Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem 66 takich demotywatorów

Kroniki będą pisać o tym wydarzeniu: Po bitwie pod kebabem w Ełku, w 2017, przyszedł czas na kolejną ważną bitwę na mapie historii prawicowców

Po bitwie pod kebabem w Ełku, w 2017, przyszedł czas na kolejną ważną bitwę na mapie historii prawicowców –  Powstanie białostockie Wojna stulejna Powstanie białostockie nieznanego autorstwa ukazuje moment zrzucania ze śmigłowca broni homogenicznej "Homotrails" w postaci tęczowego oprysku na bojówki patriotyczne Data 20.072019 Miejsce ulice Białegostoku Wynik zwycięstwo Lechitów Strony konfliktu Polska Neuropa tras' Policja Sity •Pierwsza Brygada Pancerna „Pieść Dzieciatka Jezus" •7 Kompania żołnierzy Maryl •13 Dywizja Sebastianów Wyklętych •Pluton Piechoty „El Giebete-•Homokomando „Helmut" •Rada Pomocy żydom „Kolko różańcowe i gospodyń ntegota" wiejskich „Madka Polka" •Ród szlachecki Jagiellonów •Oddział Prewencji Policji Uzbrojenie •Ręczne miotacze kamieni typu ziemia-ziemia •żywe tarcze typu aBombelek" „Części rowerowe typu „Pedar •1 śmigłowiec •muzyka rege •długie czarne paty policyjne Straty •20 zatrzymanych i wtrąconych .6 rannych i obrażonych do lochu •rozum i godność człowieka
archiwum – powód

ONR Brygada Zagranica

 –

Tak wygląda podróżowanie z niepełnosprawnym dzieckiem: Najgorsze jest to, że dotyczy to też miejsc, które zostały przebudowane za grubą kasę i powinny być przystosowane do takich sytuacji

