Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem 49 takich demotywatorów

Podróżnicy mówią o rzeczach, które widzieli za granicą i chcieliby je mieć w swoim kraju (19 obrazków)

 –  Maciej Stanczuk. 2.Ekonomista, podróżnik,członek TEP5 d.+ ObserwujCz 1. Czekam od kilka dni na komentarz analityków wsprawie komunikatu o sprzedaży #Velo banku przezBFG, ale nie mogę się niestety doczekać. A sprawa jestbulwersująca i moim zdaniem porównywalna zesprzedażą Lotosu za psie pieniądze. Otóż BFG, któryprzejął od Leszka Czarneckiego kilka lat temu GetinNoble Bank w ramach przymusowej restrukturyzacji(specjalna procedura przejmowania banku poprzezwywłaszczanie akcjonariuszy przewidziana w prawieeuropejskim i naszym prawie bankowym) właśnie gosprzedał (Velo to nowa nazwa starego Getinu)funduszowi z USA. Nie byłoby w tym nic dziwnego,gdyby nie cena banku. Otóż 100% akcji Velo bankuzostały sprzedane za PLN 375 mln, a Velo bank wsamym 2023 r. zarobił na czysto PLN 447 mln!!! Czylicały bank został sprzedany za 80% swojego rocznegozysku. Trudno nie mieć analogii z Lotosem. Przykapitałach Velo na poziomie ok 1 mld oznacza to, żebank został sprzedany za ok. 33% wartości księgowej.Banki polskie po spadkach wyceny w latachwczesniejszych, wyceniane są obecnie sporo powyżejwartości księgowej. Wcześniej BFG wyczyściło" Velo zportfela CHF (ten portfel nie był przedmiotemtransakcji), a cała operacja kosztowała BFG i banki, czyliprzez klientów tychże czyli nas podatników kilkamiliardów!!!VELO BANK
Ten hiperrealistyczny posąg zatytułowany „Podróżnik”stoi tam od 1986 roku –
0:18

„Jeśli chcesz w pełni wykorzystać swoje doświadczenia z podróży, musisz żyć jak miejscowi! Jeśli nie znasz języka i kultury danego kraju, nie wybieraj się tam. I nigdy nie jedz niczego, co możesz kupić w swojej ojczyźnie”. Brzmi znajomo? Niepopularne opinie o podróżach, które mogą zszokować podróżniczych snobów (17 obrazków)

Na portalu chorwackiego kanału telewizyjnego N1 zamieszczono artykuł na temat podróży Roberta Dacešina do Wrocławia. Chorwat jest oczarowany stolicą dolnośląska – "W poszukiwaniu kierunku, który może nie jest szerzej znany, ale fascynuje piękną architekturą, przystępnymi cenami, pysznym jedzeniem i wieloma ciekawymi rzeczami do odkrycia, pisarz podróżnik Robert Dacešin odkrywa Wrocław w Polsce, miasto spełniające wszystkie powyższe kryteria"."Jednym z miejsc, które koniecznie trzeba zobaczyć jest rynek miejski, na którym można poczuć ducha miasta, a także spróbować lokalnych specjałów" - czytamy w tekście na portalu N1 0UAA44628
Samotny Kamil –  Kamil15 godz -Wygląda na to że kiedy w autobusie jest miejsce tylko obok mnie i obokśmierdzącego menela, człowiek myśli sobie "Nie taki znowu menel, otbezdomny, włóczęga, podróżnik zawadiaka, usiądę sobio koło tegoposzukiwacza przygód."Lubię to - Komentarz Udostępnij8 osób lubi to.
