Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem 410 takich demotywatorów

Arcybiskup Marek Jędraszewski został przesłuchany przez prokuraturę w związku ze sprawą duchownego, który miał molestować pacjentkęoddziału paliatywnego – Jedna z pacjentek prawie po każdej wizycie duchownego była pobudzona. Twierdziła też, że odwiedzał ją szatan. To zaniepokoiło personel oddziału, który zaczął uważniej przyglądać się duchownemu i w końcu przyłapał go na obmacywaniu półprzytomnej staruszki.Arcybiskup nie został jednak wezwany do siedziby krakowskiej prokuratury okręgowej. To prowadzący sprawę śledczy wraz z asystentką pojechał do siedziby metropolity przy ulicy Franciszkańskiej 3 w Krakowie - bo tak wygląda równość wobec prawa w Polsce w 2022 roku.Księdzu za molestowanie teoretycznie grozi 8 lat więzienia, a arcybiskupowi za niezawiadomienie o przestępstwie 3 lata więzienia
 –  wybierając pis
Spacerujemy sobie ostatnio z rodzinką po lesie. Przyjeżdża 4 chłopaków rowerami, zaczynają zbierać suchy chrust, pakują do plecaka i odjeżdżają. Potem akcja się powtarza kilka razy – Niby nas to nie obchodzi, ale z ciekawości pytamy po co im te gałęzie. Mówią, że mieszkają niedaleko na blokowisku, ale pośród bloków zachował się jeden domek, gdzie mieszka starsza kobieta. Gdy byli mali zawsze zapraszała ich na jabłka, śliwki, czasem upiekła im ciasto, nigdy nic za to nie chcąc. Obecnie ma ponad 80 lat, rodzina się rozjechała, z emerytury ledwo starcza jej na leki i rachunki, a zbliżająca się zima jest dla niej nie do wyobrażenia. Postanowili, że w każdej wolnej chwili będą gromadzić dla niej opał na zimę. Długo się nie zastanawiając żona z dzieckiem dołączyła do nich, a ja szybko wróciłem do domu po auto z przyczepą. W kilka godzin 4 razy nią obróciliśmy. Starsza Pani za każdym naszym podjazdem płakała ze szczęścia. Zaprosiła nas, poopowiadała jak tu było 50-60 lat temu, gdy miasto kończyło się daleko stąd, a gdzie teraz stoją bloki były tylko pola, stodoły, obory i domki jak jej. Wyjęła album ze zdjęciami, nie mogliśmy uwierzyć jak wyglądało miejsce kiedyśTaka pomoc zajęła nam ok. 3 godzin, dotleniliśmy się, pośmialiśmy, porozmawialiśmy, a co najważniejsze! Pomogliśmy osobie w potrzebie.Uwierzcie, że wieczorem człowiek jest niesamowicie szczęśliwy, że mógł komuś sprawić tyle szczęścia!
Lekcja życia od mądrej babci dla swojej wnuczki: – Dziewczyna odwiedziła babcię, z którą zawsze mogła o wszystkim porozmawiać, by się wypłakać. Przez łzy powiedziała, że życie jest za trudne... Babcia miała na to odpowiedź!Widząc, jak roztrzęsiona i zestresowana jest jej wnuczka, starsza pani wzięła ją za rękę i posadziła przy kuchennym stole. Sama w tym czasie nastawiła wodę w trzech garnkach. Gdy zagotowała się, do jednego garnka wrzuciła jajko, do drugiego marchewkę, a do trzeciego ziarenka kawy. Po 20 minutach wyjęła jajko i marchewkę i wlała kawę do filiżanki. Poprosiła wciąż zapłakaną wnuczkę, by dotknęła marchewkę, rozbiła jajko i napiła się kawy. Ta spojrzała na babcię zdziwiona, ale zrobiła to,o co prosiła. W międzyczasie mądra staruszka wyjaśniła jej, w czym rzecz:Widzisz kochana, te trzy rzeczy zostały poddane przeciwności losu, jaką jest wrzątek. Zobacz, co się stało z marchewką - przedtem była twarda i mocna, a teraz jest miękka i słaba. Za to jajko na początku było kruche, prawda? Skorupka chroniła delikatne wnętrze, które pod wpływem wrzątku zrobiło się twarde. Wyjątkowa jest kawa! Ona zmieniła wrzącą wodę. A teraz, moja droga, zadaj sobie pytanie o to, czym jesteś: marchewką, jajkiem czy kawą?Zanim dziewczyna zdążyła odpowiedzieć, babcia dokończyła myśl:Zastanów się dobrze, czy jesteś jak marchew, na pozór twarda, ale przy najmniejszej przeciwności losu miękka i słaba? Czy raczej jesteś jak jajko, pozornie delikatna, ale twoje serce twardnieje z bólu po utracie kogoś bliskiego lub pod wpływem innych bolesnych wydarzeń? A może jednak jesteś jak kawa? Ziarna kawy uwalniają swój prawdziwy smak i naturę wraz ze wzrostem temperatury wody. Czy potrafisz przeanalizować problem i ruszyć dalej?Wnuczka nie wiedziała, co odpowiedzieć. Każdy z nas musi zadać sobie to pytanie, na spokojnie je przemyśleć i... dokonać najlepszego wyboru.
