Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem 184 takie demotywatory

archiwum

Analiza sytuacji COVID-19 w Polsce.

Analiza sytuacji COVID-19 w Polsce. – Wykonałem analizę techniką świec japońskich (jaką stosuje się m.in. na giełdach) sytuację pandemii w Polsce. Analiza przeprowadzona w odstępie tygodniowym. Czarna świeca po prawej stronie wskazuje powolny spadek liczby zachorowań w następnym tygodniu. Potwierdzają to 2 kolejne świece od prawej strony tzw. "szpulki". Liczba zakażeń koronawirusem w ciągu kolejnych 7 dni powinna się kształtować pomiędzy 23-17 tys. osób dziennie.Dziękuję za uwagę :)

Pojawiają się "łańcuszki" internetowe, które zachęcają, aby na Wszystkich Świętych zapalać świeczki w oknach To bardzo zły pomysł, ponieważ łatwo wywołać pożar, firanki i zasłonki są wyjątkowo łatwopalne. Tak oczywista rzecz, o której nadal niektórzy zapominają, nawet na instrukcjach naklejonych na świeczkach jest wyróżniona taka informacja

To bardzo zły pomysł, ponieważ łatwo wywołać pożar, firanki i zasłonki są wyjątkowo łatwopalne.Tak oczywista rzecz, o której nadalniektórzy zapominają, nawet nainstrukcjach naklejonych na świeczkachjest wyróżniona taka informacja – Zapalmy świece ku pamięci naszych bliskich, ale postawmy ją na stole, szafce, gdziekolwiek, gdzie mamy ją na oku i nie ma ryzyka pożaru!Pamięć o bliskich nie jest na pokaz. Nie może być formą manifestu czy protestu. Zróbmy to dla siebie i dla nich, tak po prostu, wspominając wspólnie spędzone chwile

Cierpliwość popłaca

Cierpliwość popłaca –  To naszpierwszy od latwspólny wieczórprzy świecach...TENEST

"Mam 34 lata, żonę i trójkę dzieci. Na zdjęciu jest mój tata, który poprosił mnie o pomoc przy naprawie oświetlenia, a ja czuję się tak samo jak w 1996- świecę latarką i tylko czekam, aż dostanę opie**ol, że robię to źle" I wiecie co? Czuję się z tym zajebiście

I wiecie co? Czuję się z tym zajebiście –
archiwum – powód

Szampan, pudełko drogich czekoladek, piana do kąpieli, zapachowe świece, bukiet róż, prezerwatywy - wszystko 500 PLN z karty MasterCard

Szampan, pudełko drogich czekoladek, piana do kąpieli, zapachowe świece, bukiet róż, prezerwatywy - wszystko 500 PLN z karty MasterCard – Zawiść w oczach kasjerki - bezcenne!

Tak gorąco, że aż świece się topią

Tak gorąco, że aż świece się topią –
archiwum

Dziś w Petersburgu trwają uroczystości poświęcone pamięci ofiar blokady Leningradu. Z tej okazji na Placu Pałacowym odbyła się uroczysta parada. Blokada miasta była jednym z najbardziej dramatycznych wydarzeń w historii II wojny światowej.

Dziś w Petersburgu trwają uroczystości poświęcone pamięci ofiar blokady Leningradu. Z tej okazji na Placu Pałacowym odbyła się uroczysta parada. Blokada miasta była jednym z najbardziej dramatycznych wydarzeń w historii II wojny światowej. – Na trybunach zasiedli weterani, mieszkańcy oblężonego Leningradu i uczestnicy obrony miasta. Pomimo 12-stopniowego mrozu na plac przyszło wiele osób, które w ten sposób chciały okazać swój szacunek weteranom na trybunach. Miasto znajdowało się w pułapce przez 872 dni — od 8 wcześnie 1941 do 27 stycznia 1944 roku. W tym czasie z powodu głodu, mrozów, bombardowań i ostrzałów zginęło — według różnych danych — od 600 tys. do 1,5 mln mieszkańców miasta.Do dziś żyje ponad 100 tys. obrońców i mieszkańców Leningradu z czasów wojny. Zarówno oni, jak i reszta mieszkańców Petersburga, zapalą świece w oknach na pamiątkę minionej tragedii.

