubił" kołazaraz po wyjeździe z pit stopu
0:25

Obraz złożony z 28 zdjęć wykonanych z tego samego miejsca pokazuje zmiany pozycji księżyca

Obraz złożony z 28 zdjęć wykonanych z tego samego miejsca pokazuje zmiany pozycji księżyca –
archiwum – powód

Koniara vs laska w futrze z norek.

Koniara vs laska w futrze z norek. – Koniara:- Kocha zwierzęta = opiekuńcza, odznaczająca się empatią.- Nie przeszkadzają jej trudne warunki, w końcu całymi dniami siedzi w stajni.- Pracowita, wręcz kocha pracę w końcu tyle robi przy tym koniu.- Wysportowana- Wytrenowany, jędrny tyłek.- Świetnie się bzyka, zwłaszcza w pozycji na jeźdzca.- A to dzięki jeździe konnej mimo że jest dziewicą.- Ma wprawę już jako matka, karmiła źrebaki. - Wystarczy dla niej żeby facet też kochał zwierzętaLaska w futrze:- Bezduszna, okrutna kobieta- Kocha tylko luksusy- Leniwa- Nie uprawia żadnego sportu- Płaski tyłek.- Oczekuje że facet wszystko załatwi w łóżku.- Ma za sobą 30 partnerów- Nie chce mieć dzieci.- Leci tylko na pieniądze.

Bawiłem się z dzieciakami w chowanego. Znalazłem moją córkę w takiej pozycji:

 –
archiwum

Podobno Bolesław skreślił 6 pozycji

Podobno Bolesław skreślił 6 pozycji – bo mu się z totolotkiem pomyliło.

No to są argumenty, które do mnie przemawiają

No to są argumenty, które do mnie przemawiają –  Oferujemypracę w dynamicznie rozwijającej się firmie ougruntowanej pozycjistabilne warunki zatrudnieniapracę w międzynarodowym środowisku. pracę w centrum todzidobrą kawę i wygodne krzesło
archiwum – powód

Koniara - kobieta idealna ?

Koniara - kobieta idealna ? – Pasjonatka, empatyczna (kocha zwierzęta), opiekuńcza, pracowita (tyle robi przy tym koniu), wysportowana, ma fajny (wyrobiony) tyłek, uprawia seks jak szalona (zwłaszcza w pozycji na jeźdźca), ma wprawę jako matka (karmiła źrebiaki), optymistyczna, wiecznie uśmiechnięta, tryska pozytywną energię, nie zależy jej na pieniądzach...

