Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem 142 takie demotywatory

Rozmowa kwalifikacyjna:- Co jest pana największą wadą?- Sypianie z żonami moich szefów- Słucham?!- Nie, no żartuję. Zdecydowaniebardziej jest to robienie sobie jajw nieodpowiednich momentach –
Krąg życia pracownika –  NA ROZMOWIEKWALIFIKACYJNEJPO 5 LATACH PRACYW FIRMIE
Czerwiec 2024: Gruzja pokonuje Portugalię 2:0 i wychodzi z grupy. W drugiej rundzie czeka na nią... Hiszpania –  Eliminacje Euro 8.09.23+Gruzja1-7ZakończonyHiszpaniaRunda kwalifikacyjna Grupa A · Kolejka 5 z 10G. Chakvetadze 49'Á. Morata 22', 40', 66'S. Kverkvelia 27' (GS)D. Olmo 38'Nico Williams 68'Lamine Yamal 74'
 –
Czasami ludzie po prostu potrzebują kogoś, kto da im szansę! – 12 lat temu prowadziłem rozmowę kwalifikacyjną z pracownikiem działu pomocy technicznej pierwszego poziomu. Facet spóźnił się kilka minut, nic wielkiego. Miał prawie wszystkie certyfikaty pod słońcem i przyniósł dowód. Był niesamowicie inteligentny. Ale nie miał samochodu i jeździł autobusem, jednak praca wymagała posiadania samochodu, ponieważ mieliśmy wiele lokalizacji. Po rozmowie kwalifikacyjnej rozmawiałem z szefową, która nie chciała go zatrudnić, ale ostatecznie decyzja należała do mnie. Przemyślałem to i zatrudniłem faceta, najlepszego pracownika, jakiego kiedykolwiek miałem. Odbierałem go i odwoziłem i pozwalałem mu korzystać z mojego samochodu, aby jeździł poza firmę przez około miesiąc, a potem kupił tani samochód. Miał 20 lat, był biedny i potrzebował kogoś, kto da mu szansę, więc to zrobiłem.Teraz jest świetnym technikiem trzeciego poziomu, ma własny dom i jest żonaty 12 lat temu prowadziłem rozmowę kwalifikacyjną z pracownikiem działu pomocy technicznej pierwszego poziomu. Facet spóźnił się kilka minut, nic wielkiego. Miał prawie wszystkie certyfikaty pod słońcem i przyniósł dowód. Był niesamowicie inteligentny. Ale nie miał samochodu i jeździł autobusem, jednak praca wymagała posiadania samochodu, ponieważ mieliśmy wiele lokalizacji. Po rozmowie kwalifikacyjnej rozmawiałam z szefową, która nie chciała go zatrudnić, ale ostatecznie decyzja należała do mnie. Przemyślałem to i zatrudniłem faceta, najlepszego pracownika, jakiego kiedykolwiek miałem. Odbierałem go i odwoziłem i pozwalałem mu korzystać z mojego samochodu, aby jeździł poza firmę przez około miesiąc, a potem kupił tani samochód. Miał 20 lat, był biedny i potrzebował kogoś, kto da mu szansę, więc to zrobiłem. Teraz jest świetnym technikiem trzeciego poziomu, ma własny dom i jest żonaty
Im jesteś starszy, tym bardziejtwoje randki przypominająrozmowę kwalifikacyjną –  wwwwwww.yox
 –

Rozmowa kwalifikacyjna

Rozmowa kwalifikacyjna –  Nie ma pan żadnegodoswiadczenia ani ukończoneszkoły... Dlaczego chce panzostać wiceprezesem wnaszej firmie?Weź się,tato...zadymki.wordpress.com
 –  Razem z kolegami z redakcji wymyśliliśmysobie rozrywkę. Miało przyjść kilkukandydatów na rozmowę kwalifikacyjną,więc stwierdziliśmy, że świetnympomysłem będzie siedzenie całą redakcjąprzed wyłączonym telewizorem, oglądaniego i z zapałem komentowanie pustegoekranu. Reakcja kandydatów byłaróżnorodna: jedni byli zaniepokojeni, innipotraktowali to jako żart, a jeszcze innirozglądali się nerwowo po pomieszczeniu.Natomiast rekrutację przeszedł gość, który,gdy tylko wszedł, od razu usiadł z nami ipowiedział: ,,Przynajmniej tutaj nie zostanęzwolniony za branie miękkich narkotyków".I tak się właśnie zastanawiam czy to byłprzypadek czy niekoniecznie.
- Nie o to pytałem- Zamknij się i słuchaj dalej –  Р
Rząd chce, żeby osoby, które znęcały się nad innymi w szkole, musiały tłumaczyć się z tego na rozmowach kwalifikacyjnych. Dobry pomysł? –  | 바둑 이야기THEANARADIEL바둑관전가지 이후 열이 비트코BePricBePrics
- Jeśli jesteście gotowi na moje nieobecności, to pewnie - odpowiedziałem.I na tym zakończyliśmy rozmowę –  Na rozmowie kwalifikacyjnej zapytano mnie:-Jesteś gotowy robić nadgodziny i pracowaćw weekendy bez dodatkowegowynagrodzenia?- Jeśli jesteście gotowi na moje nieobecności,to pewnie.Na tym zakończyliśmy rozmowę.