Najgorsze jest to, że dotyczy to też miejsc, które zostały przebudowane za grubą kasę i powinny być przystosowane do takich sytuacji –  Alicja Kaiser Konieczna27 stycznia o 14:53 · Jestem mamą, dziecka z niepełnosprawnością. Od urodzenia jego stan się stabilizuje, ale rozwój nie ulega znaczącej poprawie. Szymek nie chodzi, nie siedzi, jest dzieckiem całkowicie zależnym. Z każdym kilogramem i centymetrem jest coraz trudniej i ciężej, ale dajemy radę. Raz na kwartał jeździmy do Berlina przebadać Szymka i ustawić mu leki i tak już od 10 lat. Zazwyczaj jeździmy samochodem, ale podróż trwa ok8h i jest bardzo męcząca. Dlatego wybrałam ICC Gdańsk-Berlin 5:30h. Przystąpiłam do zakupu biletu przez internet, utworzyłam konto, zalogowałem się, wybieram trasę itd., przychodzę do ustawowych ulg, żeby wybrać tą właściwą i tu pierwszy klops. Nie można wybrać taryfy zniżkowej dla inwalidów i ich opiekunów. Pomyślałam, że słaby ten user experience, trudno przejdę się do kasy, przynajmniej obędzie się bez pomyłek. Zmierzam do centrum obsługi klienta ICC. Nawet estetyczne pomieszczenie kilka kas, fotel, siadasz, zamawiasz. Więc siadam i mówię:- dzień dobry, chciałabym zakupić bilet, z Gdańska do Berlin, to moja pierwsza podróż pociągiem z synem lat 13, jest dzieckiem z niepełnosprawnością, całkowicie zależnym ode mnie jako opiekuna, nie chodzi, nie siedzi, nie stoi samodzielnie. Z jakiej oferty mogłabym skorzystać, aby była dopasowana do naszych potrzeb i była najkorzystniejsza finansowo, co tu dużo mówić, idzie kryzys.Pani poinformowała mnie, że są jeszcze bilety w promocyjnej taryfie i może mi taki bilet właśnie sprzedać. Ok, więc wygenerowała bilet i mówi, że do zapłaty jest 630 zł, przełknąłem ślinę i pytam, ale czy to na pewno to jest najkorzystniejsza oferta, bo mój przejazd z synem jest objęty zniżką, nie wiem teraz dokładnie jaką, ale czy nie będzie taniej, jeśli kupimy bilety poza promocja? Pani popatrzyła w stronę koleżanki i retorycznie odparła, Krysiu na 78% nie będzie taniej? No nie, to będzie najkorzystniejsza oferta. Więc jeszcze się dopytuje, ale czy na pewno nie byłoby taniej, kupić bilet na odcinek krajowy i osobno na zagraniczny? Pani powiedziała, że nie, że bilet do z Rzepina do Berlina, będzie droższy niż promocyjne, że normalny bilet kosztuje 230 zł a tutaj mam za 150+. Widząc narastającą irytację pani kasjerki, uznałam że wyczerpałam temat i zakupiłam bilet za 630 zł. Dopytam jeszcze czy jest możliwość uzyskania pomocy asystenta przy wniesieniu dziecka do pociągu. Pani podała numer, pod którym mam taką usługę zamówić, koniecznie przynajmniej 48 h wcześniej. Coś jednak nie dawało mi spokoju. Po przyjeździe do domu zadzwoniłam pod wskazany numer i zanim umówiłam się z drużyną transportową, zapytałam, ile kosztowałby mnie przejazd z Gdańska do Berlina, korzystając ze zniżki dla osoby z niepełnosprawnością i opiekuna. Pani po chwili odpowiedziała, że przejazd dla dwóch osób na odcinku Gdańsk-Rzepin kosztować będzie mnie 31zł,a bilet z Rzepina do Berlina ok.19 €, spadłam z krzesła... Oszołomiona tą informacją, udałam się ponownie do centrum obsługiICC, niestety było już zamknięte, dla pewności podeszłam do kas regionalnych, sprawdzam i dopytuję, ile kosztuje bilet ze zniżką dla osób z niepełnosprawnością, pani potwierdziła cenę, która podano na infolinii. Wtedy poprosiłam o wymianę na tańszy bilet i zwrot różnicy za zakupiony bilet 630zł. I tu kolejna niespodzianka bilet promocyjny za 630zł, jest bezzwrotny i nie podlega wymianie! Zrezygnowana odeszłam, z zamiarem, że przyjadę jutro do centrum obsługi i na pewno pani kierownik coś poradzi. Rano pojawiam się w centrum ObsługiICC Gdańsk Główny, siadam, mówię: witam, chciałabym zwrócić bilet, który wczoraj zakupiłam, gdyż zostałam wprowadzona w błąd i przepłaciłam znacznie za przejazd. Pani zrobiła strapioną minę i potwierdziła, że te bilety nie podlegają zwrotom, dowiedziałam się też, że na stacji Gdańsk Gł. nie ma żadnego kierownika, nie ma też starszej kasjerki, ani nikogo kto zawiaduje tą niefrasobliwą obsługą, turkusowe zarządzanie. Nie kryjąc rozczarowania i reszty, poprosiłam pomimo wszystko o formularz reklamacyjny i zakupiłam również ten tańszy bilet. Poprosiłam o zorganizowanie brygady pomocniczej, pani wypełniła formularz, jeszcze raz potwierdziłam wszystkie informacje dotyczące syna i jego ograniczeń. Zirytowana wyszłam. Po godzinie zadzwoniono do mnie z infolinii ICC z potwierdzeniem złożenia zapotrzebowania na pomoc przy załadunku osoby niepełnosprawnej. Przeszłam jeszcze raz przez formularz zgłoszeniowy, odpowiadając ponownie na wszystkie pytania i korygując źle zaznaczone przez kasjerkę odpowiedzi np. „czy ma problem z poruszaniem się?” Odp.: NIE ?! Podczas rozmowy okazało się jednak, że jeśli osoba nie jest w stanie samodzielnie zejść z wózka i podtrzymywana przez drużynę wejść po schodkach, to taka pomoc nie będzie mogła być udzielona, gdyż według przepisów drużyna nie może podnosić osoby będącej na wózku i wnosić jej do pociągu. I tu zaniemówiłam. Właśnie mam bilet za 630złi kolejny, który kupiłam przed