Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem ponad 1000 takich demotywatorów

Jak rodzą się plotki

Jak rodzą się plotki – Nasze miasteczko jest małe, prawie wszyscy znają wszystkich. Spotkałam ostatnio koleżankę (Kaśkę) z czasów liceum. Tak od słowa do słowa, wymieniliśmy się wiadomościami jak nam się żyje. Nagle Kaśka wypaliła: "a wiesz, że Anka, ta z równoległej klasy, popadła w taki alkoholizm, że zbiera butelki, puszki i przekazuje je do skupu, żeby tylko mieć kasę na flaszkę? Potem szlaja się z jakimiś menelami, nigdzie nie pracuje i na dodatek ostatnio mąż ją zostawił. Brud, smród i ubóstwo u niej."Przyznaję, że stałam jak wryta przez chwilę i aż gorąco mi się z nerwów zrobiło. Tak się składa, że ja i moja rodzina jesteśmy w bliskich relacjach z Anką. Zresztą mieszka niedaleko nas i często gadamy spotykając się na kawie u niej, albo u mnie. Nigdy w jej domu nie widziałam sytuacji, która wskazywałaby na problemy alkoholowe czy rodzinne. Szczęśliwa żona i matka, więc skąd takie plotki? Ano wszystko przez fakt, że miała ona od jakiegoś czasu pewne hobby...Musiałam uświadomić koleżance z klasy, że Anka zbiera śmieci, butelki, tekturę i ogólnie wszystko, co można poddać recyklingowi i przekazuje to do punktu zbiórki. Co jakiś czas wydaje też sporo kasy na ogromne worki na śmieci. Wszystko dlatego, że przyłączyła się do grona bojowników o czyste środowisko. Taka lokalna inicjatywa.Worki są czasem na tyle ciężkie, że prosi o pomoc bezdomnych, aby pomogli jej zanieść wszystko do punku. W zależności od tego co chcą w zamian za pomoc daje im czasem parę złotych, albo po prostu flaszkę. Co do życia rodzinnego to jej mąż często jest w rozjazdach, ale na pewno nikt nikogo nie rzucił. Cóż, koleżanka z klasy wyglądała na rozczarowaną... Nie było sensacji jaką starała się rozdmuchać
archiwum

Na pewno?

Na pewno? –

Na pewno to wyszło z inicjatywy jakiejś madki

Na pewno to wyszło z inicjatywy jakiejś madki –

Kiedy masz depresję, a ktoś mówi ci, że powinieneś wyjść z domu, to na pewno będzie ci lepiej:

 –

Tragiczny wypadek z udziałem Malucha na A1. W sieci rozgorzała dyskusja, czy klasyki powinny mieć prawo wjazdu na autostrady, lecz czy to było przyczyną wypadku?

Tragiczny wypadek z udziałemMalucha na A1. W sieci rozgorzała dyskusja, czy klasyki powinny mieć prawo wjazdu na autostrady, lecz czy to było przyczyną wypadku? – Przyczyn oficjalnie jeszcze nie ustalono, wiadome jest tylko to, że dostawczy Peugot najechał na tył Fiata 126p. Stan zdrowia pasażerów również nie jest znany, zostali przetransportowani do szpitala, jednak widok samochodu po wypadku przyprawia o ciarki. Już pojawiają się głosy, że to wina Malucha, bo na pewno jechał za wolno, ale do jasnej ciasnej nikt nie widzi w tym nic nienormalnego, że żyjemy w kraju w którym jeżeli nie przekraczasz prędkości to stajesz się celem do ominięcia, a w myślach kierowców do likwidacji. Nie twierdzę, że na autostradzie powinno się jechać jak ślimak, ale prawy pas od tego jest, że człowiek ma prawo jechać po nim trochę wolniej i w innych krajach to zdaje egzamin, a u nas zupełnie nie. Za każdym razem, gdy jadę trasą z przepisową prędkością i to nie piękną równą, kilku pasmową autostradą, ale krętą, pełną dziur paskudną trasą bez pobocza, to jestem wyprzedzany przez wszystkich. Dosłownie przez wszystkich, łącznie z tirami, a chwilę przed odbywa się czajenie na zderzaku, bo delikwent liczy, że może wtedy się pociśnie i nie będzie musiał wyprzedzać. Nieważne, że podwójna ciągła, że zakręt, nawet dla ciężarówek z naczepami często nie ma to znaczenia, bo przecież siedząc w takim wielkim taranie ma się poczucie bezpieczeństwa, ale co z resztą? Statystyki pokazują, że nieumiejętne wyprzedzanie jest lwią przyczyną śmiertelnych wypadków w Polsce i niestety w sporej części cierpią na tym nie sami sprawcy, ale ci, którzy muszą przez takich kamikadze uciekać na boki. Innym popularnym zachowaniem kierowców jest wyprzedzanie (często też w niedozwolonym miejscu) tylko po to, żeby dosłownie po kilku metrach skręcić w boczną drogę. Po prostu gratuluję, że zyskaliście te 5 sekund życia! Dobrze je wykorzystajcie bo kiedyś to mogą być wasze ostatnie!

