Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem 239 takich demotywatorów

 –
Kiedy szef mówi "seksownie pani wygląda w tej sukience" – Różnica to to jaki szef...
archiwum
Więcej niż 90 proc. Polaków chce, by księża byli sądzeni za molestowanie nieletnich. Spośród nich zdecydowana większość uważa, że właściwym do tego miejscem jest sąd powszechny, a nie instytucje kościelne - wynika z badań firmy Research Partner. – Za sądzeniem księży zdecydowanie opowiadają się kobiety i osoby po 45 roku życia. Ta grupa wiekowa jest także najbardziej przekonana o konieczności sądzenia księży przez sądy powszechne. Mężczyźni częściej od kobiet uważają, że księża powinni być sądzeni przez instytucje kościelne, według prawa kanonicznego. Podobnego zdania są ankietowani z grupy wiekowej 18-24 lata.Badanie było przeprowadzone  w dniach 9-12 kwietnia na ogólnopolskiej próbie 1124 osób w wieku 18+, dobranej według reprezentacji w populacji Polaków dla płci, wieku i wielkości miejscowości zamieszkania.
Frank Langella został wyrzucony z obsady serialu "The Fall of the House of Usher" po oskarżeniu o molestowanie – Jak twierdzi aktor nic z tych rzeczy nie miało miejsca: "25 marca grałem scenę miłosną z aktorką występującą w roli mojej młodej żony. Byliśmy ubrani. Siedziałem na kanapie, ona stała naprzeciwko mnie. Reżyser zarządził cięcie, a aktorka powiedziała, że dotknąłem jej nogi, choć nie było to wcześniej zaplanowane. Opuściła plan wraz z reżyserem i koordynatorem scen intymnych. Chciałem pójść za nimi, ale poproszono mnie, bym dał im trochę przestrzeni. Czekałem około godziny, potem powiedziano mi, że ona nie wróci i zakończyliśmy zdjęcia"
archiwum
Jednak Jakub wycofał swój pozew. Kościół może więc odtrąbić częściowy sukces w walce ze swoimi ofiarami.Historia braci Pankowiaków znana jest z filmu „Zabawa w chowanego”. – Ksiądz Arkadiusz H., który ich wykorzystywał seksualnie, był chroniony przez swojego zwierzchnika, biskupa Edwarda J.. Wina księdza została już wykazana w procesie karnym, ale doszło do przedawnienia.Z ustaleniem terminu dzisiejszej rozprawy sąd w Kaliszu zwlekał przez prawie dwa lata, bo chciał zgromadzić dokumenty, które mogłyby pomóc w rozstrzygnięciu sprawy. Jednak diecezja kaliska odmówiła współpracy – nie przekazała sądowi akt księdza pedofila i chroniącego go biskupa.Na początku tego roku wyszło na jaw, że Watykan w tajnej instrukcji zakazał biskupom wydawania kościelnych dokumentów instytucjom państwowym. Sąd musiałby prosić o te akta Stolicę Apostolską – bez żadnych gwarancji, że prośba zostanie spełniona. Sąd ocenił, że szanse na to są znikome i zrezygnował z tej drogi. Komentuje Artur Nowak, pełnomocnik braci Pankowiaków: „To niepojęte, że polscy księżą gwałcą polskie dzieci na polskich plebaniach, a polskie sądy i prokuratura nie mogą uzyskać kościelnych dokumentów."
Ciekawe, czy je oskarżyo molestowanie –
0:08
archiwum
Biskup Zanchetta molestował klerykówFranciszek troszczył się o sprawcę, a nie o ofiary – Sprawa biskupa Zanchetty z Argentyny, skazanego na 4,5 roku więzienia za molestowanie kleryków, kładzie się cieniem na osobie papieża. W 2017 roku Franciszek dał zaprzyjaźnionemu Zanchettcie pracę i schronienie w Watykanie, choć znał stawiane mu zarzuty.Tomasz Terlikowski zastanawia się nad wiarygodnością Franciszka.To chyba taka watykańska tradycja - warto w tym miejscu przypomnieć sprawę kardynała Bernarda Law, któremu JP2 po sprawnej "ewakuacji" z USA zapewnił ciepłą posadkę w Watykanie
archiwum
Przyjaciel papieża, argentyński biskup Gustavo Zanchetta został skazany na cztery lata i sześć miesięcy więzienia za wielokrotne napaści na tle seksualnym. Biskup molestował dwóch seminarzystów, gdy był ordynariuszem diecezji Oran. – To nie koniec kłopotów biskupa, bo trwa również przeciwko niemu śledztwo ws. sprzeniewierzenia środków publicznych. Fundusze zostały przyznane przez regionalne władze na remont plebanii i wykłady w seminarium, z których żaden nie został zrealizowany.Sprawa Zanchetty rodzi pytanie o wiarygodność obecnego papieża. Pomimo skarg ze strony lokalnych duchownych, Franciszek stanął po stronie biskupa. Gdy w obliczu zarzutów o molestowanie i finansowe nadużycia Zanchetta zrezygnował z kierowania diecezją w Argentynie, papież utworzył dla niego specjalne stanowisko w jednym z urzędów kurii rzymskiej – Administracji Dóbr Stolicy Apostolskiej. Papież tłumaczył się w mediach, że nie uwierzył w oskarżenia. Watykan nie udostępnił argentyńskiemu wymiarowi sprawiedliwości kościelnych dokumentów w sprawie Zanchetty.