Młody mężczyzna szedł pieszo w okropną pogodę. Nie miał pojęcia,że jest wnikliwe obserwowany – Jak bardzo człowiek potrafi być zdeterminowany, aby poprawić swój byt i rozpocząć nowe życie? Niektórzy zrobią wszystko, aby tak się stało.Nietypowa „rozmowa o pracę”Jego obecny pracodawca postanowił podzielić się historią Jhaquiel’a na Facebook’u. Uważam, że warto ją rozpowszechnić z dwóch powodów. Pierwszym z nich jest determinacja młodego chłopaka do tego, aby odmienić swój los, a drugim fakt, że jeśli bardzo czegoś chcemy i mocno się o to staramy, jesteśmy w stanie to osiągnąć. Czasami nawet całkowicie przypadkowo, dzięki docenieniu nas przez innego człowieka…Jestem sobie na zewnątrz i odgarniam śnieg. Przez parking przechodzi właśnie młody chłopak. Nagle zatrzymuje się i pyta, czy daleko jeszcze do skrzyżowania ulic 10h oraz Shermana. Zgodnie z prawdą powiedziałem mu, że tak, bo około 11 kilometrów. Zasugerowałem, że najlepiej będzie, jeśli pojedzie autobusem. Zwłaszcza, że warunki pogodowe były naprawdę niesprzyjające wędrówkom.Podziękował mi i poszedł dalej. W sumie to mógł poprosić o pieniądze na bilet, przez chwilę byłem nawet pewien, że to zrobi, ale nic z tych rzeczy. Poszedł dalej pieszo.15 minut później jechałem tą drogą. Zobaczyłem go. Nie przebył nawet połowy tego, co miał do przejścia.Powiedziałem Colleen, żeby się zatrzymała. Zatrąbiła na niego, a ja poprosiłem, aby wsiadł. Gdy jechaliśmy, zapytałem go dlaczego idzie na pieszoPowiedział, że chce dotrzeć na rozmowę kwalifikacyjną w sprawie pracy, za którą miał otrzymywać minimalne wynagrodzenie. Szedł z wielką nadzieją w taką pogodę, bo nikt inny się nie odezwał. Nie pojechał autobusem, bo po prostu nie było go stać.Podwieźliśmy go na miejsce. Wziąłem od niego numer telefonu i powiedziałem mu, żeby poszedł na tę rozmowę, ale obiecałem, że sprawdzę, czy ja nie mógłbym go zatrudnić, bo dzięki temu miałby znacznie bliżej do pracy – jakieś 4 kilometry zamiast 15. Spytałem go też, czy jadł dziś coś. Kiedy powiedział, że nie, dałem mu na lunch i odjechałem.Wydaje mi się, że moje zachowanie bardzo go zdziwiło. Hm… On jeszcze o tym nie wie, ale zaczyna w poniedziałek.Dawno nikt nie zrobił na mnie takiego wrażenia.Nie wszyscy są leniwi, nie wszyscy są mało doświadczeni, czy za młodzi, czasami po prostu potrzebują, aby ktoś dał im szansę. Zwracajmy uwagę na innych i nigdy nie skreślajmy ich na starcie… Jak bardzo człowiek potrafi być zdeterminowany, aby poprawić swój byt i rozpocząć nowe życie? Niektórzy zrobią wszystko, aby tak się stało.Nietypowa „rozmowa o pracę”Jego obecny pracodawca postanowił podzielić się historią Jhaquiel’a na Facebook’u. Uważam, że warto ją rozpowszechnić z dwóch powodów. Pierwszym z nich jest determinacja młodego chłopaka do tego, aby odmienić swój los, a drugim fakt, że jeśli bardzo czegoś chcemy i mocno się o to staramy, jesteśmy w stanie to osiągnąć. Czasami nawet całkowicie przypadkowo, dzięki docenieniu nas przez innego człowieka…Jestem sobie na zewnątrz i odgarniam śnieg. Przez parking przechodzi właśnie młody chłopak. Nagle zatrzymuje się i pyta, czy daleko jeszcze do skrzyżowania ulic 10h oraz Shermana. Zgodnie z prawdą powiedziałem mu, że tak, bo około 11 kilometrów. Zasugerowałem, że najlepiej będzie, jeśli pojedzie autobusem. Zwłaszcza, że warunki pogodowe były naprawdę niesprzyjające wędrówkom.Podziękował mi i poszedł dalej. W sumie to mógł poprosić o pieniądze na bilet, przez chwilę byłem nawet pewien, że to zrobi, ale nic z tych rzeczy. Poszedł dalej pieszo.15 minut później jechałem tą drogą. Zobaczyłem go. Nie przebył nawet połowy tego, co miał do przejścia.Powiedziałem Colleen, żeby się