Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem 181 takich demotywatorów

Geneza narodzin Hello Kitty:

 –  EwciaW pewnej rodzinie urodzilo sie dziecko, bylato dziewczynka. Niestety dziewczynka niemiala ust. Ojciec jej byl bardzo zrozpaczony.Prosil Boga aby jej usta przywrocil. Tak sie niestalo. Mezczyzna sie zalamal i nie wiedzial corobic. Az pewnego dnia przyszla mu do glowymysl.. ostatnia najgorsza jaka mogla muprzyjsc. Zawart pakt z szatanem, obiecal muze jezeli przywroci jego corce usta stworzymarkę taka, ktora bedzie jego czcić. Tak tezsie stalo. Córka otrzymała usta. A ojciecstworzyl hello kitty znaczy: Hello od hell (zang. znaczy pieklo) i kitty od imienia jegocorki Kathy. Dlatego wszedzie kotekmalowany jest bez ust.Takie niestety sa fakty. Kto wie to wie, ze byloo tym głośno kiedy marka powstawala. Kto niewierzy to zapraszam do czytania lektury winternecie lub jak woli niech zapyta samegotworcy tej marki3 godz temu Edytowany Ha ha Odpowiedz5KingaZgadza się wystarczy wpisaćw Internette stowa i wyskoczy

I to są prawdziwe ludzkie problemy i dylematy

 –  KingaDO WIĘZIENIA3 godz.POZDROWIENIA@radaetykiWiem że tu na grupie można się normalniezwierzyć bez osądzania, teraz kolej na mnieZaczeło się od takiego kacpra, długa historia..W kazdym razie strzelał z ucha na komendzieprzez co poszeł siedziec porzadny chłopak aakurat na prostą wychodził i dziecko mu sięrodziło.Długa historia, w kazdym razie tenjudasz kacper sam trtrafił w końcu do ZK (teżdługa historia jak tam trafit) No i konfidenta naceli przec elili, w tym mój Mateusz goprzec elit. Z poczatku to było ok dla mnie bowszystkim na osiedlu podobała sie zemsta nakacprze.. Jednak osotanio jeden frajer przezzazdrosć sprzedał mnie do mojego mateuszaże go zdradzam niby (długa historia, ja bnbymtego zdradom nie nazawała) I teraz MAteusznie pozwala mi brać niczego z hajsu któryskitrał u mnie i chce sie rozstać.. Ja uważamnatomiast ze to przec elenie tez była zdradawiec jesteśmy kwita i nie ma o co się pruć...Jak sądzicie czy przec elenie to zdrada?
Źródło: Facebook

Symulator randkowy KFC. To nie żarty tylko oficjalna produkcja!

Symulator randkowy KFC.To nie żarty tylko oficjalna produkcja! – Co się stanie, gdy połączy się amerykańską sieć fast foodów z grą w stylistyce japońskiego anime? Ano powstanie właśnie takie coś. 24 września na platformie Steam pojawi się gra, w której będziemy mogli randkować z dziewięcioma postaciami, nie zabraknie oczywiście samego założyciela legendarnej sieci. Gra o jakże wdzięcznym tytule "I Love You, Colonel Sanders! A Finger Lickin’ Good Dating Simulator" z pewnością wzbudzi zazdrość u McDonalda i Burger Kinga. Możemy obstawiać jakie gry zaproponują w odwecie: McDonald's symulator zdobywania pracy w zawodzie po skończeniu studiów lub Burger King symulator cerowania skarpet
0:30

Nie znam się na tych socjalach, ale jeśli to prawda, to ja pie*dolę...

