Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem 28 takich demotywatorów

 –
– powiedział we wtorek premier Ukrainy Denys Szmyhal, cytowany przez Interfax-Ukraina –
archiwum
 –  PUTINTO WCIELENIESZATANA!PRZYJMĘZIEMIĘ I GRUZ883 782 676
Władze Poznania walcząze śmieciami – W tym roku zlikwidowano już ponad 700 nielegalnych wysypisk. To ponad 200 więcej niż w analogicznych okresach 2020 i 2019 roku.Uprzątnięto także tereny nadwarciańskie, gdzie nad brzegiem rzeki podrzucono pozostałości z remontu – gruz, plastikowe opakowania, dywan i wiele innych przedmiotów
 –  OTOWASZEMIENIE
Hollywood na miarę naszych możliwości –
Schemat odpowiedzi na pytanie w internecie na podstawie zapytania o plastikową łopatkę do piaskownicy dla pięciolatka: – - Panie tylko saperka, żadne plastikowe badziewie. Nie połamie się przy okopywaniu i jeszcze posłuży jako broń w razie czego- To już lepiej stalowy szpadel - przynajmniej się nie namacha. Ze szwagrem gruz od 10 lat jednym szpadlem...- Jak to duży wykop w trudnym podłożu to lepiej koparkę. Można tanio używanego Caterpillara- Koparki wyłącznie Volvo. To jest jakość, za którą warto zapłacić, a nie jakieś badziewie- Czy myślałeś może o kryptowalutach?- Popierasz Konfederację? Zobacz, jaki mają sensowny program dla kupujących łopaty- Kto normalny kupuję dziecku łopatkę, żeby groby kopało? To wszystko ta nowoczesność!- Ile razy można wałkować ten sam temat? Użyj lupki- Ja mam tylko grabie, ale są najlepsze!- Jak my byliśmy dziećmi to nawet na patyk do grzebania w ziemi nas nie było stać i nikt nie narzekał- Tylko składany model przenośny z dostępem do sieci przez WiFi6, każde wbicie w piaskownicy zliczane w chmurze, dla bezpieczeństwa szyfrowanej przez blockchain...- Łopatka? A rękami to już nie łaska? W dupach się poprzewracało!- A Opla czasem nie szukasz? Bo akurat...
Kiedy przyjeżdzasz na wioskę swoim nowym gruzem z Niemiec –
0:20
Nie ma to jak pomysł na biznes – Pewna amerykańska firma sprzedająca biżuterię zaczęła robić ozdoby z gruzu po zamieszkach podczas protestów Black Lives Matter. Każda z nich została nazwana na przez firmę na cześć ofiar brutalności amerykańskiej policji. Czy tylko mi się wydaje, że to już jest przegięcie?
A już koło 2050 będzie żarł gruz, walczył o wodę i miejsce do życia. Te 113 tys. to bym na szkolenie survivalu dla niego wydał –  Stanisław Karczewski @StKarczewski Mam szóstego wnuka. Uroczy. Hura !! cieszę się ogromnie. Już w 2038 roku będzie głosować. Wierze w to, że dobrze. W ramach 500 + i 300+ otrzyma przez 18 lat od państwa 113 400 zł.
Tytuł Pracownika Miesiąca wędruje do... –
Trzeba przyznać, że niezła reklama –
W tym roku zabrałem żonę na wakacje do Gruzji –
Steve Buscemi pracował w latach 1980-1984 jako nowojorski strażak. Dzień po ataku na WTC, stawił się w swoim dawnym oddziale i przez tydzień pracował po 12 godzin dziennie, przerzucając gruz i szukając ofiar –
Bestialskie zachowanie matki i córki – Skopały, wrzuciły do worka, próbowały utopić.Matka i córka zostały zatrzymane. Kobiety miały najpierw skakać po dużym worku, a potem próbować wrzucić go do stawu.Jak się okazało, w środku był kilkumiesięczny szczeniak.Znęcające się nad zwierzęciem kobiety zauważyła przypadkowa osoba. Z jej relacji wynika, że z wnętrza worka dobiegał skowyt psa. Gdy zaczęła krzyczeć, matka i córka wskoczyły do zaparkowanego w pobliżu samochodu i uciekły.W worku na gruz był zakrwawiony szczeniak. Do środka włożono też duży kamień. Piesek miał łapy skrępowane taśmą.Bestie a nie ludzie!!!Gdzie zaginęło człowieczeństwo?
Jak wyglądałby wieżowiec, gdyby usypać go z gruzu wywiezionego po 1945 r. z odbudowywanej Warszawy? Powstałby największy i najszerszy drapacz chmur w Europie, o objętości ok. 18 mln metrów sześciennych – Fotomontaż powstał na wystawę "Spór o odbudowę" organizowaną przez warszawskie Muzeum Sztuki Nowoczesnej. Autorem jest Tymek Borowski
W tym roku zabrałem żonę na wakacje do Gruzji –
Bo burzyć od dołu to żadna sztuka –

To jest prawdziwy mistrz marketingu!

