Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem 208 takich demotywatorów

 –  JA PIER+OLEKUR+ADZIZASZA GORĄCAKU WA JAPIER OLEZABIJ MNIEKTOŚKU WA NIENAWIDZĘ
 –
0:10

Polska to nie kraj, lecz stan umysłu (23 obrazki)

Codzienność zabija fantazję –  Czego nie lubię robić?Zyc
Teraz to miejsce handlu narkotykami przez imigrantów – Nowa codzienność w Hiszpanii
0:25
 –  195913ESSLESS
0:10
Trochę ją rozumiem ale podobne problemy mają też żony handlarzy narkotyków, złodziei i innych przestępców –  Roma Wąsik zaś opowiadała jak wygląda jej życie bezmęża w domu, okazało się, że codzienność ją przytłacza: - Nie spodziewałam się tego, że zastanę takąrzeczywistość. Jak ja wstałam rano, tak, jakby mizabrali męża w takim dosłownym znaczeniu.Wszystko stoi, kubek z herbaty, kluczyki, któregdzieś rzucił. I takie prozaiczne rzeczy - jest zazimno, trzeba zrobić cieplej. Ale jak? To zawsze robiłon.... Wie Pani redaktor, ja dzisiaj jak do niegoprzyszłam, to się zapytałam, jak mam zwiększyćtemperaturę na tym urządzeniu, żeby zrobiło sięodrobinę cieplej. Wytłumaczył mi - mówiłaporuszona.19%!AUTOECOOUTDOO

Memy pokazujące codzienność pracy farmaceutów (21 obrazków)

