Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem 77 takich demotywatorów

Co robił człowiek z hulajnogą zanim zatrzymała go policja, czyli dlaczego warto wstrzymać się z oceną na podstawie krótkiego filmiku z internetu - Sierżant Bagieta analizuje i wyjaśnia całą sytuację

Co robił człowiek z hulajnogą zanim zatrzymała go policja, czyli dlaczego warto wstrzymać się z oceną na podstawie krótkiego filmiku z internetu - Sierżant Bagieta analizuje i wyjaśnia całą sytuację –

"To mój mąż, sierżant policji miejskiej Lafayette, Randal Leger. Został zauważony dziś rano w centrum Lafayette, kupując bezdomnej kobiecie śniadanie i rozmawiając z nią, aby umilić jej dzień. W czasach, w którym policjanci są nienawidzeni i atakowani, ludzie muszą zobaczyć, że większość z nich to życzliwi, kochający ludzie, którzy chcą czynić dobro w życiu innych ludzi!!"

"To mój mąż, sierżant policji miejskiej Lafayette, Randal Leger. Został zauważony dziś rano w centrum Lafayette, kupując bezdomnej kobiecie śniadanie i rozmawiając z nią, aby umilić jej dzień. W czasach, w którym policjanci są nienawidzeni i atakowani, ludzie muszą zobaczyć, że większośćz nich to życzliwi, kochający ludzie, którzy chcą czynić dobro w życiu innych ludzi!!" –
archiwum

Powstanie Wielkopolskie – przemyślane, przygotowane, wygrane!

Powstanie Wielkopolskie – przemyślane, przygotowane, wygrane! – Zadziwiający jest fakt, że data 16 lutego 1919 r. jest w Polsce zupełnie nieznana. Nawet w Poznaniu i Wielkopolsce nieczęsto się o niej pamięta. Szkoda, bo z całą pewnością jest to jedna z najważniejszych i najbardziej chlubnych dat w dziejach polskiej wojskowości i polskiej historii.Powstanie Wielkopolskie było inne od pozostałych polskich insurekcji, bo w jego trakcie Polacy zdobyli ogromne łupy wojenne. W wyniku bitwy o Ławicę, położoną wtedy poza Poznaniem, zdobyli lotnisko i stojące na nim, gotowe do startu samoloty. Także w tym wypadku Niemców „rozmiękczał” od środka działający w konspiracji pilot sierżant Witold Pniewski. Niemcom najpierw odcięto połączenie telefoniczne z Berlinem, ale zapewniono napływ świeżych informacji z miasta i Wielkopolski, gdzie powstańcy odnosili wyłącznie sukcesy.Zdobycz wojenną z Ławicy, chociaż niezwykle cenną, przyćmił inny łup powstańczy, który zapisał się jako największa zdobycz wojenna Wojska Polskiego. Zdobycz z hali sterowcowej w Winiarach.

Sierżant Tomasz Borysiewicz to weteran wojny w Afganistanie, który został oskarżony o popełnienie zbrodni wojennej, a potem oczyszczony z zarzutów. Tysiące osób podpisały się pod petycją do prezydenta o łaskę dla niego. Bezskutecznie.

Sierżant Tomasz Borysiewicz to weteran wojny w Afganistanie, który został oskarżony o popełnienie zbrodni wojennej, a potem oczyszczony z zarzutów. Tysiące osób podpisały się pod petycją do prezydenta o łaskę dla niego. Bezskutecznie. – Prezydent za to uznał za sprawiedliwe ułaskawić pedofila, który przez lata znęcał się nad rodziną.

Nie tylko babcie dają się nabierać, wystarczy, że amerykańska sierżant z Instagrama jest piękna...