To jest prawdziwy mistrz marketingu! –  W pierwszej kolejności musisz odpowiedzieć sobie na jedno, bardzo ważne pytanie: Po co mi Seicento?Mam na to kilka potencjalnych odpowiedzi więc ci pomogę.Możesz pojechać w siną dal.Możesz odwiedzić mamę.Możesz stać pod blokiem i kontemplować sportową linię auta.Możesz się przespać w środku jak cię stara z domu wyrzuci.Możesz wsiąść zapalić szluga deszczową nocą jak już nie możesz wytrzymać na chacie ze starym.Możesz wozić dziewczyny na randki.Możesz wozić chłopaków na randki.Możesz wozić kebab żeby zarobić na studia.Możesz wywalić tylne siedzenia, wstawić rożen i rozpocząć budowę paróweczkowego imperium sprzedając paróweczki prosto z okienka.Seicento nie pyta. Seicento nie ocenia. Seicento wozi.Podstawowe info:Silnik? ŻYLETA! Od samego patrzenia robią się blizny.Radio? Jest. Ale nie działa. Sam popsułem, bo po co komu muzyka, kiedy można słuchać takiego silnika.Hamulec? Zero chamstwa, pełna kultura.Biegi? Zmieniają się jak pory roku - płynnie i nieubłaganie.Sprzęgło? Oporu tyle co we Francji w '39.Ręczny? Jak mawiał mój stary, na ręcznym daleko nie zajedziesz.Więcej info? Dobra!Drugi właściciel. Stan igła! Włoch płakał jak sprzedawał, ale to żaden news, bo włosi płaczą z byle powodu. Pod kocem nie trzymał, bo we Włoszech jest ciepło i nie ma takiej potrzeby. Za to do tej pory, jak się stary, dobry Francesco obeżre spaghetti i opije wina, to potrafi zadzwonić z wakacji w Toskanii, aby posłuchać przez telefon silnika, bo go uspokaja lepiej niż tyrolskie ptaki świergolące na słońcu do wtóru wiejskich kobiet miażdżących gołymi stopami winogrona.Od kupna w 2013 do dnia dzisiejszego wymieniłem w nim:- Chłodnicę- Cały układ sprzęgła- Alternator- Swożnie- Tarczę hamulcowe- Klocki hamulcowe- Wiatrak- Układ wydechowy- Akumulator (jakieś 3msc temu, więc wciąż jest na etapie, który przechodził każdy z nas między 15-20 rokiem życia, czyli 'niezniszczalny')- Rzeczy o których nie pamiętamDodatkowo, zaatakowany znienacka którejś mrocznej zimy przez czający się za rogiem kontener na gruz, musiałem wymienić maskę. Nie jest ona więc oryginalna a przedni zderzak nadal ma wgniecenie (nie wymieniałem, bo przecież od tego zderzak jest, żeby być wgniecionym). Lewy bok jest też lekko zatarty, bo ktoś kiedyś małego Seicento najwyraźniej nie zauważył i mu się go udało przytrzeć, ale przyznać mu się już nie udało. Ktoś inny kiedyś indziej, nie zauważył też tego samego Seicento i zarysował drugi bok swoim wystającym z kieszeni kluczem. Ogólnie bardzo zabawna historia, nie śmiałem się ani razu.Może to nie Porshe, ale to sportowe auto i kto się zna na włoskim designie z pewnością doceni. Zdanie ignorantów nie powinno nas obchodzić.Co więc dokładnie otrzymasz za tą niebywale okazyjną cenę?- Pali tyle co moja babka, czyli już bardzo niewiele. Jeśli ty też palisz, to prawdopodobnie wydajesz więcej na szlugi niż będziesz wydawać na paliwo.- Przyśpieszenie też ma jak moja babka, czyli raczej bez szału, ale jak już się rozpędzi to nie zatrzymasz, chociaż na pierwszym biegu robi nad wyraz imponujące rzeczy.- Kiedyś jechaliśmy tym w pięć osób plus rower, gitara, małe pianinko, dwa koty i chomik (bez klatki). Najważniejsze w tym zdaniu to 'jechaliśmy'.- Nigdy nie prowadziłem bardziej zwrotnego auta, więc do pokonywania życiowych zakrętów nadaje się idealnie- Sejak jest tak mały, że jesteś w stanie go zaparkować w miejscu, którego inni nawet nie zauważą.- Mały, ale wariat. Warto o tym pamiętać, kiedy siada się za kierownicą, co by nas nie poniosło.Jest wysoce prawdopodobne, że sam, jak ten Włoch, będę płakać i dzwonić, aby posłuchać skrzypienia pedału sprzęgła, które brzmi niczym pisk noworodka zaraz po przyjściu na świat i odebraniu pierwszego klapsa od życia, ale prawda jest taka, że koszty utrzymania auta (nie tego auta konkretnie, tylko jakiegokolwiek auta) przekraczają moje potrzeby, o możliwościach z wrodzonej skromności nie wspomnę. O ile Włoch jeździł tylko na mecze lokalnej drużyny z Serie C co 2 tygodnie, tak ja korzystałem z auta 1-2 razy na tydzień.Polecam nie tylko koneserom marki.
 –