Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem 54 takie demotywatory

 –
0:11
archiwum – powód
 –  Przed chwilą dzwonił tata. Zadzwonił, żeby powiedzieć dzień dobry i pochwalić się, że mama zrobiła naleśniki z dżemem truskawkowym. Zadzwonił, żeby powiedzieć, że w tym roku posadzi więcej malin, ponieważ dzieci mojego brata tak bardzo je lubią. Powiedział mi, że kogut piał poza swoim grafikiem i że dziś jest trochę cieplej niż wczoraj. Zapytał mnie ponownie, kiedy planuję odwiedzić ich i jak się mają sprawy w pracy. Powiedział, że gdy przyjadę, pójdziemy nad rzekę i będziemy łowić ryby i że kupi przynętę.Zadzwonił tylko po to, żeby porozmawiać. Nie dlatego, że musiał, nie dlatego, że czegoś potrzebował, ale dlatego, że jest tatą. Bo troszczy się, kocha i jest obok (choć mieszka na drugim końcu Polski). Tak po prostu, bo jest moim tatą.Mam jego oczy i charakter. Mam nadzieję, że jestem choć w połowie tak dobrym człowiekiem jak on
 –  Przed chwilą dzwonił tata. Zadzwonił, żebypowiedzieć dzień dobry i pochwalić się, żemama zrobiła naleśniki z dżememtruskawkowym. Zadzwonił, żeby powiedzieć,że w tym roku posadzi więcej malin,ponieważ dzieci mojego brata tak bardzo jelubią.
 –  Ludzie czy was kurwa pojebało.Wykupcie wszystko, tankujcie w gumowce nawet,opróżnijcie bankomaty,apteki, wszystko kupujcie puszki z makrelą,ryż, mąkę,olej, kaszę gryczaną,cukier, drożdże, będziecie piekli naleśniki nad ogniskiem i pędzili bimber ,tylko nie zapomnijcie o sraj taśmie,bo po tym zestawie to tylko sraczka wam zostanie,a jak przyjdzie wojna to zostaniecie z obsraną dupą.Sami paralizujecie ten kraj i zaraz będziecie pieprzyć ,że drogo.Kurwa zamiast jechać po ten pieprzony ryż,to usiądź jeden z drugim na dupie,przytul dziecko, pocałuj żonę,bo kurwa może to jest moment żeby trochę pomyśleć o tym co w życiu ważne, docenić to co masz blisko,bo w jednej chwili możesz to stracić ,tak jak tam Ci ludzie. Możesz napieprzyc dziesięć worków ryżu i 1000 litrów oleju i co Ci to do groma da jak by przyszła wojna to co weźmiesz ten ryż na plecy i będziesz rzucał w Ruskich. Myśl jeden z drugim trochę chociaż.
"Wasz problem" i po prostu nasmażyłam naleśników razem z nimi –
Człowieku, a czemu sobie nic nie zrobiłeś do jedzenia? –
"Moja mama poświęciła wszystko, by zapewnić mi odpowiednią edukację. Przez 20 lat sprzedawała wegetariańskie naleśniki przed naszym domem. W zeszłym miesiącu dostałem pracę i kupiłem jej pierwszy telefon w jej życiu – Jeszcze nie zarabiam tyle, żebym mógł pomóc jej na emeryturze, ale pracuję nad tym"
Niedźwiedź karmiony blinami, czyli kolejny zwyczajny dzień w Rosji –
Pewien gość otworzył nową knajpkę z jedzeniem, ale kosztowało to więcej niż myślał, więc wstawił do środka stare, zniszczone stołki, które ktoś oddawał za darmo – Teraz wszyscy klienci są zachwyceni i gratulują mu pomysłu zrobienia stołków w kształcie naleśników.
Źródło: reddit.com
Nie jestem pewien czy idziemy w dobrym kierunku –  Lata 70.:Muszę uważać co mówię,bo rząd może mnie podsłuchiwaćDzisiaj:Hej podstuchu, podaj przepisna naleśniki!

Logiczne

Logiczne –  Żeby mieć płaski brzuch trzeba jeść płaskie jedzenie. Takie tam...pizzę, naleśniki, czekoladę. Przecież to oczywiste
Mąż codziennie rano na śniadanie robi dzieciom naleśniki albo jajkaDzieci już do tego przywykłyNie jestem gotowa na utrzymanie tych standardów, kiedy on wróci do pracy –
Żadne pancake'i, tylko babcine naleśniki –
Krem dla mężczyzn: używaj do twarzy, rąk, łokci, pleców, łap kota, smaż na nim naleśniki, klej nim tapety –

Ojciec dwójki małych dzieci napisał list do wszystkich matek, które zostają w domach. Opisał w nim jak wygląda typowy dzień, kiedy on zostaje ze swoimi pociechami