Nie tylko babcie dają się nabierać, wystarczy, że amerykańska sierżant z Instagrama jest piękna... – Taki los spotkał 35-letniego Tomasza M. z Elbląga, który stracił pieniądze przez internetową znajomość. Kobieta rozmawiała z nim przez rok podając się za wojskową. Jak podaje fakt.pl - Po roku pani sierżant poinformowała, że ma paczkę z pieniędzmi i złotem, które z kolegami zdobyli podczas akcji i podzielili między sobą. Koledzy już wysłali paczki do rodzin, a ona nie ma do kogo. Zaproponowała, że wyśle ją do Polski, a jak skończy służbę, to przyjedzie i odbierze. Pan Tomasz się zgodził. Dolarów miało być 300 tysięcy.– Mogłem śledzić los przesyłki na stronie firmy transportowej. Wszystko wyglądało bardzo wiarygodnie – mówi pan Tomasz.– Paczka trafiła rzekomo do Irlandii, a tam do urzędu celnego. Na idealnie podrobionych pismach poinformowali mnie, że trzeba zapłacić 7 tys. dolarów opłaty przewozowej. Zapłaciłem. Później przyszła informacja, że przeskanowali przesyłkę, a ponieważ w środku są pieniądze, trzeba dopłacić drugie 7 tys. dolarów. Już mi się to nie podobało, ale zapłaciłem.Jak łatwo się domyślić paczka nigdy do niego nie dotarła, a "sierżant" okazała się oszustem z Afryki.Jak widać za głupotę trzeba naprawdę słono płacić

Brutalnie szczere słowa od "Sierżanta Bagiety":

 –  Sierżant Bagieta21 godz. · OSiema. To parę słów ode mnie, bo pewne wpisy zostałyusunięte, choć nie wiem dlaczego, nie rozumiem do końca inawet chyba nie chcę próbować rozumieć.30 lat budowania wizerunku, naszego profesjonalizmu,pierwszych udanych prób budowania prawdziwego communitypolicingu w Polsce i zbudowanego dzięki temu szacunku uludzi idzie na moich oczach w pewne bardzo ciemne miejsceochoczo przytaczane przez moich rodaków w mniej lubbardziej cenzuralnych przysłowiach. Nakazy, zakazy,obostrzenia, akty prawne (lub ich brak) tworzą sytuację wktórej jak widać trudno się odnaleźć albo w której wcale nie dasię odnaleźć. Zarówno nam próbujących egzekwować jakieśprzepisy jak i obywatelom którzy nawet nie wiedzą jak te normyzachowań mają wyglądać (z resztą my też wielokrotnie niewiemy)Epidemia się skończy, niesmak do Policji pozostanie, a tym ktotworzył "akty prawne" zostanie to zapomniane i wybaczone, bokoniec epidemii będzie hucznie odtrąbiony, będzie sukcesrządu, sukces Ustawodawcy, będą medale, hajs z nagród iwzajemne przypinanie sobie orderów z ziemniaka. Zobaczycie.I nie tłumaczę nikogo, bo tłumaczenie się wykonywaniempolecenia kiedy jest ono niezgodne z prawem nie jest żadnymtłumaczeniem, ale niestety w dużej mierze takie sytuacjetworzą ludzie którzy nie mają jaj powiedzieć, że coś nie gra i żecoś nie powinno wyglądać tak jak wygląda. Klasycznepudrowanie g.Quo vadis Policjo? Quo vadis Polsko?DDDD

Aleksander Sowa - opolski policjant wygrał plebiscyt Książki Roku, który organizuje od jedenastu lat portal Granice.pl. To najstarszy internetowy konkurs tego typu w Polsce

Aleksander Sowa - opolski policjant wygrał plebiscyt Książki Roku, który organizuje od jedenastu lat portal Granice.pl. To najstarszy internetowy konkurs tego typu w Polsce – Sierżant sztabowy uznanie czytelników zdobył swoim najnowszym kryminałem "Gwiazda Oriona". Jest to sukces kolejnego policjanta, który otrzymał nagrodę Prezydenta Miasta Opola za debiut kulturalny roku. Gratulujemy i czekamy na kolejną książkę!
archiwum

Kobieta trzymała nogi na desce rozdzielczej. Oto skutki...boli od samego PaTRzEnIa

