Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem ponad 1000 takich demotywatorów

Poczujcie to upokorzenie...

 –  JUŻ WKRÓTCE W OLSZTYNIE: 12 PRAC ASTERIXA. Jak przyjdziesz do Ratusza, żeby odebrać dowodzik, to bierzesz bilecik z automatu i idziesz do wskazanego gabinetu. Tam ci mówią że wybrałaś zły przycisk, bo tu załatwiają listy, a nie dowody. Wracasz do maszyny, na ekranie wyświetla się tylko jeden przycisk, no to wciskasz co jest i znów idziesz do sali wskazanej przez urządzenie. Tam ci mówią, że jest wybór na ekranie (nie ma) ale żeby cię zbyć, każą iść do kancelarii do okienka nr 8. Tam cię wyślą, gdzie trzeba. Gdy w końcu trafisz do biura od dowodów osobistych to dowiesz się... ...że bez numerka z automatu nie przyjmują xd

Gdy chodzi o ludzkie życie, wtedy ciężko trzymać nerwy na wodzy Na gdańskiej Zaspie wykrwawiający się mężczyzna próbować wezwać pomoc, lecz zemdlał. Wtedy na ratunek przyszedł przechodzień, który chwycił za telefon i w ostrych słowach rozmawiał z dyspozytorką. Oto jej zapis:

Na gdańskiej Zaspie wykrwawiający się mężczyzna próbować wezwać pomoc, lecz zemdlał. Wtedy na ratunek przyszedł przechodzień, który chwycił za telefon i w ostrych słowach rozmawiał z dyspozytorką. Oto jej zapis: – "Czy pani jest niedorozwinięta?" - Proszę się lepiej ruszyć, bo człowiek naprawdę się zaraz wykrwawi - mówi mężczyzna. - Proszę pana. Ja się bardzo chętnie ruszę, gdy dowiem się, gdzie mam jechać - odpowiada dyspozytorka.Zawiadamiający: Startowa 23, klatka A... Niech pan usiądzie.Dyspozytorka: Co tam się dzieje? Z: Człowiek krwawi. Nie wiem, co się dzieje, nie jestem lekarzem. Po co to głupie pytanie? Proszę przysłać karetkę.D: To zapytaj pan, co się stało. Z: Nie wiem, co się stało... Pękła butelka tak?... leci... żyła... No naprawdę człowiek padł, mogło mu przeciąć żyłę. No nie wiem, po co zadawać głupie pytania... Startowa 23A.D: Zapyta się pan o wiek tej osoby?Z: Ale padł! Rozumie pani?! Czy pani jest niedorozwinięta?! Startowa 23A, dzwonię po karetkę i proszę przyjechać, bo będzie pani odpowiedzialna za to, co się tu stało... Ku***!D: Na chwilę obecną, to pan jest ku*** mać odpowiedzialny.Z: Na chwilę obecną, to pani jest odpowiedzialna, bo to pani zadaje pytania. Ja mogę się rozłączyć i gó*** mi zrobicie. Dlatego proszę przyjechać na Startową pod 23 A, bo człowiek naprawdę się wykrwawi. D: Mhmm...Z: Dostaje już jakichś palpitacji. Rozumie pani to? Czy jest jakaś pani niedołężna?D: To proszę go położyć na boku, żeby nie uderzył głową o beton. Z: Dobra, 23A, ile minut mamy jeszcze czekać? D: Aż się zwolnią karetki i podjadą. Z: Aż się zwolnią... To jak się zwolnią, to proszę pani imię i nazwisko. (...) Poda pani swoje imię i nazwisko? D: Dyspozytor 92. Z: Dyspozytor 92. Dobra, to jak długo trzeba czekać?D: Mhmm... Zgłoszenie jest przyjęte. Proszę oczekiwać na najbliższą wolną karetkę.Z: Dobra, nara.  "Zgłaszający był nadzwyczaj agresywny".Ostatecznie ranny został przewieziony do szpitala. Dzięki interwencji lekarzy, mężczyzna przeżył i wraca do zdrowia

Bardziej niż jej paznokcie zastanawia mnie, gdzie ona znalazła takie mocne rajstopy?