Nie znam się na tych socjalach, ale jeśli to prawda, to ja pie*dolę... –  KingaAdministrator 11 min temuNie rozumiem was. Po co mam z mężempracować jeśli Państwo daje nam pieniądze.Mamy po 500+ na 4 dzieci. Miasto nam płaciza mieszkanie. Z caritas mamy jedzenie. Ja niepracuje i mąż też więc mamy socjal na siebie amąż ma jeszcze rentę bo ma problemy zalkoholem. Z mopsu też nam dają. Więc po comi piszecie ze mam iść do pracy. Mamyprawie 7 tyś zł dla siebie bo ubrania też namdają z Alberta. Jedynie co to za wakacje samiplacimy sobie bo dzieci z mopsu mają kolonię

Madki kontratakują

Madki kontratakują – Patologia 100% o Kinga No, członek • 13 mm temu • Z) Witam, czy u was w przedszkolu też trzyma się dzieci za siurdaczka w czasie sikania żeby nakierować strumień ? U nas tak jest, ale ostatnio był taki problem, że jedna mamusia typowa głeboka patologia zrobiła mi awanturę, że jak to określiła "walę kapucyna" jej synkowi w wc. A chodziło tylko o strzepanie kropelek moczu. Nigdy nie strzepuję wiecej niż trzy razy.

A Ty ile hamburgerów zjadłeś w życiu?

 –  The Wojciech Cejrowski10 maja o 17:51 · HAMBURGERY TRZYW całym moim życiu zjadłem trzy hamburgery. Wszystkie pamiętam.***Pierwszego jadłem w Szwecji, w mieście Malmo, na głównym placu, gdzie obok siebie były McDonald i Burger King. Znajomy Szwed powiedział mi, że Burger King robi lepsze. W tym dniu zjadłem mojego pierwszego w życiu hamburgera; był pyszny. Nigdy w życiu nie jadłem czegoś takiego i po powrocie do Polski nie umiałem tego z niczym porównać, nie miałem tego jak opowiedzieć znajomym, którzy jeszcze nie jedli. Było lato roku 1981, w Polsce trwał jeszcze Karnawał "Solidarności" i dlatego mnie wypuścili. Pojechałem na pierwsze w życiu saksy i w Szwecji zarobiłem niewielkie pieniądze, które po przewiezieniu do Polski zrobiły się KOLOSALNE.***Drugiego hamburgera zjadłem w roku 1986 w Berlinie Zachodnim niedaleko dworca ZOO. To był McDonald, była noc i lało. Kosztował KOLOSALNE pieniądze. A mnie znowu wypuścili i nie chcieli żebym wracał - powiedziała mi to wyraźnie, zaglądając prosto w oczy szefowa Wydziału Paszportowego. Dlatego wracałem pociągiem z dworca ZOO, bo w pociągach kontrole były lżejsze niż na lotnisku. W pociągach trzepali raczej bagaże, niż życiorysy. W bagażu wiozłem sprzęt do drukowania, który zamówił znajomy z podziemia, a dla niepoznaki kilka maszynek dziewiarskich firmy Brother - tym się wtedy w Polsce handlowało i tego szukali celnicy. Szukali, znaleźli, jedną zabrali, resztę przewiozłem. Tamten pierwszy McDonald też wtedy wydawał mi się smaczny i rzeczywiście gorszy od Burger Kinga, którego smak pamiętałem dokładnie pomimo pięciu lat które upłynęły od pierwszego hamburgera w Szwecji.***A teraz zjadłem trzeciego w moim życiu. Pojechałem do Texasu, gdzie w roku 1950. w miejscowości Corpus Christi pewien facet założył restaurację z hamburgerami tak dużymi, że trzeba je było trzymać dwiema garściami i były tak smaczne, że po ugryzieniu ludzie mówili: Ależ burger! Teraz tych restauracji jest 800, czyli sieć. I ta sieć jest nadal rodzinna! Nie dali się przerobić na korporację! Zuchy! Prawdziwi porządni kapitaliści! Duma narodowa Texasu - hamburgery o nazwie WHATABURGER co da się przełożyć na ALEŻBURGER. Jak wszystko w Texasie: największy, najlepszy, mega, super, a reszta świata ze swoimi burgerciami i burgerciupciami może się od razu zakopać do grobów. Ze wstydu.***Nie sądzę, by ktoś jeszcze pamiętał wszystkie swoje hamburgery. Ja tak. Cenię swoje życie, Bogu dziękuję za różne drobiazgi oraz za to, że niektóre z tych drobiazgów były dla mnie KOLOSALNE. Słowa chleba naszego powszedniego są ważne i nie powinny być puste.wc

Kinga Kujawska - urocza prezenterka ESL, miłośniczka gier a także wielka fanka Wiedźmina

