Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem ponad 2466 takich demotywatorów

Jaki kraj, takie podboje

 –
poczekalnia

"No i co, i chcecie to rozdmuchać, tak? A pan Jezus co na to powie? (...) Nie rozdmuchujcie. Będzie pan miał niebo za to"- tymi słowami siostra zakonna starała się przekonać dziennikarza do niedociekania w sprawie księdza Edwarda P. skazanego za pedofilię Po prawomocnym wyroku miał on prowadzić rekolekcje dla dzieci za przyzwoleniem biskupa kaliskiego, Edwarda Janiaka.

Po prawomocnym wyroku miał on prowadzić rekolekcje dla dzieci za przyzwoleniem biskupa kaliskiego, Edwarda Janiaka. – Czy zakonnica nawołuje do popełnienia przestępstwa?

"Pij tam, gdzie pije koń. Koń zepsutej wody nie będzie pił. Pościel zaścielaj tam, gdzie kładzie się kotka

"Pij tam, gdzie pije koń. Koń zepsutej wody nie będzie pił. Pościel zaścielaj tam, gdzie kładzie się kotka – Jedz owoc, który je robak. Spokojnie bierz grzyby, na które siada meszka. Sadź drzewo tam, gdzie ryje się kret. Dom stawiaj na tym miejscu, gdzie wygrzewa się żmija. Studnie kop tam, gdzie w upał gnieżdżą się ptaki. Kładź się i wstawaj z kurami, a złote "ziarno" dnia będzie twoje. Jedz więcej zielonego, a będziesz miał mocne nogi i serce wytrwałe, jak u zwierza. Częściej pływaj, a będziesz czuł się na ziemi, jak ryba w wodzie. Częściej patrz w niebo, a nie pod nogi i myśli twoje będą jasne i lekkie. Więcej milcz niż gadaj, a w duszy twojej zapanuje cisza i duch będzie pokojowy i spokojny." - Serafin Sarowski
Źródło: Fot: Patron 5 Batalionu Strzelców Podhalańskich w Przemyślu gen. Bryg. Andrzej Galica
archiwum

Tymczasem w Gdyni

Tymczasem w Gdyni –
archiwum – powód

Wiedzieliście, że żaden gatunek pająków i skorpionów nie ma skrzydeł ?

Wiedzieliście, że żaden gatunek pająków i skorpionów nie ma skrzydeł ? – Przynajmniej na razie...

O co chodzi z tekstem, który rapuje Andrzej Duda? Oto analiza utworu według strony PigOut, która wszystko wam wyjaśni:

