Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem 262 takie demotywatory

archiwum – powód

Prezes z gospodarską wizytą w Policach

Prezes z gospodarską wizytą w Policach – Elo Elo Ziomale ... widziałem dziś w reżymowej telewizorni spicz Prezesa. Co z tego? Ano nic – chciałbym tylko powiedzieć, że pamiętam czasy Gierka i ówczesną telewizornię. I powiem Wam, że to wygląda dokładnie tak samo … ta sama forma, ta sama retoryka …Kto chce do tego wrócić – łapki do góry i karteczki do urny. Ja Wam mogę tylko powiedzieć, że Wam tego nie życzę …
Źródło: https://i.iplsc.com

No elo Pod progiem wyborczym ku*wa, a gdzie?

Pod progiem wyborczymku*wa, a gdzie? –

Kiedy twoja znajoma to wykładowca na uczelni:

 –  Jezu moi studenci jutro zesrająsię jak kolokwium zobacząSama nie potrafię na połowępytań odpowiedzieć elo

No elo Pod Helmowym Jarem kurwa, a gdzie

Pod Helmowym Jarem kurwa, a gdzie –

Chodzicie na dwór, żeby zapalić?

 –  ELO, WYJDZIESZ NA DWÓR?NA SZLUGADOBRA ZARAZ BĘDĘNO ELO!
archiwum – powód

elo

elo – właśnie przyniosłem despeki, ale będzie chlanie hehe
archiwum – powód

Afera w toruńskim tramwaju. Mężczyzna awanturował się z motorniczym i nie chciał posprzątać po tym, jak jego pies narobił w tramwaju

Afera w toruńskim tramwaju. Mężczyzna awanturował się z motorniczym i nie chciał posprzątać po tym, jak jego pies narobił w tramwaju – Wyobraźmy sobie tylko, że sami jesteśmy uczestnikami takich wydarzeń. Wtedy chyba nikomu z nas nie byłoby do śmiechu. Autorka listu przedstawiła tę sytuację jednak po mistrzowsku. Widać, że pojęcia takie jak ironia i sarkazm nie są jej obce."Wyszłam dziś wcześniej z pracy, siup, biegiem na tramwaj, ale zdążyłam, bo akurat Madka i Seba z trójką pacholąt i psem kłócili się z motorniczym. Jak się okazało, tramwaj był z typu tych starych, które nie mają miejsca na wózek, a Seba i Karyna mieli aż dwa dyliżanse (najstarsze dziecko chodziło). Motorniczy tłumaczy, że tak nie można, że to niebezpieczne, a ci dalej swoje. Do tego jakieś Grażyny, które już były w środku, oburzyły się, że: ‚NO JAK TO RODZINY Z DZIEĆMI PAN NIE WPUŚCISZ, BOGA W SERCU NIE MASZ’. W końcu motorniczy skapitulował, bo tramwaj i tak miał już jakieś opóźnienie, ale zastrzegł, że jak coś będzie nie tak, to ich wyprosi. Seba coś tam pomruczał, ale załadowali się do wozu. I się zaczęło. Dzieciaki dały koncert na trzy głosy, madka nie nadążała z upychaniem im smoczków do ust, a co upchnęła, to wypluwały. Wiecie, dzieciaki trzy, ręce dwie, a tu jeszcze trzeba smycz od Pimpusia trzymać. Tymczasem DonSebastion siedział i klikał sobie coś na telefonie. Żeby nie było zbyt wesoło, biedny, zestresowany pies po prostu posrał się ze strachu. Nagle wszystkie Grażyny, które przed momentem jeszcze broniły prawa do przejazdu Seby & Co. tramwajem, okropnie się oburzyły: ‚BO JAK TO TAK, SMRUT, ONE PŁACO I WYMAGAJO. SMRUT PANIE, PANIE ZRUP PAN CO NO NIE CZUJESZ PAN G*WNA?’Biedny motorniczy powiedział, że albo sprzątają, albo przyjeżdża policja. Sebastion oczywiście stwierdził: ‚JA TO SIĘ G*WNA NIE TYKAM’. Na to motorniczy, że okej, wzywa policję, od teraz można wysiąść tylko pierwszymi drzwiami przy kabinie motorniczego, bo są najwęższe i nie zmieszczą się w nich dyliżanse, ergo gołąbeczki nie uciekną. Zamknął się w kabinie i ruszył dalej, policja miała czekać gdzieś na jednym z kolejnych przystanków. Nieważne, że całe wsiadanie i wysiadanie trwało dłużej, najwyraźniej był na tyle zdeterminowany ich udupić po tym, jak pies mu nasrał w tramwaju, że niewiele go już obchodziło. Seba krzyczał coś do motorniczego, potem chyba zczaił, że motorniczy sobie nie żartuje, kiedy faktycznie otwierał tylko pierwsze drzwi i stwierdził, że jak on nie może wysiąść, to nikt nie wysiada. Stanął w drzwiach, blokując je swoim cielskiem wagi 50 kg w ortalionowych spodenkach, klapkach i koszulce niczym Spartianie pod Termopilami i elo.Oczywiście w środku ludzie chcą wysiąść, na zewnątrz dziwią się, o co chodzi, bo chcą do środka. Seba rzuca się: ‚MARIKE MOJO DZIEWCZYNE WYPUŚĆ CHOCIAŻ I CHO POGADAMY SE. CHO NO CHO TAKI CWANY JESTEŚ. NO NO CHO, po czym uderza mu łapami w szybę od kabiny i drze się dalej, NO CO CO CWANY TAKI JESTEŚ PO DRUGIEJ STRONIE. CO CHO TO SE POGADAMY, NO CHO NO. MARIKA NIE DENERWUJ SIE W TWOIM STANIE NIE MOŻNA. NO CHO TY CW*LU NO CHO’Motorniczy stwierdził, że dalej nie jedzie (zresztą się nie dziwię) i poprosił, żeby policja podjechały jednak na przystanek bliżej, co też niedługo potem uczyniły. Dalsza akcja polegała na tym, że próbowali go wyciągnąć z tego tramwaju, ale złapał się drzwi jak leniwiec gałęzi i ani myślał puścić. Na to jego Karynka w niebogłosy: ‚KAROLKA MI BIJO, KAROLKA LUDZIE POMÓŻCIE, NIE WIDZICIE? LUDZIE, LUDZIE CO Z WAMI! MORDERCY MORDERCY BIJO BIJO’. Tymczasem motorniczy otworzył resztę drzwi, do środka załadowało się jeszcze kilkoro policjantów i odczepiają Sebę palec po palcu od tych drzwi przy akompaniamencie zwierzęcych wrzasków. Pies szczeka, dzieciaki się drą, Seba wrzeszczy, Karyna wrzeszczy, no nie polecam. Ktoś to wszystko nagrywał, kazali przestać, a reszcie się rozejść. Jak już wysiadałam, to dojrzałam tylko, jak wierzgającego Sebę rzucili na glebę, a Karyna niczym Danusia była gotowa rzucić mu na twarz chustę i krzyczeć MÓJ CI ON, ale policjant ją odsunął. Tak bardzo była przejęta tym ambarasem, że aż zostawiła w tramwaju pacholęta i Pimpusia10/10 Cieszę się, że wyszłam z pracy wcześniej"

