Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem 128 takich demotywatorów

Małe kaczuszki uwielbiajątaplać się w wodzie –
0:21
Golden Retriever - pies serwisowy uczy się nosić sprzęt ochrony osobistej, aby mógł pracować w laboratorium ze swoją właścicielką... Sampson, ubrany w gogle i płaszcz laboratoryjny, jest pierwszym w historii psem, któremu przyznano dostęp do laboratorium chemicznego na Uniwersytecie Illinois –
Ilość owadów wystarczyło, by zdobyć rekord świata w kategorii najcięższego płaszcza pszczół –
 –  Nie mamypańskiej szczepionkii co pan nam zrobi?!Cham się uprze i mu daj,no skąd weznę jak nie mam!!
archiwum
Tej pani skradli płaszcz – Tylko jej wieszak został
Influencerki takie są –  Jako influencerka wspieram piekło kobiet Dlatego od dzisiaj z kodem rabatowym pieklokobiet2020 ten płaszcz dwadzieścia procent taniej
 –
archiwum
radosna nowina kaczyńskiego-wreszcie dogadali się co do stołków – "Rzeczpospolita to postaw czerwonego sukna, za które ciągną (Gowin), (Ziobro), ( Duda) i ich rodziny i kto żyw naokoło. A my z księciem (Kaczyńskim pisowskim) powiedzieliśmy sobie, że z tego sukna musi się i nam tyle zostać w ręku, aby na płaszcz wystarczyło; dlatego nie tylko nie przeszkadzamy ciągnąć, ale i sami ciągniemy" ... a najgorsze jest to że wszyscy o tym mówią  i wiedzą i wielu to akceptuje ,taka norma w Polsce, pozostałość z PRL- rozkraść co się da.
Jedyna taka okazja! –  Polacy wDołączNorwegii18 g.OSprzedam płaszcz niewidzialności, używanyprzez Harrego Pottera.Na pierwszym zdjęciu go trzymam, na drugimzakładam.Aukcja od 5000 NOKDEMOTYWATORY.PLJedyna taka okazja!
Gdyby bajka "Pocahontas" była kręcona na podstawie prawdziwych wydarzeń to: – Matoaka, bo tak naprawdę miała na imię, swojego męża  Johna Smitha poznała zaledwie w wieku w wieku 11 lat, gdy on miał już 28!- Nie była czarnowłosą piękna kobietą, tylko chodzącym nagim dzieckiem, gdzie w wieku 12 lat zaczęła nosić płaszcz! - John Smith nie był blondynem o niebieskich oczach tylko niskim, brodatym mężczyzna!- Została zachęcona do przejścia na chrześcijaństwo podczas, gdy była przetrzymywana dla okupu!- Historia miłosna z "Pocahontas" jest wymysłem  Johna Smitha!Wyobrażacie sobie w dzisiejszych czasach ten krzyk w mediach, gdyby bajka "Pocahontas" była ukazana na podstawie prawdziwej historii?
Szybka poprawa humoru –
Nastała nowa moda –
Kiedy wyrzuciłeś kondoma, a on 3 lata później puka ci do drzwi –

Smutne, ale prawdziwe

Smutne, ale prawdziwe –  Joanna SzczepkowskaWczoraj o 10:25 ·Przeczytajcie mimo Sylwestra. Piszę bo F jest po to,żeby się dzielić dobrymi i złymi, obrazkami w kraju.Wyszłam wczoraj wieczorem z domu po kapsułki dozmywarki. Po drodze zobaczyłam człowieka na murkuze zwieszoną głową . Zapytałam czy źle się czuje, onpodniósł głowę, a ja zobaczyłam to co się nazywaśmierć w czach. Biały jak kreda. Trochę zaniedbany.Zapytał ledwo mówiąc, czy mam zapałki. Niewyczulam alkoholu. Ne miał też twarzy pijaka tylkobardzo zapadniętą. Powiedział , że bardzo go boligłowa z tyłu. Zapytałam, czy coś pił. Tak, ale kilkagodzin temu. Zapytałam czy wezwać pogotowie, bo onnaprawdę strasznie wyglądał. Prosił, żeby nie.Poszłam do sklepu a wracając zobaczyłam, jak ontrzymając się ogrodzeń próbuje iść , ale nie ma siły.Zobaczyłam wtedy jego chudość i przyszło mi dogłowy, że to jest człowiek głodny, i zapytałam kiedyjadł. Tydzień temu. Wszystko jasne, stąd ból głowy.Poprosiłam żeby zaczekał i kupiłam mu