 –  PigOut1 godz. · Andrzej Duda, "Ostry cień mgły" -> analiza utworu************************************"Nie pytają cię o imię, walczą z ostrym cieniem mgły"W pierwszej części zdania podmiot liryczny odnosi się do znanej w kręgach przedszkolnych maksymy -> "po nazwisku to po pysku", dając równocześnie do zrozumienia, że na osiedlu nikt nie pyta o imię, bo ono nie ma znaczenia, liczy się tylko tylko twój skill. Z dalszej części dowiadujemy się, że podmiot liryczny wśród swoich wrogów znany jest jako "cień mgły", gdyż niczym Batman wyłania się z ciemności, spuszcza szybki łomot, po czym rozpływa się jak mgła. Jest nieuchwytny, więc walka z nim nie ma końca -> "walczą" (czasownik niedokonany). Natomiast przymiotnik "ostry" pojawia się w tekście, gdyż podmiot liryczny jest "ostrym dzikiem", o czym przekonamy się w dalszej części utworu.************************************"To jest maj, nie pachnie Saska Kępa"Podmiot liryczny nawiązuje tu do kawałka Maryli Rodowicz "Małgośka" -> "To był maj, pachniała Saska Kępa", dając do zrozumienia, że jest maj, tymczasem Saska Kępa nie pachnie, a wszystko dlatego, bo niewdzięczny plebs rozmraża Marylkę tylko na Sylwestra, a przez resztę roku trzyma w stanie hibernacji. Podmiot liryczny hejtuje plebs i przy okazji spoileruje, że Marylka zostanie nominowana do czelendżu************************************"Może ktoś to gdzieś przewidział, ale wróżba raczej tępa"Podmiot Liryczny odnosi się do Wróżbity Macieja, który kilka lat temu przewidział, że w 2020 roku świat wywinie orła na skórce od banana. Podkreśla jednak, że Wróżbita Maciej w przeciwieństwie do podmiotu lirycznego nie jest ostrym dzikiem, więc jego wróżby równiez nie są ostre, a co za tym idzie -> "nie dziwota, że nikt nie dał faka na jego przepowiednie"************************************"Ostre niebo tu i teraz, ostra ziemia, ostry kurz"W tym akapicie podmiot liryczny udowadnia nam, że jest ostrym dzikiem i gdzie by się nie pojawił, czego by nie robił, zawsze jest ostro. Pierwsza część zdania odnosi się do jego relacji z kobietami -> "zagajam do ciebie i masz ostre niebo tu i teraz", nastomiast ciąg dalszy to przekaz dla wrogów -> "dojeżdzam cię i padasz na ostrą glebę, po czym wzbija się ostry kurz, bo mamy ostrą suszę".************************************"Wczoraj znika w nieostrości, jutro, dzisiaj, zaraz już"Z tego fragmentu dowiadujemy się, że podmiot liryczny w czasie kwarantanny totalnie pogubił się w kalendarzu i nie jest pewien, czy dziś wtorek, czy sobota. (*niech pierwszy rzuci kamieniem, kto tak nie ma)************************************"Ciepły wieczór, bez ciemności, trawa, spokój, my i wyMy i wy, my to oni, oni my"Podmiot liryczny daje do zrozumienia, że właśnie przyszedł piąteczek, poza tym jest wiosna, więc wieczorami jest jasno i ciepło ("bez ciemności"), czyli idealne warunki, żeby sobie przycupnąć z bongo ("trawa") i pochillować. Proponuje swoim wrogom zawieszenie broni na weekend - > "spokój", zapewniając, że jeśli oni nie będą kręcić dymów -> "wy", to on również da sobie siana -> "my". Podkreśla przy tym, że mimo iż dzielą ich różne sprawy, to jeśli chodzi o bongo i chillowanie, wszyscy jesteśmy tacy sami i wchodzimy w taką opcję, jak dzik w żołędzie -> "My i wy, my to oni, oni to my".************************************"Mocne ręce ratowników, wszyscy razem - chwała imWszyscy razem - chwała imMocne ręce ratowników, wszyscy razem - chwała im"Z tego fragmentu możemy wywnioskować, że weekend już się skończył i podmiot liryczny znowu dojeżdza swoich wrogów, jednak tym razem dojechał za mocno... na szczęście w ostatniej chwili pojawili się ratownicy i odratowali typów. "Chwała im" za to, bo inaczej odpowiadałbym z artykułu §158 (ciężki uszczerbek na zdrowiu)************************************Dalej mamy outro, z którego dowiadujemy się, że:1. Podmiot liryczny ziomkuje się z greckimi bogami-> "Bardzo dziękuje, Zeusowi, za to, że nominował mnie"2. Mimo iż podmiot liryczny jest ostrym dzikiem, jest również człowiekiem i jak każdy człowiek ma wady -> "Chciałem nominować Pectus, jeden z ulubionych zespołów moich i mojej żony"3. Marylka to nie gospodarka, żeby ją mrozić -> "Chciałem nominować, Panią Marylę Rodowicz"4. Nawet jeśli państwo jest z dykty, to z pomocą wysokiej klasy specjalistów może wyjść na prostą -> "Chciałem nominować Golec uOrkiestre, która przekonała wszystkich, że może być ściernisko ale zaraz będzie San Francisco. I, że można pociągnąć wóz pustaków choćby był bez kół"5. Chciał nominować Alicję Bachledę-Curuś, ale mylą mu się górole -> "Chciałem nominować Pana Sebastiana Karpiel-Bułeckę"6. Czekają nas nowe podatki -> I chciałem nominować Pana Premiera Mateusza Morawieckiego