 –
poczekalnia

Kraje Zachodu wpadają do Bliskowschodniego państwa, destabilizują je, robią burdel

Kraje Zachodu wpadają do Bliskowschodniego państwa, destabilizują je, robią burdel – Ktoś ma jeszcze wątpliwości, gdzie są terroryści?

Czy ktoś wie gdzie jest ta miejscówka?

Czy ktoś wiegdzie jest ta miejscówka? –

Pomyśleć, że są kraje gdzie mają jeszcze głupsze pomysły niż u nas

Pomyśleć, że są kraje gdzie mają jeszcze głupsze pomysły niż u nas –

Znajomy mi opowiedział śmieszną sytuację ze swoją 5-letnią córką. Razem z żoną oboje palą, ale dziecko nie wydaje mamy. Babcia po raz kolejny pyta się wnuczki: - Mama pali? - Nie babciu - A jak pali to gdzie wychodzi? - Na balkon

Znajomy mi opowiedział śmieszną sytuację ze swoją 5-letnią córką. Razem z żoną oboje palą, ale dziecko nie wydaje mamy. Babcia po raz kolejny pyta się wnuczki:- Mama pali?- Nie babciu- A jak pali to gdzie wychodzi?- Na balkon –

Brauna szczęście w nieszczęściu

 –  SZCZĘŚĆ BOŻEW KONDOMINIUM ROSYJSKO-NIEMIECKIM POD ŻYDOWSKIM ZARZĄDEM POWIERNICZYM NA BOGA, A GDZIE

Dziewczynka ma pięć lat i świętowała swoje urodziny

Dziewczynka ma pięć lat i świętowała swoje urodziny – Ku jej rozczarowaniu na imprezie nie pojawiła się większość z zaproszonych gości- przyszło tylko dwoje przyjaciół.Dziewczynka ma autyzm i odczuwa wszystko dużo bardziej niż w pełni zdrowe dzieci. Dlatego, gdy zauważyła, że jej przyjaciele się nie zjawili, wpadła w histerię.– W pewnym momencie odwróciła się i powiedziała: "Mamusiu, gdzie są wszyscy moi przyjaciele?"To było jak nóż w serce – opowiada ojciecRodzice podjęli akcję ratunkową imprezy urodzinowej. Ojciec dziewczynki zamieścił na Facebooku wpis, w którym zapraszał wszystkich na przyjęcie– Jeśli ktoś ma trochę wolnego czasu i ma dziecko w wieku mojej córki, to niech się czuje zaproszony na urodziny mojej małej córeczki. Nie oczekujemy prezentów. Impreza jest opłacona i mamy mnóstwo jedzenia. Chcemy, tylko żeby dzieci przyszły pomóc naszej małej dziewczynce świętować – napisał w swoim poście.W odpowiedzi na to pojawiło się około 14 dzieci i rodziców, którzy zostali na imprezie. Ojciec był zaskoczony i wzruszony reakcją ludzi. Najbardziej jednak cieszył go uśmiech dziecka
archiwum – powód

Studiuję na Wydziale Lingwistyki Stosowanej i obok jest akademik, w którym mieszkam. Zamówiłem pizzę i tłumaczę dostawcy, gdzie ma wejść. A ten do mnie: "Wiem, też tam studiowałem"

Studiuję na Wydziale LingwistykiStosowanej i obok jest akademik,w którym mieszkam. Zamówiłempizzę i tłumaczę dostawcy, gdziema wejść. A ten do mnie: "Wiem, też tam studiowałem" –