Ojciec dwójki małych dzieci napisał list do wszystkich matek, które zostają w domach. Opisał w nim jak wygląda typowy dzień, kiedy on zostaje ze swoimi pociechami – "Jestem winny przeprosiny dla wszystkich kobiet, a szczególnie dla tych, które jako matki zdecydowały się pozostać w domu. Wielu mężczyzn myśli, że oni utrzymują finansowo rodzinę, a matki zostają w domu z dziećmi i cały dzień... w pewnym sensie... albo nie robią tak samo dużo jak oni, albo po prostu siedzą i nic nie robią cały dzień. Jestem tutaj też trochę winny. W przeszłości sam często pytałem moją żonę, dlaczego pewne rzeczy w domu nie zrobiła na czas. Nie raz myślałem sobie, że to musi być miłe tak siedzieć w domu i oglądać telewizję cały dzień.Jak bardzo się myliłem? Nie można bardziej.Przewińmy do przodu o kilka lat. Teraz to moja żona wychodzi codziennie do biura, a ja zostaje w domu z dziećmi. Na początek myślałem, że wprowadzę jakiś sprytny system by szybko zrobić co mam do zrobienia. Jedną z pierwszych rzeczy, które zrobiłem było zmienienie ułożenia produktów w lodówce i szafkach. Wszystko w lodówce było ustawione w linii, etykietami do przodu, według typu jedzenia itd. Byłem z siebie dumny. Wiecie jak wygląda moja lodówka teraz? Zobaczcie poniżej.Pomyślałem że to będzie proste. Po niezłym początku, myślałem że dam radę utrzymać dom w czystości, robić pranie, a na koniec powitać żonę z kolacją na stole, gdy ona skończy pracę. Cóż, było tak przez tydzień, a teraz, patrząc wstecz, sam nie wiem jak mi się udało to osiągnąć, aż tak długo.Widzicie, problem w tym, że nie wziąłem pod uwagę przeszkód, oraz codziennych wyzwań, które pojawiają się po drodze, gdy w domu są dzieci, którymi trzeba się zająć. Chciałem to w szczegółach opisać, byście mogli zobaczyć jak wygląda mój dzień i co miałem na myśli:6:00: Wstałem, przyniosłem żonie kawę, wysłałem syna pod prysznic, spakowałem go, sprawdziłem czy ma odrobione lekcje i czy umył zęby.6:45: Zabrałem syna na przystanek autobusowy7:01: Przekroczyłem próg domu słysząc jak trzylatka użala się i płacze, bo chce dostać naleśniki i sok. Lubi jeść śniadanie w łóżku oglądając telewizję.7:02: Dostała naleśniki i sok, natomiast ja czasami dostają od niej uśmiech za to, ale nie zawsze7:15: MYŚLĘ o tym żeby wziąć prysznic. Ale nie mogę7:30: Żona wyszła do pracy7:30-9:00: W tym bloku czasu robię różne rzeczy. Czasami wracam do łóżka z dziewczynami na chwilę. Jeśli nie wrócę do nich to one wstają już o 7:30 rano, a bądźmy szczerzy nie jestem w stanie poradzić sobie z dwoma dziewczynami i ich dramatami, gdy są niewyspane i marudne już w południe, ponieważ wstały za wcześnie. Dodatkowo codziennie pracuję do północy więc ten dodatkowy sen jest bardzo przydatny. Chociaż nie zawsze jestem w stanie odpocząć, gdy co 15 minut jestem kopany, dziewczyny po mnie skaczą, albo proszą o smoczek.9:00 Dostaję zamówienie (myślą, że jestem kelnerem z ich ulubionej restauracji "U tatusia") od trzylatki, że chce "kawałki kurczaka i sok". Zaraz po tym jak odpowiadam, że to za wcześnie na kurczaka i sok, ona natychmiast rzuca się na 5 minut na podłogę, dopóki... uwaga uwaga.. nie dostanie kurczaka i soku. Niestety nie dostaję napiwku.9:05 Próbuję zasiąść z laptopem na kanapie w wątpliwej próbie popracowania9:06 Młodsza córeczka je kawałki kurczaka i sok siedząc mi na głowie9:15 Strzepnąłem kawałki panierki z włosów i kanapy. Czasami je batoniki z muesli i posprzątanie tego to już inna historia9:17 Zmiana pieluchy9:20 Znowu siedzę na kanapie9:21 Poproszono mnie bym włączył Sponge Bob Kanciastoporty (odcinek z drzazgą, uwielbiam jak teraz proszą o konkretne odcinki)10:30 Młodsza śpi, podczas gdy starsza ogląda telewizję, bawi się zabawkami i co 20 sekund zadaje mi jakieś pytanie10:35 W końcu biorę prysznic10:45 Zmiana pieluchy (śmierdzący typ)11:00-12:00 