Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem 425 takich demotywatorów

Dziesięciu chłopa pół dniówki walczy z komputerem żeby trzydziestu programistów miało zajęcie

Dziesięciu chłopa pół dniówki walczy z komputerem żeby trzydziestu programistów miało zajęcie –
archiwum

Rozterka życiowa....

Rozterka życiowa.... – Jeść gówno samemu czy torta w dziesięciu
Źródło: Www.widać

To już kiedyś było...

 –  Szaman, który postanowł przejść przez całą Rosję doMoskwy, żeby czarami zakończyć władzę Putina, wciążidzie... Najpierw był sam, potem dołączyło do niego pięciuludzi, potem było ich już dziesięciu a teraz to już ponaddwudziestoosobowa ekipa... _

Skarbówka zatrudnia kapelanów na etatach. Jak donosi Wirtualna Polska, za posługę dziesięciu księży, w ramach której odprawiają oni nabożeństwa i zapewniają duszpasterską opiekę nad pracownikami fiskusa, budżet państwa zapłacił 609 tys. zł w 2018 r.

Skarbówka zatrudnia kapelanów na etatach. Jak donosi Wirtualna Polska, za posługę dziesięciu księży, w ramach której odprawiają oni nabożeństwa i zapewniają duszpasterską opiekę nad pracownikami fiskusa, budżet państwa zapłacił 609 tys. zł w 2018 r. – To już nawet śmieszne nie jest

"Jeden z dziesięciu" na wesoło

"Jeden z dziesięciu" na wesoło –
archiwum

Polska, rok 2055 Po dziesięciu kadencjach Prawa i Sprawiedliwości

Po dziesięciu kadencjach Prawa i Sprawiedliwości – znany liberał gospodarczy Adrian Zandberg postuluje obniżenie opodatkowania dochodów do poziomu 75%
zwycięzca konkursu archiwum – powód

Kiedy Facebook pokazuje ci

Kiedy Facebook pokazuje ci – twoje posty sprzed dziesięciu lat
Źródło: Konkurs wygrany przez użytkownika eiforr
archiwum – powód

Żebyśmy wypadli z tej niechlubnej dziesiątki trzeba nie rodzić dzieci tylko skupić się na karierze oraz nie wpuszczać uchodźców i wyjechać z tego dziadowskiego kraju.

Żebyśmy wypadli z tej niechlubnej dziesiątki trzeba nie rodzić dzieci tylko skupić się na karierze oraz nie wpuszczać uchodźców i wyjechać z tego dziadowskiego kraju. – Wtedy Polska nie będzie jednym z dziesięciu najszybciej wyludniających się krajów.

Dziesięciu bardzo wiekowych ludzi, którzy pracują fizycznie i ani myślą o emeryturze (11 obrazków)

Dziś swoje 76. urodziny obchodzi Tadeusz Sznuk Wszystkiego najlepszego!

Wszystkiego najlepszego! – Myślę, że nikomu nie trzeba Go bliżej przedstawiać

To już dzisiaj. O 18:55 minie 25 lat istnienia jedynego programu w polskiej telewizji, który jeszcze da się oglądać

To już dzisiaj. O 18:55 minie 25 lat istnienia jedynego programu w polskiej telewizji, który jeszcze da się oglądać –

24 maja 1944 roku, dziesięciu działaczy Tajnej Organizacji Wojskowej "Gryf Pomorski" zostało rozstrzelanych w Szymbarku. Był to odwet za śmierć Niemca, byłego strażnika w obozie koncentracyjnym Stutthof

24 maja 1944 roku, dziesięciu działaczy Tajnej Organizacji Wojskowej "Gryf Pomorski" zostało rozstrzelanych w Szymbarku. Był to odwet za śmierć Niemca, byłego strażnika w obozie koncentracyjnym Stutthof – Pamiętamy

Jedzie człowiek z Łodzi do Pekinu:

 –  Idzie na Kaliską do kasy biletowej imowi:Poproszę bilet do Pekinu.Kasjerka w szoku, ale mówi że wydamu bilet do Warszawy, tam mupodpowiedzą co dalej.Warszawa Centralna:Poproszę bilet do Pekinu.Kasjerka w szoku, ale Pekin to gdzieśna wschodzie -dała mu bilet doM .oskwy i tam pojedzie sobie dalejDzień później - Dworzec Białoruski wMoskwie:Dzień dobry, poproszę bilet doPekinu.Kasjerka w konsternacji, ale wydajemi bilet na kolej transsyberyjską doWładywostoku.Tydzień później - Władywostok.Dzień dobry, poproszę bilet doPekinu.Dla kasjerki to codzienność, wydajiemu bilet do Pekinu.Jest człowiek w Pekinie po dziesięciudniach podróży. Po pobyciewypadałoby wrócić do Polski, idziewięc na dworzec kolejowy w Pekinie:Dzien dobry, poproszę bilet do Lodzl.Kasjerka:Ale Fabryczna czy Widzew?