Przypadkowe spotkanie, które stało się jednym z najważniejszych w moim życiu

Przypadkowe spotkanie, które stało się jednym z najważniejszych w moim życiu – To było kilka miesięcy temu. Wybrałem się na spontaniczne spotkanie z przyjacielem w mieście oddalonym od mojego o jakieś 300 km. Po spotkaniu, na drugi dzień, wracałem do domu. Czekała mnie 3-godzinna samotna trasa.Ogólnie dość często podróżowałem po kraju, ale nigdy nie zabierałem ze sobą autostopowiczów. Zasadniczo dlatego, że wszystkie podróże odbyły się z żoną, a mamy trzydrzwiowy samochód, do którego trudno jest wsiąść do tyłu lub z niego wysiąść. Poza tym mam bardzo "ostrożny" stosunek do osób podróżujących autostopem, nieważne z jakiego powodu. Zwyczajnie im nie ufam.Kilka razy mijałem ludzi z banerami, proszących o podwózkę w różne miejsca, ale nie zatrzymywałem się i przejeżdżałem obok. Tamtego dnia było inaczej.Po przejechaniu około 1/3 trasy zauważyłem faceta z plecakiem, wędrującego wzdłuż drogi. Odwrócił się i widząc mnie, podniósł rękę. Nie mam logicznego wytłumaczenia dlaczego, ale postanowiłem się zatrzymać. Opuściłem szybę i spytałem gdzie idzie. - Im bliżej (tu padła nazwa mojego miasta) tym lepiej - odpowiedział nieznajomy.Pokiwałem głową, a ten z radością wskoczył na tylne siedzenie.- Zapnij tylko pasy bezpieczeństwa - przypomniałem i ruszyłem dalej.Na oko dawałem mu ponad 30 lat. Miał niezbyt schludną fryzurę i brodę, jego ubrania były postrzępione i stare. Ogólnie wyglądało na to, że długo nie spał. W rękach kurczowo ściskał stary plecak. Jednocześnie nie czułem nieprzyjemnego zapachu (alkoholu, dymu, potu, ani nic innego tego typu). Nie miałem humoru rozmawiać, ale facet najwyraźniej potrzebował się wygadać. Zaczął opowiadać całą historię swojej podróży od zachodniej części kraju, na wschód. Pieszo. Westchnąłem ciężko, przewidując kolejne historie o tym, jak młody zdrowy facet wylądował w innej części kraju bez pieniędzy, nie z własnej woli i nie ze swojej winy. I faktycznie, opowiedział może z 10 historii, które wydarzyły się u niego w ciągu ostatnich 5 lat, ale w sumie żadna z nich nie wzbudziła mojego zaufania. Każdą opowiadał z wielkim entuzjazmem i uśmiechem na twarzy.Słuchałem tego wszystkiego piąte przez dziesiąte, ale nagle moją uwagę przykuło jedno zdanie, w którym wspomniał o mieście, z którego pochodzi. Od razu zapytałem z prawdziwym zainteresowaniem:- Ooo, Ty naprawdę pochodzisz z tamtych stron? Ja też! Po chwili okazało się, że mieszkał w tym samym małym miasteczku co ja kiedyś i gdzie mam do tej pory rodzinę. Mało tego nawet ulica, na której mieszkał była niedaleko tej, na której ja mieszkałem.Po tej wymianie informacji zaczął mi opowiadać z nostalgią w głowie o swoim dzieciństwie i o tym w jakiej szkole się uczył. Przez chwilę milczałem, bo nie dość, że łączyło nas wspólne miejsce zamieszkania, to uczyli nas ci sami nauczyciele w podstawówce. Tyle, że prawie wszystkich moich kolegów z klasy pamiętałem, a ten w aucie wydawał mi się dużo starszy od nich. Odwróciłem się na chwilę, aby na niego spojrzeć. Przecież musiałem go kiedyś już widzieć. Może byłem w niższej klasie, a on w wyższej... ale po chwili mój mózg jakby nagle przeanalizował wszystkie informacje, powyciągał archiwalne dane i sobie przypomniałem:- Andrzej? - zapytałemPopatrzył na mnie zaskoczony.- No tak...Na mojej twarzy pojawił się mimowolny szeroki uśmiech:- Jestem Paweł, siedzieliśmy razem w 1 klasie!Powiedziałem to, zanim w pełni zdałem sobie sprawę z tego, co się dokładnie wydarzyło: przecież właśnie spotkałem mojego pierwszego szkolnego przyjaciela, z którym siedziałem przez cały rok w jednej ławce. Przyjaciela, z którym moi rodzice zabronili mi się bawić, ponieważ pochodził z patologicznej rodziny i palił fajki już w pierwszej klasie (!). W 2 klasie siedziałem już z innym kolegą, bo Andrzeja przeniesiono do innej szkoły.I spotkałem go właśnie dziś, diabeł wie gdzie, diabeł wie jak! Nie powinienem nawet tu być, bo to był nieplanowany wyjazd, który wypadł mi prawie w ostatniej chwili.Pogadaliśmy jeszcze z dwie godziny i zawiozłem go na dworzec kolejowy. Dałem mu pieniądze, aby mógł coś zjeść i dostać się jakoś do swojego domu. Muszę wspomnieć, że przez całą drogę (nawet po tym gdy dowiedział się kim jestem), ani razu nie poprosił mnie o kasę.Opowiedział mi o wszystkich swoich przygodach i byłem szczerze zdumiony tym, że osoba, która w rzeczywistości nie ma nic, zachowuje tak pozytywne nastawienie i po prostu dąży do jakiegoś postawionego sobie celu. Nie narzekał, nie prosił o pomoc. Podczas swoich opowieści, wspominał o historii gdy raz poszedł do przydrożnej knajpy i poprosił o coś do jedzenia, a on w zamian porąbie drzewo, posprząta podwórko lub podejmie się innego zajęcia. Odmówili mu, ale on stwierdził, że doskonale rozumiał dlaczego: "nie znali mnie... myśleli, że jestem jakimś chorym włóczęgą i że będzie ze mnie więcej szkody niż pożytku". Gdy to mówił, nie miał w głosie złości czy nienawiści.Żałuję tylko, że wtedy nie wpadłem na pomysł, aby kupić mu jakiś najtańszy zwykły telefon, aby mieć z nim jakikolwiek kontakt. W każdym razie mam cichą nadzieję, że stałem się dla niego swego rodzaju małym wsparciem po tym, co przeszedł. Jego wszystkie historie miały jeden morał, aby nigdy, ale to przenigdy się nie poddawać. Nawet nie wiedziałem, jak bardzo wtedy tego potrzebowałem i zawsze będę mu za to wdzięczny