Kinga Kujawska - urocza prezenterka ESL, miłośniczka gier a także wielka fanka Wiedźmina –

Uczniowie jednej ze szkół podstawowych napisali list do królowej Elżbiety. Niespodziewanie dostali od niej odpowiedź

 –  Szkoła Podstawowa nr 3 im. Marii Konopnickiej w Kole15 stycznia o 20:56 · W ostatnich dniach naszą szkołę spotkał duży zaszczyt. Otrzymaliśmy bowiem list od królowej Wielkiej Brytanii – Elżbiety II. Jest on odpowiedzią na list, który napisali uczniowie klasy 4B wraz z nauczycielką języka angielskiego – panią Kingą Drzewiecką. Uczniowie wspomnieli w nim o tym, że lubią uczyć się języka angielskiego i poznawać fakty na temat rodziny królewskiej oraz Zjednoczonego Królestwa. Napisali o naszym mieście i szkole, nie pomijając informacji, że Koło jest miastem królewskim. Część uczniów wykonało piękne prace, które zostały dołączone do listu, m.in. portret Królowej, pejzaż kolskiego zamku królewskiego oraz szkic Big Bena. Do korespondencji dołączona również została pocztówka ilustrująca najważniejsze miejsca w naszym mieście. Całość została zwieńczona gratulacjami dla najdłużej panującej Monarchini Brytyjskiej oraz życzeniami wielu lat zdrowia i szczęścia. Odpowiedź z Pałacu Buckingham nadeszła po niespełna 3 miesiącach. Jej Wysokość wyraziła wdzięczność za życzliwy list, doceniła poprawność oraz znakomite prace uczniów. Ponadto wyraziła zadowolenie za otrzymaną pocztówkę, gratulacje oraz serdeczne życzenia. Otrzymana korespondencja została napisana w bardzo podniosłym i jednocześnie życzliwym tonie, a do listu zostały dołączone dwie fotografie Królowej Elżbiety II wraz z mężem Filipem, 98-letnim księciem Edynburga. Odpowiedź monarchini sprawiła dzieciom ogromną radość oraz z pewnością będzie motywacją do pisania kolejnych listów i nauki języka angielskiego.
archiwum

Kinga Rusin vs. dziki

Kinga Rusin vs. dziki – KInga - jak tak bardzo kochasz dziki przyjedź do mnie - na osiedlu kręci się spore stado - możesz zabrać do domu pare. Do dzieci.P.S - tylko czy na zdjęciu oby na pewno jest Kinga? przecież to zupełnie inna osoba

Kiedy przejeżdżasz z rodzicami obok Burger Kinga Ale się nie zatrzymujecie, bo mama mówi, że w domu są jeszcze mielone

Ale się nie zatrzymujecie, bo mama mówi, że w domu są jeszcze mielone –

Kinga Rusin na żywo w DDTVN odwaliła żenadę roku. Lubię czarny humor, ale to już chyba przesada

Kinga Rusin na żywo w DDTVN odwaliła żenadę roku. Lubię czarny humor, ale to już chyba przesada –
0:15

Porównanie zdjęcia Kingi Dudy i jej mamy - Agaty, gdy były w tym samym wieku

Porównanie zdjęcia Kingi Dudy i jej mamy - Agaty, gdy były w tym samym wieku –

Kinga Rusin, zagorzała obrończyni praw zwierząt, która krytykuje jedzenie mięsa i noszenie futer, została spytana o to, dlaczego chodzi w skórzanych butach. Jej odpowiedź:

Kinga Rusin, zagorzała obrończyni praw zwierząt, która krytykuje jedzenie mięsa i noszenie futer, została spytana o to, dlaczego chodzi w skórzanych butach. Jej odpowiedź: – „Skóry to odpad z produkcji podstawowej, czyli mięsa, które jemy. Skoro zabijamy zwierzęta, wykorzystajmy je w całości. Z szacunku”.Czyli futra są złe, ale buty już nie? Szczyt hipokryzji.
archiwum

Smarzowski przynudza. Te same mordy w tych samych okolicznościach co zwykle. Dałby już ku*wa spokój chociaż z tym Jakubikiem