W rocznicę katastrofy smoleńskiej warto przypomnieć słowa gorzkiej prawdy doświadczonego polskiego pilota Jerzego Grzędzielskiego, który zmarł kilka miesięcy po napisaniu tego tekstu

 –  Grzegorz Micuła10 marca 2017 ·Przy okazji kolejnej miesięcznicy co poniektórym pod rozwagę....Minęło już ponad sześć lat od katastrofy smoleńskiej, a zarazem sześć lat kłamstw i oszczerstw wynikających z braku wiedzy i cynizmu. Doczekałem się pięknej, wolnej Polski. Nie chcę jej stracić, o katastrofie smoleńskiej mam prawo mówić. Poświęciłem lotnictwu niemal 50 lat, z czego jako kapitan w liniach lotniczych ponad 30. Przewiozłem bezpiecznie miliony pasażerów od Alaski po Australię, od Tokio i wyspę Guam na środku Pacyfiku po Amerykę Północną i Południową.W cywilizowanym świecie do kokpitu samolotu wiozącego VIP-ów nikt nie ma wstępu. Dam przykład: w 2013 roku pani kanclerz Merkel leciała ze swą świtą do Indii. Samolotu nie wpuszczono w przestrzeń powietrzną Iranu. Kapitan prawie dwie godziny krążył po stronie tureckiej, po uzyskaniu zgody poleciał dalej. Pani kanclerz dowiedziała się o tym siedem godzin po wylądowaniu. Proszę sobie wyobrazić naszą polityczną gawiedź. Pewnie kapitana wyrzucono by za burtę, a politycy sami wiedzieliby najlepiej co robić.Od momentu katastrofy pojawia się podejrzenia o spisek na życie prezydenta i zdradę stanu z obcym państwem. O bredniach głoszonych na temat katastrofy można napisać książkę lub nawet kilka. Wspomnę tylko wybrane. Pan minister Macierewicz zaraz po katastrofie twierdził, że Rosjanie na lądowanie premiera Tuska przywieźli w teczce ILS (Instrument Landing System), a na lądowanie prezydenta już nie przywieźli. Dalej Rosjanie nie odpędzili, powtarzam kuriozalne określenie „nie odpędzili”, naszego kapitana i nie zamknęli lotniska. Odpowiem panu ministrowi: ILS waży kilkaset kilogramów. Na lotnisku Okęcie był montowany 4 lata. Specjalnie wyposażony samolot kalibrował go, stabilizował ścieżkę schodzenia i centralną oś pasa. Na lotnisku Modlin instalowano ILS przez 3 lata. Koszt wyniósł 62 mln złotych. Panie Ministrze — kapitana nie odpędza się. To komary lub muchę z czoła można odpędzać. Lotniska nigdy nie zamyka się kapitanom, wyjątkiem jest sytuacja jeśli na pasie stoi inny, uszkodzony samolot.O lądowaniu lub nie decyduje tylko i wyłącznie kapitan. Pani poseł Kempa biegała po stacjach TV z rewelacją, że przyczyną katastrofy było niezabranie rosyjskiego nawigatora. Kosmiczna bzdura i kompromitacja pani poseł. Ma się to tak, jakby chirurgowi tuż przed operacją przyprowadzono salową i powiedziano, że jeśli pan doktor nie podoła, to ona pomoże przy operacji.Katastrofę smoleńską mozolnie, przez głupotę, brak wiedzy, chciwość i cynizm, przygotowywała polityczna czołówka PIS. Zaczęło się w 2006 roku za rządów premiera Jarosława Kaczyńskiego. W czasie publicznego wystąpienia minister obrony z PIS-u zapytany został przez oficerów-pilotów samolotu Tu 154 za Specpułku dlaczego nie ćwiczą na symulatorach. Odpowiedź była następująca i niebywale skandaliczna: „Nie, bo to ruskie symulatory”. Dla mnie powiało grozą i jęknąłem: „będziemy mieli katastrofy”. Nomen omen ten minister zginął w katastrofie smoleńskiej.Ćwiczenia na symulatorach są niebywale ważne, uratowały wiele istnień i nie do pomyślenia jest, aby z nich rezygnować. Cały świat lotniczy z nich korzysta. Prezesi nawet najbiedniejszych linii lotniczych klną, ale płacą za ćwiczenia swoich załóg. Ogrom głupoty i braku odpowiedzialności powala tu na ziemię. Mogę dać dziesiątki przykładów, ale pozostanę przy swoim doświadczeniu. W mozolnych ćwiczeniach na symulatorze wielokrotnie wraz z załogą zabiłem się. Ale przyszła jeden raz okrutna rzeczywistość. Po 10-cio godzinnym locie, niewiele minut przed lądowaniem na moim lotnisku zrobiło się tragicznie. Mgła do samej ziemi, chmury, widzialność 50 m. Do zapasowego lotniska 800 km a paliwa resztki. Panie Ministrze Macierewicz, nikt mnie nie odpędzał, nikt mi