Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem 948 takich demotywatorów

„To moja żona podczas drzemki. Za godzinę się obudzi, założy fartuch i przygotuje się do pracy. – Wszystko to, co potrzebuje do jej wykonywania zostanie przez nią zebrane i skrupulatnie sprawdzone. Szybko zrobi sobie makijaż i ogarnie włosy. Będzie też narzekać, że wygląda okropnie. Wtedy ja zdecydowanie się z nią nie zgodzę i podam jej filiżankę kawy.Ona usiądzie na kanapie krzyżując nogi i będzie próbowała wypić kawę z radośnie bawiącym się i pełzającym po niej maluchem.Od czasu do czasu zamyśli się na moment podczas naszej rozmowy. W myślach będzie przygotowywała się do nadchodzącej zmiany. Myśli, że tego nie widzę.Potem pocałuje dziecko, mnie i wyjdzie zająć się innymi ludźmi. Tymi, którzy przeżywają jedne z gorszych dni w ich życiu. Ofiary wypadków samochodowych, ludzi z ranami postrzałowymi, tych, którzy doświadczyli oparzeń i stłuczeń. Specjaliści w różnej dziedzinie, bezdomni, księża, narkomani i prostytutki. Matki, ojcowie, synowie, córki i całe rodziny. To nie ma znaczenia, kim jesteś i co ci się przydarzyło.Ona się Tobą zaopiekujeWróci do domu po 14. godzinach i zdejmie buty, z obolałych nóg, by zostawić je na zewnątrz.Czasami nie chce o tym rozmawiać. Czasami wręcz nie może się doczekać, aby o tym porozmawiać.Czasami będzie się śmiać, innym razem zacznie płakać. Jednak niezależnie od wszystkiego pójdzie do pracy na kolejną zmianę.Moja żona jest pielęgniarką. Moja żona jest bohaterką."
poczekalnia
 –  SZOK....Żenująca jakość obsługi... Dziś chcączamówić makaron, będąc na spacerze z 2miesięcznym niemowlakiem- Pani odmówiła miprzyjęcia zamówienia telefonicznie- bo Państwo nieprzyjmują zamówień telefonicznych- tylko na miejscuw lokalu. Ponownie poprosiłam Panią o zrobieniewyjątku bo mam maie dziecko, jest zimaspacerowaliśmy na dworze, a ja nie chciałam obudzićcórki, wchodząc dwukrotnie do środka- Paniodmówiła mi raz jeszcze. Drodzy Państwo proszępamiętać, że funkcjonują Państwo dzięki ludziomwłaśnie, a do szanownej Pani która mnie dziśobsługiwała- odmówiła Pani głodnej matce możliwościzjedzenia ciepłego posiłku matce,karmiącej piersią ponieprzespanej nocy z niemowlakiem. Skoro jesteściew stanie co tydzień zamawiać świeże vongoli to byściepodołali wyjątkowo przyjąć zamówienie telefoniczniena makaron za 13 zł dla proszącej o pomoc głodnejmatki. Katastrofa. Bądźmy ludźmi. Z poważniem
poczekalnia
"Moje słowa kieruję do pewnej kobiety. Widziałam Cię. Widziałam, jak szturchałaś swojego męża, kiedy my oboje usiedliśmy. Widziałam, jak wpatrujesz się w kobietę, która jadła rodzinny obiad z naszą dwójką. Widziałam, jak się śmiejesz. Jak o nas rozmawiasz – Uśmiechnęłam się do twojej córki, która też zwróciła na nas uwagę. Powstrzymałam złe emocje i niemiłe słowa. Choć miałam ochotę rzucić w Was frytkami. Nie są mi obojętne takie zachowania. Niestety musiałam już się do tego przyzwyczaić. Jednak jeszcze bardziej smutne jest to, że mój partner jest najdelikatniejszym, najwspanialszym i najbardziej kochającym mężczyzną, jakiego kiedykolwiek spotkałam. Mimo to musi nieustannie udowadniać swoją wartość. Nie ma dla mnie znaczenia to ile masz lat i z jakiego pokolenia jesteś, ani gdzie dorastałaś. Ktoś Cię tak musiał wychować, skoro uważasz, że odcień skóry świadczy o tym, jaki kto jest? 'To ma zły wpływ na dzieci'. Masz rację. Jednak to nie moje dzieci cierpią. Cierpią dzieci, które są wychowywane przez ludzi takich jak Ty.Ostrzegam więc następnym razem nie będę się już powstrzymywać od rzucenia frytkami."
