Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem 60 takich demotywatorów

 – "Tego typu treści docierają do nas codziennie. Pies wciąż traktowany jest przedmiotowo. Pomysłowość ludzka nie zna granic i nic juz nie jest w stanie nas zaskoczyć.Uprzejmie informujemy, że nasza Fundacja traktuje swoich podopiecznych jak własne psy. Nie rzecz z metką, ktora będzie stała na półce, nie mebel, ktory upiększy nasz salon. To żywa istota, ktora oddycha, czuje, cierpi i której jestesmy winni poszanowanie. Nie oddajemy psów byle komu i byle gdzie bo "synek płacze". Szukamy osób, które spełniają warunki i pasują do psa. Jesteśmy głosem tych, które nie mówią i bierzemy pełną odpowiedzialność za powierzone pod nasza opiekę NASZE zwierzę.Milej niedzieli :)Ps. Po 10 latach rozmów z ludźmi, czytania tego co mają do napisania/powiedzenia tego typu wiadomości juz nie złoszczą i nie przerażają. Kiedys tak. Ale po takim czasie one po prostu śmieszą..." 1n.9 Witamy chcieli byśmy adoptował miłka ale jesteśmy z miejscowości Strzelno kujawsko pomorskie była by możliwość dostarczenie pieska kurierem Mamy 21wiek skoro buty z Warszawy dojdą to czemu nie pies może są kurierzy którzy zajmują się przewozem psow Może w jakimś kartoniku z dziurkami Mogła bym się pofatygować bez problemu lecz kurier bierze z 30z1 a ja do Warszawy mam ok 300km Ach to widzę że trzeba zgłosić ta stronę bo nie stosowne pytania państwo zadajecie
Stowarzyszenie Reporterów prosi policję, żeby przestała kraść zdjęcia – Tradycyjne polskie poszanowanie autora... Halo! Policja?proszę przyjechać na Twittera! @PolskaPolicja bierze sobie zdjęcia bez pytania.@MariuszCiarka a prosiliśmy o spotkanie, a chcieliśmy pomóc. Jeśli nawet uznamy, że to cytat i zapłacicie fakturę z Agory, to jeszcze zostaje art 16 UPAiPP, brak podpisu autora. co dalej?Wśród zatrzymanych są również osoby, które atakowały policjantów, znieważały funkcjonariuszy oraz niszczyły sprzęt nagłaśniający i radiowóz skacząc po dachu i masce pojazdu. Policjanci wielokrotnie, poprzez urządzenia nagłaśniające, wzywali do zachowania zgodnego z prawem.
archiwum
Pierwsza ofiara dyktatu nowomowy LGBT – - Jeżeli Margot oraz akolici, tak bardzo apelują o poszanowanie wolności, to dlaczego nie szanują wolności mediów oraz mojej, jako osoby? Dlaczego chcą mi na siłę narzucić sposób postrzegania świata, zmuszając, żebym określał kogoś, kogo odbieram jako mężczyznę, zaimkami żeńskimi? Trwa zmasowany atak, któremu się nie poddam. To, co robicie, z wolnością nie ma nic wspólnego - stwierdził Jedliński, były już prezes Radia Nowy Świat.  [zdjęcie z https://www.facebook.com/piotr.mordred.jedlinski]
archiwum – powód
Patrzcie i uczcie się. Tak powinno wyglądać poszanowanie uczuć religijnych i adorowanie osoby Przewielebnego Księdza Proboszcza. –
Źródło: facebook.com
Tak wygląda tolerancja, poszanowanie zasad i praw danego społeczeństwa – W Paryżu Antifa zdewastowała samochódniepełnosprawnego człowieka
Odrażająca "satyra" we francuskim radiu publicznym. "Jezus, Jezus, Jezus jest pedałem, nie rozumiem komu miałoby to przeszkadzać. […] Jezus, Jezus, Jezus jest pedałem, członkiem LGBT" - śpiewa francuski komik, na tle śmiechów obecnych w studiu dziennikarzy rozgłośni – Tak wygląda tolerancja i poszanowanie innych w wykonaniu postępowego lewactwa
archiwum
Myślisz, że problem rusyfikacji Polski, to przeszłość? – Jesteś w błędzie. Tu nie chodzi tylko o język. Popatrz na poszanowanie procedur w Polskim Sejmie. Dziś odbyła się kolejna lekcja poglądowa podczas posiedzenia w/s NIK.
archiwum
 – Rodzice są ważni i należy im się poszanowanie, ale od dnia ślubu powinni zejść na dalszy plan. Powinni przypominać swojemu dziecku, że najważniejszy jest dla niego współmałżonek. Przysięgę ślubuje się współmałżonkowi, a nie rodzicom. Zapominanie o takiej hierarchii osób w małżeństwie stanowi bardzo częstą przyczynę ich rozpadów.