Poznajcie Pana Roberta z Żywca, który już od czterech lat, odkąd zdiagnozowano u niego raka, przemierza Polskę rowerem. I zamierza robić to już do końca życia – - Zmierzam tam, gdzie kończy się świat, tam gdzie kończy się wszystko. Na koniec mojego życia. Jest moim marzeniem, bym mógł jechać, był w stanie jechać, miał zdrowie jechać do nieuniknionego końca każdego z nas, czyli do śmierci - mówi.- Nie wybieram trasy. Po prostu jadę przed siebie. Trasę wybierają ludzie. Przyjaciele, znajomi z sieci. Wskazują mi cel, czasami zapraszają mnie na dzień, dwa – wtedy tam jadę. Teraz jestem w Elblągu, w drodze na Mierzeję, dokładanie do Mikoszewa, gdzie mam właśnie takie spotkanie. Zaprosiła mnie jednak z osób obserwująca mój kanał na YouTube. W ciągu tych czterech lat przejechała ziemię w obwodzie na równiku. 40 tysięcy kilometrów. W ubiegłym roku miałem licznik. Wskazał 11 tysięcy, ale się zepsuł. Działał jakiś rok, więc myślę, że będzie już w sumie te 40 tysięcy - opowiada.Podróżnik relacjonuje swoją wyprawę w mediach społecznościowych na kanałach "Podróż na koniec życia". Tam też można wesprzeć finansowo jego wyprawę
Podróżnik w czasie –
Napis na muralu: "Wygramy!" –
Sztuka survivalu kontra rzeczywistość –  FAKTOPEDIA.plEmile Leray to francuski podróżnik, któremu w 1993 roku zepsułsię samochód na Saharze. Chcąc przeżyć, Leray, elektryk zwykształcenia, wpadł na pomysł przerobienia auta na sprawnymotocykl. Przez 12 dni, bez specjalistycznych narzędzi, Lerayprzebudowywał popsutego citroena aż w końcu zbudował pojazd,którym odjechał w kierunku cywilizacji. Gdy szczęśliwie dotarł doMaroka, zatrzymała go miejscowa policja i wlepiła mandat zaporuszanie się pojazdem, który nie został dopuszczony do ruchu.
Podróżnik w czasie: *znika*Ja: A więc postanowione!Socjologia! –
Kamery monitoringu pogody Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego uchwyciły wyjątkowe zjawisko. W Tatrach, na szczycie Kasprowego Wierchu, kamerze udało się zarejestrować Widmo Brockenu – W Polsce Widmo Brockenu można zobaczyć wyłącznie w Tatrach i Karkonoszach. To optyczne zjawisko polega na zaobserwowaniu własnego cienia na chmurze znajdującej się poniżej obserwatora. Zdarza się, że cień obserwatora otoczony jest tęczową obwódką zwaną glorią. Taki widok pojawia się w wyniku załamania promieni słonecznych na kropelkach wody, które unoszą się na przestrzeni obłoku.Z mamidłem górskim związana jest również legenda, którą spopularyzował w 1925 roku taternik i alpinista Jan Szczepański. Głosi ona, że osoba, która zobaczy Widmo Brockenu, zginie w górach. "Klątwę" może odwrócić jedynie fakt, że podróżnik w trakcie swoich wędrówek, trzy razy natknie się na to osobliwe zjawisko. Wówczas zagwarantuje mu to bezpieczeństwo na kolejnych wyprawach
Zmarł legendarny podróżnik Olo Doba, mega pozytywny gość! – Wszyscy wiedzą, że jako pierwszy człowiek w historii samotnie przepłynął kajakiem Ocean Atlantycki z kontynentu na kontynent (z Afryki do Ameryki Południowej), wyłącznie dzięki sile mięśni. Opłynął kajakiem Morze Bałtyckie i Bajkał, a zaczął od przepłynięcia Polski po przekątnej z Przemyśla do Świnoujścia. A mało kto wie, że kiedyś latał na szybowcach, miał wylatane 250 godzin. Uzyskał drugą klasę wyszkolenia szybowcowego oraz srebrną odznakę szybowcową z jednym diamentem. A do tego wykonał 14 skoków ze spadochronem. R.I.P