chwilą i na końcu okazuje się, że ten pociąg w ogóle nie jest przystosowany do transportu osób niepełnosprawnych niechodzących! Pani wytłumaczyła, na czym pomoc polega i że taka osoba musi być zdolna do stania lub chodzenia i przy asyscie drużyny będzie wprowadzona do pociągu. Mogę też wnieść sama dziecko na rękach... stwierdziłam, że nie ma takiej opcji, syn jest po operacji i kręgosłupa waży 28 kg, nie podjęłabym się takiego CrossFit na peronie na mrozie. Powtórzyłam pytanie, czy istnieje jakaś inna możliwość umieszczenia w pociągu dziecka bez wyjmowania go z wózka? Niestety w świetle przepisów nikt nie może mi oficjalnie pomoc, pewnie mogłabym liczyć na uprzejmość drużyny, ale... Zwątpiłam, czy ktokolwiek z nich widział kiedyś osobę z niepełnosprawnością. Dopytam jeszcze czy i dlaczego jest taka rozbieżność w informacjach między centrum obsługi klienta na dworcu a infolinią, która informuje mnie o tym wszystkim w momencie, kiedy bilety już mam zakupione i dlaczego te informacje nie są przekazywane przed zakupem biletu, a dopiero po fakcie i okazuje się że bilet jest bezzwrotny, więc nawet nie mogę odstąpić od tego przejazdu, tylko ewentualnie na drodze jakiegoś indywidualnego rozpatrzenia składać reklamację! Pani nie była w stanie mi na to odpowiedzieć i wcale się nie dziwię. Zostawiłam otwarte zlecenie na pomoc przy wsiadaniu z nadzieją, że być może drużyna będzie na tyle empatyczna i po prostu pomoże mi wnieść młodego na pokład.Coś jednak dalej budziło mój jaskółczy niepokój, weszłam na stronę internetową, przejrzałem warunki reklamacji, okazało się, że aby złożyć reklamację, należy również mieć zaświadczenie o rezygnacji z biletu, czego pani w kasie oczywiście mi nie dała, nie można czegoś takiego wygenerować poprzez stronę www, gdyż bilet został kupiony w kasie. Więc dalej, pakuję się znowu w auto, jadę na dworzec, wysiadam, wchodzę do centrum ICC, już bez witania, bo się dzisiaj rano witałyśmy. Proszę o formularz rezygnacji z przyjazdu. Pani spojrzała na bilety, już je kojarzyła i mówi:-no nie, na te bilety nie trzeba takiego formularza, bo one są bezzwrotne. Więc dopytuję, czy reklamacja będzie uwzględniona bez tego formularza, bo na stronie jest napisane, że bez rezygnacji reklamacje i zwroty nie są uwzględniane.- ale pani tego nie potrzebuję, bo ten bilet i tak nie może być zwrócony ani wymieniony.Poprosiłam o pieczątkę i podpis, pieczątka to zawsze coś. I jeszcze na odchodne powiedziałam tylko, że drużyna, którą pani umówiła do pomocy, nie może mi pomóc, bo nie mogą podnosić wózka z dzieckiem i wnosić go do pociągu, bo przepisy na to nie pozwalają. Pani zdziwiona odparła:- Pierwsze słyszę!Niczego innego się nie spodziewałam. Pani pokazała mi palcem gdzie mam iść i się dopytać. Uśmiechnęłam się i poprosiłam, aby sama się dopytała, bo to w jej interesie jest mieć wiedzę, która się „dzieli”. Dziękuję, do widzenia, nie polecam.Dzień wyjazduPrzyjeżdżamy na dworzec 7 rano, dziecko zapakowane szczelnie w kokon, bo temperatura - 7, ale na dworcu trzeba być 30 min wcześniej, jakoś damy radę, podchodzę do informacji i pytam o drużynę, wyłania się miła pani z miłym panem, w uniformach jak brygada antyterrorystyczna, spodnie bojówki z kieszeniami, wysokie buty na grubej podeszwie antypoślizgowej, czapki, rękawiczki kamizelki odblaskowe, naprawdę robi to wrażenie. Silni, zwarci i bojowi jak mawiał dziadek. Pomyślałam sobie, na pewno nie będzie problemu, jak, poproszę, żeby wnieśli młodego z wózkiem. Przyszliśmy naokoło dworca w Gdańsku, nie działa żadna winda ani schody, remont, przeszliśmy przez dwa szlabany, dostaliśmy się na peron, czekamy, czekamy, czekamy. Pociąg podjeżdża, otwierają się drzwi do naszego wagonu, z którego wyskakuje chwatki konduktor i zanim się obejrzałam łapie za wózek i wnosi go razem ze mną do pociągu. W tym momencie drużyna już była w tunelu, nawet nie zdążyłam im podziękować... Ani zapytać, czy pomogą. Dlatego umawiać się trzeba koniecznie 48 h wcześniej, bo taki jest ruch w interesie, a zakres pomocy to asysta w przejściu pod szlabanem.Sam przedział dla osoby na wózku i jego opiekuna bardzo wygodny, WARS działa, konduktor bardzo miły i uprzejmy no i toaleta również dostosowana do potrzeb. Weszłam, sprawdziłam, jak można by tutaj przewinąć takie dziecko jak Szymon, no nie da się, ale w rogu stoi coś dużego, przykrytego jakąś szarą płachtą. Pomyślałam to na pewno przewijak! I zabrałam się do zdejmowania tej płachty, po zdjęciu okazało się, że tam jest coś, co wygląda jak jakiś rodzaj drabiny albo barierki. Podnoszę, w sumie lekkie to, aluminiowe, może da się na tym jednak młodego przewinąć. Nagle dostrzegam napis, zaniemówiłam, „rampa do wysokościowych peronów”. Czyli jest rampa, jest w pociągu ukryta, nikt nie wie, że tam jest, nikt o tym nie informuje, nikt z tego nie korzysta, bo nie wie, pani w kasie nie wiedziała, pani na infolinii też, drużyna o tym nie wiedziała, konduktor powiedział, że sprawdzi, czy działa...Po przekroczeniu granicy dopytałam niemieckiego konduktora, czy będę mogła, skorzystać z tej rampy wysiadając w Berlinie. Powiedział, że