parówki ,bułkęi wodę ale on nie miał siły jeść. Zapytał czy mogę goodprowadzić na przystanek. Mogłam, ale on był zdolnyzrobić tylko kilka kroków. Wreszcie zgodził się, żebymwezwała pogotowie. Dzwonię. Kobieta pyta czy on pił.Mówię, że trochę ale wycieńczenie nie na tym polega,a on moim zdaniem za chwile odejdzie na tamtenswiat. Kobieta powiedziała żebym go dała do telefonu.On trochę bełkocze z tego wyczerpania ale to nie jestalkoholowe. Kobieta mówi mi, ze nie przyjadą bo onjest pijany , żebym zadzwoniła po straż miejską.Dzwonię a w tym czasie to widzi ktoś z sąsiedztwa,przynosi herbatę i polar, potem dochodzi jego żona iwszyscy widzimy że ten człowiek jest na granicy życia.Z wielkim trudem sadzamy go na ławce. Straż miejskapyta przez telefon - on jest bezdomny? Pytam amężczyzna mówi tak, ale mieszka u kolegi, podajeadres. Straż miejska mówi- proszę pani to oni wiedzągdzie iść, proszę sobie dać spokój. Mówię że człowiekchyba umiera, mówią że przyjadą. Czekamy. Pytamtego mężczyznę czy ma jakaś pracę, żeby się ożywił.Był glazurnikiem, ale dalej ciężko mu mówić bo makłopoty z oddychaniem. To naprawdę bardzo źlewygląda a straż nie przyjeżdża i nie przyjeżdża.Sąsiedzi też jużŻ muszą iść a on coraz ciężej i szybciejoddycha. Nagle jedzie policja. Pewna, że to zamiaststraży zatrzymuję ich, że to tutaj, ale oni nie znająsprawy. Wychodzą z samochodu i po pierwszychoględzinach mówią do swoich aparatów, że maja tuwycieńczonego człowieka . Pytają go o dane, oncichutko wszystko mówi. Każą mu dmuchać walkomat- on dmucha a oni mówią - pił ,ale za małożeby wezwać straż miejską, za dużo żeby wezwaćpogotowie. Ale ja wezwałam straż miejską! Niewzywała pani bo pytaliśmy o takie zgłoszenie.Pokazuję telefon z dowodem. Oni zdziwieni dzwoniątam znowu. Tak ale już wiemy ze nie przyjadą. Takzdecydowali. Czyli bez powiadomienia mniezdecydowali o czekaniu na zimnej ulicy, człowiekaktóry nie ma sił i mnie, przechodnia który chce pomóc.Mogłabym całą noc czekać . Więc co? Mężczyznaosuwa się z ławki. Więc policjanci wzywają pogotowiejednak. Pomaga kolejny łyk herbaty który mu trzebapodać jak mleko niemowlęciu. Policjanci w tym czasiemają dużo innych zgłoszeń więc pytają czy mogępopilnować. Oczywiście. Karetka przyjeżdża podwudziestu minutach. Wysiada trzech mężczyzn zczego jeden taki chamski wódz. Patrzy jak naśmiecia.- On się nie nadaje do szpitala. -Jak to nie, onumiera. -Ale do szpitala się nie nadaje. – chce pan doszpitala? - pyta wódz o bardzo złych oczach. Nie-szepcze mężczyzna nie bardzo już przytomnie. -Nowidzi pani , nie chce, a ja nie będę go porywał.- Ale onmusi dostać kroplówki!- Ale on nie chce. I nie będziemi tu pani świeciła łezkami.- Ale on umrze na tej ławcenie widzicie tego? - To może pani jeszcze będzienagrywać? -Będę. - No to ja pani wytoczę sprawę-zwraca się do policjantów. Pani chce mnie nagrywać ,proszę panią pouczyć. - Policjant mnie prosi, żebympodeszła do okna samochodu.- Panowie mówię -przecież on umrze na tej ławce, jeżeli go zostawimy.Policjant o bardzo inteligentnej twarzy mówi mi tak: jateż mam rodzinę , nie będę tu tkwił. Wszystko zostałozrobione ,my jako policja wezwaliśmy odpowiedniesłużby, a służby oceniły, że on się nie kwalifikuje doszpitala. Niech pani idzie do domu. W desperacji biorękomórkę i fotografuję numery tej pomocy ratunkowej. -Dobrze mówi wódz -bierzemy go, żeby ta pani miałaczyste sumienie ale w szpitalu go nie przyjmą i każąwyjść na ulicę. - Ale on nie ma siły iść. Biorą go podpachy, on ledwo idzie ale chętnie, podaję mu tojedzenie które kupiłam i termos z herbatą od sąsiada.Czy mogę też pojechać?