Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem 4 takie demotywatory

Ojciec 12-latki zamieścił wpis, w którym opisał całe zdarzenie i opublikował wizerunek mężczyzny, który nagabywał jego córkę. Wcześniej policja nie przyjęła zgłoszenia Z pomocą ruszyli internauci, którzy rozpoznali mężczyznę ze zdjęcia i znaleźli go w rejestrze przestępców seksualnych w Warszawie

Z pomocą ruszyli internauci, którzy rozpoznali mężczyznę ze zdjęcia i znaleźli go w rejestrze przestępców seksualnych w Warszawie –  Dzień dobry.Czy znasz tego człowieka? Czy widziałeś go gdzieś w okolicy? Jeśli tak to musisz wiedzieć że dnia 8.06.2021 około 8:30 na przystanku przy ulicy Bazyliańskiej na Warszawskim Bródnie ten osobnik nagabywał 12letnią dziewczynkę słowami:"Jestem bandytą przed którym ostrzegała cię mamusia.Nie obronisz się przede mną."A następnie śledził ją i wsiadł za nią do autobusu, a następnie skutecznie zablokował jej drogę do kierowcy. Nie wiadomo jak potoczyłaby się dalej ta historia gdyby mama tej dziewczynki nie odebrała od niej telefonu i nie przyjechała samochodem na jeden z przystanków na trasie i nie zapewniła dziecku bezpieczeństwa. Udało się uwiecznić na zdjęciu tego człowieka i zamieszczam to zdjęcie ku przestrodze. Jeśli ten człowiek się znajdzie i uzna że naruszyłem prawo publikując jego wizerunek to zapraszam, chętnie się spotkam i porozmawiam z nim oko w oko.Policja została poinformowana o całym zajściu. Mailowo bo na komendzie odmówili przyjęcia zgłoszenia. Dobrego dnia dla wszystkich oprócz widocznego na zdjęciu. Pilnujcie swoich dzieci, uczcie je co robić w sytuacji w której ktoś je atakuje, lub próbuje przestraszyć, uczcie samoobrony, bądźcie czujni.Edit: Ponieważ widzę że dla wielu osób sytuacja opisana jest nie wystarczająco jasna opiszę ze szczegółami w punktach:1. Mężczyzna zaczepiał dziewczynkę na przystanku "Bazyliańska". Chodził za nią i straszył ją pomimo że próbowała od niego odejść.2. Dziewczynka wsiadła do autobusu linii 114. Mężczyzna wsiadł za nią i gapił się na nią w autobusie, stał w przejściu przez co nie mogła przejść do kierowcy. 3. Dziewczynka zadzwoniła po mamę. Mama nie dzwoniła po policję bo chciała być w stałym kontakcie z dzieckiem i jedyne o czym myślała to o zapewnieniu dziecku bezpieczeństwa. 4. Mama dziewczynki ruszyła trasą autobusu i po przyjechaniu na przystanek "Czarnieckiego" kazała jej wysiąść żeby zabrać ją do samochodu.5. Mężczyzna widząc że dziewczynka wysiada, wysiadł za nią.6. Mama dziewczynki zrobiła mężczyźnie zdjęcie, zapytała też dlaczego prześladuje jej dziecko, mężczyzna tylko coś odburknąłMama odjechała z dzieckiem.7. Sprawa została zgłoszona na policję, ponieważ na komisariacie na ulicy Chodeckiej nie przyjęto zgłoszenia osobiście, złożyliśmy stosowne zawiadomienie drogą mailową. Mam nadzieję że policja coś z tym zrobi. Dziękuję wszystkim za wsparcie, córka czuje się dobrze ale boi się sama jeździć do szkoły.Nie mam na celu wywierać pomsty na tym człowieku, chcę przestrzec was i wasze dzieci przed nim i jemu podobnymi.
+18
Ten demotywator może zawierać treści nieodpowienie dla niepełnoletnich.
Zobacz
Nie zadzieraj z prostytutką, bo może się okazać, że przewyższa cię intelektem –  Prostytuka Anita fuli opcjaWedług opisu miała mieć 25 lat a wyglądała co najmniej na 30.Oszustka i tyle. Fuli opcja też dyskusyjna - tak właściwie toniewiele wiecej poza klasykę nie chciała wyjść bez dopłaty?Odpowiedz na ten komentarzSi«rpi*ń 30. 2012Witam,"Niewiele więcej poza klasykę nie chciała wyjść bez dopłaty',naprawdę? Muszę przyznać, że ma Pan tupet Każdy kto toczyta powinien wiedzieć, że 'niewiele poza klasykę* wrozumieniu powyższej osoby to wytrysk bez zabezpieczenia wmój odbyt i późniejsze nagabywanie do wydalenia tego doszklanki i wypicia. Proszę znaleźć jakąkolwiek dziewczynęktóra zgodzi się na podobną usługę bez dodatkowej opłaty Otym, że poczęstowałam Pana herbatą, zupełnie za darmo, teżjakoś ani słowa. Przykre, że człowiek się stara jak może. awszystko to jak krew w piachPozdrawiam.AnitaPS. 30 lat?! Gdyby Pan podliczał obciągnięte penisy wmetrach, to też by Panu odrobinę wisiały policzki!
Jak się bawi Rzecznik MON? Jak prawdziwy Wilk z Wall Street – Tak można podsumować wizytę Bartłomieja Misiewicza w klubie WOW. Najpierw limuzyna i ochroniarz. Potem Rzecznik MON parokrotnie nagabywał DJ'a, czy mógłby ogłosić ze sceny, że on tutaj jest. Następnie szastanie pieniędzmi, nagabywanie studentek i proponowanie przygodnie poznanemu człowiekowi posadę ministra obrony terytorialnej.
archiwum
POKEMON. Do czasu było zabawnie. – Jeśli ktoś będzie domagał się wejścia do mojego domu w poszukiwaniu Pokemona będę pałować i nie będę patrzeć gdzie. I jeszcze wniosę pozew do sądu o nagabywanie. Jak myślicie komu uwierzą wam czy matce z małym dzieckiem ?  Nie mówiłabym nic gdyby ta gra była nie szkodliwa. Biegajcie sobie po łąkach, parkach. Wdychajcie powietrze. Jednak zaczyna być niebezpiecznie. Zdajecie sobie sprawę co robicie ? A gdyby tak ta wystraszona staruszka, której chcieliście wejść do mieszkania , zmarła ? Kto byłby odpowiedzialny ? A jeśli kierowca zabije jakiegoś bałwana, który wbiegł na ulicę bo jest tam pokemon ? Nie szukajcie winy u kierowcy. Zobaczymy kto na kogo zapoluje…

1