nie mają przeszkolenia w obsłudze polskich platform, ale zobaczy, co da się zrobić. Na marginesie nawet nie sprzedał mi biletu, tylko się uśmiechnął. Dojeżdżamy do Berlina, ja już lekko struchlałam, bo nikt nie przychodzi z pomocą, żadnej informacji zwrotnej od niemieckiego konduktora, może zapomniał, może olał. Wyglądam nerwowo i próbuje zgadywać, z której strony pojawi się peron, nie wiem jak ustawić wózek przy drzwiach, jeszcze do wyniesienia fotelik samochodowy też około 16kg.Podjeżdżamy, zatrzymujemy się, widzę peron, widzę pustkę, nie ma nikogo, nie ma osoby, która miała nas odebrać, nie ma nikogo, kto mógłby nam pomóc, przerażona myślę, jak ja go teraz stąd wyciągnę?? Aż tu nagle podjeżdża łazik marsjański prowadzony przez starszego pana w czerwonym berecie i mówi:-Achtung! machen Sie frei platz, langsam, langsam. Młody już na platformie hydraulicznej zjeżdża w dół. Można? Można! Nie miałam okazji podziękować panu konduktorowi, podziękowałam panu od platformy. Poniżej zdjęcia, a więc jednak można zadzwonić z pociągu, wysłać taką pomoc bez 48-godzinnego zapasu.To już prawie koniec, ale ostatnim miłym akcentem była obsługa w niemieckiej kasie. Stoję w kolejce, podchodzę i proszę o bilet powrotny z Berlina, mówię, w czym rzecz, że ja i Szymek... Pani informuje mnie, żejako opiekun jadę za darmo, a Szymon ma ulgowy bilet jak każde dziecko. Już prawie odchodzę, a pani mówi, halo, halo, widzę, że mogę pani sprzedać bilet tańszy o10€, to jak pani pozwoli, to wycofam ten wcześniejszy bilet, nie mogę pani zrobić zwrotu na kartę, więc wypłacę pani gotówkę, jeśli się pani zgodzi? Wmurowało mnie, a kasjerka dopytuje czy mam jeszcze jakieś życzenia? Więc wspominam o pomocy z łazikiem marsjańskim. Pani zamówiła asystę, nie było żadnej ankiety i innych sprawdzających pytań, uprzedziła, że pomoc będzie tylko po stronie niemieckiej i spytała, czy potrzebuje pomocy w Gdańsku, bo może napisać adnotację, pomyślałam, fajnie by było, tylko czy ktoś przeczyta maila po niemiecku albo angielsku, czy wystarczą 48 h, aby to przetłumaczyć i zorganizować... Podziękowałam uprzejmie, jakoś sobie poradzę.PowrótBerlin HBF pan z platformą czekał, platformy były na dwóch końcach peronu, a nie jedna na dworzec. Wszystko szybko i sprawnie, wracamy. W Poznaniu po zmianie obsługi konduktorskiej zgłaszam, że będę wysiadać we Wrzeszczu i czy mógłby mi ktoś pomoc, bo w toalecie jest rampa i trzeba ja tylko zahaczyć. Pani powiedziała, że wróci z wiadomością i na pewno się uda, wróciła i potwierdziła, że ochrona dworca pomoże mi wysiąść. No to odetchnęłam z ulgą. Dojeżdżamy, czekamy w korytarzu, przed nami kilka osób, zastanawiam się, czy może już zdjąć plandekę z rampy, żeby było szybciej, poprosić, aby pasażerowie skorzystali z innego wyjścia, żeby nie przeciągać. W końcu Wrzeszcz peron, wszyscy wyszli, wyglądam, widzę mojego partnera, idzie w naszą stronę, ale nie ma nikogo z ochrony... Łapię fotelik, aby go wynieść, kładę na peronie, wracam po Szymka, a tu gwizd, świst i drzwi zamknęły się przed moim nosem, panika, krzyczę, ktoś inny też krzyczy. Pociąg stanął, konduktorka biegnie do nas i krzyczy. Dziecko w pociągu, nikogo z obiecanej pomocy nie ma, a pani mnie konduktor podbiega i przeprasza i mówi, że tam jest winda... winda z peronu do tunelu... ale najpierw trzeba wysiąść. Ochronabyła, ale na drugim końcu peronu, spotkaliśmy się po wejściu do tunelu, zapytałam, czy to nie oni minęli nam pomóc? Pani w mundurze straży ochrony kolei odpowiedziała, że nie i że są tu przypadkowo...EpilogGdzie my żyjemy? To nie miejsce na roztrząsanie całego kulawego systemu wsparcia, bo zamiast integrować, częściej wykluczmy osoby z niepełnosprawnością z życia społecznego. Zasłanianie się programem „Dostępność +” nie pomaga w praktycznym zastosowaniu tego, co powinno już działać, tego, co już jest dostępne. Jest obsługa — która nie potrafi sprzedać właściwego biletu, pomoc — która nie pomaga, rampa — o której istnieniu nikt nie wie, infolinia — która coś weryfikuje, ale po fakcie i w końcu konduktor—który zapomina, straż ochrony kolei — uktóra przypadkiem włóczy się po peronie... W sumie wszystko jest, ale z czapy i nie działa „Dostępność -”A przecież, to jedna firma, jeden biznes, jedna Polska, ale każdy ma gdzieś, następstwo tego, co robi, albo czego nie robi, ignorancja i całkowity brak odpowiedzialności.Przeczytałam ostatnio, że w ramach programu „Dostępność +” planowana, jest modernizacja 100 szlaków górskich i dostosowanie ich do potrzeb osób niepełnosprawnych, cudownie już jadę tam koleją!Mam nadzieję, że na tych szlakach będą również dostępne strzelnice i muzyczne ławeczki na 100-lecie niepodległości, bo jak twierdzi posłanka Krynicka:„Te strzelnice, Obrona Terytorialna, te ławeczki, to wszystko jest też dla osób niepełnosprawnych (...)”Szkoda, że wśród tych wszystkich atrakcji dla osób z niepełnosprawnością, nie znalazły się fundusze na kilka podnośników, zintegrowanie przekazu, rzetelnie przeszkolony personel, który z rozumieniem treści, komunikuje się po polsku.Czy to jest aż tak trudne?
archiwum