nie zamykał lotniska ale widziałem śmierć w oczach i warunki ponad moje uprawnienia i siły. Myślałem już o straży pożarnej i karetkach. Pierwszy kontakt wzrokowy z ziemią miałem na dziesięciu metrach wysokości, błysnęła zielona lampa progu pasa i centralnej linii. Do portu samodzielnie bez pomocy „Follow me” nie mogłem pokołować. Nie było cudu, tylko wyszkolona załoga po wielu godzinach treningu na symulatorze. Wracający z urlopu w Singapurze, kolega kapitan i mój instruktor, wszedł przed lądowaniem do mojego kokpitu. Natychmiast został wyproszony. Nikt w takiej sytuacji nie może być w kabinie, w odróżnieniu od tego, co nasi politycy urządzili temu biednemu pilotowi pełniącemu funkcję kapitanaTU154. Żałość i rozpacz. Kiedy uderzycie się w piersi? Polityka PIS w imię idiotycznych i partykularnych fobii pozbawiła pilotów Specpułku ćwiczeń w symulatorze, obniżając bezpieczeństwo lotów w tym lotów z najważniejszymi osobami w Polsce. To był wstęp do katastrofy.Rok 2008. Prezydent Lech Kaczyński wraz z zaproszonymi gośćmi, prezydentami i premierami lecieli do Gruzji przez Azerbejdżan. Gruzja była w stanie wojny z Rosją. Dlatego Pan Prezydent akceptuje taką trasę. W trakcie lotu Pan Prezydent zmienia swoją decyzję i poleca kapitanowi zmianę trasy lotu wprost do Tbilisi. Kapitan odmawia, bo nie zezwalają na to przepisy, ponadto gdyby niezidentyfikowany obiekt pojawił się w strefie działań wojennych mógłby być zestrzelony przez Gruzinów lub Rosjan. Mielibyśmy przez głupotę niebywały skandal międzynarodowy i na sumieniu prezydentów i premierów. Kapitan został obrażony przez Pana Prezydenta, nazwany tchórzem. Po przylocie do Warszawy straszony konsekwencjami. A wystarczyło polecić jednemu z licznych doradców-prawników zajrzeć do prawa lotniczego i naszego AIP. Wtedy kapitan zostałby przeproszony. Nie posądzam o samodzielny, nierozsądny pomysł samego Prezydenta. W samolocie był odcięty od światowych informacji, a newsy podały, że prezydenci Francji i Rosji lecą aktualnie z Moskwy do Tbilisi w asyście myśliwców. Pewnie jakiś usłużny poddał więc panu Prezydentowi przez telefon przednią myśl zmiany trasy lotu. Po tym zdarzeniu pozostało już w Specpułku niewielu doświadczonych pilotów, którzy chcieli latać z prezydentem. Kapitan nie może odmówić lotu, ale może, np. zachorować. To była kolejna cegła przyłożona do katastrofy.Na lot do Smoleńska w fotelu kapitańskim zasiadł więc pilot nieposiadający w pełni uprawnień kapitańskich jak stwierdziła komisja. Opowiem jak to jest w liniach lotniczych. Na przykład jeśli ważność ćwiczeń w symulatorze przeciągnie się nawet o jeden dzień kapitan odmawia lotu. Kapitan odmówił lotu rano w słoneczny dzień do Wrocławia i z powrotem, bo zapomniano wyposażyć kokpit w ręczną, wymaganą instrukcją, latarkę. Ten młody kapitan miał rację. W tym locie mogło np. nastąpić zadymienie kabiny i ta latarka ratowałaby wszystko – odczyty przyrządów. Składam Jego Magnificencji Rektorowi Politechniki Rzeszowskiej gratulacje. Ten młody pilot od Pana wyszedł, tak jak wielu innych. Dziś latają oni jako kapitanowie w najlepszych liniach świata. Uważam, że gdyby tego młodego pilota Tu154 potraktowano jak w cywilizowanych społeczeństwach, to znaczy uszanowano jego kwalifikacje i decyzje oraz pozostawiono kokpit zamknięty, to po otrzymaniu standardowej informacji o pogodzie z wieży kontrolnej smoleńskiego lotniska i jeszcze bardziej nadzwyczajnej i dodatkowej informacji o godz. 08.24 że „warunków do przyjęcia nie ma”, to kapitan po stwierdzeniu, że na wysokości 100m nie widzi ziemi i pasa, odleciałby ma lotnisko zapasowe lub postawił samolot w krąg. Zgodnie z instrukcją wykonywania lotów. I to jest cała wiedza. Jednak chciwość, zarozumialstwo i cynizm możnych polityków zwyciężyły.Przed wejściem pasażerów na pokład, honorem i przywilejem kapitana jest witanie najważniejszej osoby wraz z małżonką, czyli pana Prezydenta. Odebrał ten przywilej kapitanowi Dowódca Wojsk Lotniczych – generał Błasik. Po prostu pokazał mu jego miejsce i to, że jest tu nikim – poniżające i podłe. Ja w takiej sytuacji odmówiłbym lotu. Niby niewyobrażalne, ale nie dla tych którzy wiedzą o co idzie, zwłaszcza dla pilotów. Jest to kolejna cegła budująca to nieszczęście. Na 11 minut przed katastrofą kapitan otrzymuje wiadomość że “Pan Prezydent jeszcze nie podjął decyzji co robimy dalej”. To oburzające i paraliżujące oświadczenie. To kapitan ma wiedzieć, co robić i on decyduje! To on odpowiada za życie wszystkich na pokładzie, a nie pasażer, nawet najważniejszy! Kokpit winien być absolutnie sterylny i tylko kapitan może wydawać polecenia. Tam był po prostu bałagan. Nie wiadomo było kto dowodził, kapitan nie był w stanie pozbyć się gości (intruzów) z kokpitu, samolot pędził do ziemi, nic nie było widać poniżej nieprzekraczalnych 100 m. Generał, Dowódca Wojsk Lotniczych zamiast wrzasnąć w tym momencie „do góry!” nawet nie wyrzucił i nie uciszył intruzów – horror.Pan minister Macierewicz z uporem twierdzi, że załoga zamierzała odejść na drugi krąg. Panie Ministrze, już byli tak nisko że zadziałała instalacja TAWS „Pull up, terrain ahead”. To paraliżująca informacja, każdy pilot natychmiast ucieka do góry, jeśli zdąży. A co robi załoga? Kapitan wycisza sygnalizację zmieniając nastawy wysokościomierza barycznego, tym samym pozbawiając się wskazania wysokości progu pasa – czyste samobójstwo. Robi to po to, aby sygnalizacja przy dalszym zniżaniu mu nie przeszkadzała! Chciał zobaczyć ziemię jak najszybciej przed minięciem radiolatarni. Po prostu na siłę chciał lądować. Naciski na niego, niekoniecznie słowne, były niewyobrażalnie mocne, tak aż uderzyli w ziemię 900 m od progu pasa. Dokładnie jak przez kalkę w Mirosławcu gdzie samolot CASA także uderzył 900 m przed progiem, taka sama pogoda.Jednak informacja od Prezydenta nie była ostatnim ani najmocniejszym ciosem dla kapitana. Najboleśniej ugodził go kolega-kapitan samolotu JAK40, który kilkanaście minut wcześniej „spadł” na pas w odległości 700 m od progu. Dlaczego spadł? Bo pogoda była już fatalna i zniżając się poniżej dopuszczalnej wysokości 100 m ujrzał ziemię będąc już nad pasem. Nie zgłosił obowiązującej formuły, że widzi pas i prosi o zgodę na lądowanie. Zrobił to bez zgody wieży. Czym to się kończy dam przykład: podczas identycznej pogody na Teneryfie kapitan B747 otrzymał zgodę z wieży na start i gdy się rozpędzał kapitan drugiego B747 bez zgody wieży w kołował na środek pasa. Wynik – 862 osoby spłonęły. Pasażerowie rejsu JAK40 winni wygrać ogromne odszkodowania za narażenie ich życia. Otóż kapitan Tu154 zapytał przez radio kolegę-kapitana JAK40 o pogodę. Ten odpowiedział, cytuję: „Pizdowata, widać 200400 m, podstawa chmur 50 m, mnie się udało, możesz próbować”. To jest haniebne. Życie Prezydenta i ponad 90 innych osób to nie rosyjska ruletka, albo się uda albo nie. Winien krzyknąć „Uciekaj jak najszybciej”. Ten kapitan bryluje teraz na salonach pana ministra Macierewicza i jest jego pupilem.Panie Ministrze, różnimy się, ja też mam swojego guru. Jest nim dr nauk technicznych, emerytowany pułkownik pilot doświadczalny Antoni Milkiewicz. Jako młody oficer-inżynier brał udział w komisji badającej katastrofy naszych IŁ62. Mimo nacisków potężnego ZSRR udowodnił winę producenta silników, narażając tym samym przyszłość swoją i swojej rodziny. Gratuluję Panie Ministrze pupila. Tak rodziła się katastrofa smoleńska, w której wybitny udział mieli politycy karmiący nas kłamstwami. Pomaga im kler, a szczególnie episkopat.Od sześciu lat słyszę z ambon: „Żądamy prawdy”. A ta prawda jest znana. Nasza znakomicie wykształcona (pozazdrościć może nam wiele państw) komisja badania wypadków lotniczych ogłosiła wyniki. Zapewniam wszystkich, gdyby rozpatrywałaby to najlepsza amerykańska komisja NTSB, to wynik byłby identyczny. Jedynie zdjęto by jakąkolwiek odpowiedzialność z pracowników wieży , tak jak zrobił to nasz sąd po katastrofie w