Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem 53 takie demotywatory

Niesamowita przemiana bezdomnego. Po 25 latach mieszkania na ulicy, przemienił się w gwiazdora: José Antonia był elektrykiem, zanim jego życie się zmieniło. Zachorował na depresję i nagle był bezrobotny, bezdomny i ledwo starczyło mu jedzenia. Zarabiał pracując jako strażnik parkingu bez licencji

José Antonia był elektrykiem, zanim jego życie się zmieniło. Zachorował na depresję i nagle był bezrobotny, bezdomny i ledwo starczyło mu jedzenia. Zarabiał pracując jako strażnik parkingu bez licencji – Ale kiedy 55-latek otrzymał zaproszenie do ekskluzywnego salonu fryzjerskiego w mieście Palma, wszystko miało zmienić się na lepsze. Właściciel, Salvatore Garcia, zaoferował José zmianę wyglądu.José Antonia nie golił się przez długi czas, a siwe włosy smętnie zwisały mu na ramiona. Po ogoleniu, ostrzyżeniu, farbowaniu i zmianie ubrań 55-latek nie wyglądał już jak bezdomny – trudno go poznać.„Nikt mnie nie pozna, jeśli nie powiem im, kim jestem,” powiedział, gdy zobaczył się w lustrze.Jego przemiana była tak ogromna, że właściciel lokalnego baru zaoferował mu piwo, a wiele kobiet odwracało się, by na niego spojrzeć.Przemiana miała miejsce w 2015, ale dopiero niedawno filmik zdobył popularność. Dwa lata później José Antonia wciąż szuka dobrej pracy, ale nie mieszka już na ulicy dzięki wsparciu anonimowego biznesu, pisze Unilad .„To nie tylko zmiana wyglądu. Zmieniło się moje życie. Teraz chcę tylko prawdziwej pracy,” mówi.

Cała prawda w kilku słowach

Cała prawda w kilku słowach –  Miałem już dzisiaj nic nie pisać ale się wkurwiłem jak nigdy!Muszę odreagować.Sorry za błędy i ogólny chaos, ale mam to w dupie. Niech to chuj strzeli, jebany dr Oetker! No co mnie kurwa podkusiło, żeby kupić budyń z tej zajebanej firmy? Siedziałem sobie w domu, czytałem to i tamto, aż mnie nagle złapała ochota na budyń. A z pięć lat już tego gówna nie jadłem. No i się wziąłem ubrałem, pobiegłem do sklepu. Poproszę budyń. Proszę. Dziękuję. Szybki powrót do domu.Na opakowaniu napisane, że gotować mleko, potem wsypać, bla, bla, bla. Zrobiłem jak kazali. I co? I wyszło mi kakao! Rzadkie jak sraczka. Tego się nie da jeść. Jak te pieprzone chamy mogą nazywać to coś budyniem i jeszcze chwalić się nową recepturą?Mam tego dość. Dość jebanej demokracji, kapitalizmu i całego tego ścierwa, które weszło do nas po '89. Chce takich budyniów jak za komuny! W brzydkich opakowaniach, ale gęstych z takimi wkurwiającymi grudkami!I kisieli też chcę! Niedawno na własne oczy widziałem jak mojaznajoma PIŁA kisiel! Jak kurwa można pić kisiel? Czy nasze dzieci już nie będą pamiętały, że to należy wyjadać łyżeczką, do której wszystko się lepi i na koniec trzeba oblizać?Kto mi zabrał szklane litrowe butelki z koka kolą? Komu oneprzeszkadzały? I mleko w butelkach i śmietana, które kwaśniały bo były prawdziwe! A teraz po tygodniu stania na kaloryferze dalej jest 'świeże' - co to kurwa za mleko? A dzieci myślą, żeto mleczarnia mleko daje a krowa jest fioletowa.A te butelki takie fajne kapsle miały, skoble do strzelania w dupę się z nich robiło!... A gumki się z szelek wyciągało Gdzie teraz takie szelki?Dlaczego teraz nawet wafelki prince polo są w tych cudnychopakowaniach zachowujących świeżość przez pięćset lat? Ja chce wafelków w sreberkach! I nie tylko prince polo ale i Mulatków! Jaki dziad skurwił się zachodnią technologią, dzięki której teraz wszystkie cukierki rozpływają się w ustach, a nie tak jak kiedyś, trzeba je gryźć było, tak normalnie jak ludzie!?No pytam się, no!Pierdolę mieć do wyboru setki rodzajów lodów i nie móc zdecydować się, na jaki mam ochotę!Kiedyś były tylko bambino w czekoladzie i wszyscy byli szczęśliwi, a jak rzucili casatte to ustawiała się kolejka na pół kilometra.Czy ktoś pamięta jak smakuje prawdziwa bułka? Nie, kurwa, nie tak jak w waszych pierdolonych sklepach, napompowane powietrzem kruche gówna.Prawdziwe bułki są twardawe, wyraziste w smaku, a najlepiej zprawdziwym masłem, które wyjęte z lodówki jest niemożliwe do rozsmarowania! O margarynie za komuny można było tylko pomarzyć, a jak była, to taka chujowa, chyba Palma się nazywała.Wielkie pierdolone koncerny wyjebały na amen z rynku moją ukochaną oranżadę, którą za młodu gasiłem pragnienie, a mordę przez pięć godzin miałem czerwoną. I jej młodszą siostrę - oranżadkę w proszku, której nikt nigdy nie rozpuszczał w wodzie, Bo służyła do wyjadania oblizanym palcem.Nawet ukochane parówki mi zajebali, dziś już nie robi się takich dobrych jak kiedyś...W telewizji dwa kanały, na każdym nic do oglądania. Teraz mamy sto kanałówi też nic nie ma. Możemy wpierdalać pomarańcze, banany i mandarynki, a kiedyś jak przyszedłeś z czymś takim do szkoły, to cię szefem nazywali.Fast foodów też nie było i każdy żywił się w drewnianych budach i żarliśmy z aluminiowych talerzy i jakoś nikt sraczki nie dostał, a śmieci wokoło nie było bo nie było zasranychjednorazówek. A jak chcieliśmy ameryki to żywiliśmy sięzapiekankami z serem i pieczarkami i hod-dogami nabijanymi na metalowe pale. Buła, parówa, musztarda! Nic więcej do szczęścia niepotrzebowaliśmy.Spierdalaj zasrana Ameryko. A taką kurwa miałem ochotę na budyń
I tak byś nie zrozumiał –
Gdy jesteś w lesie i chcesz się dowiedzieć, gdzie jest południe- spójrz na drzewo – Jeśli jest to palma - to jesteś na południu
- Powiedz mi jak patrząc na drzewa można określić gdzie jest północ i południe? – - To bardzo proste: zwykłe drzewo - północ, palma - południe
Życie bywa pokręcone – Szczególnie w strefie Alei Tornad
Olaboga! –
Nostalgia –
Źródło: Rosyjskie demotywatory
W Polsce – Nie musiałoby przebijać asfaltu, z powodzeniem znalazłoby jakąś dziurę
Nuda – Pobudza kreatywność
Bliżej natury –
Tymczasem... – ...na Dominikanie...