Patriotyczny flash mob podbija internet! Na Dworcu Centralnym wybrzmiał Marsz Pierwszej Brygady

Patriotyczny flash mob podbija internet! Na Dworcu Centralnym wybrzmiał Marsz Pierwszej Brygady –

Jeżeli twoja nowa dziewczyna z Tindera zaprasza cię do siebie, zaciąga do łóżka i wyjmuje kajdanki, to znaczy, że brygada transplantologów już czeka na ciebie w drugim pokoju

Jeżeli twoja nowa dziewczyna z Tindera zaprasza cię do siebie, zaciąga do łóżka i wyjmuje kajdanki, to znaczy, że brygada transplantologów już czeka na ciebie w drugim pokoju –

Brawo PIS! Minister Błaszczak postanowił stworzyć nową, 18 dywizję Zmechanizowaną zlokalizowaną w Siedlcach, w której skład wejdzie m.in 21 Brygada Strzelców Podhalańskich Czyli specjalistyczną jednostkę górską skierowano do działań na równinach

Czyli specjalistyczną jednostkę górską skierowano do działań na równinach – Ciekawe co będzie dalej. Służby kwatermistrzowskie do jednostek liniowych, czołgi do marynarki wojennej, marynarka wojenna do lotnicwa, a lotnictwo do jednostek piechoty?