- Może pani iść za karetką-odpowiada bardzo elegancko wódz. Zanim mnieodepchną wchodzę na stopień karetki- niech się pantrzyma.- Dziękuję pani za wszystko – wyszeptał tenczłowiek, którego dalszych losów nie znam i niepoznam. Gdyby miał na sobie piękny płaszcz, byłdyrygentem wycieńczonym pracą i stresem bezjedzenia na adrenalinie twórczej, to bym byłaspokojna. Ale u nas śmieci wyrzuca się na ulicę.Przepraszam innych być może empatycznychpracowników służb, ale to z czym miałam do czynieniana każdym szczeblu nie mieści się w przeciętniecywilizowanej głowie. Zaraz będę pisać cospogodnego, ale na razie sobie życzę w Nowym Roku,żebym nie odpuściła tej sprawy.%3DEDYCZNERENAULTTraficAWI:6327W īAUTO SERWISWWSTANSONSO 609 709OWNICTWOPANSTH
Genialne wdzianko na deszczową pogodę dla małego dziecka –
0:24
Prawdziwy dżentelmen tak pomaga damie zdjąć płaszcz, by ta sama zechciała zdjąć całą resztę –
"Dobrzy" ludzie sprawili płaszcz przeciwdeszczowy bocianowi –
Gustowny płaszczyk –
0:17
List z wyjątkowym przesłaniem – Pewna 83-letnia kobieta, postanowiła wysłać list swojej przyjaciółce. To przesłanie powinno dotrzeć do każdego, bez wyjątku!Droga Berto"Nie sprzątam, ani nie pracuję już tyle, co wcześniej. Podziwiam widoki, siedząc na dziedzińcu, i już nawet chwasty mi nie przeszkadzają. Zdecydowanie więcej czasu poświęcam rodzinie, a mniej pracy. Życie powinno być szczęściem, a nie ciężarem. Dlatego też staram się rozpoznawać wspaniałe chwile i je doceniać. Kiedy idę na zakupy zakładam najlepszy płaszcz. Najlepszymi perfumami spryskuje się, kiedy wychodzę do sklepu.Staram się nie używać słów „może później” czy „kiedyś”, które znikają z mojego słownika. Jest jeszcze tak wiele miejsc, które chciałabym zobaczyć, rzeczy, które muszę usłyszeć. I chcę to robić właśnie teraz. Każdy bierze za pewnik, że jutro się obudzi. Gdyby było wiadomo, że nie będzie jutra, pewnie ludzie odezwaliby się do starych przyjaciół czy rodziny, zakopali by wiele toporów niezgody. Lubię też myśleć, że może wówczas ludzie znaleźli by czas na wyjście do ulubionej restauracji. Byłoby bardzo niedobrze, gdybyśmy potracili te niewielkie rzeczy z oka. Zwłaszcza wiedząc, że mamy bardzo ograniczony czas. Wtedy musiałabym być zła, że nie napisałam tego listu, że go nie wysłałam i że zbyt rzadko mówiłam swojej rodzinie, jak bardzo ją kocham. Każdego dnia powtarzam sobie, że ten dzień jest wyjątkowy. Nie odkładam niczego na później. W końcu każdy oddech jest darem w każdej minucie i sekundzie. Życie często układa się inaczej, niż planowaliśmy, ale to nie oznacza, że nie możemy być szczęśliwi..."
W przepełnionym tramwaju siedzi blady, siny, wymęczony student. Pod oczami sine cienie, przez lewą rękę przewieszony płaszcz. Wsiada staruszka. Student ustępuje jej miejsca i łapie się uchwytu.Staruszka siada, ale zaniepokojona przygląda się studentowi: – - Przepraszam, młody człowieku! To bardzo ładnie, że zrobił mi pan miejsce, ale pan tak blado wygląda. Może pan chory? Może... niech lepiej pan siada. Nie jest panu słabo?- Ależ nie, nie! Niech pani siedzi. Ja tylko, widzi pani, jadę na egzamin, a całą noc się uczyłem bo mam średnią 4,6 i chcę ją utrzymać.- No to może da mi pan chociaż ten płaszcz do potrzymania?- A, nie! Nie mogę! Zresztą to nie jest płaszcz. To kolega. On ma średnią 5,0