Nie żyje Aleksander Doba, słynny podróżnik miał 74 lata – Dokonał m.in. pierwszego w historii samotnego przepłynięcia kajakiem z kontynentu na kontynent z Afryki do Ameryki Południowej dzięki sile mięśni
Najdłuższa droga na świecie, którą można przejść pieszo, prowadzi z Kapsztadu do Magadanu - nie jest wymagana podróż statkiem ani samolotem, a na rzekach są mosty – Ma długość ponad 22000 km, pokonanie jej przez osobę idącą 8 godzin dziennie zajmie 587 dni, obejmuje 14 krajów, 9 stref czasowych, a podróżnik w swojej podróży doświadczy wszystkich pór roku i wszystkich rodzajów pogody na świecie

1954 roku na lotnisku w Tokio pojawił się tajemniczy mężczyzna. Wyglądał na biznesmena i mówił w kilku językach

1954 roku na lotnisku w Tokio pojawił się tajemniczy mężczyzna. Wyglądał na biznesmena i mówił w kilku językach – Kiedy poproszono go o paszport, podał obsłudze pełen pieczątek dokument, w którym jako kraj pochodzenia wpisano Taured. Miał wizę na wszystkie państwa i mówił, że jego kraj ma 1000 lat. Policja zamknęła go w izolatce, ale mimo to zniknął. Twierdzi się, że tajemniczy podróżnik przybył równoległego świata.Jest czerwiec 1954 roku. Na międzynarodowym lotnisku Haneda w Tokio jak zwykle panuje ruch. Na płycie lotniska ląduje samolot z Europy, z którego wysiada mężczyzna w eleganckim garniturze. Pewnym siebie krokiem udaje się do okienka odprawy celnej. Kiedy urzędnik pyta go o cel podróży, mężczyzna bez zastanowienia odpowiada, że przyjechał w sprawach biznesowych. Do Japonii przyjeżdża podobno służbowo już od pięciu lat. Mówi płynnie w kilku językach, w tym także po japońsku. W portfelu ma równo poukładane banknoty w kilku walutach. Kiedy zapytano go, skąd jest mężczyzna bez wahania odparł, że z Tauredu. Jakby to była najzwyklejsza odpowiedź na świecie. Problem w tym, że taki kraj nie istnieje, opowiada początek tajemniczej historii amerykański publicysta Brent Swancer. Kiedy celnik podał w wątpliwość jego pochodzenie, mężczyzna wyglądał na zmieszanego, jednak pokazał swój paszport i upierał się, że kraj, z którego pochodzi, leży pomiędzy Francją a Hiszpanią. Podróżnik miał biały kolor skóry i według obsługi wyglądał na Europejczyka. Na jego paszporcie widniała informacja, że został wydany w Tauredzie, miał w nim również stemple z wcześniejszych wizyt w Japonii. Mężczyzna pokazał także prawo jazdy wydane w tym samym kraju i wydawał się zaskoczony faktem, że ktoś wątpi w istnienie jego państwa.Tajemniczy pasażer w kółko powtarza tę samą historię. Do Japonii przyjechał służbowo już kolejny raz, czego dowodem mają być stemple w jego paszporcie, znajomość języka japońskiego oraz tutejszych zwyczajów. Bezradni urzędnicy stawiają go przed mapą Europy i proszą o wskazanie Tauredu. Mężczyzna jest zdezorientowany, początkowo nie widzi na mapie własnego kraju, a po chwili ukazuje znajdujące się między Hiszpanią a Francją Księstwo Andory. Przybysz zaczyna być zestresowany i wyjaśnia, że wskazane miejsce to z pewnością Taured, kraj, który istnieje już od ponad tysiąca