Szpitalny kapelan, opiekun koła Radia Maryja. Brzmi jak doskonała rekomendacja. Niestety to były jedynie pozory. Kiedy 53-latek niespodziewanie został aresztowany, większość parafian kościoła w Opolu Lubelskim była w szoku – Tym większym, kiedy wyszło na jaw, że wykorzystał seksualnie dwóch ministrantów.Sąd II instancji uznał oskarżonego winnym i skazał go na karę łączną dziewięciu lat więzienia. Tomasz F. będzie odsiadywał wyrok w systemie terapeutycznym, w specjalistycznym zakładzie psychiatrycznym specjalizującym się w leczeniu zaburzeń seksualnych. Oprócz tego mężczyzna nie może się zbliżać do swoich ofiar na odległość mniejszą niż 100 metrów i kontaktować się z nimi przez internet czy telefon. Dodatkowo musi im zapłacić 80 tys. zł i do końca życia ma zakaz pracy z młodzieżą
Jan Szkodoń przestał pełnić funkcję biskupa pomocniczego w Krakowie. Ale nie dlatego, że wykorzystywał seksualnie nastolatkę - po prostu przeszedł na emeryturę – Prokuratura umorzyła postępowanie w sprawie molestowania ze względu na przedawnienie, jednak uznała zeznania pokrzywdzonej za wiarygodne. Natomiast Watykan nie dopatrzył się winy biskupa - a więc pośrednio zasugerował, że krakowski hierarcha jest ofiarą fałszywych oskarżeń.Co ciekawe, Watykan nie kwestionuje, że biskup Szkodoń przyjmował nastolatkę w swoim prywatnym mieszkaniu. Watykan ocenia takie postępowanie jako „nierozważne”. Ale dlaczego, skoro żadnego molestowania nie było, a biskup zapewne głosił nastolatce Chrystusa?Historię molestowania opisał dwa lata temu Marcin Wójcik w reportażu „Zły dotyk biskupa z Krakowa”. „Newsweek” komentował wówczas: „Tej sprawy nie da się zamieść pod dywan, wyciszyć, pomniejszyć”. Otóż da się - Kościół, który specjalizuje się w takim procederze, i tym razem skutecznie sobie poradził kolejna sprawa pod dywanbp Jan Szhodoń przechodzi na emeryturę
archiwum
Celebryci i molestowanie – Dziwne że gdy  celebrytom zaczyna spadać popularność, ci nagle przypominają się  o ,,molestowaniu ,,
archiwum
„Badanie radarem tylko potwierdziło to, co wiedzieliśmy z przekazów ustnych. Mówiliśmy o tym od dawna, inni nas słyszeli, ale nie chcieli nam wierzyć”, powiedział wódz Ted Quewezance. – Działalność szkół prowadzonych przez duchowieństwo, a finansowanych przez państwo, uznawana jest dziś w Kanadzie za formę kulturowego ludobójstwa - dzieci odbierano rdzennym mieszkańcom, by zacierać ich tożsamość, przymusowo chrystianizować, pozbawiać kultury i języka. Normą w tych placówkach była brutalna przemoc. Kościół, który twierdzi, że jest „mistycznym ciałem Chrystusa”, „powszechnym sakramentem zbawienia” miał dla rdzennych dzieci takie dary, jak bicie, gwałty, molestowanie, rażenie prądem, zmuszanie do zjadania wymiocin, wyrzucanie przez okna, pracę ponad siły, celowe zarażanie chorobami.Katolikom w zasadzie to nie przeszkadza - nie opuszczają masowo Kościoła. Odchodzą tylko niektórzy. Jeden z nich, Frederic Serre z Montrealu, powiedział: „Nie mogę wyznawać żadnej religii, która budzi we mnie odrazę. Tak właśnie jest z odkryciem grobów rdzennych dzieci. Jak mogę wspierać organizację, która za to odpowiada?”. Smutne jest to, że wielu wciąż może.