Bohaterski ratownik z Kościerzyny i osoba, która wie jak okazywać wdzięczność

Bohaterski ratownik z Kościerzyny i osoba, która wie jak okazywać wdzięczność – Właśnie tacy ludzie przywracają wiarę w człowieka! Ratowniku Medyczny, który wczoraj przechodziłeś przez kościerski SOR i dostrzegłeś moje małe dziecko, jej ciężki oddech i to, że pojawiły się problemy z przytomnością. Twoja błyskawiczna reakcja i "porwanie" Jej w pierwszej kolejności do gabinetu, dosłowne postawienie na nogi wszystkich i wysnucie trafnych podejrzeń, zapobiegło dramatowi. Przechodzili inni, ale to dzięki Tobie moja Diana nie zapadła w śpiączkę, dzięki Tobie dostała czas na szybką reakcję lekarzy. Dzięki Tobie moje dziecko żyje. Twoja wiedza, doświadczenie i refleks dały jej czas, który był bezcenny. Dzięki takiej reakcji mogliście ją szybko przetransportować do Gdańska, do Szpitala Akademickiego, gdzie jest na Intensywnej Terapii, pod opieką najlepszych lekarzy. Tak. Okazało się, że ma cukrzycę. Już zawsze będzie moim małym Cukierkiem, choć ta choroba przyszła nagle i podstępnie. Nigdy wcześniej na nic nie chorowała, a trafiła na SOR w skrajnym stanie. To wszystko zagrażało jej życiu. Nie musiała czekać na pomoc, bo błyskawicznie otrzymała ją od Ciebie. Nie wiem jak się nazywasz i nie mam pojęcia jak Ci podziękować, ale wierzę w siłę facebooka i to, że ten post przeczytasz. Dla nas jesteś BOHATEREM. Dziękujemy

Studiuję na Wydziale Lingwistyki Stosowanej i obok jest akademik, w którym mieszkam. Zamówiłem pizzę i tłumaczę kierowcy gdzie ma wejść. A ten do mnie: "Wiem, też tam studiowałem". Motywujące...

