Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem ponad 1285 takich demotywatorów

Węgiel jest, węgla nie ma... –  CasperVanDeHag@CasperVanDeHagJak wygląda temat węgla? 12 min ton zakontraktowane- z tego ok 12% nadaje się do przesiania a w składachodchodzi kolejne 50%. Czyli nie mamy nawet 1 min ton.Dziękuję za uwagę i cieplutkiej zimy,,,,,,,,,,,
Źródło: Twitter
archiwum – powód
"Zamiast 3 ton węgla niech kupią teraz 1,5, a kolejne 1,5 tony dokupią sobie za kilka miesięcy" – Dziękuję Prezesie!
 –  Dzień dobry. Z tej strony Kuba, twój kurier. Niebawem będę pod wskazanym adresem. Proszę zanieść paczkę pod same drzwi i powiedzieć, że przepraszam. Wszędzie mnie zablokowała. Ok, jasne. Jej brat otworzył drzwi, ale poprosiłem go, żeby przekazał wiadomość. Dzięki Kuba. Ona nie ma brata, ale i tak dziękuję.
To podziękowanie dla kapitana za jego wsparcie po inwazji Rosji na jego kraj – "Ta opaska symbolizuje dla mnie wiele emocji związanych z moim krajem - tych pięknych i tych z ostatnich miesięcy. Dziękuję Tobie i całemu polskiemu narodowi za wsparcie dla moich rodaków" - powiedział Szewczenko
archiwum
Niedługo w TVP – Obserwowane trudności na rynku pasz i energii, postuluje się rozwiązywać w najbliższej przyszłości przez działania nieinwestycyjne i niskonakładowe. Tak więc pierwszą decyzją będzie wstrzymanie produkcji mięsa na okres trzech lat, co spowoduje oszczędności na paszach, zwłaszcza tych importowanych. Z drugiej zaś strony spowoduje wyraźny, bo o siedem koma trzy procenta wzrost płac realnych. Dziękuję bardzo
 –  Jacek Kurski PL @KurskiPL Potwierdzam, że w wyniku decyzji mojego środowiska politycznego, w porozumieniu ze mną przestałem być Prezesem TVP. Wiem, że przede mną kolejne wyzwania. Telewizja, kt. oddałem 7 ostatnich lat jest dziś u szczytu potęgi, wspaniała jak nigdy. Z serca dziękuję Widzom i ludziom TVP. 14:00 • 05 wrz 22 • Twitter for iPhone

Taksówkarz z Nowego Jorku napisał:

Taksówkarz z Nowego Jorku napisał: – Przyjechałem pod adres do klienta, i zatrąbiłem. Po odczekaniu kilku minut, zatrąbiłem ponownie. Był późny wieczór, pomyślałem że klient się rozmyślił i wrócę do "bazy"... ale zamiast tego zaparkowałem samochód, podszedłem do drzwi i zapukałem. "Minutkę!", odpowiedział wątły, starszy głos. Usłyszałem odgłos tak jakby coś było ciągnięte po podłodze...Po długiej przerwie, otworzyły się drzwi. Stała przede mną niska , na oko dziewięćdziesięcioletnia kobieta. Miała na sobie kolorową sukienkę i kapelusz z dopiętym welonem; wyglądała jak ktoś z filmu z lat czterdziestych.U Jej boku była mała nylonowa walizka. Mieszkanie wyglądało tak, jakby nikt nie mieszkał w nim od lat. Wszystkie meble przykryte były płachtami materiału.Nie było zegarów na ścianach, żadnych bibelotów ani naczyń na blacie. W rogu stało kartonowe pudło wypełnione zdjęciami i szkłem."Czy mógłby Pan zanieść moją torbę do samochodu?", zapytała. Zabrałem walizkę do auta, po czym wróciłem aby pomóc kobiecie.Wzięła mnie za rękę i szliśmy powoli w stronę krawężnika.Trzymała mnie za ramię, dziękując mi za życzliwość. "To nic", powiedziałem, "Staram się traktować moich pasażerów w sposób, w jaki chciałbym aby traktowano moją mamę.""Och, jesteś takim dobrym chłopcem" , odrzekła. Kiedy wsiedliśmy do samochodu, dała mi adres, a potem zapytała: "Czy mógłbyś pojechać przez centrum miasta?"To nie jest najkrótsza droga", odpowiedziałem szybko, włączając licznik opłaty."Och, nie mam nic przeciwko temu", powiedziała. "Nie spieszę się. Jestem w drodze do hospicjum."Spojrzałem w lusterko. Jej oczy lśniły. "Nie mam już nikogo z rodziny", mówiła łagodnym głosem. "Lekarz mówi, że nie zostało mi zbyt wiele..."Wyłączyłem licznik... "Którędy chce Pani jechać?"Przez kilka godzin jeździliśmy po mieście. Pokazała mi budynek, gdzie kiedyś pracowała jako operator windy.Jechaliśmy przez okolicę, w której żyli z mężem jako nowożeńcy. Poprosiła abym zatrzymał się przed magazynem meblowym który był niegdyś salą balową, gdzie chodziła tańczyć jako młoda dziewczyna.Czasami prosiła by zwolnić przy danym budynku lub skrzyżowaniu, i siedziała wpatrując się w ciemność, bez słowa.Gdy pierwsze promienie Słońca przełamały horyzont, powiedziała nagle "Jestem zmęczona. Jedźmy już proszę". Jechaliśmy w milczeniu pod wskazany adres. Był to był niski budynek z podjazdem, tak typowy dla domów opieki.Dwaj sanitariusze wyszli na zewnątrz gdy tylko zatrzymałem się na podjeździe. Musieli się jej spodziewać. Byli uprzejmi i troskliwi.Otworzyłem bagażnik i zaniosłem małą walizeczkę kobiety do drzwi. Ona sama została już usadzona na wózku inwalidzkim."Ile jestem panu winna?" Spytała, sięgając do torebki."Nic", odpowiedziałem."Trzeba zarabiać na życie", zaoponowała."Są inni pasażerowie," odparłem.I nie zastanawiając się kompletnie nad tym co robię, pochyliłem się i przytuliłem Ją. Objęła mnie mocno."Dałeś staruszce małą chwilę radości", powiedziała. "Dziękuję".Uścisnąłem jej dłoń, a następnie wyszedłem w półmrok poranka. Za mną zamknęły się drzwi - był to dźwięk zamykanego Życia.Tego ranka nie zabierałem już żadnych pasażerów.Jeździłem bez celu, zagubiony w myślach. Co jeśli do kobiety wysłany zostałby nieuprzejmy kierowca, lub niecierpliwy aby zakończyć jego zmianę? Co gdybym nie podszedł do drzwi, lub zatrąbił tylko raz, a następnie odjechał?Myśląc o tym teraz, nie sądzę, abym zrobił coś ważniejszego w całym swoim życiu.Jesteśmy uzależnieni od poszukiwania emocjonujących zdarzeń i pięknych chwil, którymi staramy się wypełnić nasze życia.Tymczasem Piękne Chwile mogą przydarzyć się nam zupełnie nieoczekiwanie, opakowane w to, co inni mogą nazwać rutyną. Nie przegapmy ich..
 –
 –
0:16
Betonoza –
Źródło: Archiwum wlasne
 –  Dzień dobry, czy mieszkańcy Lipskiej 26 moglibyzaprzestać tworzenia balkonowych slamsów naSaskiej Kępie??? To wywieszanie GACI, kołder,szmat na balkonach, to upublicznienie brudów,gratów .. jest obrzydliwe. Dzisiaj drugie piętrowyjatkowo wyłamało się z pokazu Gaci. Czy my,mieszkańcy musimy wspótdzielić wizualniePaństwa syf? Pomyślcie o roślinach. Dziękuję.
 –
archiwum
Dziękuję za brawaA teraz nasz popisowy numer: znikający pedofile –
 –  Bardzo serdecznie dziękuję tym osobom, które w czwartek 18 sierpnia zaopiekowały się moim synem
archiwum
dziękuję, nie biorę... –
Najlepszy mąż świata –  Pawel Lisiecki @lisi.. 7 godz.Z okazji 11-stej rocznicy ślubu pozmywalemdzisiaj podiogę w mieszkaniu :)Malgosiu dziękuję Tobie za ten czas.YBIERżveIE406L9435234Komentarze: 26Lubię to!Dodaj komentarzWyslijKate McKnightDwunasta rocznica, umyłem muszlę podwójeczce
Raz na 11 lat pozmywać podłogę w mieszkaniu - to jest dopiero prezent na rocznicę –  Z okazji 11-stej rocznicy ślubu pozmywałemdzisiaj podioge w mieszkaniu i)Malgosiu dziękuję Tobie za ten czas.
Dzisiaj się bardzo spieszyłem i od razu pobiegłem do biura, więc pan ochroniarz przyszedł do mnie do biura z filiżanką kawy. Z zakłopotaniem powiedział: ''dziękuję, że jesteś moim kolegą". –
 –  Paweł Lisiecki @lisieckipawel Z okazji 11-stej rocznicy ślubu pozmywałem dzisiaj podłogę w mieszkaniu ;) Małgosiu dziękuję Tobie za ten czas. Translate Tweet
Źródło: twitter.com
 –