Czasami przynosi piłkę i grają w gry. Latem, kiedy było gorąco, kupił pistolety na wodę dla dzieci, a zimą ciepłe płaszcze. Poszanowanie panie oficerze –
archiwum – powód
17 listopada 1892 dokładnie 126 lat temu powstała Polska Partia Socjalistyczna. Była jedną z najważniejszych w Polsce sił politycznych aż do 1948 roku. Miała charakter niepodległościowy, socjalistyczny i pracowniczy. – Program zakładał również zaprowadzenie demokratycznego systemu władzy, poszanowanie praw każdego obywatela bez względu na jego pochodzenie, rasę, narodowość i wyznanie, wolność słowa oraz bezpłatną edukację, a także zaprowadzenie przepisów chroniących pracowników m.in. 8-godzinny dzień pracy.
archiwum
''Kto mieczem wojuje, od miecza ginie.''Może ta bolesna lekcja nas czegoś nauczy. – Zgodnie z decyzją Rady Obwodowej, lwy z Cmentarza Orląt Lwowskich mają zostać usunięte, bowiem, jak twierdzi uchwała, ''mogą być wykorzystane przez polskie koła radykalne do prowokacji na Ukrainie i staną się podstawą pogorszenia stosunków ukraińsko-polskich" Wielu Polaków ogarnęło oburzenie, złość czy po prostu żal i smutek z powodu tego że nawet zmarli nie zasługują na spokój i godne poszanowanie. Pojednanie istnieje tylko na cmentarzach - pomiędzy zmarłymi - szkoda że żywi nie umieją tego uszanować. Polacy nie są jednak lepsi. Kilka dni temu zniszczono pomnik w Parku Skaryszewskim. Zdawało się że był właściwie wolny od polityki, upamiętniając 26 zwykłych radzieckich żołnierzy, którzy zginęli tu we wrześniu 1944 r., starając się odciążyć natarciem w kierunku Wisły walczącą Warszawę. Zbiegło się to zapewne ''niechcący''  z 75-tą rocznicą bitwy pod Lenino. Cóż za przypadek.Co łączy wszystkie monumenty i miejsca pamięci? Jaką mają winę?                             ''Bo stoją''
archiwum
Przed chwilą zakończył się piękny mecz. Nie ze wzgledu na wynik, czy wybitną grę piłkarzy obu drużyn. Podczas towarzyskiego meczu Bayernu Monachium z Chicago Fire, pożegnalnego meczu dla Bastiana Schweinsteigera, nie zapalono ani jednej racy. – Nie rzucano się na murawę, nie obrażano piłkarzy przeciwnej drużyny. Nie skandowano wulgaryzmów.Wszyscy pilkarze Bayernu Monachium założyli koszulki z numerem 31 w hołdzie koledze. Rozdźwięk w umiejętnościach był więcej niż widoczny, BM bawiło się piłką i wygłupiało bardziej, niż grało na serio. W 82 minucie główny gość strzelił swojego pożegnalnego gola, obrońcy przeciwnej drużyny trochę mu na to pozwolili, choć sam strzelił ładną bramkę.Mecz skończył się wynikiem 4:0 dla Bayernu.Chciałabym, by wszystkie mecze zawierały w sobie taką atmosferę porozumienia, wzajemnego szacunku i zostawiały po sobie tyle pozytywnych emocji...
Źródło: Mecz towarzyski Bayern Monachium vs Chicago Fire
Tak właśnie w Polsce i nie tylko wygląda poszanowanie dla lakierów wartych nawet po kilkanaście tysięcy złotych – A to się położy, a to dupą usiądzie (koniecznie w dżinsach ze stalowymi napami) a może Brajanka na masce posadzi bo lepsza fotka dla psiapsiółek będzie. No i oczywiście zestaw "must have" każdego Janusza czyli dotknąć, kurwa dotknąć wszystko i to najlepiej po dwa razy
archiwum
Sąd z południowej Kalifornii orzekł, że modlitwy otwierające posiedzenia rady szkolnej z Chino Valley są niezgodne z konstytucją. – Wg sądu modlitwy są nielegalne, ponieważ narzucają uczestnikom chrześcijańską wiarę i są inne sposoby na uroczyste otwieranie spotkań rady szkolnej, również takie, które wykazują poszanowanie dla różnorodności religijnej. Czy sądy PAŃSTWA powinny się takimi rzeczami zajmować, czy ludzie nie mają innych problemów, tragedii, i nie umieją się dogadać w tak błahych sprawach?