Dziecięca grzechotka z 1930 roku na pewno zachęciłaby do zabawy współczesne dzieci...

Dziecięca grzechotka z 1930 roku na pewno zachęciłaby do zabawy współczesne dzieci... –
archiwum

Oto nowe NBA 2K20

Oto nowe NBA 2K20 – Gra będzie pełna lootbox'ów, oraz innych elementów wyglądających jak te z kasyna. Nic jednak nie stało na przeszkodzie, by gra otrzymała klasyfikację PEGI 3 (dla wszystkich od trzeciego roku życia), natomiast za oceanem klasyfikację "dla wszystkich" od ESRB.Europejski trailer został skasowany z YT, natomiast amerykański jest "niepubliczny". PEGI skomentowało swoją ocenę mówiąc, że nie wiedzą czy te elementy na pewno pojawią się w grze, co świadczy tylko o ich niekompetencji.Oto jak dziś sprzedaje się hazard dzieciom.

Nie jestem ekspertem od ptaków, ale po prawej na pewno widzimy samicę

Nie jestem ekspertem od ptaków, ale po prawej na pewno widzimy samicę –

Zabawne, jak linie lotnicze potrafią odwołać lot na moment przed czasem wylotu i powiedzieć "życie jest nieprzewidywalne, na pewno znajdziesz sposób, żeby tam dotrzeć" Ale powiedz im, że chcesz zmienić swoją rezerwację na miesiąc przed lotem i nagle "tak nie można, musisz zapłacić 800 zł!"

Ale powiedz im, że chcesz zmienić swoją rezerwację na miesiąc przed lotem i nagle "tak nie można, musisz zapłacić 800 zł!" –

- Facet, który cię naprawdę kocha, będzie ci wybaczał każdą zdradę - Jeśli tym facetem jest twój ojciec, to na pewno...

- Jeśli tym facetem jest twój ojciec,to na pewno... –

Gify z dronami wyposażonymi w miotacze ognia (11 obrazków)

archiwum

Dziewczyna z młotem kontra dynia Wynik może być tylko jeden

Dziewczyna z młotem kontra dyniaWynik może być tylko jeden – Czy aby na pewno?
0:06

Tomograf

Tomograf –  doktorze czy to na pewno jest tomograf?

A ty bałaś się pierwszego tatuażu?

A ty bałaś się pierwszego tatuażu? –  BOJESIEZRANIC!TO MOJPIERWSZYRAZ..A COJESLI BEDZIEDUZOKRWI?AŁAAAA,AŁAAAA!!!TO JEST ZADUŽE!!DELIKATNIEJPROSZĘALAAAACZEMU TAKGLEBOKO!!ALAAAA.NA PEWNODOBRZETRAFILES ?!!NATYCHMIASTWYCIAGNIJTO ZEMNIE !!TattooLand
archiwum – powód

Na dworcu w Katowicach mieszkańcy zorganizowali obchody 2. rocznicy odkąd nie działają ruchome schody

Na dworcu w Katowicach mieszkańcy zorganizowali obchody 2. rocznicy odkąd nie działają ruchome schody – Na pewno już niedługo zostanie ogłoszony przetarg na wykonanie projektu naprawy
archiwum

USA szukają wsparcia ws. Iranu. Polska jednym z nielicznych przyjaciół.

USA szukają wsparcia ws. Iranu. Polska jednym z nielicznych przyjaciół. – Nowy pełniący obowiązki szefa Pentagonu Mike Esper jest w Brukseli, by przekonać sojuszników NATO do wspólnego stanowiska ws. Iranu. Ale Europa nie pali się do pomocy. I tu rolę do odegrania może mieć Polska.A jakie to "stanowisko" ma być, ktoś wie? Określanie nas przez USA jako "przyjaciół", kojarzy mi się z wyjątkowo ciężkim frajerstwem, przecież tak ulegli nie byliśmy nawet wobec ZSRR, które mimo iż w Afganistanie dostawało baty, nas w to nie wciągnęło. Amerykanie nieustannie robią prowokacje względem Iranu, po co my się dajemy w to wciągać, za mało straciliśmy na "misji pokojowej" w Iraku? Ponad tysiąc zabitych i rannych, setki wozów bojowych, śmigłowców, sprzętu wojskowego straconych, co zyskaliśmy? Tradycyjne klepanie po pleckach od amerykańskiego "sojusznika", może czas już wystawić rachunek za nasze poparcie dla polityki USA? Ale to już na pewno nie ze sprzedajnymi politykami POPiSu.

