Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem 82 takie demotywatory

Jeśli praca w aptece kojarzy Ci się tylko z rozszyfrowywaniem bazgrołów nareceptach, to jesteś w błędzie. Zobacz jak pacjenci potrafią rozbawić do łez: – Kochana pani magister, poproszę:- mleko Debilon (Bebilon), - Aspiryna z Bayernu (Aspiryna firmy Bayer), - Ajax (Alax), - syrop paraśluzowy, syrop prawośluzowy, syrop przeciwślazowy, syrop jednośladowy, syrop lewoślazowy (syrop prawoślazowy), - Halopierdol, Halopopierdol (Haloperidol), - porost islamski, porost irlandzki (porost islandzki), - wiaderko na mocz, kubeczek na mocz, słoik na mocz, - pastylki Tymianek i nabiał (Tymianek i podbiał), - Stoperan do uszu (stopery), - test przeciwciążowy, - plastry z tygrysem, jaszczurką, wężem, diabłem, krokodylem, lwem, paszczą (plastry FastPlast, które mają na opakowaniu smoka ziejącego ogniem), - henna (Xenna), - sexolete (Septolete), - maść cyjankowa (cynkowa),- Ave Maryja, Ale Maryja, tabletki do podróży (Aviomarin), - nasienie koziorożca, kazirodka, nasienie jednorożca (kozieradka), - olejek z osiołka (z wiesiołka), - Ekshumisan (Espumisan), - czopki nitroglicerynowe (czopki glicerolowe), - tabletki Kosmitki (Marsjanki), - witaminy z szerszeniem (z żeń-szeniem), - maść z sadła świetlika, maść z jadu świstaka (maść z sadła świstaka), - liść sedesu (liść senesu), - maść z zęba diabła, maść z diabelskiego nasienia (maść z czarciego pazura) Debilonekshumisantest przeciwciążowywiaderko na moczliść sedesu...
Dziewczyna chwali się,że obroniła magistra – Serdecznie gratuluję!
Długopis przyszłego magistra studiów humanistycznych –
Źródło: internet
Praca w Polsce po studiach! –
Tyle zarabia położna w Centrum Zdrowia Dziecka, magister z15-letnim stażem –  https://www.facebook.com/paski.pielegniarek/?fref=photo

Taka prawda

Taka prawda –
Tak, Adam, przeczytałem twoją pracę magisterską i muszę ci powiedzieć, że jestem rozczarowany –
 –