 –  Best I can do is nie zadzwonić na policję
W dobie szybkich rozwodów ta para to prawdziwy ewenement. Poznajcie Władysławę i Jana Dadasów z Miastkowa Kościelnego - najstarsze małżeństwo w Europie. Para właśnie świętuje swoją 80. rocznicę ślubu! – Małżeństwo doczekało się pięcioro dzieci: 4 córki i syna. A także 11 wnucząt i 15 prawnucząt.Pani Władysława ma 97 lat. Pan Jan w maju skończy 100 lat. W wyjątkowym dla małżonków dniu władze gminy Miastków Kościelny przekazały Jubilatom kwiaty, okolicznościowe pamiątki oraz karty z życzeniami wykonane przez uczniów szkól podstawowych z gminy.
Na widok tej pary nagle, nie wiedzieć czemu, przypomniał mi się piękny wiersz Juliana Tuwima – Spotkali się w święto o piątej przed kinemMiejscowa idiotka z tutejszym kretynem.Tutejsza idiotko! - rzekł kretyn miejscowy -Czy pragniesz pójść ze mną na film przebojowy?Miejscowa kretynka odrzekła - Z ochotą,Albowiem cię kocham, tutejszy idioto.Więc kretyn miejscowy uśmiechnął się słodkoI poszedł do kina z tutejszą idiotką.Na miłym macaniu spłynęła godzinkaI była szczęśliwa miejscowa kretynka.Aż wreszcie szepnęła: - kretynie tutejszy!Ten film, mam wrażenie, jest coraz nudniejszy.Więc poszli na sznycel, na melbę, na winko,Miejscowy idiota z tutejszą kretynką.Następnie się zwarli w uścisku zmysłowymTutejsza idiotka z kretynem miejscowym.W ten sposób dorobią się córki lub syna:Idioty, idiotki, kretynki, kretyna.By znowu się mogli spotykać przed kinemTutejsza idiotka z miejscowym kretynem
Konkretne ogłoszenie –  Oddam/wymienię Zero waste Lublin i okolice Zamienię oryginalny autograf Dominiki Ostałowskiej na 1 płyn Silan do płukania. Czuby Błonie. W razie pytań pisać do córki
Już nic mnie nie zdziwi w internetach, może jedynie to, że chce oddać za darmo –  Dodane dzisiaj o 23:21Oddam swoje mleko mrożoneZa darmoOpisMam do oddania swoje mleko zamrożone zzeszlego roku i końca 2019 roku. Nadmiar byłmrożony dla mojej córki, ale z czasem okazało sie,że ma alergie na nabiał, ktory ja jadłam, dlategonie podałam dziecku tego mleka. Jeśli komuśsie przyda to zapraszam, jeśli nie, to je niestetywyrzuce.
Trudne sprawy w Wielkiej Brytanii. Saffron Drewitt-Barlow jest córką pierwszej brytyjskiej homoseksualnej pary tatusiów. Ci jednak nie są już razem. A jeden z nich - Barrie obecnie spotyka się z... byłym chłopakiem swojej córki –
 –  Caracas 20 godz. temu via Wykop +76P To się dziś wkui#####. U mojej córki w klasie jest matka, która wychowuje sama córkę (rozstała się z mężem nie wnikam co się tam zadziało). Wszyscy w klasie pomagają jej finansowo: jakieś słodycze, zabawki, ciuchy dla córki. No i git. Zaproponowałem wychowawczyni i jednej matce która w klasie jest skarbnikiem, że mamy również inny problem w klasie. Ojciec, który od niedawna wychowuje samotnie 3 córki (żona niedawno mu zmarła) i widać, że chłop robi co może żeby zapewnić byt tej rodzinie. Mówię więc zrzucamy się też na te dzieciaczki damy troszkę więcej kasy i załatwimy te dwie sprawy. Co usłyszałem od wychowawczyni i tej skarbniczki (co to w ogóle za stanowisko xD). Problem jest im znany ale: "To jest mężczyzna więc sobie poradzi, musi. A teraz trzeba pomóc tej biednej kobiecie." Bez komentarza #polska #szkola #ciekawostki