archiwum
Bogumił K., gdy był księdzem, przez trzy lata molestował ministranta. Dzisiaj zapadł wyrok: dwa lata więzienia w zawieszeniu na pięć lat. Skazany ma też wypłacić poszkodowanemu 30 tys. zł jako zadośćuczynienie. – Dwa lata więzienia to najniższa możliwa kara za takie przestępstwo, a zarazem maksymalna (czyli w tym wypadku jedyna), jaką można zawiesić. Uzasadnienie wyroku nie jest znane, bo proces toczył się z wyłączeniem jawności. Na razie nie wiadomo, czy będzie apelacja.W śledztwie ustalono, że molestowanie rozpoczęło się w 2009 roku, gdy oskarżony był proboszczem parafii w Trzebniowie w woj. śląskim i katechetą w miejscowej szkole. Molestowany chłopiec miał wówczas 12 lat.
archiwum – powód

Ksiądz znany z akcji "Stop LGBT" z oskarżeniami o molestowanie czterech dorosłych mężczyzn

 –  KSIĄDZ ZNANY Z AKCJI PRZECIW LGBT MOLESTOWAŁ CZTERECH MĘŻCZYZNJest akt oskarżenia w sprawie proboszcza z miejscowości Lipno, który był jednym z liderów kościelnej nagonki na osoby homoseksualne w naszym kraju.Okazało się, że w przerwach między skrajnie prawicowymi akcjami tzw. anty LGBT...ksiądz wykorzystywał seksualnie młodych mężczyzn!Prokuratura Rejonowa w Rypinie właśnie zakończyła śledztwo w sprawie księdza Henryka K. oskarżonego o molestowanie czterech mężczyzn. W przeszłości były proboszcz parafii błogosławionego Michała Kozala w Lipnie zbierał podpisy wśród wiernych pod projektem ustawy "Stop LGBT".Prokuratura oskarżyła proboszcza na podstawie artykułów 199 i 217 Kodeksu karnego. Art. 199 stanowi o seksualnym nadużyciu stosunku zależności lub krytycznego położenia, art. 217 dotyczy mowy o naruszeniu nietykalności cielesnej innych osób. Akt oskarżenia został skierowany do Sądu Rejonowego w Lipnie. Ksiądz Henryk K. skierował do wiernych list z przeprosinami przy okazji zwolnionia go  z funkcji proboszcza oraz Kanonika Honorowego Kapituły Bazyliki Katedralnej:"W związku z oskarżeniami skierowanymi pod moim adresem i zakończeniem wstępnego dochodzenia przed sądem kościelnym wyrażam ubolewanie, że musicie doświadczać tej sytuacji i jednocześnie przepraszam Was za zgorszenie, którego źródłem stało się nadużywanie alkoholu i moje zachowanie" - napisał w liście.My jako Ośrodek przypominamy, że to właśnie w parafii Henryka K. zbierano podpisy pod projektem Fundacji Życie i Rodzina Kai Godek. "Stop LGBT" który zawiera takie zapisy, jak zakaz parad równości, a nawet upominania się o związki partnerskie, małżeństwa jednopłciowe czy "propagowanie innej niż heteroseksualna orientacji płciowej".To nasza organizacja zajęła się sprawą i nagłośnieniem patologicznej sytuacji w tej parafii.
archiwum
Watykan utrudnia proces sądowy biskupa Zanchetty z Argentyny, oskarżonego o molestowanie kleryków. Proces miał się rozpocząć jesienią 2021, ale Watykan do tej pory nie przysłał dokumentów, o które prosił prokurator. – Sąd zdecydował, że nie będzie dłużej czekać. Rozprawa – 21 lutego.Niedawno polscy biskupi otrzymali poufną watykańską instrukcję, która zakazuje im wydawania kościelnych dokumentów świeckim organom śledczym i przyznaje tę prerogatywę wyłącznie Watykanowi. Sprawa Zanchetty pokazuje, jak wygląda udostępnianie dokumentów przez Watykan. Dowodzi, że priorytety Kościoła – ochrona swoich ludzi i wizerunku instytucji – pozostają niezmienne.
Być może kiedyś taka informacja byłaby dla kogoś zaskoczeniem –  Ksiądz, który zbierał podpisy pod "Stop LGBT". molestował czterech mężczyzn. Jest akt oskarżeniaProkuratura Rejonowa w Rypinie zakończyła śledztwo w sprawie Henryka K., księdza oskarżonego o molestowanie czterech mężczyzn. Akt oskarżenia skierowano do sądu.