archiwum – powód
Obłuda Level Master – Te które walczą o poszanowanie praw kobiet kumplują się z tym, który przed milionami widzów zwyzywał Bogu winną kobietę
archiwum
7 miliardów umysłów na świecie... – każdy z nas inny a jednak każda jednostka potrzebuje tego samego.Skromnie przypominam, że istnieje coś takiego jak szacunek i poszanowanie drugiej osoby. I nie mówię w tym momecie o tolerancji rasowej choć i ta jest równie ważna. Nie szanujemy nawet sami siebie. Kobieta mężczyzny, kolega koleżanki, przyjaciel przyjaciela. Stajemy się coraz większymi zimnymi, egoistami.Zacznijmy myśleć nad własnym zachowaniem i tym co robimy. Czy nasze zachowania kogoś nie bolą i czy ktoś przez nas nie cierpi. Wyryjmy w naszej głowie jedno małe ale znaczące słowo - szacunek. I starajmy się nim kierować tak często jak to tylko możliwe. Włączmy myślenie. O ile nie jest jeszcze na to za późno.
Brał udział w PowstaniuWarszawskim, teraz prosi o pomocna ulicy: "Nie mam ani złotówki" – Pan Zdzisław Pietrzykowski miał 14 lub 15 lat, gdy wybuchło powstanie warszawskie."Jako chłopiec uczestniczyłem w powstaniu warszawskim. Jestem chory na serce, tętniaka, reumatyzm. Mam 89 lat. Żona chora na cukrzycę, kręgosłup, tarczycę, wątrobę. Proszę o wsparcie na leki, życie" - brzmi treść ogłoszenia, które pojawiło się przy ul. Narbutta na warszawskim Mokotowie. Autorem ogłoszenia jest 89-letni Zdzisław Pietrzykowski.Dzisiaj pan Zdzisław ma 89 lat i nie ma środków do życia. Oboje z żoną żyją z jednej emerytury, która ledwo starcza na pokrycie bieżących opłat i zakup leków.Mój mąż w akcie desperacji wyszedł na ulicę i tam prosił o pomoc.Ogłoszenie zauważył mieszkaniec Warszawy, zrobił zdjęcie i umieścił je na swoim profilu na Facebooku. "Miły Pan rozklejał właśnie na ul. Narbutta, więc niech i w internety leci. Pan nie wyglądał na alkoholika i prosił nawet o złotówkę” - napisał pan Sebastian.I gdzie tu poszanowanie i godna starość dla tych ludzi?
archiwum

Poziom czytelników Gazety Wyborczej

Poziom czytelników Gazety Wyborczej – Nie popieram żadnej partii politycznej. Każde media, bez wyjątku uznaje za nieobiektywne i działające zawsze na czyjąś korzyść. Pomimo tego, że wiele działań politycznych w Polsce nie podoba mi się, kocham nasz kraj i czuję się Polakiem, czego nie można powiedzieć o zespole Gazety Wyborczej. Wielokrotnie czytałem że wyborcy Prawa i Sprawiedliwości charakteryzują się brakiem kultury, jadem, nienawiścią i pewnie niektórzy tacy są. Za to całe środowisko lewicowe, sympatycy PO, Nowoczesnej i innych partii to kultura, szacunek, miłość do bliźniego swego i bezgraniczne poszanowanie zdania innej osoby. Wystarczy jeden nie wulgarny komentarz żeby zostać zaatakowanym, obrażonym, dowiedzieć się o Sobie wielu ciekawych rzeczy, jak takich że zarabiam na hejtowaniu, jestem tępym i opornym na naukę gówniarzem. Dlaczego to piszę? Nie, nie dlatego żeby się pożalić, z hejtem wszyscy spotykamy się codziennie. Piszę to po to, żeby każdy z nas, bez względu na poglądy pomyślał czy nadal myśli samodzielnie.
