Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem 156 takich demotywatorów

 –
archiwum – powód
Grażyna, zmieniłem się kurde w podwórko – Tekst dolny
Źródło: Wykop
To się nazywa "Foodscaping". Każde podwórko ma ogród warzywny z drzewami owocowymi. Sąsiedzi konsultują się ze sobą, aby wymieniać się jedzeniem –  @TheGretaEffect
 –  Węgiel i gaz będzie. Bo Polska jest zawierzona Jezusowii Maryi z nieba spadnie każdemu na podwórko tyle iletrzeba. U proboszcza płaćcie co trzeba.
Źródło: Twitter
 –  Usłyszałem tekst: "Im bardziej inteligentny człowiek, tym silniej go ciągnie do alkoholu". Wyszedłem na podwórko, a tam odbywało się spotkanie Prezydium Akademii Nauk i laureatów Nagrody Nobla
Ej no wpuść mnie! – Niby skąd mogłem wiedzieć, że ten stek był twój? Wydawało mi się, że wszystko w tym domu jest moje!
Gdyby ludzie zachowywalisię jak psy –
0:12
Spędzanie czasu z przyjaciółmi –
0:28
Zostanie z nami na zawsze,jest kochany –
0:45
Pamiętasz? – Lato. Budzisz się o 14:00. Jutro nie ma szkoły.Grasz trzy godziny w THPS2 na Playstation.Dzwoni kumpel i wyciąga cię na podwórko. Znajdujesz ostatnie 5 zł, kupujecie paprykowe Laysy, colę, całe popołudnie gadacie o nowej ekranizacji komiksu.Wracasz do domu, a mama daje ci pomidora z solą. Tata woła, żebyś się pospieszył, bo zaraz TVP pokaże festiwal w Opolu. Będzie Maryla Rodowicz i Kombii.I mówi ci, że to nie sen: jest 2022, to Polska, masz 35 lat i mieszkasz z rodzicami, bo choć pracujesz, to nie stać cię na wynajem i żadne przyjemności, rząd każe ci mniej jeść i zbierać gałęzie, a twoje życie to koszmar.Jesz tego pomidora z solą i popijasz łzami.Zdjęcie niepowiązane.
Małżeństwo bez problemów... – Zapytali starszego mężczyznę:"Jak spędziłeś 52 lata ze swoją żoną bez żadnych problemów?"Odpowiedział: „Umówiliśmy się w naszą noc poślubną, że kiedy ja się zdenerwuję, ona idzie do kuchni, aż będę spokojny i opanowany, a kiedy ona się zdenerwuje, siadam na podwórku, aż będzie spokojna i opanowana. I oto jestem. Żyję przez ostatnie 52 lata na podwórku przed domem bez żadnych problemów.” Zapytali starszego mężczyznę:"Jak spędziłeś 52 lata ze swoją żoną bez żadnych problemów?"Odpowiedział: „Umówiliśmy się w naszą noc poślubną, że kiedy ja się zdenerwuję, ona idzie do kuchni, aż będę spokojny i opanowany, a kiedy ona się zdenerwuje, siadam na podwórku, aż będzie spokojna i opanowana. I oto jestem. Żyję przez ostatnie 52 lata na podwórku przed domem bez żadnych problemów.”