Kobieta z Warszawy podróżująca Boltem opowiedziała na Facebooku dramatyczną historię przejazdu, podczas którego była molestowana przez kierowcę. Reakcja przewoźnika? Zwrócono jej 8,23 zł za przejazd

 –  Szanowna firmo Bolt, długo zastanawiałam się, czy w ogóle o tym napisać. Jeszcze wczoraj na świeżo byłam w bojowym nastroju, dzisiaj chce mi się płakać, nie mogę przestać o tym myśleć…Wczoraj w nocy zamówiłam Bolta, który miał mnie zawieźć ze spotkania ze znajomymi na Świętokrzyskiej w Warszawie do domu - na Wolę. Ta trasa zwykle zajmuje jakieś 6min o tej porze. Wczorajszej nocy trwała godzinę.Byłam tak zmęczona dwudniowymi warsztatami tanecznymi, że padłam. Po prostu zasnęłam.Śniło mi się, że mówi do mnie jakiś męski głos i dotyka mnie po pośladkach.Gdy się obudziłam okazało się, że to nie był sen… facet ze zdjęcia, czyli kierowca Bolta, wywiózł mnie na jakiś parking, było pusto dookoła, jakieś domy jednorodzinne, niedaleko ogromny piętrowy parking typu Park and Ride.Silnik zgaszony, zapalone światło w samochodzie i on przekraczający granice mojej prywatności i nietykalności cielesnej. Gdy się ocknęłam i dotarło do mnie, co się dzieje, wpadłam w taki szał ze strachu, że myślałam, że go rozszarpię. Powiedziałam jemu, że albo mnie zawiezie do domu, albo dzwonię na policję.Patrzył na mnie jak jakiś psychol, we mnie rosła frustracja, a on tylko mówił „AJM SORI” - I’m sorry do cholery?! I myślał, że co? Wrócę do domu i zapomnę o tym? Cały czas czuję tę jego rękę, widzę jego twarz jak zamykam oczy i słyszę jego głos, czuję obrzydzenie do niego, do Was jako do firmy Bolt i co najgorsze do siebie
Ksiądz Jan z Kielc w 1981 roku zaczął gwałcić dwunastoletnią Iwonę. Koszmar dziewczynki trwał trzy lata. Teraz rozpoczął się proces o odszkodowanie przeciwko księdzu i dwóm kieleckim parafiom – Pokrzywdzona domaga się prawie 900 tys. zł zadośćuczynienia oraz dożywotniej renty. Dlaczego dziewczynka nie powiedziała rodzicom o swojej krzywdzie? Ksiądz wmówił jej, że jest winna, bo sama do niego przychodziła. Straszył, że wszystko opowie innym. W 2007 roku Iwona zgłasza się do „Rozmów w toku” stacji TVN. Razem z dziennikarzami jedzie do nowej parafii księdza Jana na Śląsku. „Ksiądz do wszystkiego się przyznał. Mówił, że się powiesi”, relacjonuje Iwona. Ksiądz się nie powiesił, a jego sprawa nie nabrała rozgłosu. Iwona wraca do tematu w 2019 roku, po filmie „Tylko nie mów nikomu”. Rok później składa pozew przeciwko dwóm parafiom i księdzu Ksiądz gwałcił 12-latkęROZPOCZĄŁ SIĘ PROCES O ODSZKODOWANIENa początek powiedział, że ma dla niej nowe pocztówki,ale nie chciał o tym mówić przy innych dzieciach. A potemzabrał ją do łazienki i zaczął rozbierać. Zgwałcił.Po wszystkim starł z niej krew. Zapamiętała słowa, że niewolno jej krzyczeć, bo ją wyśmieją.    źródło: kieice.wyborcza.pl
archiwum
Była radna PiS, Joanna Cabaj,  żąda od prezydent Gdańska, Aleksandry Dulkiewicz, nowego pomnika dla prałata Jankowskiego oraz rehabilitacji  "dobrego imienia" prałata, któremu w 2019 roku cofnięto honorowe obywatelstwo Gdańska, a jego pomnik został rozebrany z uwagi na zarzuty o molestowanie dzieci i współpracę z SB – Czy Was też tak mdli?
archiwum
„Jestem w szoku”, mówi Tomasz Rudnik po uniewinnieniu byłego księdza Adam S. W apelacji Sąd Okręgowy uznał, że czyny seksualne księdza, jeśli miały miejsce, to wówczas, gdy Rudnik był pełnoletni. Prokuratura już sporządziła wniosek o kasację wyroku. – „Zarzuty wobec Adama S. dotyczą osoby nieletniej”, mówi prokurator.W marcu 2021 roku Sąd Rejonowy w Zambrowie (sąd pierwszej instancji) skazał Adama S., byłego proboszcza parafii Grądy-Woniecko, na cztery lata i dwa miesiące więzienia. Sąd uznał, że Adam S. jeszcze jako ksiądz dopuszczał się zachowań seksualnych wobec nieletniego Tomasza Rudnika i nakłaniał go do spożywania alkoholu. Rudnik mówi, że molestowanie rozpoczęło się, gdy miał  14 lat.W 2019 roku Adam S. na własną prośbę został wydalony ze stanu duchownego.