Mirosławcu. Ponadto dowiedzielibyśmy się o treści rozmów braci tak przed katastrofą jak i w locie do Azerbejdżanu. Z rozgłośni toruńskiej leje się rzeka bzdur o katastrofie, a „Najważniejszy” orzekł, że jej uczestnicy byli „prowadzeni na specjalne zamordowanie”. To jest rozpaczliwie chore. Biskup zamyka z błahych powodów nie wiadomo na jak długo nam, wiernym świątynię a nie potrafi zareagować, gdy na drugi dzień po tragedii, w środku metropolii, najbardziej katoliccy dziennikarze ogłaszają światu, że Rosjanie dobijali pasażerów. Do dziś nie ma nagany kościoła ani sprostowania i przeprosin.Ja to teraz robię – przepraszam Rosjan. Każdego 10-tego dnia miesiąca na czele z duchownym, z wizerunkiem Chrystusa i Matki Bożej, z flagami narodowymi o napisach niewybrednych i ubliżających Prezydentowi Państwa i Premierowi odbywają się partyjne wiece i modły o wolną Polskę. Żadnego biskupa to nie boli. Dzisiaj upominają nas i nazywają Targowiczanami. Już zrozumiałem nauki Kościoła. Służy temu, który więcej da lub więcej obieca. Gdzie jest biskup, który mówił „Największą mądrością jest umieć jednoczyć – nie rozbijać”. Tego dzisiejsi pasterze katoliccy nawet nie wspominają. Był to prymas Wyszyński.Największym naszym wstydem jest zespół pana Macierewicza wraz z jego “profesorami”. Otóż wszystkie komisje świata badające katastrofy lotnicze zaczynają od analizy wyszkolenia i przygotowania załogi, ostatniego wypoczynku, posiłku, sytuacji w pracy, w domu i lotu od samego przygotowania do startu. Panowie w zespole zaczynali od kolejnego wybuchu wskazanego przez guru, tak jakby samolot sam leciał. Prof. Nowaczyk oświadczył, że samolot był wprowadzony na zły pas. Panie profesorze to nie Frankfurt lub Amsterdam, w Smoleńsku jest tylko jeden pas! Dziwi się Pan, że zwolniono go z Uniwersytetu Maryland, ja dziwię się, że Pana w ogóle przyjęto. Nie wspomnę już o parówkach i różnych puszkach. Proponuję profesorom przed następnymi dociekaniami kupić godzinę lotu na symulatorze z instruktorem. Zapytać instruktora jak zachowują się piloci po sygnale „Pull up”. Podpowiem natychmiast: pełen gaz i do góry. A co robiła nasza załoga? Gnała do ziemi nadal, wyłączając sygnalizację.Żal mi bardzo rodzin ofiar po dwakroć. Za stratę bliskich i za drwiny ze strony polityków. Radziłbym, a szczególnie Pani poseł-mecenas, zapytać pana Prezydenta, pana Sasina, pana Łozińskiego i innych, którzy byli najbliższymi doradcami Prezydenta: jaki dureń z ich otoczenia wymyślił lotnisko Smoleńsk, stare, zdewastowane, nieczynne od dawna lotnisko wojskowe mając w pobliżu dwa międzynarodowe, cywilne, czynne i sprawne porty lotnicze! Jaki skończony dureń wsadził do jednego samolotu tyle ważnych osobistości, zamiast rozlokować w trzech środkach transportu. I nie ubezpieczył ich. Czy to też wina Tuska?Głosowałem z wielką nadzieją na mojego idola pana Lecha Kaczyńskiego – spokojnego, średniej klasy urzędnika. Zimny prysznic otrzymałem wieczorem jak prezydent elekt zameldował swojemu pierwszemu sekretarzowi wykonanie zadania. Wiedziałem, że będziemy mieli dwóch prezydentów: de jure i de facto . I tak pozostało. Było wiele zamachów na carów, bojarów, książąt, króli, papieży i prezydentów mocarstw. Pojedynczo, nie zbiorowo. Nasz Prezydent nie zagrażał nikomu, nie miał armii z bronią nuklearną. Nie był wybitnym mężem stanu, tylko mężem wspaniałej Pierwszej Damy. Nie bywał zapraszany na salony polityczne świata, ani sam nie zapraszał. Zginął przez cynizm najbliższych, ich chciwość i głupotę. Stąd dzisiaj ta żądza wynagrodzenia mu przez stawianie pomników, nazwy placów i ulic, a może wkrótce i miast. Piszę to w wielkim żalu i smutku, bo miałem sentyment do tego człowieka.Autor tekstu: Jerzy Grzędzielski — emerytowany kapitan linii lotniczych, pilot doświadczalny samolotowy i szybowcowy, instruktor samolotowy i szybowcowy, Inspektor Wyszkolenia Lotniczego Oficer rezerwy Wojsk Lotniczych. Nalot w powietrzu ponad 25.000 godzin.
archiwum