Niebo na ziemi

Niebo na ziemi –
archiwum

Potęga natury

Potęga natury –
archiwum

Piloci aeroklubów wracają na niebo

Piloci aeroklubów wracają na niebo – pamiętajcie o bezpiecznym dystansie między samolotami. Minimum dwa metry a od 10 - 12 tylko piloci seniorzy. Połamania skrzydeł! :-)
Źródło: Przestworza

Tak wygląda brama do nieba

Tak wygląda brama do nieba –

Już dzisiaj w nocy deszcz meteorów! Tym razem deszcz spadających gwiazd wystąpi w postaci niezwykle efektownych lirydów. Po zmroku będą widoczne na niebie do ok. 3 w nocy

Już dzisiaj w nocy deszcz meteorów! Tym razem deszcz spadających gwiazd wystąpi w postaci niezwykle efektownych lirydów. Po zmroku będą widoczne na niebie do ok. 3 w nocy –

Tacy ludzie zasługują na niebo

Tacy ludzie zasługują na niebo –

Dzięki kwarantannie niebo jest teraz tak czyste, że znowu widać krążący wokół Ziemi napis Universal

Dzięki kwarantannie niebo jest teraz tak czyste, że znowu widać krążący wokół Ziemi napis Universal –
archiwum

Romantyczność może się ujawnić w każdej chwili

Romantyczność może sięujawnić w każdej chwili –  Jak bardzo mniekochasz?Spójrz na niebo i policzwszystkie gwiazdy.Właśnie tak bardzo.Ale jest dzieńNo właśnieDEMOTYWATORY.PLRomantyczność może się ujawnić wkażdej chwili

- Dla Pana starszego 6.000 zł kary za brak maseczki A dla gluta 3.000 zł za gapienie się w niebo, co nie jest konieczne do życia

A dla gluta 3.000 zł za gapienie się w niebo, co nie jest konieczne do życia –

Nie żyje Andrzej Adamiak. Lider zespołu Rezerwat miał 60 lat

Nie żyje Andrzej Adamiak. Lider zespołu Rezerwat miał 60 lat – Andrzej Adamiak był gitarzystą basowym i liderem Rezerwatu od momentu powstania zespołu w 1982 r. W 1984 roku podczas krótkiego rozstania z Rezerwatem trafił do formacji Czerwony Kapturek i Omen, z którą nagrał singiel dla Tonpressu.Rezerwat szybko po powstaniu stał się jednym z najpopularniejszych zespołów rockowych w Polsce. Grupa ma na swoim koncie takie albumy jak "Rezerwat" z 1984 r. czy "Serce" z 1987 r. Na krążki trafiły wielkie przeboje grupy - "Obserwator", "Zaopiekuj się mną", "Parasolki" i "Kocha ciebie niebo". Dzięki tym piosenkom Rezerwat zyskał status grupy kultowej i sprzedał prawie milion albumów oraz ponad milion składanek. Po trzydziestoletniej przerwie od muzyki, w 2016 r. Rezerwat powrócił z nową płytą. Adamiak nadal pełnił rolę czołowej postaci grupy

Wyjechałem z Polski dwa lata temu, bo miałem dość. Miałem co jeść, miałem w co się ubrać, ale brakowało mi choć grama szacunku mojego państwa do mnie samego