Jutro –  TOMORROWAM .PM
Nad Polską otworzą się: "wrota piekieł", "sauna"... – Z całym szacunkiem, ale kogoś chyba faktycznie "przegrzało" i na pewno nie można go nazwać dziennikarzem, czy tym bardziej redaktorem.Wyolbrzymianie, CLICKBAIT, dwuznaczne tytuły, straszenie, wyrwane słowa z kontekstu, do tego błędy stylistyczne, czy nawet ortograficzne, to codzienność w ostatnich latach w mediach i jest coraz gorzej.Artykuł, dodane 30 zdjęć, praktycznie podobnych  i każde na kolejnej stronie, aby tylko reklamy się wyświetlały...Liczy się już tylko CLICKBAIT, i kasa za kliki z reklam, wartość merytoryczna, treść informacji jest pomijalna! polsatnews.pl →10 godz.Zrobi się naprawdę gorąco...polsatnewsکرنےC8830:wydarzenia.interia.plNad Polską otworzą się "wrota piekieł". "Pogodaszykuje nam saunę"Xi
Źródło: Polsat News
 –  Krzysztof Stanowski@K_StanowskiTEKST PODSUMOWUJĄCY:Cieszę się, że finałowy odcinek o Natalii Janoszek został jużwyemitowany, bo rzygałem już tym tematem, obejrzałem tyle wywiadówz tą dziewczyną, że sam jej głos przyprawiał mnie o mdłości. Wbrew temuco niektórzy próbują mi wmówić, nie mam obsesji związanej z naszą„gwiazdą”. Po prostu wykonałem pracę, do której ona mniezmobilizowała lub wręcz zmusiła. Owszem, mogłem wykonać tę pracęgorzej, mniej się zaangażować, zrobić coś krótszego, bez podróży do Indiiitd. Ale poza wszystkim im bardziej w temacie grzebałem, tym bardziejczułem, że to jest po prostu interesujące - nie tylko dla mnie, ale dlawszystkich. I popularność filmu szybko to potwierdziła. Jestemdziennikarzem, w tym wypadku pozwanym dziennikarzem, ale też twórcąinternetowym, który ma swój nos i swoje wyczucie.Co jakiś czas natrafiam na komentarz w stylu: „Kto ją w ogóle zna? Po cotracić czas na takiego anonima?". Takiej osobie odpowiadam tutaj: to, żety jej nie znasz, nie znaczy, że nikt jej nie zna. Ale jest też odpowiedźlepsza: nikt nie znał Simona Levieva, ale cały się poznał „Oszusta zTindera". Bo czasami główny bohater jest tylko przyczynkiem do czegośszerszego.To jest historia o niej, ale także o naszych czasach.Żyjemy w kulturze fejku. Filtry zmieniające twarz nie robią na nikimwrażenia, już większe wow jest przy ,,odważnym" pokazaniu się bezmake upu - to jest dzisiaj wyczyn, pokazać jak wyglądasz naprawdę!Ludzie w internecie podkręcają swoje życie, by wyglądać napiękniejszych, szczęśliwszych, bogatszych. Kłamstewka są wpisane wcodzienność. Media społecznościowe służą do eksponowania wyłącznietych dobrych momentów w naszych życiach, nawet jeśli te momentyprzydarzają się smutnie rzadko. Tacy się staliśmy. Robimy zdjęcia wcudzych furach, przy nie naszych samolotach, na tle nie należących donas jachtów, albo chociaż przy jednej jedynej palmie w okolicy, która nieuschła i pod którą nie leżą śmieci. Jesteśmy jednak zmuszeni (takczujemy) pokazać zajebistość miejsca i chwili.Żyjemy też w kulturze sprytu. Gloryfikujemy sprytnych, a nie mądrych.Podziwiamy cwanych, a nie inteligentnych. Spryt i cwaniactwoprzekładamy ponad kompetencje. Internet zalany jest poradami osób,które niczego nie potrafią, ale chcą się swoim niczym podzielić z resztąświata. Ktoś to wejdzie na bal wejściem dla służby w przebraniukucharza jest bardziej podziwiany niż ktoś, kto grzecznie stoi w kolejcena schodach, z prawdziwym zaproszeniem w ręku. Stąd tyle głosów: ej,ona przecież nikomu krzywdy nie zrobiła! Bo my - nie wszyscy, ale wielu znas - się z nią identyfikujemy. Wiedząc, że pewne drzwi są dla naszamknięte, podziwiamy kogoś, kto potrafi to obejść. Oszukać system.Żyjemy w kulturze podziwu. Stąd cały wysyp celebrytów, influencerów...Kiedyś zajmowały nas przygody Tomka Sawyera, a dzisiaj zajmują nasprzygody Amadeusza Ferrariego. YouTube zastąpił książki, streamerzezastąpili pisarzy. Zaczęliśmy żyć życiem innych, a nie swoim. Staliśmy siępodglądaczami. Dobrze podejrzane zaczęło nas kręcić prawie tak samojak... posiadane. Dlatego chłoniemy opowieści o księżniczce z Indii.Oglądamy jej bajkowe życie.Żyjemy w kulturze szybkiej konsumpcji informacji. Nie mamy czasu sięwgryzać. Dziennikarze wiedzą, że nie mamy czasu, więc oni też nie majączasu. Temat goni temat, wszystko jest powierzchowne. Prawdy albo sięnie docieka albo schodzi ona na drugi plan, bo zawadza. Najważniejszajest dobra historia, nawet jeśli zmyślona (no, tu gorzej) albo maksymalniepodkręcona (spoko) - to niewolnictwo klików i odtworzeń. Media dzisiajnie są już informacyjne, są wyłącznie rozrywkowe. Informacja stała sięnajlepszą rozrywką. Zawód dziennikarza rozwarstwił się na hipergwiazdyi mrówki. Hipergwiazdom już się nie chce, a mrówkom jeszcze się niechce. Hipergwiazdy dziwią się, że miałyby weryfikować cokolwiek, bo jużnie pamiętają, że kiedyś to właśnie robiły. To też lekcja dla mnie: lekcja,dopóki jeszcze na grubo nie wpadłem. Zdarzyło się przecież, że doporankowego pasma w Kanale Sportowym przyszedł ktoś, o kim ja -szczerze - nic nie wiedziałem. Dowiadywałem się minutę przed wejściemna antenę. Nie chcę więc tutaj pisać, że się czymkolwiek różnię od tych,którzy wyłożyli się na Janoszek. Po prostu miałem więcej szczęścia.Natalia Janoszek z tego filmu musi wyciągnąć wnioski i znaleźć sposóbna funkcjonowanie w społeczeństwie, ale wnioski może też wyciągnąćkażdy z nas.