Kobiecą zemstę zapamiętasz do końca życia

Kobiecą zemstę zapamiętasz do końca życia –  Mąż porzucił swoją żonę po 37 latachmałżeństwa dla młodej i pięknej sekretarkiKrótko po rozwodzie kobieta była załamanai spędziła pierwszy dzień smutna, pakującswoje rzeczy do pudeł i walizek, a mebledo wielkich skrzyń. Drugiego dnia ekipaprzeprowadzkowa przewiozła jej rzeczyi meble do nowego mieszkaniaTrzeciego dnia usiadła na podłodze pustejjadalni, włączyła spokojną muzykę, zapaliładwie świece, postawiła półmisek z dwomakilogramami krewetek, talerz kawioru i butelkęzimnego białego wina i przystąpiła dokonsumpcii, aż już wiecej nie mogłaGdy skończyła jeść, w każdym pokojurozmontowała pręty karniszy, pozdejmowałaZ koncow zatyczki i do srodka Włozyła połowekrewetek i sporą porcję kawioru, po czymponownie umieściła zatyczki na końcachkarniszy. Potem cicho wyszła i pojechałado swojego nowego lokumGdy mąż wrócił do domu, wprowadził sięz nowymi meblami i z nową dziewczynaąPrzez pierwsze dni wszystko było idealne.Jednak z czasem dom zaczął śmierdzieć.Próbowali wszystkiego! Wyczyścili,wyszorowali i przewietrzyli cały domSprawdzili, czy w wentylacji nie ma martwychmyszy I wyprali dywany. W każdym kąciepowiesili odświeżacze powietrza. Zużylisetki puszek sprayów odświeżającychNawet wykosztowali się I wymieniliwszystkie drogie dywany. Nic nie działało.Nikt nie przychodził do nich w odwiedziny,robotnicy nie chcieli pracować w domu, nawetsłużąca się zwolniła. W końcu były mąż kobietyi jego dziewczyna zdesperowani musieli sięwyprowadzic. Po miesiącu nadal nie mogliznaleźć nikogo, kto zechciałby kupić cuchnącydom. Sprzedawcy nie chcieli nawet odbieraćich telefonow. Zdecydowali się wydacogromną sumę pieniędzy i kupić nowy domEks-małżonka zadniła do mężczyznyzwow sprawie porozwodowej i zapytała go przyokazji co słychać. Odpowiedział, że dobrze,że sprzedaje dom, ale nie wyjaśnił jejprawdziwej przyczyny. Wysłuchała go zespokojem i powiedziała, że bardzo tęskniza domemi że porozmawia z prawnikami,aby uporządkować sprawy w papierachw taki sposób, by odzyskać dMężczyzna, sądząc, że jego eks nie manajmniejszego pojęcia o smrodzie, zgodziłsię odstąpić jej dom za jedną dziesiątarzeczywistej ceny, o ile ona podpisze umowętego samego dnia. Przystała na to i w ciągugodziny dostała od niego papierydo podpisaniaTydzień później mężczyzna i jego dziewczynastali w drzwiach starego domu, patrzącz uśmiechem, jak pakowano ich meblei wsadzano na ciężarówkę, by zabrać jedo nowego domu... łącznie z karniszami

A mówią, że u mechaników kolejki

 –  W warsztacie samochodowym klient siedzi w fotelu i czyta gazetę, a na kanale stoi samochód. Przychodzi mechanik i zabiera się za auto. Po chwili mówi do klienta: - Przydałoby się wymienić świece. - To wymieniaj pan, tylko szybko. No to mechanik czuje, że złapał frajera i nawija dalej: - Pasek rozrządu też do wymiany. Klocki i tarcze też. I płyn hamulcowy, i w chłodnicy, i wycieraczki... - Wymieniaj pan, tylko szybciej, bo nie mam czasu Mechanik skończył, odstawił samochód i mówi: - No, gotowe. Na to klient pokazując na samochód stojący przed warsztatem: - No to bierz się pan teraz za mój
archiwum

Typowa hipokryzja polityczna? Jeżeli Pan Biedroń zapala świece chanukowe, to najwyraźniej nie jest za rozdziałem państwa od religii. Niech nam to powie wprost. Na pewno wtedy wszyscy na niego zagłosują.