Daję radę popracowaćUwaga: jest już południe a ja wciąż nie zrobiłem nic z prac domowych12:00-12:30 Dzieci jedzą obiad, niespodzianka: nie kurczak! Podczas gdy ja próbuję zrobić wszystko by kuchnia pozostała czysta podczas gotowania ich siedmiodaniowego posiłku12:30-14:00 W końcu sprzątam kuchnię i robię pranie. Jeśli mam szczęście to mogę jeszcze podnieść część z 19000 zabawek i klocków walających się po podłodze w salonie. Jeśli mam wyjątkowe szczęście to udaje mi się przejść przez salon bez stanięcia na jedną z tych wyjątkowo ostrych zabawek, które według producentów są bezpieczne dla dzieci. To jak iść przez pole minowe w domu pełnym wrogich terrorystów.14:00-14:30 Ubieram dziewczyny i idziemy na przystanek. Tak, ONE WCIĄŻ BYŁY W PIŻAMACH.14:30-15:00 Dziewczyny bawią się na przystanku czekając, aż przyjedzie ich brat15:00-16:00 Dziewczyny kładą się na drzemkę, a syn idzie do swojego pokoju. Kuchnia jest w tragicznym stanie znowu, od przygotowania przekąsem i przeszukiwania szafek. Czasami udaje mi się podczas tej godziny chwilę popracować. Ale nie zawsze.16:00-17:00 Rozdzielam dziewczynki i mojego syna, bo znów kłócą się o całkowicie bezsensowną rzecz np. o to która część domu jest czyja.Syn: Tato zabierz Julkę z mojego pokoju, dotyka moich ważnych rzeczy!Córka: NieprawdaSyn: Tak, dotykasz, dotykasz moich rzeczy, mojego komputera i jeszcze wydajesz z siebie dźwiękiJa: Julia, czy wydajesz z siebie dźwięki?Córka kręci głową.Ja: Czy chcesz go zdenerwować?Córka chichocząc: "tak"17:00-18:00 Pomagam synowi z pracą domową, sprzątam dom, przecieram podłogi i przygotowuje kolację.18:00 Moja żona wraca i jemy kolację. Większość dni jestem zbyt wykończony by wchodzić w szczegóły jak jej minął dzień. A czasem jestem tak sfrustrowany, że idę zjeść kolację sam na tarasie.Uwaga: Tak wygląda DOBRY dzień. Każdy dzień jest inny. Nie wspomniałem o dniach z chorobą, godzinnych kłótniach, różnorodnych bałaganach, zamkach, które muszę zbudować z klocków, szamponie który muszę ścierać z podłogi, płynie do zmywania który muszę czyścić z miski dla psa, składaniu ubrań, które dzieci rozkładają po całym domu, kałużach moczu które powstają gdy dziecko rozrywa pieluszkę i sika na podłogę, kąpielach które robię dzieciom w środku dnia ponieważ jedno z nich uznało że jest to zabawne wbiec w kałużę błota, ponownym zawieszaniu zerwanych zasłon, wkładaniu wyjętych szafek z powrotem po tym jak dzieci uznały, że można je wyjąć i jeździć w nich po domu i tak dalej.Ktokolwiek wraca z pracy do domu, czy to jest mąż czy żona, nie ma bladego pojęcia co ich druga połowa musiała zrobić przez cały dzień. Innym razem na przykład, moja żona przyjechała z pracy, a jak była przed domem na podjeździe i patrzyłem jak dziewczyny bawią się na zewnątrz. Był piękny dzień więc siedziałem na krześle i obserwowałem. Żona wysiadając z samochodu zapytała "co na kolację". Powiedziałem jej, że czekałem na nią, bo chciałem żeby dziewczyny pobawiły się na zewnątrz. Ona popatrzyła się na mnie i powiedziała, cytuję: "Co jest z tobą nie tak ostatnio?"Serio!?!? Właśnie spędziłem 12 godzin z 3 potworami przez cały dzień i potrzebuję kilku minut dla siebie, żeby zaczerpnąć świeżego powietrza, a gdy moja żona wróciła do domu, to co jest pierwszą rzeczą którą mi mówi?Podsumowując chcę szczerze przeprosić wszystkie kobiety, którym powiedziałem coś negatywnego na temat zostawania w domu, albo o tym żartowałem. To nie jest łatwe. Właściwie to jest to najcięższa praca jaką kiedykolwiek miałem. Oczywiście że są wspaniałe chwile, ale są też ogromne wyzwania i dużo stresu. Wszystko to jest utrzymane w kupę, przynajmniej dla większości kobiet, przez dobrą butelkę wina.Z poważaniemTata który został w domu,Daddy Fishkins
Powiedzieć mu, że kupiłam jednorazowe talerze z nadrukiem naleśnika? –
 –
 –