Wyjechałem z Polski dwa lata temu, bo miałem dość. Miałem co jeść, miałem w co się ubrać, ale brakowało mi choć grama szacunku mojego państwa do mnie samego – O ironio, jedyny urząd, który okazał mi się przyjaznym, nowoczesnym, szybkim, miłym i uprzejmym, był urzędem paszportowym. Może to taka zachęta dla tych ludzi, którzy jeszcze zastanawiają się nad emigracją?Dlaczego nie wrócę?Mieszkałem w Polsce wiele lat, w dużym mieście, gdzie udało mi się studiować na państwowej uczelni. Nigdy nie oczekiwałem wiele od kraju. Do pracy poszedłem już w trakcie studiów i za swoje studia uczciwie płaciłem (częściowo płatne). Studia, w kontekście znajomych, wspominam jako dobry, ciekawy czas wielu historii i masy ludzi. Mimo to żałuję, że nie wyjechałem wcześniej. Moje studia, jako nauka rzeczy przydatnych, to czas stracony. Konfrontacja z prehistorycznym urzędniczym molochem, który obdarza pokornych studentów swoimi łaskami, nie była wysiłkiem koniecznym w moim życiu. Ponieważ jestem człowiekiem wielkiej cierpliwości, ze spokojem znosiłem kapryśnych starców tracących kontakt z rzeczywistością, formalne absurdy, prywatne animozje, polityczne uczelniane romanse. Nie, nie jestem studentem, który bruździ na uczelnię, bo studiował 10 lat po 5 kierunków na raz. Przebrnąłem płynnie i za pierwszym razem. Straciłem masę czasu na kontakty z profesorami - urzędnikami, którzy głównie uczyli mnie tego, jak mało jestem wart.Po tym kilkuletnim doświadczeniu, za które dodatkowo sowicie zapłaciłem swoją pracą, przyszedł czas na plany dorosłego człowieka. Pomyślałem... może mieszkanie, bo dobrze byłoby się ustatkować. Jako inżynier pracujący w informatyce, nie mogłem nigdy narzekać na brak ofert pracy. Ogólnie zadowolony z mojej pensji, odwiedziłem jeden z banków, by sprawdzić, jaka przyszłość czeka mnie w mojej ojczyźnie. Dowiedziałem się, że ze względu na przestępstwo urodzenia się w złym kraju, czeka mnie oddawanie połowy mojej pensji, do czasów emerytury, za małe mieszkanie w dużym mieście. Oczywiście musiałbym utrzymać swój zarobek na podobnym poziomie przez następnych 30-40 lat, przy założeniu, że nie będą nękały mnie jakiekolwiek choroby lub zdarzenia losowe. Pieniędzy wystarczyłoby na 30-40 m2. Reszta to najpewniej jedzenie i rachunki, utrzymanie ewentualnej przyszłej rodziny. Jeśli chodzi o moje przyszłe dzieci... musiałyby nauczyć się minimalizmu i radości z ciasnoty w małych przestrzeniach. O posiadaniu ich normalnej ilości, jak w czasach naszych rodziców, 2-4, nie mogło być mowy, ze względu na rozmiary mieszkania i wydatki. Ta wizja mnie nie satysfakcjonowała. W końcu jeśli siedziałem parę lat na studiach, byłoby miło stworzyć coś więcej niż cygańską komunę na kredytach.Jeśli chodzi o pracodawców, to też niestety nie ułatwiają oni sprawy. Ze względu na to, że każdy próbuje oszukać własny kraj, który łapami różnych urzędników zabiera to, co zostawił kredyt, nikt nie pracuje na pełnej umowie o pracę. Moja niezwykle wysoka informatyczna pensja była finansową manufakturą umów dziełowo-pracowych po to, by jak najwięcej oszukać system emerytalno-podatkowy. A tak na marginesie: nawet uczciwie i w pełni go opłacając, to co dostałbym w obfitości, będzie głównie gestem Kozakiewicza mojej drogiej ojczyzny. Jeśli nie ukradną lub znacjonalizują, to pewnie zgubią, jak to się ostatnio przydarzyło 3 mln moich rodaków. Nie było dla mnie nadziei jako spokojnego obywatela. Mój bank, kraj, uczelnia, urzędy dały mi prosty wybór: musiałem stanąć w szranki odwiecznej wojny polsko-polskiej. Zaradni kontra frajerzy.Po studiach w końcu dotarło do mnie, że moje relacje z ojczyzną może opisać jedynie wulgarny język pijanej bramy. Jako człowiek raczej spokojny, nie lubię wchodzić oknem, kiedy wyrzucają mnie drzwiami. Z lekkim smutkiem pożegnałem kolegów i pojechałem ku zachodzącemu słońcu do miejsca, gdzie jest zagranica, a wszystko smakuje lepiej. Jak się z czasem okazało, do lepszego smaku szybko się przyzwyczaiłem. Jedyne zaskoczenie to to, że nie czuję się lepszym człowiekiem. Jestem natomiast bardzo szczęśliwy z faktu, że nie czuję się gorszy. Niebo, piwo i samochody są prawie takie same, ale jako rezydent jestem tutaj lepszy niż obywatel w swojej Polsce.Jeżdżę do kraju, gdy muszę i tylko do rodziny. Wiem, że nie pracuję tylko dla siebie, bo być może kiedyś będę musiał pomóc tym, co tam zostali. Moja mama za to, że mnie wychowała, dostała wyrok od państwa: dogorywanie do jak najszybszej śmierci za pieniądze śmiecie. Co to za ojczyzna, przed którą muszę ratować swoją mamę? Dzieci, rodziców i kraju się nie wybiera, ale można wybrać czy być szczęśliwym.Siedzę sobie tutaj na zielonej trawie i nikt nie pluje mi w twarz. To miło, ciekawe czy dlatego, że tutaj tak wypada, czy musieli ludzi zmusić do tego jakimś prawem? W Polsce na pewno zaradni by je obeszli i dostałbym w mordę bez podatku. Do widzenia mój kraju, mam nadzieję, że wkrótce już cię nie będzie, takim jak teraz. Wole cię pamiętać z historii poprzednich pokoleń. Dobrze jest być Polakiem i będę nim razem z innymi Polakami już zawsze. III Rzeczpospolita jest dla mnie tworem, który okupuje ludzi i ziemię, z której wyrosłem, i krzywdzi, tak jak mnie skrzywdziła