Kilka dni temu, jadąc do pracy zasłyszałem w autobusie rozmowę ojca z małą dziewczynką, na oko 3-4 lata – - I jak Ci się podobał Shrek? Fajny?- Taaak!!!- To już wiesz, kogo wybrać na męża w przyszłości?- Ksiesia z bajki jak królewna?- Nie córusiu!!! Nie rozumiesz! Nie księcia z bajki!!- A dlasiego?- Córeczko... Książęta są źli!!! Tylko czekają na okazję, aby skrzywdzić królewnę, bo sprawia im to radość! Widziałaś że Książę z bajki był zły, a Shrek dobry???-Tak- To dlaczego nie chcesz Shreka jako męża?- Bo brzydki!- Córeczko moja ukochana! A wiesz, że brzydal ma zawsze, ale to zawsze najpiękniejsze serce, a ktoś piękny zewnętrznie prawie zawsze jest zły?- Nie tatku...Powiedzieć w skrócie co o tym myślę? To powiem... WYCHOWANIE CÓRKI ... Ty nie robisz tego dobrze, powtarzam, nie robisz tego dobrze... TY TO ROBISZ NAJLEPIEJ JAK TYLKO SIĘ DA!!!Oczywiście śpieszę z wyjaśnieniem - gościu zdecydowanie poniżej 180 cm, tak 173-175 na moje oko, uroda daleka od Tinderowskiej, ale miał obrączkę na palcu - celowo patrzyłem!!! Pozdrawiam ciepło tego wspaniałego człowieka!!!

Jurek Owsiak odpowiedział Młynarskiej. "Posłuchajcie, co ma 'dziaders' do powiedzenia"

 –  Posłuchajcie, co ma „Dziaders" do powiedzenia. Nie mogę wyjść ze zdziwienia, że to, co powiedziałem, zostało tak nieprawdopodobnie zmienione, ponieważ jedno zdanie wyrwane kompletnie z kontekstu narobiło kompletnego bałaganu.Paulino wczoraj przeczytałem Twój wpis i nazwać możesz mnie jak chcesz, bo powiem szczerze, że nazwa nawet mi się podoba, bo biorąc pod uwagę moje prawie siedem dych na karku, brzmi to energetycznie i dla mnie do zaakceptowania. Ale Dziaders Jurek nigdy, ale to przenigdy w życiu nie powiedział, a także nie pomyślał tego, co Ty opatrzyłaś swoim komentarzem. Nie ukrywam, że długo myślałem, co Ci odpisać, bo zależy mi, abyś mnie dobrze zrozumiała. Poniżej jeszcze raz, słowo w słowo, przecinek po przecinku zacytuję moją wypowiedź: „Tutaj jest także bardzo ważne, o czym mówiłem przez cały Finał nawiązując też między innymi do Strajku Kobiet, to jest nasze ogromne wsparcie od wielu lat dla intensywnej terapii noworodka, intensywna terapia noworodka, mówię to bardzo wyraźnie, bardzo głośno, to są wcześniaki, to właśnie jest wielowadzie, kiedy to dziecko się rodzi i wtedy ten sprzęt z serduszkiem ratuje życie. Wszelkiego rodzaju bzdury wygadywane pod moim adresem, pod adresem Fundacji, że jesteśmy Fundacją która, już nawet nie będę mówił, bo to już nawet mi nie wychodzi, bo to jest tak obrzydliwe, że nawet nie chcę o tym mówić. Ale generalnie wiecie o co chodzi. Nie jesteśmy świrami, wariatami, którzy mówią, że aborcja ma być na pstryknięcie, to jest absolutne nadużycie, myślenie o tym jest absolutnym nadużyciem." Ja te słowa mówiłem wyłącznie w takim sensie, że razem z żoną przeciwstawiamy się stanowczo wszelkim skrótom myślowym, które są treścią komentarzy ze strony na przykład mediów publicznych. A tym skrótem myślowym jest nazwanie Strajku Kobiet - jego uczestniczek i uczestników, sympatyczek i sympatyków, i wszystkich ludzi wspierających ten społeczny ruch wyzwiskami, najgorszymi przezwiskami, obrażanie ich i dyskredytowanie. Nie zgadzamy się nanazywanie prawa kobiet do wyboru - aborcją na pstryknięcie. I my spotkaliśmy się z takimi określeniami, kiedy od samego początku wyrażaliśmy swoje poparcie dla protestów kobiet już kilka lat temu. Ten