Kobieta trzymała nogi na desce rozdzielczej. Oto skutki...boli od samego PaTRzEnIa – Sierżant Ian Price z Dyfed-Powys Police w Walii postanowił ostrzec ludzi, by w czasie jazdy samochodem nie kładli nóg na desce rozdzielczej. Jako przestrogę opublikował zdjęcie rentgenowskie, na którym widać obrażenia ofiary wypadku samochodowego.Jedno z bioder młodej kobiety zostało złamane, a drugie zwichnięte. Pasażerka przeżyła, ale jej obrażenia zostały określone jako "zmieniające życie".Poduszka powietrzna popchnęła jej kolana w kierunku głowy. Miała połamane wszystkie kości twarzy i doznała urazu mózgu. Przez 2 lata musiała funkcjonować bez kości czołowej.

Rozpaczliwie skamlał o ratunek, na szczęście usłyszał go policjant

Rozpaczliwie skamlał o ratunek,na szczęście usłyszał go policjant – Okazało się, że w środku nieczynnego lokalu gastronomicznego jest uwięziony pies. Łapy i głowę miał zakleszczone w stojaku na rowery. Starszy sierżant Marcin Gontrek postanowił ratować psiaka i dostał się do pomieszczenia przez szczelinę. Zwierzę było skrajnie wycieńczone, więc policjant od razu zaniósł go do swojego samochodu i okrył kocem. Następnie zawiózł do weterynarza gdzie uzyskał szybką pomoc

Sierżant John Joe Winter zabił swoją niewierną żonę wyładowując jej Forda Taurusa 750 kg materiałów wybuchowych. Wybuch był dwukrotnie silniejszy niż ten z zamachu w Oklahomie Nie znaleziono szczątków samochodu ani ofiary, tylko krater głęboki na 50 metrów i 500 metrów brakującej drogi

Nie znaleziono szczątków samochodu ani ofiary, tylko krater głęboki na 50 metrów i 500 metrów brakującej drogi –

Jeleń wszedł do wanny. Nie chciał wyjść

Jeleń wszedł do wanny. Nie chciał wyjść – W amerykańskim mieście Fenton doszło do niecodziennego zdarzenia. Potrącony przez samochód jeleń, prawdopodobnie w szoku rozbił szybę w pobliskim domu i dostał się do środka. Jeleń wszedł do wanny i nie chciał wyjść.Sierżant Dave Reinfelder powiedział, że funkcjonariusze zadzwonili do Departamentu Zasobów Naturalnych Michigan. Jego funkcjonariusz przyszedł i zabrał jelenia. Jeleń miał skaleczoną głowę i oko. Co zaskakujące, jeleń niczego nie przewrócił w domu.

Pewien sierżant w armii amerykańskiej pozwolił żołnierzom korzystać z własnej pościeli. Oto efekt:

 –

Sierżant Stubby, najbardziej udekorowany pies wojenny z I wojny światowej Walczył w 17 bitwach na froncie zachodnim, uratował cały pułk przed niespodziewanymi atakami gazu musztardowego, znajdował i pocieszał rannych, a raz złapał niemieckiego żołnierza za spodnie, trzymając go tak długo, dopóki amerykańscy żołnierze go nie znaleźli

Walczył w 17 bitwach na froncie zachodnim, uratował cały pułk przed niespodziewanymi atakami gazu musztardowego, znajdował i pocieszał rannych, a raz złapał niemieckiego żołnierza za spodnie, trzymając go tak długo, dopóki amerykańscy żołnierze go nie znaleźli –

Polak bohaterem w Tajlandii

Polak bohaterem w Tajlandii – Starszy sierżant policji Artur Ponichtera okazał się prawdziwym bohaterem.Wraz z żoną płynęli kajakiem, gdy nagle łódka przed nimi przewróciła się, wyrzucając dwóch chłopców do wody. Dzieci krzyczały z przerażenia. Policjant, będąc świadkiem niebezpiecznej sytuacji, od razu wskoczył do wody. Jednego z chłopców wyciągnął spod kajaka, a drugiego z przybrzeżnych chaszczy, w których utknął. Na szczęście wszystko dobrze się skończyło.Brawo, wspaniała postawa i człowiek

Kiedy twój sierżant jest miłośnikiem rocka

Kiedy twój sierżant jest miłośnikiem rocka –
0:44

W wojsku tak już jest:

 –  - Dlaczego masz, krwa brudne buty? - Chj to pana obchodzi sierżancie. - Że, krwa co? Jeszcze raz pytam. Dlaczego masz brudne buty? - Bo brakło pasty sierżancie. - Chj mnie to obchodzi.- No, przecież mówiłem.