lat. Sugeruje, że Andora to zmyślone państwo, o którym ani on, a nikt, kogo zna, nigdy nie słyszał.Czy to jakiś żart? To wydaje się mało prawdopodobne. Mężczyzna biegle mówi po japońsku, hiszpańsku i francusku, twierdzi, że jego ojczystym językiem jest właśnie francuski. Jego dokumenty wyglądają na prawdziwe, a jeśli tak nie jest, to dlaczego ktoś miałby podrabiać paszport kraju, który nie istnieje?Jak to możliwe, że mężczyzna już wcześniej przeszedł odprawę celną ze swoim paszportem? A może stemple również są sfałszowane? Kolejną zagadką pozostawało nazwisko mężczyzny, które nie widniało w paszporcie. Urzędnicy nie mogli zrozumieć, dlaczego ktoś miałby fałszować dokument w sposób, który od razu go zdradzi? Tym samym nie podejrzewali, że mężczyzna mógł być szpiegiem. Pasażer bez imienia i pochodzenia musiałby być bardzo dobrym aktorem. Nikt nie wątpił w jego poruszenie, kiedy starał się udowodnić istnienie swojego państwa.Japońscy urzędnicy i policjanci najchętniej zamknęliby sprawę, ale nie mogą wypuścić mężczyzny. Rezerwują mu więc pokój w doskonale strzeżonym hotelu, aby tajemniczy podróżnik nie mógł uciec. Pomimo że pod drzwiami pokoju przez całą noc stała warta, rano policjanci nie znaleźli w nim mężczyzny Kiedy poproszono go o paszport, podał obsłudze pełen pieczątek dokument, w którym jako kraj pochodzenia wpisano Taured. Miał wizę na wszystkie państwa i mówił, że jego kraj ma 1000 lat. Policja zamknęła go w izolatce, ale mimo to zniknął. Twierdzi się, że tajemniczy podróżnik przybył równoległego świata.Jest czerwiec 1954 roku. Na międzynarodowym lotnisku Haneda w Tokio jak zwykle panuje ruch. Na płycie lotniska ląduje samolot z Europy, z którego wysiada mężczyzna w eleganckim garniturze. Pewnym siebie krokiem udaje się do okienka odprawy celnej. Kiedy urzędnik pyta go o cel podróży, mężczyzna bez zastanowienia odpowiada, że przyjechał w sprawach biznesowych. Do Japonii przyjeżdża podobno służbowo już od pięciu lat. Mówi płynnie w kilku językach, w tym także po japońsku. W portfelu ma równo poukładane banknoty w kilku walutach. Kiedy zapytano go, skąd jest mężczyzna bez wahania odparł, że z Tauredu. Jakby to była najzwyklejsza odpowiedź na świecie. Problem w tym, że taki kraj nie istnieje, opowiada początek tajemniczej historii amerykański publicysta Brent Swancer. Kiedy celnik podał w wątpliwość jego pochodzenie, mężczyzna wyglądał na zmieszanego, jednak pokazał swój paszport i upierał się, że kraj, z którego pochodzi, leży pomiędzy Francją a Hiszpanią. Podróżnik miał biały kolor skóry i według obsługi wyglądał na Europejczyka. Na jego paszporcie widniała informacja, że został wydany w Tauredzie, miał w nim również stemple z wcześniejszych wizyt w Japonii. Mężczyzna pokazał także prawo jazdy wydane w tym samym kraju i wydawał się zaskoczony faktem, że ktoś wątpi w istnienie jego państwa. Tajemniczy pasażer w kółko powtarza tę samą historię. Do Japonii przyjechał służbowo już kolejny raz, czego dowodem mają być stemple w jego paszporcie, znajomość języka japońskiego oraz tutejszych zwyczajów. Bezradni urzędnicy stawiają go przed mapą Europy i proszą o wskazanie Tauredu. Mężczyzna jest zdezorientowany, początkowo nie