Jak Kościół wspiera pedofilów (6) bp Bronisław Bernacki

bp Bronisław Bernacki – Bp Bronisław Bernacki to jeden z trzech biskupów - obok Alojzego Orszulika i Andrzeja Dziuby - którzy chronili księdza pedofila Wincentego Pawłowicza. Ks. Pawłowicz został skazany na trzy lata więzienia za przestępstwa seksualne na nieletnich. Po zakończeniu kary w 2006 r. nie tylko nie został wydalony ze stanu kapłańskiego, lecz otrzymał probostwo w Krasnosiłce pod Odessą. Decyzję w tej sprawie podjął biskup odesko-symferopolski Bronisław Bernacki za zgodą bpa łowickiego Andrzeja Dziuby. Dwa lata później ówczesny Konsul Generalny RP w Odessie Wiesław Mazur dostał informację, kim jest ks. Pawłowicz. „Złapałem się za głowę”, opowiada dziś konsul. „Poszedłem do biskupa Bernackiego zapytać, o co chodzi”. Biskup powiedział, że "tego księdza już tu nie ma", więc konsul uznał, że sprawa jest zamknięta.Niestety, bp Bernacki okłamał konsula. Ksiądz pedofil cały czas pełnił posługę w Krasnosiłce. Po dziesięciu latach wrócił do Polski, ale Kościół odmawia informacji, gdzie jest i co robi.