Przygoda w tramwaju

Przygoda w tramwaju – Wyszłam dziś wcześniej z pracy, siup, biegiem na tramwaj, ale zdążyłam, bo akurat Madka i Seba z trójką pacholąt i psem kłócili się z motorniczym. Jak się okazało, tramwaj był z typu tych starych, które nie mają miejsca na wózek, a Seba i Karyna mieli aż dwa dyliżanse (najstarsze dziecko chodziło). Motorniczy tłumaczy, że tak nie można, że to niebezpieczne, a ci dalej swoje. Do tego jakieś Grażyny, które już były w środku, oburzyły się, że: 'NO JAK TO RODZINY Z DZIEĆMI PAN NIE WPUŚCISZ, BOGA W SERCU NIE MASZ'. W końcu motorniczy skapitulował, bo tramwaj i tak miał już jakieś opóźnienie, ale zastrzegł, że jak coś będzie nie tak, to ich wyprosi. Seba coś tam pomruczał, ale załadowali się do wozu. I się zaczęło.  Dzieciaki dały koncert na trzy głosy, madka nie nadążała z upychaniem im smoczków do ust, a co upchnęła, to wypluwały. Wiecie, dzieciaki trzy, ręce dwie, a tu jeszcze trzeba smycz od Pimpusia trzymać. Tymczasem DonSebastion siedział i klikał sobie coś na telefonie. Żeby nie było zbyt wesoło, biedny, zestresowany pies po prostu posrał się ze strachu. Nagle wszystkie Grażyny, które przed momentem jeszcze broniły prawa do przejazdu Seby & Co. tramwajem, okropnie się oburzyły: 'BO JAK TO TAK, SMRUT, ONE PŁACO I WYMAGAJO. SMRUT PANIE, PANIE ZRUP PAN CO NO NIE CZUJESZ PAN G*WNA?'Biedny motorniczy powiedział, że albo sprzątają, albo przyjeżdża policja. Sebastion oczywiście stwierdził: 'JA TO SIĘ G*WNA NIE TYKAM'.Na to motorniczy, że okej, wzywa policję, od teraz można wysiąść tylko pierwszymi drzwiami przy kabinie motorniczego, bo są najwęższe i nie zmieszczą się w nich dyliżanse, ergo gołąbeczki nie uciekną. Zamknął się w kabinie i ruszył dalej, policja miała czekać gdzieś na jednym z kolejnych przystanków. Nieważne, że całe wsiadanie i wysiadanie trwało dłużej, najwyraźniej był na tyle zdeterminowany ich udupić po tym, jak pies mu nasrał w tramwaju, że niewiele go już obchodziło. Seba krzyczał coś do motorniczego, potem chyba zczaił, że motorniczy sobie nie żartuje, kiedy faktycznie otwierał tylko pierwsze drzwi i stwierdził, że jak on nie może wysiąść, to nikt nie wysiada. Stanął w drzwiach, blokując je swoim cielskiem wagi 50 kg w ortalionowych spodenkach, klapkach i koszulce niczym Spartianie pod Termopilami i elo.Oczywiście w środku ludzie chcą wysiąść, na zewnątrz dziwią się, o co chodzi, bo chcą do środka. Seba rzuca się: 'MARIKE MOJO DZIEWCZYNE WYPUŚĆ CHOCIAŻ I CHO POGADAMY SE. CHO NO CHO TAKI CWANY JESTEŚ. NO NO CHO, po czym uderza mu łapami w szybę od kabiny i drze się dalej, NO CO CO CWANY TAKI JESTEŚ PO DRUGIEJ STRONIE. CO CHO TO SE POGADAMY, NO CHO NO. MARIKA NIE DENERWUJ SIE W TWOIM STANIE NIE MOŻNA. NO CHO TY CW*LU NO CHO'.Motorniczy stwierdził, że dalej nie jedzie (zresztą się nie dziwię) i poprosił, żeby policja podjechała jednak na przystanek bliżej, co też niedługo potem uczyniła. Dalsza akcja polegała na tym, że próbowali go wyciągnąć z tego tramwaju, ale złapał się drzwi jak leniwiec gałęzi i ani myślał puścić. Na to jego Karynka w niebogłosy: 'KAROLKA MI BIJO, KAROLKA LUDZIE POMÓŻCIE, NIE WIDZICIE? LUDZIE, LUDZIE CO Z WAMI! MORDERCY MORDERCY BIJO BIJO'. Tymczasem motorniczy otworzył resztę drzwi, do środka załadowało się jeszcze kilkoro policjantów i odczepiają Sebę palec po palcu od tych drzwi przy akompaniamencie zwierzęcych wrzasków. Pies szczeka, dzieciaki się drą, Seba wrzeszczy, Karyna wrzeszczy, no nie polecam. Ktoś to wszystko nagrywał, kazali przestać, a reszcie się rozejść. Jak już wysiadałam, to dojrzałam tylko, jak wierzgającego Sebę rzucili na glebę, a Karyna niczym Danusia była gotowa rzucić mu na twarz chustę i krzyczeć MÓJ CI ON, ale policjant ją odsunął. Tak bardzo była przejęta tym ambarasem, że aż zostawiła w tramwaju pacholęta i Pimpusia. Cieszę się, że wyszłam z pracy wcześniej
archiwum – powód