Smarzowski przynudza. Te same mordy w tych samych okolicznościach co zwykle. Dałby już ku*wa spokój chociaż z tym Jakubikiem – Podejrzewam, że następny film o polskich szkołach. Jakubik – wuefista-pijaczyna macający uczennice. Trzydzieści lat wstecz wicemistrz powiatu w rzucie oszczepem. Dyplom utrwalający ten sukces trzyma na honorowym miejscu w swojej norze i pije pod ten widok, płacząc i waląc kapucyna.Izabela Kuna – pijaczka-polonistka, która popuszcza szpary klasowemu gangusowi. W tej roli lekko przypudrowany Bartłomiej Topa – jest tak stary, bo kiblował przez trzydzieści lat w drugiej klasie technikum. Kuna zachodzi z nim w ciążę – kiedy on się o tym dowiaduje, wali ją w ryj i rozkazuje wykonać skrobankę. W wyniku obrażeń następuje poronienie, załamana psychicznie Kuna wiesza się na lampie w swojej sali lekcyjnej. Kiedy znajdują ją uczniowie, widok ich w ogóle nie wzrusza – cieszą się tylko, że nie będzie lekcji i idą się naćpać gdzieś za winklem.Robert Więckiewicz – dyrektor. Kiedyś wielki inteligent, biolog, ale karierę zablokowano mu ze względów politycznych. Dzisiaj złośliwy degenerat, popijający cichaczem z małpek pokitranych w różnych zakamarkach gabinetu. Podczas apelu z okazji święta niepodległości jest pijany, zasypia i szcza pod siebie.Lech Dyblik to z kolei wiecznie zaszczany woźny, walący denaturat przez szmatę do podłogi. Jacek Braciak – przypierdolony matematyk znęcający się psychicznie nad klasą (w kubku termicznym zamiast kawy ma czysty spirytus). Trzyma się na stanowisku przez znajomości w kurii – jest nieślubnym synem biskupa trzęsącego całym miastem.Kinga Preis – wiecznie najebana szatniarka w usmarkanym fartuchu. Podsłuchuje jakąś newralgiczną rozmowę szkolnych dilerów (w roli szesnastolatków aktorzy 10 lat starsi, porozumiewający się koślawymi dialogami, nieudolnie stylizowanymi na młodzieżowy slang). Kiedy dilerzy nakrywają ją z gumowym uchem przylepionym do drzwi, biją ją i gwałcą w kantorku na miotły. Bo ktoś przecież musi wyruchać Kingę Preis, Smarzol nam nie odpuści takiej obrzydliwości.Jeszcze Eryk Lubos – najlepszy przyjaciel Jakubika z kanciapy wuefistów. Były kulturysta – dzisiaj impotent, nie jest w stanie wyruchać nawet kurwy (Iwona Wszołkówna). Alkoholik nieszczęśliwie zakochany w jednej z uczennic. Kiedy się dowiaduje, że Jakubik ją wymacał pod szatnią za cipę, morduje kolegę z rady pedagogicznej na oczach klasy, miażdżąc mu głowę piłką lekarską. Kończy w pierdlu. Kiedy odjeżdża suką i już wie, że nic go więcej w życiu nie czeka, zerka tylko na swoją ukochaną Andżelikę i liczy, że ona odwzajemni spojrzenie. Niestety, Andżelika akurat flirtuje z jakimś sebiksem.No i oczywiście Marian Dziędziel. Wiceminister, który wizytuje szkołę w dniu święta narodowego. Jest napierdolony jak zwierzę, trzeba go wnosić na podest, gdzie wygłasza bełkotliwe przemówienie, puentując je słowami Jana Zamojskiego: takie będą Rzeczypospolite, jakie ich młodzieży chowanie. Po czym wyrzyguje się na trzy pierwsze rzędy uczniów, ale oni są tak naćpani, że nawet tego nie zauważają.Na koniec cała sala śpiewa pieśń legionów. Scena jest bardzo wymowna i zmusza do refleksji. Wiwat Wojciech Smarzowski – wreszcie rozliczył patologię państwowego systemu szkolnictwa