Polska

Polska – Kraj miliona absurdów Kraj, w którym wystarczy niecałe 19% głosów, wszystkich osób uprawionych do głosowania, żeby nim rządzić. Kraj, w którym prezydentami zostają: pół-analfabeta nieznający języka polskiego, elektryk wysokich napięć pijący wódkę z Ubekami oraz niedoszły magister, cierpiący na chorobę filipińską i grający w tenisa z rosyjskim szpiegiem. Kraj, w którym kawa z mlekiem obłożona jest 23% VAT, a bez mleka 8%. Kołyski 23% a na trumny 8% VAT. Kraj, w którym za posiadanie marihuany dostaje się wyższe wyroki niż za gwałt albo ciężkie pobicie. Kraj, w którym lepiej się opłaca wyrzucić żywność na śmietnisko, niż dać biednym. Kraj, w którym komornik może zająć hipotekę za śmiesznie niski dług i nikt nic z tym nie zrobi. Kraj, w którym można oglądać filmy pornograficzne od 18 lat, a uprawiać seks od 15. Kraj, w którym zwierzęta, w sprywatyzowanej weterynarii, mają szybszy dostęp do pomocy medycznej niż polski pacjent w państwowych szpitalach. Kraj, w którym lekarze potrafią pracować przez 175 godzin bez przerwy. Kraj, w którym posiadając mieszkanie własnościowe, zawali ci się dach i część domu to odbudowujesz na koszt własny i dalej płacisz czynsz. Kraj, w którym właściciel mieszkania nie może eksmitować na bruk, osoby niepłacącej i niszczącej jego własność, bo zabrania mu tego ustawa o ochronie lokatorów. Kraj, w którym za fałszerstwo pieniędzy można dostać 25 lat pozbawienia wolności, a za morderstwo 15. Kraj, w którym (poza pewnymi wyszczególnionymi przypadkami) nie można bez zezwolenia urzędnika, ściąć drzewa na swojej posesji. Kraj, w którym był minister finansów potrzebował 8 wiceministrów finansów, żeby móc "sprawnie" zarządzać finansami państwa. Kraj, w którym lepiej zarabia się w sferze budżetowej niż prywatnej. Kraj, w którym niepracujący emeryt musi płacić podatek dochodowy. Kraj, w którym syn komunistycznego sędziego skazującego patriotów na karę śmierci, zostaje ministrem sprawiedliwości. Kraj, w którym zbrodniarzy komunistycznych chowa się z pełnymi godnościami na Powązkach. Kraj, w którym fotoradary chowa się w kubłach do śmieci i udaje, że walczy z piractwem na drogach. Kraj, w którym wystarczy zebrać grupkę wyrostków, i pobić kogoś ze skutkiem śmiertelnym, żeby uniknąć odpowiedzialności za zabójstwo. Kraj, w którym łatwiej zdobyć licencję pilota szybowca, niż zdać egzamin na prawo jazdy. Kraj, w którym prostytutki zwalnia się z płacenia podatków, a karetki służące do ratowania życia-obejmuje akcyzą. Kraj, w którym Sejm liczy 460 posłów, w 38 milionowym kraju, gdzie w takim USA, Izba Reprezentantów liczy 435 posłów, przy ludności przekraczającej 314 milionów mieszkańców. Kraj, w którym własność naturalnych zasobów ziemi, którą się kupiło, nie należy do właściciela. Kraj, w którym pociągi jeżdżą wolniej niż przed wojną. Kraj, w którym kierowca płacący podatek drogowy, musi dodatkowo zapłacić za to, żeby przejechać się autostradą, wybudowaną za pieniądze pochodzące z budżetu państwa (jego podatków). Kraj, w którym dopłaca się do nierentownych zakładów pracy miliardy złotych, żeby utrzymać miejsca pracy, gdzie jednocześnie w szpitalach brakuje pieniędzy na normalne posiłki i leki- np. na raka. Kraj, w którym najpierw niedoszły magister, a potem szogun na krześle, przepraszali za "zbrodnie" w Jedwabnem. Kraj, w którym za słowa: Murzyn, Ciapaty, albo Żyd można zostać skazanym z art 256 k.k. Kraj, w którym Urzędy Skarbowe, w tej samej miejscowości potrafią mieć różną interpretację, tego samego przepisu. Kraj, w którym prawica i lewica jednym chórem głosuje za przyznaniem Żydom rekompensaty, za krzywdy doznane przez Niemców i Rosjan na ziemiach polskich. Kraj, w którym "spadochroniarz" otrzymujący 7 tys. głosów w wyborach, dostaje się do Sejmu, a ktoś, kto dostaje 200 tys. głosów, do niego się nie dostanie, bo partia, z której startuje, nie przekroczyła wymaganych 5% głosów. Kraj, w którym rodzice nie mogą decydować, co ich dzieci mają jeść w szkołach. Kraj, w którym politycy podpisują Traktat Lizboński, a potem udają, że walczą o dobro tego kraju -zwłaszcza przed napływem ludności arabskiej i murzyńskiej do Polski. Kraj, w którym podatek VAT jest tak skomplikowany, że komentarz do niego liczy ponad 2 tys. stron. Kraj, w którym ilość znaków na km 2, biedronek i banków, przekracza wszelkie poziomy absurdu. Kraj, w którym portal internetowy dla bezdomnych potrafi kosztować 50 milionów złotych, 1 km autostrady potrafi kosztować ponad 200 milionów zł, Gniazdo Narodowe jest droższe od Stadionu w Monachium, a Możejki - 11 miliardów zł, których nikt teraz nie chce kupić. Kraj, w którym na przywileje emerytalne wydano blisko 800 miliardów złotych - za te pieniądze można byłoby polecieć na MARSA. Kraj, w którym jednym podpisem można zajebać Polakom oszczędności z OFE i nie ponieść za to żadnej kary. Kraj, w którym morderca i bandyta ma więcej praw niż jego ofiara. Kraj, w którym nie można stosować oleju z konopi indyjskich w celu leczenie takich chorób jak: padaczka czy stwardnienie rozsiane. Kraj, w którym lepiej być alkoholikiem i bezrobotnym, niż człowiekiem uczciwie pracującym i płacącym podatki. Kraj, w którym można złożyć miliony podpisów obywateli przeciwko ustawom szkodliwym dla nich samych, a władza i tak ma to w czterech literach. Kraj, w którym ministerstwo finansów liczy 32 departamenty, 7 biur, a ilość urzędników przekroczyła w tym kraju 500 tys. osób - szacuje się, że może wynosić nawet milion osób. Kraj, w którym kwota wolna od podatku (3091 zł) jest nieco wyższa niż w Ghanie, a niższa niż w Zambii. Kwota wolna od podatku jest niższa niż minimum egzystencji - 541,91 zł za 2014 rok. Kraj, w którym konstytucja stworzona przez byłych komunistów z SLD, nieboszczki PZPR i solidarnościowców, jest jedną z najbardziej niekonstytucyjnych konstytucji w Europie. Kraj, w którym Sejm cierpi na permanentną sraczkę legislacyjną. Kraj, w którym jeden osobnik musi przepracować do 67 roku życia, żeby otrzymać emeryturę, a drugiemu wystarczy 15 lat. Kraj, w którym premier wbrew woli Narodu zgadza się na przyjęcie uchodźców, za których zapłacą obywatele - jak tego inaczej nie nazwać, jak kradzieżą zuchwałą.

O zawodach...

O zawodach... –
Ujrzałem dzisiaj swoją przyszłość –
Mam magistra z psychologii, socjoloigii i ekonomii – Nie mam pracy, ale przynajmniej wiem dlaczego
Droga po magistrajest długa i wyboista –
A ponoć u nas zdolniwyjechali z kraju –
Spokojnie, to tylko  tak strasznie wygląda, a tak naprawdę jest do jedzenia. – Piekarnia znajduje się w Tajlandii i ma wyjątkowo oryginalne podejście do pieczywa. To chyba jedyna piekarnia na świecie, w której można kupić bochenek chleba do złudzenia przypominający ludzką stopę, głowę lub inna część ciała. Wszystkie wypieki są wykonane z ciasta, rodzynek, nerkowców i czekolady. Ich twórcą jest magister sztuk pięknych, którego rodzina prowadzi piekarnię.
"Idiota z dyplomem to taki sam idiota jak przedtem – Tylko z pretensjami" - Janusz Korwin Mikke

Magister z życia wśród kwiatów (9 obrazków)

Nic, nawet wiek – nie jest przeszkodą, jeśli mocno chce się osiągnąć swój cel
Polska ma wysoki wskaźnik wykształcenia wyższego – Nic dziwnego skoro magistra można kupić za 1000 zł

Studencka rzeczywistość

Studencka rzeczywistość –