List, który porusza bardzo aktualną kwestię I Komunii Świętej

List, który porusza bardzo aktualną kwestię I Komunii Świętej – Pani Emilia nie mogła uwierzyć, gdy otworzyła zaproszenie na przyjęcie komunijne córki swojej kuzynki. Wszystko przez jego treść - czytamy na portalu polubione.com"Nigdy nie rozumiałam tej histerii na punkcie pierwszej komunii. To znaczy – narzekania, jacy to rodzice i dzieci są zachłanni. Że chodzi tylko o kasę i prezenty. Byłam na kilku takich imprezach i jakoś wcale tego nie odczułam. No, ale punkt widzenia zależy od pozycji siedzenia. Czasy się zmieniają, ludzie są różni i zawsze może zdarzyć się jakaś czarna owca.W tym przypadku chodzi o moją kuzynkę, która nigdy jakoś przesadnie skromna nie była. Uwielbia pokazywać, co to ona ma. Ocenia wszystkich po pozorach i czuje się lepsza od innych. Do tej pory traktowałam ją, jako niewinną ciekawostkę przyrodniczą – jakoś bardzo często się nie widujemy, więc niech sobie będzie, jaka jest. Inni się z nią męczą na co dzień, a nie ja.Kiedy usłyszałam, że organizuje komunię dla swojej jedynej córeczki, to wiedziałam, że będzie grubo. Biała limuzyna albo dorożka, a przyjęcie w średniowiecznym zamku – to minimum. Kwartet smyczkowy pewnie też zaangażuje. Niewiele się pomyliłam.O ile samo przyjęcie nie będzie tak wystawne, jak sobie wyobrażałam, to wzrosły wymagania wobec gości. Na taką imprezę nie zaprasza się byle kogo i byle jak. Jakieś 2 tygodnie temu zapowiedziała się do mnie z córką, aby wręczyć mi zaproszenie. To wyglądało jak ślubne i ogólnie; ta komunia sporo będzie miała wspólnego z weselem. Zwłaszcza, jeśli chodzi o wydatki zaproszonych osób…Z ciekawości zajrzałam do Internetu, żeby zobaczyć, jak to powinno wyglądać. Normalne zaproszenie informuje jedynie o godzinie, adresie kościoła i miejscu, gdzie odbędzie się przyjęcie. Tutaj znalazło się coś jeszcze. Totalnie absurdalny wierszyk, którego może w całości nie zacytuję, ale wszystko sprowadza się mniej więcej do:Pan Jezus wypełni miłością moje serduszko, bądź ze mną w tej wyjątkowej chwili i przy okazji…; wypełnij moją skarbonkę. Coś w ten deseń. O serduszku i skarbonce naprawdę jest tu mowa.Szczerze? Parsknęłam śmiechem, jak to zobaczyłam. Musiałam się tłumaczyć, że to z radości. W końcu komunia to takie wspaniałe wydarzenie. W rzeczywistości śmiałam się z mojej nieszczęsnej kuzynki. Przecież to ona wymyśliła, a nie to niewinne dziecko. No może nie tak niewinne, bo przy takiej matce trudno wyrosnąć na kogoś do końca normalnego. Ale fakt jest taki, że matka w jej imieniu prosi o kasę.Nie rozumiem, po co wypisywać takie głupoty. Przecież każdy średnio rozgarnięty człowiek wie, że na komunię przychodzi się z prezentem albo kopertą. Wcale bym się nie zdziwiła, gdyby gdzieś drobnym druczkiem wypisano obowiązujące stawki: chrzestna – 2000 zł, ciocia – 1000 zł, piąta woda po kisielu – 200 zł.Teraz poważnie zastanawiam się nad tym, co zrobić. Widocznie prezentów rzeczowych nie chcą, więc dlatego proszą o gotówkę. Może zrobić im na złość?Żarty żartami, ale to naprawdę mną wstrząsnęło. Jak można być tak bezczelnym… Nigdy nie rozumiałam par młodych, które na zaproszeniach proszą o pieniądze. Ale OK, to inna sytuacja. Widzę jednak, że komunie naprawdę idą w kierunku wesel i obowiązują tu takie same zasady. Na to się nigdy nie zgodzę. To pokazywanie dziecku, że sakrament to bzdura, a liczy się tylko zysk.Co będzie dalej? Rodzice zaczną sprzedawać bilety wstępu na przyjęcie komunijne? Może komunie wyjazdowe – np. w jakimś egzotycznym kraju? Zespół na żywo i impreza do białego rana? To sprowadzanie sprawy do absurdu. Taka dziewczynka później myśli, że naprawdę poślubiła Jezusa.Nie mam ochoty spełniać tak bezczelnych żądań. Chyba pójdę tam z jakimś upominkiem rzeczowym. Zachłanności wypada się przeciwstawić. A co będą o mnie gadali, to już mnie nie rusza.Emilia”

Kilkutygodniowy chłopiec o imieniu Michael stał się ulubieńcem internautów. Chłopiec zawsze śpi w takiej pozycji, w jakiej układał się w brzuchu mamy

Kilkutygodniowy chłopiec o imieniu Michael stał się ulubieńcem internautów. Chłopiec zawsze śpi w takiej pozycji, w jakiej układał się w brzuchu mamy –

Jeśli budzisz się w nocy z uczuciem niewygody i nie możesz znaleźć dla siebie wygodnej pozycji, to znaczy, że twój szkielet próbuje się ułożyć na miejscu wewnątrz ciała

 –

Do lekarza przychodzi młoda mężatka: - Słucham panią, w czym mogę pomóc? - Panie doktorze, mam taki problem: jesteśmy z mężem dwa miesiące po ślubie, a ja mam takie straszne lęki... - A co, coś nie wychodzi? Małżonek się nie sprawdza?