A w szkole i tak będą Cię uczyć o Mezopotamii, Termopilach i innych

A w szkole i tak będą Cię uczyć o Mezopotamii, Termopilach i innych – Tymczasem to Polska miała wojowników na miarę Spartan Strony konfliktu Polska Władysław Raginis t El III Rzesza Dowódcy Heinz Guderian Siły Odcinek Obrony „Wizna": około 20 oficerów i 340[11 podoficerów i szeregowych oraz 6 dział 76 mm. 24 CKM, 18 RKtvl i 2 karabiny przecivy,pancerne[21 XIX. Armeekorps: 3 dywizje, 1 brygada, ok. 42 tys. żołnierzy, 350 czołgo,.v. 657 mozdzierzy, dział i granatników, wsparcie lotnictwa Luftwaffe 720 vs 42 000
archiwum

Dopiero dziś dowiedziałam się, że zmarł w wyniku pobicia... To niesprawiedliwe, gdy człowiek, który dał nadzieję tak wielu ludziom, traci życie w wyniku...pomyłki.

Dopiero dziś dowiedziałam się, że zmarł w wyniku pobicia...To niesprawiedliwe, gdy człowiek, który dał nadzieję tak wielu ludziom, traci życie w wyniku...pomyłki. – Jeden z największych demotywatorów, z jakim ostatnio miałam do czynienia.
Źródło: Szczegóły na temat śmierci Roberta Brylewskiego

Pamiętacie ustawę 1066, która dopuszcza możliwość prowadzenia operacji przez służby obcych państw na terenie państwa polskiego?

Pamiętacie ustawę 1066, która dopuszcza możliwość prowadzenia operacji przez służby obcych państw na terenie państwa polskiego? – Mamy już nową ustawę, która umożliwia wyekwipowanie żołnierzy wojsk obcych w broń i amunicję znajdującą się na wyposażeniu Sił Zbrojnych RP.Podstawę przydziału przez MON broni żołnierzom wojsk obcych, stanowił będzie wniosek władz państwa obcego lub organu międzynarodowej organizacji wojskowej.Gdy Polacy kłócili się o niepełnosprawnych w sejmie do Polski wjechała kolejna Brygada Pancerna USA z prawie 1000 różnego rodzaju pojazdów wojskowych.Którą to rocznicę odzyskania niepodległości w tym roku obchodzimy?
archiwum – powód

Po raz kolejny polityka historyczna Mateusza Morawieckiego prowadzi do spektakularnej kompromitacji. Premier, który jest historykiem, wykazuje się całkowitą ignorancją lub celowo manipuluje.

Po raz kolejny polityka historyczna Mateusza Morawieckiego prowadzi do spektakularnej kompromitacji. Premier, który jest historykiem, wykazuje się całkowitą ignorancją lub celowo manipuluje. – Z jednej strony, uzasadniając uchwalenie nowej ustawy o IPN, twierdzi, że współpraca Polaków z niemieckim okupantem jest godna potępienia i nie może rzutować na opinię o całym narodzie.Z drugiej strony, podczas pobytu w Monachium złożył kwiaty na grobach członków Brygady Świętokrzyskiej  – grupy zbrojnej, która jawnie kolaborowała z nazistami. Brygada Świętokrzyska dokonywała zabójstw członków ruchu oporu, a także Żydów.Po dotarciu do Czech rabowała i napadała na czeską ludność cywilną.Podczas wycofywania się z terenu Kielecczyzny dołączyli do niej oficerowie łącznikowi SS, a niemieckie posterunki przepuszczały kolaborantów.Przechodzili też szkolenie pod okiem nazistów - zapewniano Brygadzie wsparcie logistyczne, pomoc medyczną, a także uzbrojenie. O współpracy NSZowców z okupantem wiedział nawet rząd londyński. Odmówił przyjęcia członków kolaboracyjnej formacji do Polskich Sił Zbrojnych na zachodzie.Niektórych oficerów NSZ Londyn skazał na śmierć - za kolaborację z Niemcami.