Kiedy masz małe podwórko i psy, które muszą się wybiegać –
0:40
Jedno miejsce - miliony wspomnień –
Takie już jest małżeństwo, że trzeba znieść pierwsze trudy, aby zasłużyćna to, co ulubione –  Mąż wraca do domu zmęczony jak wół i od razu siadado stołu i czeka na obiad.Zona przynosi mu talerz zupy pomidorowej, którejmaz wręcz nie znosidenerwowany otwiera okno i wyrzuca talerz napodwórko.Zona patrzy, obraca się i idzie do kuchniPo chwili przynosi mężowi drugie danie: kluseczkipolane sosem, golonko i sałatkę z kapusty.Meżowi aż na ten widok ślinka cieknieJuż zabiera się za sztućce gdy żona łapie talerz iwyrzuca go za oknoCo Ty robisz?a co żona spokojnie odpowiadaNo myślałam, że drugie danie też zjesz w ogrodzie
 –
0:30
Wilczyca przyszła żebrać o jedzenie i leśniczy nad nią się zlitował. Dwa miesiące później do wioski przybyły trzy wilki i podziękowały mężczyźnie – W zimowy wieczór leśniczy Stefan usłyszał odgłosy spod płotu i wyszedł na próg stróżówki i ujrzał wychudzoną wilczycę. Pomyślał trochę, ale mimo to przyniósł jej trochę mrożonego mięsa, ponieważ zimą las był niezwykle pusty i zwierzętom bardzo trudno było znaleźć pożywienie.Zachowanie bestii natychmiast wydało się leśnikowi niezwykłe. Drapieżniki żyją na swoim terytorium, polują tam i rzadko wychodzą do ludzi, chyba że z powodu silnego głodu.Wilczyca zaczęła częściej przychodzić po jedzenie, a miejscowi zaczęli nawet besztać leśniczego - nikt nie chciał widzieć leśnego zwierzęcia we wsi. Ale Stefan nie zwracał na nie uwagę i kontynuował karmienie zwierzęcia. On rozumiał, że jeśli wilk jest głodny zimą, staje się on bardziej niebezpieczny dla wioski.Po czasie wizyty wilka ustały. Wszyscy byli szczęśliwi oprócz Stefana - był już przyzwyczajony do widywania gości, a nawet trochę tęsknił.Zaledwie dwa miesiące później leśniczy usłyszał za oknem znajomy ryk. Człowiek pobiegł na podwórko i nagle zobaczył, że wilczyca przyprowadziła ze sobą jeszcze dwóch młodych członków watahy. Zwierzęta w milczeniu spoglądały na Stefana.
Źródło: - Planeta Polska
 –
Jan Karłowicz, etnograf, językoznawca, członek Akademii Umiejętności, ojciec kompozytora Mieczysława, był niezmiernie wrażliwy na prawidłową wymowę. Nie znosił niedbalstwa i reagował natychmiast. Któregoś dnia pracował w swoim gabinecie, gdy na podwórzu rozległo się wołanie: – - Szmaty kupuje, szmaty kupuje, stare garderobe, dobrze płace, szmaty kupuje, szmaty kupuje!Karłowicz wyjrzał przez okno.-Panie kochany - zawołał - tak się nie mówi: kupuje, płace, garderobe. Trzeba wyraźnie wymawiać literę "ę": płacę, kupuję, garderobę.Handlarz spojrzał do góry.- Pan profesor ma jakie garderobe do sprzedania? Kupie, dobrze zapłace.- Człowieku - zirytował się Karłowicz - Przecież mówiłem, że trzeba wyraźnie wymawiać: kupię, zapłacę, a nie: kupie, zapłace.Gdy zamknął okno usłyszał:- Kiedy pan profesor taki mondry, to nich mnie w dupe pocałuje.Karłowicz nie wytrzymał. Otworzył okno i na całe podwórko zawołał:- Nie w dupe, panie kochany, nie w dupe. Całuje się w dupę, przez "ę", wyraźnie: w dupę, w dupę!
"Dziś jest za zimno na podwórko. Zostań w domu, bo się przeziębisz" –
Rybnik. Lokatorzy sami zadbalio swoje podwórko – Dostali 4 tys. zł i trochę materiału. Postawili za to altanę i założyli ogród, przygotowali również miejsca postojowe i rozpoczęli grodzenie budynku. Gdyby taką inwestycję realizowano w ramach przetargu, kosztowałaby kilkadziesiąt tysięcy złotych.Pieniędzy nie wystarczyło na wszystkoPieniądze poszły przede wszystkim na zakup altany oraz roślin. Część krzewów oraz ławki podarowała rybnicka Zieleń Miejska. Rybnickie Służby Komunalne przekazały kostkę z rozbiórek. Mężowie autorek projektu po godzinach pracy postawili altanę, układali kostkę, przygotowali miejsce postojowe