 –  Na łożu śmierci leży 80-latek - kochany mąż, ojcieci dziadek. Dookoła zebrała się cała rodzina. Żona,wszystkie dzieci, wnuki oraz kilkoro prawnucząt.Wszyscy w milczeniu wpatrują się w sufit tudzież wpodłogę, czekając na zbliżającą się chwilę... Nagleciszę przerywa dziadek i rzecze:- Zdradzę wam swój największy sekret... Ja naprawdęnie chciałem się żenić i zakładać rodziny. Miałemwszystko: szybkie samochody, piękne kobiety, sporoprzyjaciół i kasę na koncie. Ale pewnego wieczoruznajomy rzekł do mnie: "Ożeń się i załóż rodzinę,bo nie będzie ci miał kto podać szklanki wody nałożu śmierci". Od tego momentu słowa te nie dawałymi spokoju. Postanowiłem radykalnie zmienić swojeżycie i ożenić się. Skończyły się wyskoki zkolegami na piwo. Teraz wyskakiwałem tylko donocnego po gerberki dla was, dzieci moje. Wieczornedyskoteki z dziewczynami zamieniły się w wieczorneoglądanie seriali z żoną... Pieniądze z kontazostały roztrwonione na fundusze inwestycyjne dlawas, kochane dzieci. Swawolne dni sprzed małżeństwaodeszły jak wiatr... I teraz, kiedy leżę na łożuśmierci... Wiecie co?- Co? - wszyscy zdumieni wpatrują się w staruszka.- Nie chce mi się k**wa pić!
I dlatego nikt na murach nie pisze"Jeb*ć straż pożarną" –
Każde pokolenie ma swoje sposobyna dobre i spokojne życie –  Ksiądz wygłasza niedzielne kazanie na tematprzebaczenia. Po płomiennej przemowie pytazgromadzonych:- llu z was, bracia, przebaczy swoim wrogom?Połowa wiernych podnosirekę. Niezadowolonyksiądz kontynuuje kazanie.Mija 20 minut i znowu pyta:-Ilu z was, bracia,przebaczy swoim wrogom?Tym razem zgłasza się jakieś80%. Ksiądz, wciążzawiedziony, wraca dokazania. Mija kolejne 20minut. Ksiądz znowu pyta:- Ilu z was, bracia, przebaczySWoim wrogom?Ponieważ każdy już myśli oobiedzie, wSzyscy podnosząrekę wszyscy z wyjątkiemstaruszki z drugiego rzędu. Ksiądz pyta:- Dlaczego pani nie chce przebaczyĆ wrogom?- Nie mam żadnych wrogów.- Jakie to niezwykłe! lle pani ma lat?- 94.- Proszę wyjść na środek i wszystkim powiedzieć,jak doszło do tego, że w takim sędziwym wieku niema się żadnych wrogów. Staruszka nieśmiałowychodzi na środek, bierze mikrofon i mówi- Przeżylam wszystkich SKURWYSYNÓW..Czego i Wam życzę z całego serca!
Witamy w Polsce XXI wieku –
 –  TANIEJ-10%Z KARTĄ SENIORA
Kto pamięta tego staruszka? –
archiwum – powód
 –
0:29
Starsza pani, ulubiona klientka pracowników tego sklepu –
0:29
 –
0:45
archiwum
Sprawiedliwa Ukrainka z Wołynia - Poruszająca historia ukraińskiej staruszki – Aleksandra Wasejko jako dziecko wraz ze swym ojcem była świadkiem zagłady 120 polskich rodzin w Ostrówkach z rąk UPA. Ojciec przekazał jej miejsce położenia zbiorowej mogiły pomordowanych, dzięki czemu po latach udało się godnie pochować ofiary ludobójstwa.
Źródło: youtube
archiwum
Prezent dla Pani Ludwiki – 86-letnia Polka z Ukrainy po powrocie do swej chatki otrzymała wszystko co najpotrzebniejsze.
Źródło: youtube
archiwum
Wzruszająca reakcja Pani Ludwiki po powrocie do domu - "Chatko, ty moja chatko" – Pani Ludwika, 86-letnia Polka z Ukrainy po odzyskaniu wzroku i pełni sił w Polsce zapragnęła powrócić do swej chatki. Powrót do niej okazał się dla niej bardzo ciężkim i wzruszającym przeżyciem.
Źródło: youtube
 –  STOP MOCZENIA STÓP
archiwum
Udało się uratować niewidomą Polkę z Ukrainy! – 86 letnia Pani Ludwika, niewidoma staruszka żyła samotnie, była wygłodzona. Udało się ją ściągnąć do Polski oraz uratować jej zdrowie i życie.
Źródło: youtube
Jak podkreśla - nie zawsze tak wyglądała. Kiedyś zmagała się z otyłością i miała dużo kompleksów –
"Na naszej klatce schodowej mieszka staruszka. Pięć lat temu straciła męża, córkę, zięcia i wnuków w wypadku. Kiedy tydzień przed świętami wracałam do domu, na drzwiach klatki schodowej zobaczyłam ogłoszenie napisane odręcznie: – Zgubiłam 100 złotych. Uczciwego znalazcę proszę o zwrot do mieszkania nr 76, emerytura bardzo skromna, nie mam na chleb.Mieszkanie nr 76 to lokal tej starszej pani. Wyjęłam z portfela 100 złotych, odłożone na prezent dla mamy, i zapukałam do drzwi mieszkania nr 76. Kiedy oddałam staruszce pieniądze, rozpłakała się i powiedziała:- Jesteś dwunastą osobą, która przyniosła mi pieniądze. Dziękuję.Uśmiechnęłam się i poszłam do windy, a wtedy starsza pani dodała:- Córeńko, zdejmij, proszę, to ogłoszenie z drzwi, to nie ja napisałam… - starsza pani stała przed drzwiami swojego mieszkania i płakała.Dziewczyna poprosiła, aby ta historia poszła w świat. Aby ci, którzy nie widzą w innych nic dobrego – dowiedzieli się, że na jej klatce schodowej mieszka co najmniej 12 wspaniałych osób"