Wkrótce za granie w Farming Simulator będzie można zgarnąć prawdziwe pieniądze

Wkrótce za granie w Farming Simulator będzie można zgarnąćprawdziwe pieniądze – Wszystko dzięki temu, że twórcy wprowadzą własną ligą e-sportową, a pula nagród opiewa na 250 tys. euro. Najlepsi farmerzy zostaną wyłonieni podczas dziesięciu turniejów, a zwycięzca zostanie wyłoniony podczas wielkiego finału na FarmCon 2020.A wszyscy mi się dziwili, że po co ja tak sadzę te roślinki...
archiwum

Paweł Adamowicz skarżył się na mowę nienawiści. Prokuratura umorzyła śledztwo ~ * ~

~ * ~ – Trwa ustalanie motywacji Stefana W., który zaatakował prezydenta Gdańska. Warto odnotować, że zaledwie kilka dni temu Paweł Adamowicz skarżył się na mowę nienawiści w świetle decyzji prokuratury ws. „aktów zgonu politycznego”, jakie wystawiła jemu i dziesięciu innym prezydentom polskich miast Młodzież Wszechpolska.Prokuratura szybko umorzyła śledztwo. „Akty zgonu politycznego” według śledczych miały wyrażać niezadowolenie, a nie nawoływać do nienawiści. Paweł Adamowicz tak to skomentował:„To co zrobili Wszechpolscy, to nie była zwyczajna krytyka. Posługiwanie się tak wyrazistym symbolem, jakim jest akt zgonu, przekracza dopuszczalne granice wyrażania swojego niezadowolenia i zawiera olbrzymią dawkę negatywnej treści. Ciekawy jestem, jak postąpiłaby prokuratura w przypadku, gdyby wystawiono akt zgonu np. prezesa Kaczyńskiego czy prezydenta Dudy”
archiwum

Ginie dziesięciu górników i przyjeżdża premier. Ginie pięć nastolatek i wojewoda jest w drodze. Codziennie ponad 15 osób odbiera sobie życie. To więcej niż ginie w wypadkach drogowych.

Ginie dziesięciu górników i przyjeżdża premier. Ginie pięć nastolatek i wojewoda jest w drodze. Codziennie ponad 15 osób odbiera sobie życie. To więcej niż ginie w wypadkach drogowych. – Statystycznie prędzej popełnisz samobójstwo niż zginiesz w drodze, w kopalni czy escape roomie.
archiwum

W 1799 r. ogłoszona zostaje przez Napoleona amnestia dla powstańców z Wandei.

W 1799 r. ogłoszona zostaje przez Napoleona amnestia dla powstańców z Wandei. – Nakazuje się im zdać broń i rozpuścić oddziały w ciągu dziesięciu dni.Pozwala się na otwarcie kościołów w dni inne niż niedziela. Przysięga na wierność Francji wymagana od duchownych zostaje zastąpiona zwykłą deklaracją i obietnicą wierności Konstytucji. Wszystkie warunki amnestii są przestrzegane.
archiwum

Putin o polityce Ukrainy: ''Dla kogoś wojna, dla kogoś krowa dojna"

Putin o polityce Ukrainy: ''Dla kogoś wojna, dla kogoś krowa dojna" – Wojną zawsze jest łatwiej ukryć swoje niepowodzenia w polityce gospodarczej i społecznej. Nie oni są winni, winien jest zewnętrzny wróg. To zewnętrzny agresor jest odpowiedzialny za zubożenie ludzi, i za to, że pieniędzy w budżecie nie wystarcza i trzeba stanąć z wyciągniętą ręką po pieniądze od innych sponsorów, zwyczajnie żebrać. Ale to oni są winni! A my chcieliśmy tak dobrze! Co za tragedia.Prawdą jest że nawet podczas naprawdę ciężkich walk na Ukrainie nie wprowadzano stanu wojennego, ale teraz, w przededniu wyborów, władze Kijowa zgodziły się na to — aby ograniczyć działalność polityczną w kraju.Co ciekawe, wprowadzili ten stan wojenny w dziesięciu obwodach, dokładnie w tych, w których obecny prezydent nie cieszy się specjalnym poparciem i jego polityka nie znajduje zwolenników.Luksusowe wyroby czekoladowe Poroszenki, w Rosji sprzedają się nadal dobrze.