Studiuję na Wydziale Lingwistyki Stosowanej i obok jest akademik, w którym mieszkam. Zamówiłem pizzę i tłumaczę kierowcy gdzie ma wejść. A ten do mnie: "Wiem, też tam studiowałem". Motywujące... –
archiwum

Zignoruj oczekiwania innych.

Zignoruj oczekiwania innych. – To przez to nie wiesz, gdzie iść.

Patryk R. będąc pod wpływem narkotyków zapragnął towarzystwa swoich kolegów, którzy siedzieli w areszcie. 24-latek wsiadł do samochodu i wbił się nim w budynek aresztu, gdzie później sam został zatrzymany.

Patryk R. będąc pod wpływem narkotyków zapragnął towarzystwa swoich kolegów, którzy siedzieli w areszcie. 24-latek wsiadł do samochodu i wbił się nim w budynek aresztu, gdzie później sam został zatrzymany. –

Amerykańscy naukowcy szukali najstarszego człowieka na świecie

Amerykańscy naukowcy szukali najstarszego człowieka na świecie – Dotarli do informacji, jakoby gdzieś na Syberii mieszkał człowiek mający 187 lat. Wyruszyli z ekspedycją, szukali i znaleźli. Pytają:- Ile pan ma lat?- W tym roku kończę 188- Pan musi iść z nami! Będzie pan sławny!- Nie wiem czy mnie tata puści.- Tata?! A gdzie jest pana tata?- Poszedł z dziadkiem na ryby

W tym roku odnotowano prawie 400 rekordów temperatur w okresie letnim na północnej półkuli. Rekordy zostały pobite w 29 krajach w okresie od 1 maja do 30 sierpnia tego roku

W tym roku odnotowano prawie 400 rekordów temperatur w okresie letnim na północnej półkuli. Rekordy zostały pobite w 29 krajach w okresie od 1 maja do 30 sierpnia tego roku – Wiele rekordowych upałów miało miejsce w trzech europejskich krajach - najwięcej w Niemczech, a następnie we Francji oraz Holandii. W ciągu lata na północnej półkuli mieliśmy 1200 przykładów miejsc, gdzie dany miesiąc był najgorętszy w historii pomiarów

Michel G.E. Mayor jest szwajcarskim astronomem i profesorem na wydziale astronomii na Uniwersytecie Genewskim. Wspólnie z Didierem Quelozem, został laureatami tegorocznej Nagrody Nobla w dziedzinie fizyki za odkrycie egzoplanety orbitującej wokół gwiazdy

Michel G.E. Mayor jest szwajcarskim astronomem i profesorem na wydziale astronomii na Uniwersytecie Genewskim. Wspólnie z Didierem Quelozem, został laureatami tegorocznej Nagrody Nobla w dziedzinie fizyki za odkrycie egzoplanety orbitującej wokół gwiazdy – Profesor Mayor przebywa aktualnie w Hiszpanii, gdzie odbywa gościnne wykłady. O nagrodzie dowiedział się siedząc w kafeterii na lotnisku w San Sebastian, gdy przygotowując się do kolejnego wystąpienia, jego komputer nagle zaczął wariować od powodzi gratulacji

Milioner z Chin postanowił wyburzyć cały blok szałasów w miejscu, gdzie się wychował i wybudować luksusowe mieszkania w ich miejsce. Po czym za darmo dał do nich klucze dotychczasowym lokatorom

Milioner z Chin postanowił wyburzyć cały blok szałasów w miejscu, gdzie się wychował i wybudować luksusowe mieszkania w ich miejsce. Po czym za darmo dał do nich klucze dotychczasowym lokatorom –

Prorocze słowa Jarosława Kaczyńskiego

Prorocze słowa Jarosława Kaczyńskiego –  „W dzisiejszej Polsce stosuje się powszechnie goebbelsowską metodę - kłam, kłam, a coś z tego zostanie. Jest to zasada groźna dla demokracji, bowiem tam, gdzie niknie związek między słowem a rzeczywistością, tam i demokracja zaczyna działać źle.” JAROSŁAW KACZYŃSKI, 2007 r.