Pewna matka napisała list, w którym skarży się na koleżankę, że ta odwiedziła ją pierwszy raz po porodzie i przyszła z pustymi rękami

Pewna matka napisała list, w którym skarży się na koleżankę, że ta odwiedziła ją pierwszy raz po porodzie i przyszła z pustymi rękami – "Nigdy nie byłam zachłanną osobą. Nie oceniam ludzi na podstawie tego, co posiadają i czym się ze mną dzielą. Są jednak jakieś zasady i granice bezczelności, a tym razem zostały przekroczone. Dla mnie to oczywiste, że jak odwiedzasz kogoś pierwszy raz w nowym mieszkaniu, to przynosisz jakiś gadżet do domu. A jak idziesz zobaczyć noworodka, to wręcza się pieluchy, ubranka czy zabawki. Jednak nie wszyscy potrafią się zachować.To moje pierwsze dziecko, więc sytuacja podwójnie szczególna. Tym bardziej, że w moim najbliższym otoczeniu więcej maluchów nie ma. Wszystkie moje koleżanki jeszcze z tym zwlekają. Na szczęście większość z nich stanęło na wysokości zadania. Wspierały mnie w czasie ciąży i po porodzie też widzę, że mogę na nie liczyć. Świadczą o tym choćby tak drobne gesty, jak upominki dla dzidziusia.Ostatnio zaprosiłam kilka przyjaciółek, żeby mogły wreszcie zobaczyć mojego synka. Chciałam to załatwić za jednym zamachem.Prawie każda z nich potrafiła się zachować, a tylko jedna przyszła z pustymi rękami. Niestety, takie przypadki człowiek najlepiej zapamiętuje i coś mi mówi, że jeszcze długo będę miała żal. Nie chodzi oczywiście o to, która ile pieniędzy wydała. Liczy się wyłącznie gest, a Karolinie ewidentnie go zabrakło. Przyszła do mnie jakby się wybierała na zwykłą kawę z kumpelami, a nie zobaczyć dziecko przyjaciółki.Ogólnie dostałam sporo fajnych i przydatnych rzeczy. Specjalną poduszkę do karmienia piersią, słodkie ubranka, zapas pieluch i elektroniczną nianię z kamerą. Nie zrzucały się na to, ale każda przyniosła coś od siebie. Oprócz tej jednej wspomnianej, która postanowiła zabrać tylko siebie. Dla mnie to straszny zgrzyt, bo miałam ją za bardziej ogarniętą. A tu się okazuje, że jednak nie.Podziękowałam za wszystkie prezenty, starając się unikać jej spojrzenia. Bo ona jeszcze bezczelnie na mnie patrzyła i nie widziała problemu.Mogła dać cokolwiek, bo przecież nie liczy się wartość, ale gest. Zamiast tego wybrała najgorsze rozwiązanie, którego długo jej nie zapomnę. Pozostałe koleżanki nie chciały tego przy mnie komentować, ale wiem, że też są oburzone. Ona mogła się jeszcze zreflektować i w tej sytuacji zaproponować kupno czegoś praktycznego, co mi się jeszcze przyda. Ale nie - siedziała u mnie bez obciachu i w tym temacie milczała jak grób. Nawet się znowu zapowiedziała. Na pewno bez upominku.Co ona sobie myślała idąc do mnie z pustymi rękami? Od razu zaczęłam się zastanawiać, czy jej czymś nie podpadłam. A może już ma żal do mojego synka, że z jego powodu nie będziemy się tak często widywać. Szczerze mówiąc - w tej sytuacji to raczej mała strata. Właśnie pokazała kim jest naprawdę i na co ją stać.Wspomniałam o tym mamie i też stwierdziła, że to bezczelna dziewucha. Wcale jej się nie dziwię.Postanowiłam poruszyć ten temat publicznie nawet nie po to, żeby się wyżalić. Chociaż zawiedziona jestem bardzo i wcale nie chodzi o jakiś konkretny prezent. Raczej gest. W głowie mi się nie mieści, że niektórzy ludzie są tak kiepsko wychowani. Dla mnie to elementarna zasada, że jak odwiedzasz kogoś w ważnym momencie życia (tym bardziej przyjaciółkę), to wypadałoby wręczyć chociaż symboliczną drobnostkę. A tu zupełnie nic.Jakoś straciłam zapał i ochotę, żeby utrzymywać dalej tę znajomość. Powiecie, że taka mała wpadka nie powinna przekreślać lat przyjaźni. Ale czy to rzeczywiście było coś takiego? Jakoś po tym nie potrafię jej nazwać swoją przyjaciółką. Okazała się jedną z wielu koleżanek, piątą wodą po kisielu. Choć nawet od dalszych znajomych dostałam upominki dla dziecka. Bezpośrednio lub przez mojego męża.I co ja mam z nią zrobić? Naprawdę, są jakieś granice bezczelności. Ona zachowała się po prostu beznadziejnie i nadal nie widzi problemu"
archiwum

Od 1979 nic się nie zmieniło.

Od 1979 nic się nie zmieniło. – Socjalizm nadal nie działa, chociaż mimo licznych dowodów wielu twierdzi, że do tej pory wprowadzano go niewłaściwiei tym razem, na pewno się uda.

Co za niewdzięcznik...

 –  Na pewno jest pan wdzięczny premierowiże przywrócił pociągi do Kostrzynana Porand'Rock Festival?!Nie!!Pani byłaby wdzięczna strażakowiktóry ugasił to, co sam podpalił?!
archiwum

Nagrywający jest tu na pewno dla muzyki...

Nagrywający jest tu na pewnodla muzyki... –
0:30