Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem 33 takie demotywatory

archiwum
Łoskotnica pękająca (Hura crepitans) – Pochodzi z tropikalnej części Ameryk. Jej pień i gałęzie pokrywają kolce. Dodatkowo jej owoce, gdy są dojrzałe pękają z hukiem, stąd inna nazwa - drzewo dynamitowe. Niedojrzałe owoce były wykorzystywane do wytwarzania ozdobnych pojemników na piasek służący do osuszania atramentu na pismach, stąd kolejna nazwa - sandbox tree (drzewo piaskowe pudełko). Żrący i trujący sok drzewa służył tubylcom przez wieki do polowań, nie tylko na ryby.
Spacerujemy sobie ostatnio z rodzinką po lesie. Przyjeżdża 4 chłopaków rowerami, zaczynają zbierać suchy chrust, pakują do plecaka i odjeżdżają. Potem akcja się powtarza kilka razy – Niby nas to nie obchodzi, ale z ciekawości pytamy po co im te gałęzie. Mówią, że mieszkają niedaleko na blokowisku, ale pośród bloków zachował się jeden domek, gdzie mieszka starsza kobieta. Gdy byli mali zawsze zapraszała ich na jabłka, śliwki, czasem upiekła im ciasto, nigdy nic za to nie chcąc. Obecnie ma ponad 80 lat, rodzina się rozjechała, z emerytury ledwo starcza jej na leki i rachunki, a zbliżająca się zima jest dla niej nie do wyobrażenia. Postanowili, że w każdej wolnej chwili będą gromadzić dla niej opał na zimę. Długo się nie zastanawiając żona z dzieckiem dołączyła do nich, a ja szybko wróciłem do domu po auto z przyczepą. W kilka godzin 4 razy nią obróciliśmy. Starsza Pani za każdym naszym podjazdem płakała ze szczęścia. Zaprosiła nas, poopowiadała jak tu było 50-60 lat temu, gdy miasto kończyło się daleko stąd, a gdzie teraz stoją bloki były tylko pola, stodoły, obory i domki jak jej. Wyjęła album ze zdjęciami, nie mogliśmy uwierzyć jak wyglądało miejsce kiedyśTaka pomoc zajęła nam ok. 3 godzin, dotleniliśmy się, pośmialiśmy, porozmawialiśmy, a co najważniejsze! Pomogliśmy osobie w potrzebie.Uwierzcie, że wieczorem człowiek jest niesamowicie szczęśliwy, że mógł komuś sprawić tyle szczęścia!
Pamiętasz? – Lato. Budzisz się o 14:00. Jutro nie ma szkoły.Grasz trzy godziny w THPS2 na Playstation.Dzwoni kumpel i wyciąga cię na podwórko. Znajdujesz ostatnie 5 zł, kupujecie paprykowe Laysy, colę, całe popołudnie gadacie o nowej ekranizacji komiksu.Wracasz do domu, a mama daje ci pomidora z solą. Tata woła, żebyś się pospieszył, bo zaraz TVP pokaże festiwal w Opolu. Będzie Maryla Rodowicz i Kombii.I mówi ci, że to nie sen: jest 2022, to Polska, masz 35 lat i mieszkasz z rodzicami, bo choć pracujesz, to nie stać cię na wynajem i żadne przyjemności, rząd każe ci mniej jeść i zbierać gałęzie, a twoje życie to koszmar.Jesz tego pomidora z solą i popijasz łzami.Zdjęcie niepowiązane.
Co ciekawe, gałęzie te podobno splecione są ze sobą tak ciasno, że nawet podczas opadów deszczu woda nie jest w stanie się przez nie przedostać –
 –
 –
0:09
I teraz muru bronią sami chłopi –
 –  Jacek Sasin O@SasinJacekPoprosiłem spółki Skarbu Państwa ododatkowe wyposażenie dla@terytorialsi, którzy dzielnie broniąnaszych granic przed agresywnąoperacją reżimu Łukaszenki. Imigrancisą tylko narzędziem. W takichchwilach, ramię w ramię musimy dbaćo nasze bezpieczeństwo. |PO 2 DNIACH33
10 listopada to Międzynarodowy Dzień Jeża. Jak można pomóc jeżykom? – - warto zostawić w ogródkach niezagospodarowane fragmenty,- pod ogrodzeniem można zostawić trochę wolnego miejsca, tak by jeże i nie tylko mogły do niego wchodzić (jeże żywią się ślimakami, więc na ich obecności skorzystają rośliny),- pozostawmy w swoim ogrodzie opadłe liście oraz gałęzie, to idealne miejsce na sen zimowy,- wypalanie pozostałości po jesiennych porządkach, może być zabójcze dla jeży, unikajmy tego,- już z kilku desek można zbudować domek hibernacyjny dla jeży, będzie on bezpieczny i ciepły dla przyszłego lokatora.
 –

"Starsza pani zaczepiła mnie kiedy przechodziłam obok wierzby, tej na zdjęciu. Akurat panowie od zieleni obcinali gałęzie, które uginały się już do samiutkiej ziemi. Kobiecina stała w pobliżu i wzruszona przyglądała się ich pracy. Zwykła kobiecina, w jasnym kapelusiku, takim "na ryby", kolorowej sukience i mocnych, grubych okularach na nosie.