Do lekarza przychodzi młoda mężatka:- Słucham panią, w czym mogę pomóc?- Panie doktorze, mam taki problem: jesteśmy z mężem dwa miesiące po ślubie, a ja mam takie straszne lęki...- A co, coś nie wychodzi? Małżonek się nie sprawdza? – Wie pani, to kwestia czasu, dotarcia się, dobrania najlepszych pozycji.- Nie, nie to.- A co się dzieje, jakie są objawy pani problemów?- Ja, ja... Ja się boję ostatnio nawet po kapcie schylić
archiwum

SŁOWA WARTE UWAGI

SŁOWA WARTE UWAGI – "Społeczeństwo libertariańskie, w rzeczywistości daje pełne przyzwolenie na dobrowolny socjalizm.Problemem jest to, że socjalizm jest tak dalece nieefektywny, iż socjaliści wiedzą, że ich system upadnie. Muszą zatem używać, niczym broni, argumentów siły z pozycji rządu, aby zabierać pieniądze ludziom nie będącym socjalistami, w celu finansowania swoich programów." ~ Ron PaulBrzmi znajomo?

Na straconej pozycji od 1995

 –  jeden przeciw wszystkim

Tak powinna wyglądać edukacja seksualna!

 –  Przemek StarońCzasami zdarza mi się usłyszeć, że pracuję tylko z dobrą, zdolną, zdrową, normalną młodzieżą i to zawęża mój obraz świata. Hehe. Może dobrze by było, żeby świat się dowiedział, że nauczyłem się pracować z ludźmi "dobrymi", "zdolnymi", "zdrowymi", "normalnymi" po szeregu doświadczeń pracy z grupami, które zupełnie zaprzeczają powyższemu wyobrażeniu.Z dziećmi cierpiącymi na autyzm i niepełnosprawność umysłową. Z uczniami szkół specjalnych. Z młodzieżą z patologicznych rodzin. Z młodzieżą z oddziałów psychiatrycznych. Z osadzonymi z najcięższego zakładu karnego w Polsce. Z osobami cierpiącymi na hardcorowe zaburzenia osobowości, objawiające się hiperreligijnością i wyparciem seksualności.Pamiętam, jak jednym z moich pierwszych doświadczeń po uzyskaniu magisterium z psychologii były warsztaty na organizowanym przez jedną z katolickich organizacji obozie socjoterapeutycznym dla chłopców pochodzących z rodzin dysfunkcjonalnych. Jednym z elementów programu były rozmowy o relacjach, miłości, przyjaźni.Pamiętam, że zapowiedzialem ten temat dzień wcześniej.Podszedł do mnie wtedy szesnastolatek, Marcin.- Panie Przemku, my mamy dla Pana tutaj największy rispekt. I dlatego proszę, żeby nie zrobił Pan z siebie debila.Nie skumałem.- Wie Pan, bo oni tu wszyscy nam pierdolą o czystości i mówią jakimś językiem ze średniowiecza. Ja wiem, że Pan mówi do nas zupełnie inaczej, ale i tak wolę Pana ostrzec, tak na wszelki wypadek. Powiem Panu kawał, to będzie najlepsze wytłumaczenie. Przychodzi ojciec do syna i mówi, że muszą porozmawiać o seksie. A syn na to: dobrze, tato. Co chcesz wiedzieć?Uśmiechnął się do mnie z błyskiem w oku. Skumałem totalnie. Ten chłopak był jednym z tych, którzy uświadamiali mi, świeżakowi po studiach, absurdalność podziału na ludzi zdrowych i zaburzonych, a także bezsensowność stereotypów o dzieciach z rodzin dysfunkcyjnych.Na drugi dzień zapytałem tę grupę, jaka jest wg nich idealna dziewczyna.- Wąska - odparł chłopiec siedzący (choć lepszym określeniem byłoby: rozwalony na krześle w pozycji "mam wyjebane") w ostatnim rzędzie, żujący gumę i momentalnie wzbudzający tą wypowiedzią śmiech kolegów.Wiedziałem, że to jest ten moment, kiedy muszę podjąć bardzo szybką i bardzo mądrą decyzję co do kierunku zajęć.- Nie dziwię się, penis nie lubi zbyt wiele miejsca.Czekali pewnie na jakiś oburzony hurrdurr, a dostali odpowiedź, której się nie spodziewali. Zapadła absolutna cisza.- No co, Wasz kolega powiedział to, co wszyscy czujemy. Szanuję ludzi odważnych i mówiących prawdę.OK, teraz zapadła naprawdę absolutna cisza.- Popatrzcie - tu zrobiłem słynne