1 marca 1945 roku Warszawska Samodzielna Brygada Kawalerii przeprowadziła ostatnią w historii jazdy polskiej szarżę kawaleryjską, na pozycje niemieckie

1 marca 1945 roku Warszawska Samodzielna Brygada Kawalerii przeprowadziła ostatnią w historii jazdy polskiej szarżę kawaleryjską, na pozycje niemieckie – Stanowiły one część trzeciej linii umocnień Wału Pomorskiego. Wcześniejsze natarcia tego dnia czołgów i oddziałów 2 Warszawskiej Dywizji Piechoty nie przynosiły powodzenia, z uwagi na trudny podmokły teren i położenie wsi na wzniesieniu, na otwartym terenie.  Grupa konna po zaciętej walce zdobyła Borujsko, przy stratach zaledwie 7 ułanów zabitych w walce i 10 rannych w walce.Brygada wzięła następnie udział w walkach o Gryfice oraz dokonała uroczystych zaślubin Polski z morzem w Mrzeżynie.Po przekroczeniu Odry, warszawscy kawalerzyści rozpoczęli walki w Brandenburgii podchodząc do północnych przedmieść Berlina. W pierwszych dniach maja Warszawska Brygada przeszła w okolice Łaby, kończąc szlak bojowy w rejonie Wandlitz
archiwum

Zapomniani Sprawiedliwi wśród Narodów Świata. Czechy, obóz koncentracyjny Holiszów, 5 maja 1945 rok. Przebywa tu około 1000 więźniarek, w tym dwa baraki kobiet pochodzenia żydowskiego. Jest już na nie wydany wyrok śmierci. Mają żywcem spłonąć. Beczki z benzyną stoją już przy barakach.

Czechy, obóz koncentracyjny Holiszów, 5 maja 1945 rok. Przebywa tu około 1000 więźniarek, w tym dwa baraki kobiet pochodzenia żydowskiego. Jest już na nie wydany wyrok śmierci. Mają żywcem spłonąć. Beczki z benzyną stoją już przy barakach. – Jest pora obiadu. W tym własnie dogodnym momencie, Brygada Świętokrzyska atakuje obóz. Po 15 minutach Niemcy poddają się. Kobiety są wolne. Nasze straty -  dwóch rannych. Może ktoś publicznie przypomni Izraelowi o tym epizodzie? Nie, Narodowe Siły Zbrojne, nie są godne takiego odznaczenia. To dla pewnych kręgów jest niewygodne.

Janusze budownictwa we Władysławowie. Budowały dwie brygady: - Pamiętajcie, ścieżka rowerowa z prawej strony

- Pamiętajcie, ścieżka rowerowa z prawej strony –
archiwum

23 września 2017 roku w Warszawie, w ramach obchodów Dnia Spadochroniarza, odbędą się uroczystości upamiętniające m.in. rocznicę sformowania 1. Samodzielnej Brygady Spadochronowej

23 września 2017 roku  w Warszawie, w ramach obchodów Dnia Spadochroniarza, odbędą się uroczystości upamiętniające m.in. rocznicę sformowania 1. Samodzielnej Brygady Spadochronowej – Gen. Alfons Maćkowiak służył w jednostce powietrznodesantowej powołanej w 1941 roku na Zachodzie, aby wziąć udział w walkach w Polsce. Gdy wybuchło Powstanie Warszawskie, brygada była gotowa do zrzutu. Na próżno. Alianci wysłali polskich żołnierzy do Holandii, a warszawska misja pozostała ich niezrealizowanym marzeniem. Sen cichociemnych o Warszawie symbolicznie ziści się w sobotę, niestety już po śmierci generała. 23 września, w dniu jego pogrzebu i zarazem w Dniu Spadochroniarza, w stolicy odbędzie się desant 60 skoczków z 6 Brygady Powietrznodesantowej.
archiwum

Chip i Dale zwalczający przestępczość.