Już 8 kwietnia będziemy mogli zobaczyć "różowy księżyc" - najjaśniejszy superksiężyc w 2020 roku

Już 8 kwietnia będziemy mogli zobaczyć "różowy księżyc" - najjaśniejszy superksiężyc w 2020 roku – Yahoo News wyjaśnia, że księżyc w kwietniu znajdzie się stosunkowo blisko Ziemi, dlatego też będzie się wydawał jaśniejszy i bardziej wyraźny. W Polsce będziemy mogli go zobaczyć 8 kwietnia, oczywiście zakładając, że niebo będzie czyste.Z astronomicznego punktu widzenia, ten księżyc będzie w pełni tylko w precyzyjnie określonym czasie – kiedy znajdzie się pod kątem 180 stopni w kierunku przeciwnym do słońca na długości ekliptycznej. Będzie to 7 kwietnia 22:35 czasu wschodniego, czyli 8 kwietnia o 4:35 w Polsce
archiwum

Wzmaga się "inwazja" starlinków na nocnym niebie. Satelity te, oficjalnie są dziełem Elona Musk i oficjalnie mają dostarczać szybszy internet do każdego zakątku świata... więc i dokładniejszą inwigilację smartfonów.

Wzmaga się "inwazja" starlinków na nocnym niebie. Satelity te, oficjalnie są dziełem Elona Musk i oficjalnie mają dostarczać szybszy internet do każdego zakątku świata... więc i dokładniejszą inwigilację smartfonów. – Mimo, iż parę dni temu widziałem eskadrę składającą się tylko z sześciu jasno świecących, lecących obok siebie obiektów... zjawisko dziwne... cisza, żadnego samolotu na niebie, a wszyscy ludzie pozamykani w betonowych pudełkach.Elon ma do dyspozycji już kilkaset lecących "gwiazd", ostatnio nawet pochwalił się, że jest w stanie ułożyć z nich napis na niebie: "STAY AT HOME".W tamtej chwili, gdy patrzyłem w nocne niebo pomyślałem, że lepiej wyglądałoby hasło:"QUO VADIS WORLD?"...

Jak zmienił się ruch lotniczy w przeciągu niecałego miesiąca

 –