zatrzymała. Zatrąbiła na niego, a ja poprosiłem, aby wsiadł. Gdy jechaliśmy, zapytałem go dlaczego idzie na pieszoPowiedział, że chce dotrzeć na rozmowę kwalifikacyjną w sprawie pracy, za którą miał otrzymywać minimalne wynagrodzenie. Szedł z wielką nadzieją w taką pogodę, bo nikt inny się nie odezwał. Nie pojechał autobusem, bo po prostu nie było go stać.Podwieźliśmy go na miejsce. Wziąłem od niego numer telefonu i powiedziałem mu, żeby poszedł na tę rozmowę, ale obiecałem, że sprawdzę, czy ja nie mógłbym go zatrudnić, bo dzięki temu miałby znacznie bliżej do pracy – jakieś 4 kilometry zamiast 15. Spytałem go też, czy jadł dziś coś. Kiedy powiedział, że nie, dałem mu na lunch i odjechałem.Wydaje mi się, że moje zachowanie bardzo go zdziwiło. Hm… On jeszcze o tym nie wie, ale zaczyna w poniedziałek.Dawno nikt nie zrobił na mnie takiego wrażenia.Nie wszyscy są leniwi, nie wszyscy są mało doświadczeni, czy za młodzi, czasami po prostu potrzebują, aby ktoś dał im szansę. Zwracajmy uwagę na innych i nigdy nie skreślajmy ich na starcie…
 –
 –
 –
Skojarzenia nie pomagają –  A Propos, ja miałem kiedyś też ciekawa akcjęNo opowiadajPojechałem do firmy na rozmowę rekrutacyjną, wchodzę dobiurowca i mówię w sekretariacie, że byłem umówiony narozmowę na godzinę dziewiątą. Sekretarka sprawdziła, nofaktycznie. "Proszę niech Pan wejdzie, dyrektor za chwilębędzie..." Ш8у/Siadam w fotelu i za chwilę wpada koleś taki typowy goguś.przylizany, różowa koszula, mokasynki bez skarpet i obcisłespodnie., zobaczył mnie i od progu zdyj&jtla z wyciągniętąręką i z tekstem do mnie: "Ciepły jestem!"I tu następuje konsternacja.... Nie wiem co mam powiedzieć, czymoże od razu sjww^Bteć?! Po chwili chyba zrozumiał copaswfastacł i dodał "Wojciech"Okazuje się, że kolo miał tak na nazwisko!!! No іщеІшШШ misysytem na całą rozmowę, nie mogłem się skupić tak mi sięśmiać chciało. Oczywiście nie przeszedłem do dalszego etapurekrutacji
Źródło: Historia własna
 –  li wasze plany ulegną zmianie i zdecydujecie się nie iść na rozmowę kwalifikacyjną, wyślijcie przynajmniej smsa o treści: "Znalazłem pracę, nie przyjdę". Oczywiście nie macie obowiązku tego robić, ale świadczy to o zwykłej przyzwoitości i szacunku do drugiego człowieka.Drodzy pracodawcy!Jeśli już wybraliście nowego pracownika, wyślijcie pozostałym kandydatom chociażby smsa; "Szanowny Panie/ Szanowna Pani, zakończyliśmy proces rekrutacji. Tym razem wyłoniliśmy innego kandydata. Dziękujemy za poświęcony czas". Świadczy to o zwykłej ludzkiej przyzwoitości.
- A czemu odszedł od was poprzedni koleś na tym stanowisku? –
 –  Ja mocno popieram zachęcanie takich osób do używania swoich zaimków i chciałabym, żeby ludzie też to robili. Bardzo się cieszę, kiedy dostaję CV osoby niebinarnej bądź transplciowej, która otwarcie o tym pisze. Widząc taką odwagę, serce mi się cieszy, a twarz uśmiecha, bo wiem od razu, że CV leci do kosza, bez marnowania czasu nawet na czytanie, a co dopiero rozmowę kwalifikacyjną. Moja firma ma formularz zgłoszeniowy z cała listą "płci" na stronie internetowej i wszystko prócz "mężczyzna" bądź "kobieta" dzięki filtrowi leci do kosza. Bardzo wydaje rozwiązanie.Branie sobie na głowę takiego skupionego tylko na sobie, swoich zaimkach i gonadach, skrajnego narcyza to same kłopoty. Po tygodniu zaczniesz znajdować filmiki na tiktoku o swojej firmie, że tu sracze damskie i męskie, ze koledzy w pracy nie używają zmyślonych zaimków, że czuje się zagrożony, że dyskryminacja bo kubków z tęczą nie ma, że nie ma specjalnej przerwy na czyszczenie męskiej cipki, albo wolnego na swój męski okres, że to, tamto, siamto i w ogóle syf. Naprawdę lepiej sobie tego oszczędzić.