"Starsza pani zaczepiła mnie kiedy przechodziłam obok wierzby, tej na zdjęciu. Akurat panowie od zieleni obcinali gałęzie, które uginały się już do samiutkiej ziemi. Kobiecina stała w pobliżu i wzruszona przyglądała się ich pracy. Zwykła kobiecina, w jasnym kapelusiku, takim "na ryby", kolorowej sukience i mocnych, grubych okularach na nosie. – - Widzi pani, to moje drzewo, ja je posadziłam dwadzieścia lat temu.- Naprawdę? Ale pani osobiście, dobrze rozumiem?- Tak kochanie, z malutkiej gałązki wyrosło. A podlewać trzeba było, bo tu wody gruntowej to nie ma, tu tylko piwnice pod nami są, bo tu Getto było, wiesz prawda?- Wiem.- Torf kolega przywiózł, z sąsiadem na zmianę podlewaliśmy. A ile krzyku było, bo tu samochody chcieli stawiać, parking zrobić. Za Żydówkę mnie sąsiedzi mieli, raban robili. Nie dałam się, posadziłam.- No i jaka piękna wyrosła.- Tak, a teraz uprosiłam, żeby te gałęzie wreszcie poprzycinali. No i przyjechali i tną.- A pani pilnuje, żeby ładnie zrobili?- A tak. Tu mama moja w Powstaniu zginęła, trzy latka miałam, nie pamiętam jej, tylko z opowieści. Ale piwnice pamiętam. Ten strach pamiętam. No i drzewo posadziłam. Słuchasz radia kochanie?- Nie bardzo.- Ja nie mogę w nocy spać, to słucham, dzisiaj była audycja o tych dziewczynach co flagę powiesiły. Boże mój, aresztowane za flagę? To i Pana Boga niech aresztują, za tęczę nad miastem. Co to komu przeszkadza kto z kim śpi? Ja na studiach kolegów miałam, takich co razem, w rodzinie nawet mam, wujek, bohater, latał w dywizjonie 303, a jego córka z kobietą żyje, dziecko z in vitro mają, szczęśliwe są. I co komu do tego? Człowiek się liczy, nic więcej prawda? A taki Duda to nie zrozumie, on nic nie rozumie. Jak to możliwe, że go ludzie wybrali powiedz mi kochana?- Nie wiem, naprawdę nie wiem.- Taki wstyd. Moja córka jest genetykiem, światowej rangi, ale nie tutaj przecież, musiała wyjechać żeby pracować, osiągnąć coś. W Londynie mieszka. A córka Dudy przemówienia głosi, no kto to widział? Świat jest taki piękny, różnorodny, ja jestem archeologiem kochanie, w Egipcie byłam, w Syrii byłam, nikt mi tam nigdy nic złego nie zrobił, nic złego nie powiedział, ludzie tam wspaniali, a tutaj? Za flagę aresztowane. W głowie się nie mieści. Ja dużo przeżyłam, wzrok prawie straciłam, ale takich czasów nie pamiętam. No ale co zrobić. Bardzo dziękuję ci dziecko, za rozmowę.- To ja pani bardzo dziękuję.- Mi? A za co kochanie?- Za wierzbę, jest piękna."
28 czerwca 2021r. francuski sąd apelacyjny uznał polowanie na ptaki przy pomocy kleju za nielegalne – Zgoda na takie polowania, udzielona w 1989r, została wstrzymana latem 2020r. Francja była ostatnim europejskim państwem, w którym dopuszczano się tego typu działalności, zakreślając limit schwytanych ptaszków na 42 tys. rocznie. Wcześniej za podobne praktyki TSUE skazał Włochy, Hiszpanię i Maltę.Jak wyglądało takie polowanie? Otóż łowca zwabiał ptaki na posmarowane silnym klejem gałęzie. Ptaki przyklejały się do nich nóżkami i często, podczas rozpaczliwej próby uwolnienia, skrzydłami oraz dzióbkami. Schwytane w ten sposób ptaki stawały się "wabikami" przyciągając swoim głosem inne ptaki, będące właściwym celem polowania. Jeśli łowca szybko nie wrócił po ptaszki, to walczyły one o uwolnienie dopóki starczyło im sił, a na koniec umierały z głodu i pragnienia. Zwolennicy takich "polowań", głównie z południa Francji, tym razem muszą uznać wyrok sądu, mimo że łapanie ptaków na klej jest częścią francuskiej tradycji
archiwum
Gdyby drzewa umiały mówić: – "Pamiętam jak byleś takim małym pociesznym dzieckiem które skakało po moich gałęziach""Przy mnie Twoi rodzice się pierwszy raz pocałowali""Ah pamiętam jaka była burza w 1976 kiedy mi się połamały gałęzie""Co się stało z tym kolegą  który po Ciebie przychodził pograć w piłkę jak byłeś młodszy? Czym się teraz zajmuje?"
Raz dwa powycinam te gałęzie, potrzymaj mi piwo... –
0:20
To moment, w którym powinniśmy pomóc naszym skrzydlatym przyjaciołom i zaczepić wyczesane kłaczki na gałęzie lub w pobliżu karmników –
Czy to duży czy to mały,kot to kot - zaśnie wszędzie –
W lasach hrabstw Irlandii Północnej można napotkać śnieżnobiałe włosy rosnące na obumarłych gałęziach niektórych drzew – Dotknięte lub muśnięte promieniem słońca - roztapiają się. Zjawisko to zwane "lodowymi włosami" pojawia się, gdy temperatura spada trochę poniżej zera, a w powietrzu występuje wilgoć. Odpowiedzialne za to arcydzieło są porastające gałęzie grzyby z gatunku Exidiopsis effusa
Przypuszczam, że to tańszerozwiązanie niż kremacja –