widzi na mapie własnego kraju, a po chwili ukazuje znajdujące się między Hiszpanią a Francją Księstwo Andory. Przybysz zaczyna być zestresowany i wyjaśnia, że wskazane miejsce to z pewnością Taured, kraj, który istnieje już od ponad tysiąca lat. Sugeruje, że Andora to zmyślone państwo, o którym ani on, a nikt, kogo zna, nigdy nie słyszał. Czy to jakiś żart? To wydaje się mało prawdopodobne. Mężczyzna biegle mówi po japońsku, hiszpańsku i francusku, twierdzi, że jego ojczystym językiem jest właśnie francuski. Jego dokumenty wyglądają na prawdziwe, a jeśli tak nie jest, to dlaczego ktoś miałbyJak to możliwe, że mężczyzna już wcześniej przeszedł odprawę celną ze swoim paszportem? A może stemple również są sfałszowane? Kolejną zagadką pozostawało nazwisko mężczyzny, które nie widniało w paszporcie. Urzędnicy nie mogli zrozumieć, dlaczego ktoś miałby fałszować dokument w sposób, który od razu go zdradzi? Tym samym nie podejrzewali, że mężczyzna mógł być szpiegiem. Pasażer bez imienia i pochodzenia musiałby być bardzo dobrym aktorem. Nikt nie wątpił w jego poruszenie, kiedy starał się udowodnić istnienie swojego państwa.Japońscy urzędnicy i policjanci najchętniej zamknęliby sprawę, ale nie mogą wypuścić mężczyzny. Rezerwują mu więc pokój w doskonale strzeżonym hotelu, aby tajemniczy podróżnik nie mógł uciec. Pomimo że pod drzwiami pokoju przez całą noc stała warta, rano policjanci nie znaleźli w nim mężczyzny.
O tym na pewno nie wiedział –  Powiedz mi coś czego nie wiem hmmm Ewentualny podróżnik w czasi mógł zabić kogoś gorszego nawet od Hitlera, przez co nie wiemy o nikim gorszym od niego
 –  dem ziemomoca wekto1020względemdem ziemniż wtedkulana wyzej cwniejszal d) lesanieplanowarod siebierunku ta-40v [m/s]b)a)ada plynie nacenie przez doagala polanke apdrugi brzeg mes4 m/s wzgledeeż polanka Zalicząc od puiaiowym. a)Wpodróznik jelować na polatrwala ta prputer pc1000 kmRys. 4.48. Zadanie 8485 Zostałeś porwany przez studentów politologii (rozwście-czonych tym, że powiedziałeś im, iż politologia to nie żadnapoważna dyscyplina nauki). Wprawdzie założyli ci opaskęna oczy, ale mogłeś poznać prędkość samochodu, którym cięwieźli (po odgłosach silnika), czas jazdy (licząc w pamięcikolejne sekundy) oraz kierunek jazdy (licząc liczbę skrętóww lewo i w prawo w układzie prostopadłych do siebie ulic).Zaobserwowałeś w ten sposób, że wasza podróż przebiegałanastępująco: przez 2 min prosto z prędkością 50 km/h, skrętw prawo i 4 min z prędkością 20 km/h, skręt w prawo i 60 sz prędkością 20 km/h, skręt w lewo i 60 s z prędkością50 km/h, skręt w prawo i 2 min z prędkością 20 km/h, skrętw lewo i 30 s z prędkością 50 km/h. a) W jakiej odległościod miejsca porwania się znalazłeś? b) W jakim kierunku sięwyniesi89 srukładuporus(4i+2ści tej90 Kcnuje rrzucajtem 6ziomuOdcinrysunznajdujeszTo kierunku jazdy?xie A w
Realistyczna rzeźba zatytułowana "Podróżnik" na międzynarodowym lotnisku w Orlando –
Linie lotnicze Emirates pokryją koszty twojego pogrzebu, jeśli złapiesz koronawirusa i umrzesz podczas podróży liniami Emirates – Pechowy podróżnik mógłby liczyć nawet na 150 tysięcy euro zwrotu w przypadku wydatków medycznych lub do 1500 euro na organizację pochówku