Każdy kierowca wie, że jadąc z Łosic do Siedlec trzeba przejechać przez Mordy. Nie ma w tym nic dziwnego, bo droga wojewódzka prowadzi przez sam środek miasta. Tak było kiedyś, teraz do Siedlec jedzie się przez "Elo Mordy"

Każdy kierowca wie, że jadąc z Łosic do Siedlec trzeba przejechać przez Mordy. Nie ma w tym nic dziwnego, bo droga wojewódzka prowadzi przez sam środek miasta. Tak było kiedyś, teraz do Siedlec jedzie się przez "Elo Mordy" – Szacuneczek

Na wieki wieków elo

Na wieki wieków elo –
archiwum – powód

Fortnite

Fortnite – gra dla dzieciaczków max 2-3 latka co tylko potrafia se kampic i huncic ze złotego scara h-tfu na te spier*oliny elo
archiwum

SMARTWATCH !!

SMARTWATCH !! –
archiwum

nie z tego swiata

nie z tego swiata –
archiwum

Gdzie jesteś? No elo W Waszyngtonie k...wa, a gdzie

W Waszyngtonie k...wa, a gdzie –

- No elo, gdzie ty k*rwa jesteś?

- No elo, gdzie ty k*rwa jesteś? –

No elo, ktura hentna?

No elo, ktura hentna? –  Szukam dziewczyny/chłopakahej napila byś się zemnom wudki??
archiwum – powód

Kiedyś spotkałem Owsiaka na pogrzebie jakiejś sławnej osoby.

Kiedyś spotkałem Owsiaka na pogrzebie jakiejś sławnej osoby. – Podchodzę do niego i mówię "Cześć Owsiak, Ty skvr­wysyn­u". A on tylko "Elo" i odwraca głowę. Sprzedałem mu blachę w potylicę i mówię "Słuchaj mnie, bo Ci nie dam kasy na ziarno dla kur." Jurek coś tupnął, coś mruknął, ale mówi "Dobra, słucham Ciebie cierpliwie, co masz mi do powiedzenia." "Czemu sprzedawałeś uran Czeczenom?" Jerzy Owsiak powiedział do mnie "Ty kvr­wa gnoju" i przykleił mi serduszko do czoła. Potem uciekł do lasu.
archiwum – powód

No elo :)

No elo :) –
Źródło: kurnik.pl
archiwum – powód

Elo, loszko! Bolało, jak spadałaś z nieba?

Elo, loszko! Bolało, jak spadałaś z nieba? –
archiwum – powód

ELO ZLOTOWA HERE

ELO ZLOTOWA HERE – GDZIE JEST BITKA?