Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem 158 takich demotywatorów

 –
Zawsze podziwiam ludzi z laptopami w przytulnych kawiarniach. Niesamowity widok: sześć filiżanek z kawą na stole i siódma w rękach. Wszędzie jakieś dokumenty, sprawozdania, notatki. Co dwie minuty słychać ciężkie westchnięcie i ciche "ku*wa" –
Gość w kawiarni zapytał czy pomogę mu w napisaniu do dziewczyny, która na prawdę mu się podoba. Chciał ją zaprosić na randkę. Spytał czy chcę ją zobaczyć, na co przytaknąłem. Podał mi telefon, który miał włączoną przednią kamerę. Nie powiem - sprytne –
Rok 1976 i kawiarnia w centrum Warszawy przy skrzyżowaniu Marszałkowskiej i Alej Jerozolimskich, w pobliżu Rotundy –
Kawiarnia w Japonii zatrudnia sparaliżowane osoby,aby sterowały robotami – W taki sposób mogą pracować, zarabiać i czuć się potrzebne
archiwum
 –  0 obsługa klientalorem ipsum dolorconsectetur adipiscingwejtcle od ul Manszolkowskiey/Al Jerozolimskich-1 obsługa klientaconsectetur adipiscingB Polskieiusmod tempor incididwejicie od ul Marszolkowskiej/AL JerozolimslichPKO ROTUNDA+1 kawiarniastrefo sootka
archiwum – powód
 –
 –

Mocne oświadczenie kawiarni

 –  Biały Kot - Kocia Kawiarnia GdyniaWczoraj o 13:48 · Kochani, ostatnie dwa weekendy były dla nas i dla kotów naprawdę ciężkie. Mieliśmy ogromny ruch. Do tego niestety rodzice dzieci do lat 10, niestety, okazywali nam w większości totalny brak szacunku, kultury oraz zwykłego ludzkiego zrozumienia. Nie od dziś na naszym FB i drzwiach do wejścia do kawiarni przypięta jest informacja, ze wizyta z dzieckiem poniżej 6. roku życia jest niemożliwa, a przy wizycie z dzieckiem poniżej 10. roku życia wymagamy wcześniejszej rezerwacji. Jednak w ostatnie dwa weekendy znaczna część rodziców pozwoliła sobie tę informację zignorować, mimo, iż wisi ona już dwa lata. Naprawdę nie jest to przyjemne słuchać wyzwisk i gróźb pobicia (!) od ludzi, których się nie zna i z pewnością poznać nie będzie się chciało w przyszłości. Prosimy Was - rodziców - o wyrozumiałość. Panujące u nas zasady zostały wprowadzone nie bez przyczyny. Jest to tylko i wyłącznie troska o stan psychiczny kotów, które ciągane za ogon, trącane piórami do zabawy w pyszczek, brzuszek, czy inne części ciała, czy też po prostu gonione po sali z krzykiem, nie były w stanie funkcjonować w kawiarni. Wiemy, coś o tym, bo pierwsze dwa koty, które były w kawiarni w czasach, kiedy nie mieliśmy tych zasad, a które sami adoptowalismy - Kapsel i Korek - do dziś uciekają przed dziećmi.Wiele razy słyszeliśmy, że "mamy w domu kota/dwa/pięć". Bardzo się cieszymy, że lubią Państwo koty - tylko, tak naprawdę, co z tego? Te koty są z Wami zazwyczaj od długiego czasu, przyzwyczaiły się do pewnych rzeczy, nie mają nadmiaru bodźców ani większych powodów do stresu. Ciapkoty, które są w kawiarni nie miały lekkiego życia, które Wy daliście swoim mruczkom. To są koty po przejściach, porzucone, oddane. Niewspominając już o fakcie, że rozszerzanie "schematów zachowania" jedynego (który jest z Wami w domu) kota jakiego widujecie na całą kocią populację jest dosyć... Naiwne, delikatnie powiedziawszy.Drodzy Państwo, to co robimy po prostu "działa" i sprawia nam ogromną satysfakcję, staramy się to tłumaczyć i pokazywać na każdym kroku. Rozumiemy, że zawsze znajdą się osoby, które nie chcą albo nie mogą tego zrozumieć. Ale jeśli tak jest to przynajmniej nie wyzywajcie nas przy swoich dzieciach, nie róbcie scen i dajcie nam spokojnie wykonywać naszą pracę. Naprawdę, nawet w samej Gdyni jest co najmniej kilka miejsc, skierowanych stricte do rodziców z dziećmi. Miejsce, gdzie panują obostrzenia w tym zakresie (abstrahując od miejsc sprzedających duże ilości alkoholu, czyli skierowanych wyłącznie do osób dorosłych) jest jedno, nasza kawiarnia. I stety/niestety muszą to Państwo uszanować.Są rodzice, których postawa wobec naszej odmowy wejścia na kocią salę jest fantastyczna. Mówicie pociechom, że rozumiecie i wrócicie za parę lat lub zrobicie rezerwacje przy następnej wizycie. Dziękujemy Wam serdecznie! To jest coś, czego trzeba uczyć dzieci. Szacunku wobec zwierząt i ludzi.PS. Tę kartkę z naszych drzwi ktoś podarł wczoraj..
Gdy miał dostać nagrodę, poprosił tylko o worki z ziarnem, które znaleziono w obozie Turków – Oddano mu je ze dziwieniem, bo myślano, że to jakaś pasza dla wielbłądów, a tymczasem były to ziarna kawy, a sam Kulczycki wkrótce otworzył pierwszą w Wiedniu kawiarnię.
To nie jest żaden fotoszop – Tylko prawdziwy wygląd kawiarni "2D Cafe" w Tokio, w której można się poczuć, jakby się "weszło" do komiksu
Jak chodziło o zakaz wstępu bombelków, to pół Polski darło ryja, że dyskryminacja, a tutaj cisza –
archiwum – powód
Niech nie zwiedzie cię ten widok, kot tylko czeka aż ktoś pogłaszcze go po brzuchu, żeby potem wbić w ofiarę swoje pazury –
0:27
archiwum
Kurczak be, ale żywa kałamarnicajak najbardziej –
Kiedy zmieniłeś miejsce pracy z nocnej zmiany na elegancką kawiarnię – I myślałeś, że już nigdy nie spotkasz wariata
0:08
archiwum
Więc powiedziałyśmy mu, że jest śliczny, a on NATYCHMIAST przestał szczekać –
archiwum
Kiedy przyszedłeś do kawiarni i okazało się, że do kawki masz występ magika gratis –
0:49
 –  CODZIENNIE TO SAMO ZACZAROWANE KOŁO:ŻEBY ZROBIĆ KAWĘ, TRZEBA SIĘ OBUDZIĆ, A ŻEBY SIĘ OBUDZIĆ, TRZEBA NAPIĆ SIĘ KAWY
Kończy się jej czas i chwile spędzone z kimś wyjątkowym, ale zda sobie z tego sprawę dopiero, gdy będzie za późno –
archiwum – powód
To jest Kaleb. Studiuje zoologię i pracuje w kawiarni. Gdy jego klienci oczekują na kawę pyta ich o ulubione zwierzę, po czym opowiada ciekawostki na jego temat. Oby więcej takich pozytywnych wariatów –