Celebryci zazwyczaj wrzucają na Instagrama piękne, pozowane zdjęcia ze swoimi pociechami Teraz postanowili pokazać, jak wygląda rodzicielstwo na co dzień (15 obrazków)

Zdjęcia historyczne na których uchwycono codzienność, pokazujące jak wyglądał świat kilkadziesiąt lat temu (17 obrazków)

Ważne wydarzenia historyczne i codzienność uchwycona przez fotografów (18 obrazków)

Ósmoklasistka opublikowała na Twitterze zdjęcie swojej pracy domowej z religii. Zadanie polegało na pokolorowaniu kratek, które ułożyły się w napis "Jan Paweł II" – Jestem w 8 klasie, a to była moja praca domowa z religii... - napisała rozczarowana.Pod wpisem pojawiła się masa komentarzy. Wielu licealistów i uczniów ostatnich klas szkół podstawowych przyznało, że również otrzymują na tych zajęciach "mało ambitne" zadania. Krzyżówki, kolorowanki i rebusy to ich codzienność na katechezie. Narzekali, że takie ćwiczenia są odtwórcze i niczego ich nie uczą. Ale te zajęcia nie mają uczyć, a jedynie wpajać  ciemnotę. Bo ciemnotą się łatwo rządzi
Każdy żyje po swojemu i zajmuje się swoimi sprawami –
0:29
 – ...ale póki co to jest nasza codzienność, w której my żyjemy
Zdaniem Pawła Ozdoby, prezesa  Centrum Życia i Rodziny polskie rodziny rozpadają się przez... Modę na Sukces i Przyjaciół – Podczas konferencji, która miała miejsce pod koniec kwietnia, padły m.in. takie słowa jak:- Taka oglądalność oznacza, że wszystkie informacje, które pojawiały się w serialu, wpływały na mentalność widzów, kształtowanie ich poglądów i postaw. W latach 1987-2021 zanotowano w serialu aż 99 ślubów, nie wnikam tu, czy były to śluby kościelne, cywilne czy humanistyczne. A jednocześnie 42 rozwody i dodatkowo 17 ślubów zostało unieważnionych, bo para narzeczonych w tym serialu zawierała ślub pomimo tego, że już trwała w jakimś związku małżeńskim. To pokazuje, że śluby w Polsce były przez wiele lat przedstawiane jak karykatura. To na pewno oddziaływało na nasze postrzeganie małżeństwa, rodziny, na myślenie o tym, w jaki sposób można w przyszłości tworzyć rodzinę. Nagle się okazuje, że rozwody to codzienność, po prostu kolejny etap w życiu. Skoro dochodzi do problemów, nieporozumień albo pojawia się nowa osoba, bardzo ładna, atrakcyjna albo mądra, to okazuje się, że jest szansa - tłumaczył. Dostało się też innym serialom jak Teoria Wielkiego Podrywu czy Przyjaciele: - Tam już w pierwszych odcinkach jedna z głównych postaci rozwodzi się, druga ucieka sprzed ołtarza, a trzecia dochodzi do wniosku, że jest lesbijką, jednocześnie będąc w ciąży z mężczyzną, a gdy rodzi dziecko, wychowuje je ze swoją dziewczyną. To wzorzec kulturowy, który przesiąknął umysły młodego pokolenia, a to wszystko zostawia ślad w naszej świadomości - tłumaczył
 –
0:23

Nietypowy projekt fotograficzny. Mary Beth Koeth, fotografka z Nowego Jorku spotkała się z pięcioma aktorkami porno posiadającymi dzieci i uwieczniła na zdjęciach ich codzienność

 –