Właśnie tak działają służby ratownicze w naszym kraju:

 –  Wyobraź sobie, że jesteś kobietą i widzisz kobietę w takim stanie jak ja na zdjęciu powyżej, która przez łzy mówi Ci, że przed chwilą nieznany mężczyzna ją pobił i że walił ją po głowie i mówił, że jak będzie krzyczeć to ją zabije. Jak zareagujesz? Bo Pani Policjantka przez radio informowała, ze dziewczyna czuje się dobrze (mimo, ze wrzeszczałam żeby mi pomogli), a Pan Policjant krzyczał na mnie, ze zamiast robić sceny to może lepiej bym się wychyliła przez okno i wyglądała za sprawcą. To zdjęcie i ten opis dodaje dla wszystkich moich koleżanek z akademika, które mogły być na moim miejscu dla wszystkich kobiet i mężczyzn, którzy mają matki, siostry, dziewczyny etc. Zdarzenie miało miejsce w Łodzi w poniedziałek o godzinie ok 5:30 kiedy wracałam ze szkolnej transmisji Oskarów do akademika. Jest to trasa, która pokonuje codziennie. Dosłownie minutę po tym jak rozmawiałam z moją koleżanką o tym, że za 5 minut będę w domu i wyszłam wcześniej bo chce się wyspać na zajęcia. Nie zauważyłam jak w ciągu kilkudziesięciu sekund podszedł do mnie mężczyzna, który krzyknął do mnie „o ty kurwo” i zaczął mnie szarpać. Pierwsza rekcją ucieczka- niestety udaremniona, widzę przejeżdzające auto to wyskakuje przed nie i zatrzymuje krzycząc pomocy bo już wiem, że coś jest nie tak. Samochód mnie mija, ot normalny łódzki incydent w poniedziałkowy poranek. Zaczynam krzyczeć i wtedy mężczyzna zaczyna do szarpania i ściskania dodaje okłady pięścią w twarz i głowę i informuje mnie, że mam mu cytuje „ojebać galę”. W życiu nie spotkało mnie coś równie obrzydliwego, coś na tyle przerażającego, że dosłownie się zsikałam pod siebie. Potem pamietam już tylko okładanie mojej głowy, krzyki „nie krzycz bo Cię zajebę” i moje histerycznie wrzeszczenie w niebogłosy o pomoc. Na koniec sprowadzenie do pozycji klęczącej i kilka kopniaków w głowę i w bok ciała. Potem pojawili się ludzie i oprawca spokojnie oddalił się w stronę ulicy Kilińskiego. Ja po tym wszystkim nie byłam w stanie wydusić z siebie nawet słów gońcie go! Jedyne co krzyczałam to „boże co on mi zrobił” i sama musiałam zadzwonić o pomoc. Po 25 minutowym oczekiwaniu podjeżdża radiowóz, z którego policjanci nawet nie raczą wysiąść tylko mówią: „wsiada poszkodowana i jeden świadek. Czy zna go Pani? Nie. Czy zabrał coś Pani? Nie nic nie zabrał, tylko chciał mnie zgwałcić, kopał po głowie i groził śmiercią.”- funkcjonariusze zamiast udzielić mi pomocy zajmowali się jeżdżeniem w koło jakby ten człowiek po 25 minutach miał być w promieniu czterech ulic. Jak to szczegółowo wyglądało opisywałam na początku. W końcu po kilku telefonach od dyspozytorki, która wysłała do mnie karetkę łaskawie odstawiono mnie na miejsce ZDARZENIA aby udzielono mi pomocy medycznej. Pan w karetce na miejscu wyjaśnił mi, ze to moja wina bo miałam słuchawki w uszach. Nadal w mokrych