Chip i Dale zwalczający przestępczość. – W większości dużo starszych kreskówek są złodziejami.
Źródło: YT
archiwum

3 Podkarpacka Brygada Obrony Terytorialnej

3 Podkarpacka Brygada Obrony Terytorialnej –

Podczas tegorocznych zawodów czołgowych Strong Europe Tank Challenge, reprezentanci Polski z 34. Brygady Kawalerii Pancernej w wyniku awarii jednego z Leopardów 2A5 byli zmuszeni do wykonania zadania przeznaczonego dla czterech czołgów, trzema maszynami

Podczas tegorocznych zawodów czołgowych Strong Europe Tank Challenge, reprezentanci Polski z 34. Brygady Kawalerii Pancernej w wyniku awarii jednego z Leopardów 2A5 byli zmuszeni do wykonania zadania przeznaczonego dla czterech czołgów, trzema maszynami – Mimo tego poradzili sobie bardzo dobrze. Otrzymali 403 punkty na 500 możliwych, zniszczyli wszystkie cele dla karabinów maszynowych i trafili 17 z 24 celów armatnich. Tak całą sprawę komentuje porucznik Piotr Hanysz, dowódca polskiego plutonu: - Nie było już czasu na jakąkolwiek próbę naprawy, ani zmiany terminu strzelania. Albo wykonujemy je trzema czołgami - albo poddajemy się. Kiedy podejmowałem decyzję wiedziałem, że mogę polegać na moich ludziach - i nie zawiedli mnie, za co im dziękuję

71. rocznica wyzwolenia niemieckiego obozu koncentracyjnego w czeskim Holiszowie przez Brygadę Świętokrzyską NSZ

71. rocznica wyzwolenia niemieckiego obozu koncentracyjnego w czeskim Holiszowie przez Brygadę Świętokrzyską NSZ – 5 maja 1945 r. żołnierze Brygady Świętokrzyskiej wyzwolili niemiecki obóz koncentracyjny Holleischen (filia KL Flossenbürg) w Holiszowie k. Pilzna. Oswobodzono około 1000 kobiet: 400 Francuzek, 280 Żydówek, 167 Polek oraz Czeszki, Holenderki, Belgijki, Rumunki, Jugosłowianki i kobiety innych narodowości.Niemieckie dowództwo planowało zniszczenie obozu oraz likwidację więźniarek przed wejściem wojsk amerykańskich. Pod baraki podłożono substancje łatwopalne i czekano na rozkaz podłożenia ognia. Udana akcja Brygady Świętokrzyskiej Narodowych Sił Zbrojnych ocaliła więźniarkom obozu życie.cześć i chwała Bohaterom!

W ten sposób 6 Brygada Powietrznodesantowa uczciła Dzień Flagi

W ten sposób 6 Brygada Powietrznodesantowa uczciła Dzień Flagi – Szacunek, Panowie!
Źródło: włącz głos
archiwum

Polacy – ci źli Europejczycy. Waffen SS to była prawdziwie europejska armia. Zabrakło tam tylko jednego narodu… POLSKA Liczba ochotników: 0 Główne jednostki, SS, w tym ochotnicze: Żadne.

Polacy – ci źli Europejczycy. Waffen SS to była prawdziwie europejska armia. Zabrakło tam tylko jednego narodu…POLSKALiczba ochotników: 0Główne jednostki, SS, w tym ochotnicze: Żadne. – były dwie holenderskie dywizje SS i dwie belgijskie. Francuzi, to osławiona dywizja Charlemagne i brygada szturmowa SS. Byli Duńczycy, ponad 10 tyś. w dwu dywizjach Wiking i Nordland. W dywizji Wiking znalazło się też kilka tysięcy ochotników z Norwegii – Den Norske Legion. W SS był pułk i batalion Finów – 3000 ludzi. A także 2 tyś. esesmanów z Luksemburga. 1000 ochotników z Hiszpanii w ochotniczej dywizji SS Walonien. Nawet po 300 ochotników z krajów neutralnych – Szwecja, Szwajcaria. Była ponurej sławy ukraińska SS-Schutzen Division Galitzien oraz jedna dywizja białoruska SS, dwie rosyjskie dywizje grenadierów Waffen SS i kozacki korpus kawalerii SS. Były „legiony” Waffen SS Ormiański, Azerski, Gruziński, Północnokaukaski, Turkmeńsko – Muzułmański, Tatarski. Litwini nie utworzyli jednostek SS, ale ponad 50 tys. litewskich ochotników trafiło do Polizei-Bataillonen Schumas. Łotwa dostarczyła ponad 80 tyś. ochotników do dwu dywizji SS. Byli też Rumuni, Węgrzy, Chorwaci, Serbowie........
Źródło: niezlomni.com