Historia pewnego drzewa i słowa staruszki, które warto wziąć sobie do serca:

 –  Barbara Mazurek6 dni · Starsza pani zaczepiła mnie kiedy przechodziłam obok wierzby, tej na zdjęciu. Akurat panowie od zieleni obcinali gałęzie, które uginały się już do samiutkiej ziemi. Kobiecina stała w pobliżu i wzruszona przyglądała się ich pracy. Zwykła kobiecina, w jasnym kapelusiku, takim "na ryby", kolorowej sukience i mocnych, grubych okularach na nosie.- Widzi pani, to moje drzewo, ja je posadziłam dwadzieścia lat temu.- Naprawdę? Ale pani osobiście, dobrze rozumiem?- Tak kochanie, z malutkiej gałązki wyrosło. A podlewać trzeba było, bo tu wody gruntowej to nie ma, tu tylko piwnice pod nami są, bo tu Getto było, wiesz prawda?- Wiem.- Torf kolega przywiózł, z sąsiadem na zmianę podlewaliśmy. A ile krzyku było, bo tu samochody chcieli stawiać, parking zrobić. Za Żydówkę mnie sąsiedzi mieli, raban robili. Nie dałam się, posadziłam.- No i jaka piękna wyrosła.- Tak, a teraz uprosiłam, żeby te gałęzie wreszcie poprzycinali. No i przyjechali i tną.- A pani pilnuje, żeby ładnie zrobili?- A tak. Tu mama moja w Powstaniu zginęła, trzy latka miałam, nie pamiętam jej, tylko z opowieści. Ale piwnice pamiętam. Ten strach pamiętam. No i drzewo posadziłam. Słuchasz radia kochanie?- Nie bardzo.- Ja nie mogę w nocy spać, to słucham, dzisiaj była audycja o tych dziewczynach co flagę powiesiły. Boże mój, aresztowane za flagę? To i Pana Boga niech aresztują, za tęczę nad miastem. Co to komu przeszkadza kto z kim śpi? Ja na studiach kolegów miałam, takich co razem, w rodzinie nawet mam, wujek, bohater, latał w dywizjonie 303, a jego córka z kobietą żyje, dziecko z in vitro mają, szczęśliwe są. I co komu do tego? Człowiek się liczy, nic więcej prawda? A taki Duda to nie zrozumie, on nic nie rozumie. Jak to możliwe, że go ludzie wybrali powiedz mi kochana?- Nie wiem, naprawdę nie wiem.- Taki wstyd. Moja córka jest genetykiem, światowej rangi, ale nie tutaj przecież, musiała wyjechać żeby pracować, osiągnąć coś. W Londynie mieszka. A córka Dudy przemówienia głosi, no kto to widział? Świat jest taki piękny, różnorodny, ja jestem archeologiem kochanie, w Egipcie byłam, w Syrii byłam, nikt mi tam nigdy nic złego nie zrobił, nic złego nie powiedział, ludzie tam wspaniali, a tutaj? Za flagę aresztowane. W głowie się nie mieści. Ja dużo przeżyłam, wzrok prawie straciłam, ale takich czasów nie pamiętam. No ale co zrobić. Bardzo dziękuję ci dziecko, za rozmowę.- To ja pani bardzo dziękuję.- Mi? A za co kochanie?- Za wierzbę, jest piękna.
10 lipca w Aleksandrowie Łódzkim przeszła burza i wiał porywisty wiatr! – Monitoring miejski zarejestrował ludzi uciekających w popłochu i jak wiatr łamie gałęzie. O krok od tragedii było m.in. na placu zabaw, gdzie bawiło się mnóstwo dzieci!