temat to dla mnie wiele różnych, często trudnych historii, wiele różnych problemów, nie tylko medycznych i jestem ostatnią osobą, która może podejmować decyzję o czyimś losie i czyjejś przyszłości.Wielu zna mój abstrakcyjny język i sposób budowania zdań, które tworzę na bieżąco, czasem za szybko, więc proszę o branie pod uwagę całej mojej wypowiedzi, całej mojej postawy na przestrzeni lat, a zwłaszcza w tych ostatnich dniach. Także kiedy podziękowaliśmy Strajkowi Kobiet za ich decyzję związaną z wstrzymaniem protestów w sobotę i niedzielę, kiedy grała Orkiestra, pod moim adresem posypały się obelżywe słowa. I jak zwykle musieliśmy zmierzyć się z totalną, negatywną propagandą skierowaną w naszą stronę ze strony telewizji publicznej https://wiadomosci.tvp.pl/.../wosp-razem-ze-zwolennikami.... Kiedy Finał zakończył się przynajmniej na razie ogromnym sukcesem, pozwoliłem sobie na konferencji prasowej wypowiedzieć te słowa, które są moją niezgodą na takie traktowanie uczestniczek i uczestników Strajku Kobiet. Kiedyś przeciwnicy Orkiestry próbowali zbudować teorię, że tytuł programu „róbta co chceta" jest filozofią poczynań Fundacji - niszcz, dewastuj, rozwalaj, burz. Przez 29 lat wręcz przeciwnie - budujemy i tworzymy masę dobrych rzeczy.Uważamy, że Strajk Kobiet podejmuje ogromną ilość problemów, ale też pomysłów jak je rozwiązać, uważamy, że nie można go zdefiniować tylko jednym słowem, tam jest ogromna ilość wątków i rozmów samych kobiet o ich sprawach.Jeżeli Paulino przeczytasz jeszcze raz to, co napisałem, to mam nadzieję, że zrozumiesz mnie - że nie buduję sobie poglądu na te sprawy z PRL-owskiego bytu, a zbudowałem go wraz z moją żoną przez 29-letnie działanie Fundacji https://wosp.org.pl/. I wiele razy też wypowiadaliśmy swoją opinię na temat braku pomocy systemowej dla rodzin, zwłaszcza samotnych matek wychowujących dzieci, które wymagają specjalistycznej opieki. Myślę też o tym, bo mam dwie córki i dwie wnuczki - ich los i ich prawa są dla mnie po prostu ważne.Chciałem wspierać Strajk Kobiet i wszystkie strony obróciły się przeciwko nam. Czas jednak pokaże, że z całych sił chcemy bronić praw człowieka, bezpieczeństwa kobiet i aktywności obywatelskiej.
archiwum – powód
 –  Marek Rutka Rzm Gdynia dnia 2 lutego 2021 Zakład Ubezpieczeń Społecznych Inspektorat w Gdyni 81-364 Gdynia, ul. Władysława IV 24 Wniosek o dopłatę do świadczenia 500+ Na podstawie wyroku „Trybunału Konstytucyjnego" w sprawie sygn. akt. K1/20 w imieniu małoletniej córki Ingi Rutki, wnoszę o dopłatę do świadczenia 500+ w wysokości odpowiadającej dziewięciu miesiącom, tj. od września 2019 do maja 2020 roku - czyli daty narodzin w/w córki. Wniosek swój motywuję opublikowanym uzasadnieniem do w/w wyroku Trybunału Konstytucyjnego Juli Przyłębskiej w brzmieniu: (str. 140)„.... Zycie ludzkie, byt człowieka zaczyna się od chwili poczęcia; nawet jeżeli w pewnej fazie rozwoju życie człowieka zależy od życia matki, od organizmu matki, dziecko poczęte nie może być traktowane jedynie jako „fragment" organizmu matki — jest bytem, podmiotem odrębnym wobec matki". W związku z powyższym, skoro byt człowieka (dziecka) zaczyna się z chwilą poczęcia, a świadczenie 500+ przysługuje na każde dziecko do osiągnięcia 18 roku życia, niezależnie od dochodu wnioskuje jak na wstępie.