Dzielnicowy z Gliwic opiekował się samotnym mężczyzną, gdy ten zmarł, zorganizował mu pogrzeb

Dzielnicowy z Gliwic opiekował się samotnym mężczyzną, gdy ten zmarł, zorganizował mu pogrzeb – – Teraz czasem zajdę na cmentarz i zapalę mu znicz, bo któż inny miałby to zrobić – mówi portalowi DobreWiadomości.net.pl policjant.Gdyby nie dzielnicowy, pan Piotr nie miałby się do kogo odezwać. Od lat mieszkał samotnie w bloku w Gliwicach. Były wojskowy i emerytowany górnik nie miał dzieci, a daleka rodzina nie utrzymywała z nim kontaktu.– Znaliśmy się od lat. Pochodził z Ukrainy, kiedyś służył w wojsku. Do munduru był pierwszy, jak było jakieś święto, to zawsze się ubierał paradnie. Czasem do niego wpadłem na kawę. Pogadaliśmy, był taki szczęśliwy, mówił, że jestem dla niego lekarstwem. Nagrywałem mu piosenki ukraińskie, przynosiłem wiersze – opowiada st. sierżant Grzegorz Ballas.Pan Piotr nagrobek postawił sobie już za życia. Wyrył napisy, zaopatrzył pomnik we własne zdjęcia i najważniejsze dla niego daty. W listopadzie ubiegłego roku w jego mieszkaniu wybuch pożar, staruszek trafił po tym wydarzeniu do ośrodka pomocy społecznej w Nowinach na Lubelszczyźnie.– Zdziwiłem się, że tak daleko go umieścili, ale tylko tam było miejsce – mówi Ballas.– 6 stycznia dowiedziałem się, że pan Piotr zmarł. Powiedziałem im, żeby go nie chowali na Lubelszczyźnie, bo on ma grób w gliwickiej Sośnicy. Na szczęście udało się pogrzeb zorganizować w Gliwicach. 12 stycznia Piotr spoczął tu, gdzie chciał – dodaje ze smutkiem dzielnicowy
archiwum – powód

Kwiecień 1945

Kwiecień 1945 – Zdjęcie przedstawia pościg oddziału AK za tzw. "złotym pociągiem" wypełnionym kosztownościami zrabowanymi przez Niemców w Polsce. Pościg niestety zakończył się klęską, a skradzionego majątku nigdy nie odzyskano. Na motocyklu porucznik Karol Jankowski (kierowca) i sierżant Marcel "Dym" Henrykowski (strzelec). Koloryzowane.

Sierżant Stubby, najbardziej utytułowany pies w USA

Sierżant Stubby, najbardziejutytułowany pies w USA – W historii wojskowości, otrzymał złoty medal w 1921 roku za swoją odważną służbę podczas I wojny światowej. Spędził ponad 18 miesięcy na patrolu, brał udział w siedemnastu bitwach na froncie zachodnim i uratował życie niezliczonych ludzi na polu bitwy

"Ludzie pytają mnie, jak zachowuje taki optymizm pomimo utraty nóg. Ja wtedy odpowiadam, skąd oni biorą tyle pesymizmu pomimo posiadania swoich"

"Ludzie pytają mnie, jak zachowuje taki optymizm pomimo utraty nóg. Ja wtedy odpowiadam, skąd oni biorą tyle pesymizmu pomimo posiadania swoich" – - Sierżant Johnny Joey Jones