W sieci głośno zrobiło się o 81-latku, Zenonie Fabisiu, który codziennie rano pojawia się na rynku Jeżyckiem, by sprzedać kilka książek ze swojej kolekcji. Okazało się, że pan Zenon w ten sposób na lekarstwa, ponieważ choruje na raka

W sieci głośno zrobiło się o 81-latku, Zenonie Fabisiu, który codziennie rano pojawia się na rynku Jeżyckiem, by sprzedać kilka książek ze swojej kolekcji. Okazało się, że pan Zenon w ten sposób na lekarstwa, ponieważ choruje na raka – Po tym jak sprawa została nagłośniona w mediach, dziś rano na Pana Zenona czekało kilkanaście osób, które chciały kupić od niego książkę. Niektórzy postanowili też dać mu książki z własnych biblioteczek.- Jestem zaskoczony, nie spodziewałem się, że tak wiele osób będzie chciało kupić książkę. Pan Zenon dla wielu jest bohaterem:Odezwała się do mnie nawet dziewczyna ze Szczecina, która studiowała z nami, ale już wróciła do swojego rodzinnego miasta. Przelała mi pieniądze i poprosiła żebym przyszła na targowisko w jej imieniu. W tych czasach mamy mało bohaterów, a pan Zenon jest najlepszym przykładem, że można heroicznie walczyć nie stosując bagnetów i broni - powiedziała Kinga Kasprzak.Jeżeli traficie na to stoisko, postarajcie się słono przepłacić!
archiwum

Darmowe burgery za zajście w ciążę z piłkarzem? Takie rzeczy tylko w Rosji

Darmowe burgery za zajście w ciążę z piłkarzem? Takie rzeczy tylko w Rosji – Rosyjski oddział Burger Kinga przygotował wyjątkowo niecodzienną ofertę dla swoich klientów - kobiety, które zaszłyby w ciążę z piłkarzem uczestniczącym w Mundialu, miały otrzymać darmowy dożywotni zapas burgerów, a także 50 tysięcy dolarów nagrody. Sieć anulowała promocję po olbrzymiej krytyce ze strony internautów.

Do Dzień Dobry TVN został zaproszony kilkuletni prawnuk Kazimierza Górskiego i nieźle zaorał Kingę Rusin Na jej pytanie - "Co o meczu z Chile powiedziałby pradziadek?" odpowiedział "Nie wiem, nie znałem go"

Na jej pytanie - "Co o meczu z Chile powiedziałby pradziadek?" odpowiedział "Nie wiem, nie znałem go" –
archiwum

Czy to najgorsza reklama 2018 roku? Kinga Preis w roli, z której nie powinna być dumna

Czy to najgorsza reklama 2018 roku? Kinga Preis w roli, z której nie powinna być dumna –
archiwum

Na tym obrazku znajduje się niemal 200 odniesień do twórczości Stephena Kinga. Jak wiele z nich jesteś w stanie odnaleźć? Prawidłowe odpowiedzi znajdują się w linku, w pierwszym komentarzu

Prawidłowe odpowiedzi znajdują się w linku, w pierwszym komentarzu –
archiwum

10 rad od Stephena Kinga, dotyczących życia:

10 rad od Stephena Kinga, dotyczących życia: – 1. Jedyną drogą do zrobienia czegoś, jest zrobienie tego. Powiedzenie sobie „dam radę”, nawet jeśli wiesz, że nie dasz.2. Jedyną możliwością wygrania sporu z głupcem, jest ignorowanie go.3. „Nigdy” jest słowem, które Bóg słucha, gdy chce się pośmiać.4. Dwa najpiękniejsze słowa w każdym jeżyku to „Przebaczam ci”.5. Uważaj, o co się modlisz, bo możesz stracić to, co teraz masz.6. Gdy nie potrafisz kontrolować swojego temperamentu, to on będzie kontrolował ciebie.7. Kiedy człowiek przestaje się zmieniać, przestaje czuć, przestaje kochać, umiera.8. Nadzieja jest dobrą rzeczą, może najlepszą, a dobre rzeczy nigdy nie umierają.9. Są łzy, które leczą, ale są też łzy, które palą i chłoszczą.10. Nie ma nic złego w wierze w najlepsze, tak długo, jak jesteś przygotowany na najgorsze