Źródło: Facebook

"Pani leży i rodzi". Joanna Pachla niedawno urodziła dziecko. Jest szczęśliwa z tego powodu, ale o piekle jaki przeżyła na porodówce nie zapomni nigdy. Opisuje to w tym wpisie:

"Pani leży i rodzi". Joanna Pachla niedawno urodziła dziecko. Jest szczęśliwa z tego powodu, ale o piekle jaki przeżyła na porodówce nie zapomni nigdy. Opisuje to w tym wpisie: – "Wskazanie do cesarki? Jakie wskazanie do cesarki! Pani nie gada ciągle o tym mięśniaku, pani akurat wie, co tam pani ma! Ja pani powiem, co pani jest. Pani jest wygodna i sobie wymyśliła, że my to dziecko za panią urodzimy. A to się tak nie da. Poród jest książkowy, rozwarcie piękne, więc pani leży i rodzi" - tak zaczyna się wstrząsający, niezwykle osobisty wpis Joanny, mamy Stasia. Powitanie go okazało się dla niej największą traumą, którą chce przekuć w coś dobrego. I chyba jej się to udaje, bo o jej wpisie robi się coraz głośniej w sieci.Joanna trafiła do szpitala przed terminem - zaznaczmy, szpitala, który wybrała sama i była przekonana, że to najlepszy wybór. Myliła się - personel potraktował ją skandalicznie już w chwili, gdy przekroczyła próg budynku. Ze swoimi problemami zdrowotnymi powinna natychmiast trafić na blok operacyjny. Uznano jednak, że cesarskie cięcie to zbyt duża ekstrawagancja, a ona jest po prostu leniwa, skoro się go domaga.Czekała 5 godzin. Gdyby nie jej partner, nie wiadomo, czy ona i jej dziecko wyszliby z tego cało."O dwudziestej pierwszej, kiedy przecież miałam mieć wykonaną operację, dyżurka położnych znów była pusta. Błagałam Pawła, żeby coś zrobił. Na zmianę płakałam i krzyczałam - z tego ogromnego bólu i niewyobrażalnej bezsilności. W końcu usłyszeliśmy, że był nagły przypadek, a sala do cesarki jest jedna. Musimy czekać nadal. Pół godziny, maksymalnie czterdzieści minut. Tak minęły nam kolejne dwie godziny. Kolejne dwie godziny mojego bezsensownego cierpienia. Cierpienia, które było kompletnie niesprawiedliwe i niepotrzebne. Pomyślicie: ta inna operacja się przedłużyła? To teraz się mocno trzymajcie: jak okazało się już po porodzie, sale do cesarki są dwie. Wtedy o tym nie wiedzieliśmy. Kiedy ponownie przyszła lekarka, radośnie oznajmiła sześć centymetrów rozwarcia. - Robienie cesarki w tym momencie to byłaby już głupota. Wytrzymała pani tyle, to i poród wytrzyma. W TYM momencie? Przez pięć godzin trzymano mnie w pustej sali, poza tamtą jedną wizytą pies z kulawą nogą do mnie nie zajrzał. A teraz słyszę, że w sumie, ciągnijmy to dalej. Nieważne, że mam wskazania, że kompletnie nie przygotowałam się do porodu siłami natury. - Wszystko przebiega książkowo, rodzi pani dołem. To był ten moment, kiedy z bólu zgodziłabym się na wszystko. Zapytałam, czy teraz mogliby podać już znieczulenie. Znieczulenie, które - choć wtedy tego nie wiedziałam - podaje się przy trzech lub czterech centymetrach rozwarcia, choć ja wtedy miałam ich sześć. - Tak, w sumie tak, jak pani chce, to niedługo moglibyśmy podawać. Po pięciu godzinach zwijania się z bólu bardzo, ale to bardzo potrzebowałam już siku. Poprosiłam o odpięcie pasów od KTG. Usłyszałam, że to niemożliwe, bo poród idzie tak ładnie, że lekarka boi się, że urodzę do muszli. Podstawiła mi basen, choć przez płacz mówiłam, że to się nie uda. Po kilku minutach wyłam znowu. Z łaską pozwoliła mi wstać, choć nie byłam już w stanie chodzić o własnych siłach. Do toalety musiał iść ze mną mój facet. Wiecie, jak to jest, kiedy tak trzęsą się Wam z bólu ręce, że nie potraficie złapać za klamkę? Bo ja już wiem."- O takich rzeczach należy mówić głośno. Większość kobiet o podobnych doświadczeniach macha ręką i siedzi cicho, bo albo wstydzi się opowiedzieć, co je spotkało, albo wychodzi z założenia, że to poród jest, więc musi boleć. Albo - jak ja początkowo - chce zapomnieć o sprawie i stara się wybaczyć, bo jednak ma przy sobie to maleńkie dziecko i czuje do personelu jakąś wdzięczność - odpowiada Joanna Pachla, kiedy pytam, czemu zdecydowała się na taką szczerość. - Ale to jest błędne myślenie. Tamtego dnia, w tamtym szpitalu, nikt nie zrobił mi łaski. Obowiązkiem lekarzy było pomóc mi w tym porodzie, to jest ich zawód, za to dostają pieniądze. Nikt nie wyświadczał mi więc przysługi. Tymczasem okazuje się, że niektórzy zapomnieli już, czym jest nie tylko dobra wola, empatia czy serce, ale - przede wszystkim - poszanowanie drugiego człowieka i zawodowy profesjonalizm - dodaje w rozmowie z WP Kobieta Wyrwane z kontekstu