od uryny ubraniach, przewieziono mnie do szpitala, a tam dopiero po kilku razach upominania się dano mi jakieś jednorazowe ubrania. Lekarz stwierdził, że brak objawów neurologicznych obliguje mój wypis. Po wyjściu ze szpitala jadę na komisariat i dowiaduje się, że funkcjonariusze zostawili notakę, że zostałam pouczona. Ja ofiara, zostałam przekazana do karetki bez jakichkolwiek instrukcji co dalej i oni mi mówią, że zostaje pouczona. Okazuje się, że sprawy nie ma i jeżeli chce aby sprawca był ścigany muszę złożyć zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa. Policjanci mówią mi, że nie ma śladów biologicznych więc jedyne co mi dolega to uszczerbek na zdrowiu poniżej 7 dni co jest wykroczeniem. To co usłyszałam „Jak mi nie ojebiesz gały to Cię zabije” „zamknij się bo Cię zabije” i okładanie mnie po głowie nie jest wystarczające. Coraz to nowym policjantom muszę opowiadać ze szczegółami jak i gdzie mnie dotknął, złapał, szarpnął , uderzył ze wszelkimi szczegółami. W efekcie przesłuchuje mnie prokurator. Sprawca będzie ścigany. Tylko dlatego, że powiedziałam sobie, że nie odpuszczę, ze ten człowiek pewnie mieszka obok nas i nie zrobił tego pierwszy raz i że nie narażę na to piekło innych kobiet.I teraz możemy przejść do meritum czyli tego, że będąc w takiej sytuacji w ogóle się nie dziwie kobietą, które nie zgłaszają takich przestępstw skoro to tak wyglada. Że 3 dni temu mówiłam, ze kocham swoją szkole, Łódź, Polskę, a dzisiaj myśle, że nienawidzę tego kraju, w którym żadna ze służb nie potrafiła udzielić mi pomocy i wsparcia. Że biurokracja jakoś przegapiła ten incydent. Od dzisiaj boje się chodzić po ulicy i pewne w ogóle będę jakoś inaczej zachowywała.Moja wdzięczność dla rodziny oraz przyjaciół w tej sytuacji jest nieopisana. Bez tych osób nie dożyłabym chyba końca tego dnia.I proszę nie zadawajcie mi więcej pytań bo nie po to wszystko. Tylko po to żebyście kupiły gaz, udostępniły post, zwiększyły świadomość problemu tego przyzwolenia służb na takie przestępstwa na kobietach.

Pozycja na byka - koniecznie wypróbuj ją w domu

Pozycja na byka - koniecznie wypróbuj ją w domu –  Zaczynasz seks z żoną na podłodze, od tyłu w pozycji "na pieska". Po chwili kładziesz się na niej przylegając całym ciałem i cicho szepczesz jej do ucha "To ulubiona pozycja mojej kochanki". Potem trzeba utrzymać się 8 sekund.
archiwum

Żydowski mord w klasztorze Dominikanów w Czortkowie. 2 lipca 1941r.

Żydowski mord w klasztorze Dominikanów w Czortkowie.2 lipca 1941r. – Wszyscy bracia zakonni zostali zamordowani w pozycji klęczącej, strzałem w tył głowy.Kościół splądrowano, a klasztor podpalono.Wykonawcami wyroków byli miejscowi Żydzi, służący w NKWD. Jeden z uczestników mordu był w PRL po 1945 r. generałem WP...

Sen jest jak seks Największą przyjemność daje w ulubionej pozycji

Sen jest jak seks Największą przyjemność daje w ulubionej pozycji –