Bo z powodu naszych kretyńskich poczynań cierpieć będą inni, a nie swoi. Czego nie rozumiecie? –  Kiedy słuchasz Stanisława Karczewskiego, polityka PiS,	który na pytanie	czy zmuszałby	córkę	do urodzenia	dziecka	z wadami	letalnymi	odpowiada:	"Nie.	To absolutnie	decyzja	córki	w takim	przypadku."
 –  Alicja S pomagałaś nam, i nagle przestałaś, wysyłałaś paczki z rzeczami dla naszej córki pomagałaś finansowo. Nagle przestałaś bez żadnego słowa. Że już nie dasz rady lub nie możesz pomóc. Skrzywdziłaś trochę naszą córkę bo bardzo się cieszyła z twoich prezentów. Ale nie mam Ci tego za złe, ale weź wytłumacz 10 łatce dlaczego tak nagle tak po prostu przestałaś. Córka czuje do ciebie urazę. Że tak postapilas.
Tata postanowił sprawdzić, jak jego córki zareagują na muzykę Metalliki – Konkurs na ulubione dziecko uważam za rozstrzygnięty
„Po dzisiejszym wyjściu ze sklepumoja córka zrobiła coś, co naprawdędało mi do myślenia – Siedział tam facet, który płakał, a ona zapytała mnie: „Czy widzisz, że ten mężczyzna płacze? Co mu jest? Odpowiedziałam, że widzę, ale nie wiem z jakiego powodu płacze, być może jest smutny… Na co ona odparła, a „może jest mu gorąco i jest spragniony”, po czym podeszła do niego i się przywitała. „Dzień dobry proszę Pana, jest ładny, ciepły dzień i nie pada, trzeba się z tego cieszyć. Jest Panu za gorąco? Dlaczego nie pójdzie Pan do domu? Na ziemi jest brudno. Na co on odpowiedział jej, że nie ma domu, ale wszystko z nim w porządku. Spojrzała na niego ze smutną miną i powiedziała „to znaczy, że jesteś bezdomny. Więc nie masz jedzenia, bo nie masz lodówki”. Po chwili wyciągnęła kilka dolarów ze swojej torebki i mu je dała. Ofiarowała mu też swój napój i powiedziała: „Proszę, idź coś zjeść. To by mnie uszczęśliwiło". Tym, jak zachowała się wobec niego poprawiła mu nastrój. Oprócz córki do mężczyzny podeszły też 2 inne osoby i też dały mu pieniądze. Rozmawialiśmy z nim jeszcze przez chwilę i wyjaśnił, że stracił wszystko, także żonę, gdy spłonęła jego przyczepa. Współczułam mu. To po prostu poruszyło moje serce. 6-latka dała dziś wszystkim dobry przykład.TO NIESAMOWITE! Dzieci nie dzielą ludzi ze względu na kolor skóry i tak właśnie powinno być. Mówi się, że dzieci są naszą przyszłością i to jest FAKT. To daje mi trochę więcej nadziei na lepszy świat”
Wielki Ramzes rządził Egiptem ponad 66 lat, spłodził 160 dzieci (100 synów i 60 córek) i zmarł w wieku 91 lat –

W meksykańskim Chihuahua znajduje się niewielki sklepik z sukniami ślubnymi. Od ponad 80 lat w witrynie stoi niezwykły manekin, o którym krążą ponure legendy

W meksykańskim Chihuahua znajduje się niewielki sklepik z sukniami ślubnymi. Od ponad 80 lat w witrynie stoi niezwykły manekin, o którym krążą ponure legendy – Niektórzy twierdzą, że to zabalsamowane zwłoki córki właścicielki sklepu, zmarłej tragicznie w dniu ślubu. Ponura legenda narodziła się 25 marca 1930 roku, kiedy manekin o dość nietypowym wyglądzie pojawił się w witrynie La Popular, jednego z najbardziej znanych sklepów z modą ślubną w Chihuahua. Mieszkańcy niemal od razu zauważyli, że coś nie jest z nim do końca w porządku: niezwykle realistycznie odwzorowane zmarszczki na dłoniach, "ludzkie" paznokcie, piękne naturalne włosy i przeszywające spojrzenie szklanych oczu sprawiało, że manekin przypominał raczej żywą osobę, zatrzymaną w czasie. Albo – zmarłą. W końcu ludzie zaczęli doszukiwać się podobieństw między lalką i córką właścicielki, Pascuali Esparzy, którą w dniu jej własnego ślubu miała ukąsić Czarna Wdowa. Miejscowi zaczęli szeptać, że piękny manekin, który uzyskał przydomek La Pascualita, to wcale nie lalka, ale zabalsamowane ciało córki Esparzy. Oczywiście właścicielka sklepu zaprzeczyła tym pomówieniom, ale na rozwiewanie plotek było już za późno. Historia zaczęła żyć własnym życiem. Dziś, choć minęło ponad 80 lat, Pascualita wciąż spogląda z okna sklepu swoimi szklanymi oczyma. Spośród wszystkich pracowników sklepu, zaledwie dwojgu wolno zmieniać jej suknie i to wyłącznie za zamkniętymi drzwiami. Podsyca to plotki, a chętnych do oglądania niezwykłej "modelki" nie brakuje, przyjeżdżają z daleka obejrzeć niezwykłą piękność. Tymczasem nawet sami pracownicy twierdzą, że czują się przy niej nieswojo. Pocą im się ręce, nie są pewni, czy mają do czynienia z manekinem, czy może jednak z prawdziwą osobą. Jeden z pracowników stwierdził w wywiadzie, że żylaki na nogach i zbyt realistyczne ręce przeczą twierdzeniu, by La Pascualita mogła być zwykłą lalką. Niektórzy pracownicy sklepu po otwarciu z rana zauważali także, że zmieniała ona pozycje. A goście? Niektórzy traktują niezwykłą modelkę jak świętą, zostawiają przed sklepem świece, proszą ją o wstawiennictwo i szczęście. Kobiety kupujące suknie zawierzają jej w kwestii wyboru i nie tylko. Pascualita miała nawet uratować życie pewnej dziewczynie, która pokłóciła się z narzeczonym i została przez niego postrzelona. Trudno jednoznacznie rozstrzygnąć, czym jest Pascualita. Plotek nie chce rozwiać nawet obecny właściciel sklepu, ale z drugiej strony – dlaczego miałby to zrobić? Legenda napędza mu klientów, mały sklepik jest sławny na cały kraj, turyści ściągają ze Stanów, a nawet z Europy, żeby przekonać się na własne oczy. I wielu najbardziej sceptycznych odchodzi z krwią zmrożoną w żyłach, bo Pascualita robi ponoć niesamowite wrażenie
 –  Siedziałam kiedyś u koleżanki w gościach i zauważyłam pewną sytuację, która przypomniała mi moje dzieciństwo. Koleżanka zrobiła nam kolację i poszła do swojej córki zapytać czy też chciałaby coś zjeść. Zapukała do jej pokoju i zamiast wejść z impetem po prostu czekała aż córka jej odpowie.Całe moje życie rodzice nie potrafili zrozumieć co to takiego prywatność i przestrzeń osobista. Dzieliłam pokój z młodszą siostrą, więc przestrzeni osobistej nie miałam. Z siostrą żyłam w zgodzie i nie było z nami problemów. Nawet przy takich warunkach mama ciągle otwierała nam drzwi do pokoju pytając przy tym: „ukrywacie coś, że zamykacie drzwi?". Łazienka też nie była na klucz, a babcia miała manierę, że potrafiła wejść komuś do łazienki bez pukania po np. grzebień albo krem. Do dzisiaj jak odwiedzam rodzinny dom to kąpię się ze strachem, że mi ktoś wparuje. Zamykałam się też w pokoju aby porozmawiać przez telefon, nie mijała minuta, a już słyszałam „z kim ty tam rozmawiasz?"Kiedyś zaczęłam pisać pamiętnik i mama oczywiście tam też musiała swojego nosa włożyć. Co ciekawe, opieprz zebrałam nie za to co tam napisałam, tylko, że „bazgram jakbym się pisać uczyła". To co się działo w mojej głowie w ogóle jej wtedy nie ruszyło.Całe życie byłam zamknięta w sobie, nastoletnie lata były dla mnie piekłem. Teraz mieszkam w innym mieście z moim chłopakiem, który szanuje moją przestrzeń osobistą, a ja się czuję dziwnie, tak jakbym była mu dłużna za to, że w sumie zachowuje się normalnie w stosunku do mnie. Bardzo ważne jest aby szanować przestrzeń osobistą szczególnie nastolatków, bo później będą tacy „skrzywieni" jak ja przez całe życie.