Jeżeli Pan Biedroń zapala świece chanukowe, to najwyraźniej nie jest za rozdziałem państwa od religii.Niech nam to powie wprost. Na pewno wtedy wszyscy na niego zagłosują. –
archiwum

Świece na choince

Świece na choince –

W rocznicę wprowadzenia w Polsce stanu wojennego, IPN zachęca, by wieczorem zapalić świeczkę albo znicz w oknie, przy pomniku, krzyżu, by w ten sposób symbolicznie upamiętnić ofiary stanu wojennego

W rocznicę wprowadzenia w Polsce stanu wojennego, IPN zachęca, by wieczorem zapalić świeczkę albo znicz w oknie, przy pomniku, krzyżu, by w ten sposób symbolicznie upamiętnić ofiary stanu wojennego – Kampania społeczna IPN "Zapal Światło Wolności" nawiązuje do gestu solidarności, jaki wobec Polaków żyjących w stanie wojennym w Wigilię Bożego Narodzenia 1981 roku wykonały rzesze mieszkańców ówczesnego wolnego świata. Na znak jedności z rodakami świecę w oknie Pałacu Apostolskiego w Watykanie zapalił także papież Jan Paweł II. Do postawienia w oknach świec wezwał również prezydent USA Ronald Reagan, który w Bożonarodzeniowym orędziu do narodu powiedział: "Polacy zostali zdradzeni przez własny rząd. Ci, którzy nimi rządzą, oraz ich totalitarni sojusznicy obawiają się wolności, którą Polacy tak bardzo umiłowali. (…) Niech płomień milionów świec w amerykańskich domach będzie świadectwem, że światła wolności nie uda się zgasić"
archiwum – powód

News dnia: Prezydent zapalił świeczkę!

News dnia: Prezydent zapalił świeczkę! – a polski Janusz zapalił świecę o zapachu cebuli
Źródło: własne

Niewierzący profesor filozofii stojąc w audytorium wypełnionym studentami zadaje pytanie jednemu z nich:

Niewierzący profesor filozofii stojąc w audytorium wypełnionym studentami zadaje pytanie jednemu z nich: – - Jesteś chrześcijaninem synu, prawda?- Tak, panie profesorze.- Czyli wierzysz w Boga.- Oczywiście.- Czy Bóg jest dobry?- Naturalnie, że jest dobry.- A czy Bóg jest wszechmogący? Czy Bóg może wszystko?- Tak.- A Ty - jesteś dobry czy zły?- Według Biblii jestem zły.Na twarzy profesora pojawił się uśmiech wyższości - Ach tak, Biblia!A po chwili zastanowienia dodaje:- Mam dla Ciebie pewien przykład. Powiedzmy że znasz chorą I cierpiącą osobę, którą możesz uzdrowić. Masz takie zdolności. Pomógłbyś tej osobie? Albo czy spróbowałbyś przynajmniej?- Oczywiście, panie profesorze.- Więc jesteś dobry...!- Myślę, że nie można tego tak ująć.- Ale dlaczego nie? Przecież pomógłbyś chorej, będącej w potrzebie osobie, jeśli byś tylko miał taką możliwość. Większość z nas by tak zrobiła. Ale Bóg nie.Wobec milczenia studenta profesor mówi dalej - Nie pomaga, prawda? Mój brat był chrześcijaninem i zmarł na raka, pomimo że modlił się do Jezusa o uzdrowienie. Zatem czy Jezus jest dobry? Czy możesz mi odpowiedzieć na to pytanie?Student nadal milczy, więc profesor dodaje - Nie potrafisz udzielić odpowiedzi, prawda? Aby dać studentowi chwilę zastanowienia profesor sięga po szklankę ze swojego biurka i popija łyk wody.- Zacznijmy od początku chłopcze. Czy Bóg jest dobry?- No tak... jest dobry.- A czy szatan jest dobry?Bez chwili wahania student odpowiada - Nie.- A od kogo pochodzi szatan?Student aż drgnął:- Od Boga.- No właśnie. Zatem to Bóg stworzył szatana. A teraz powiedz mi jeszcze synu - czy na świecie istnieje zło?- Istnieje panie profesorze ...- Czyli zło obecne jest we Wszechświecie. A to przecież Bóg stworzył Wszechświat, prawda?- Prawda.- Więc kto stworzył zło? Skoro Bóg stworzył wszystko, zatem Bóg stworzył również i zło. A skoro zło istnieje, więc zgodnie z regułami logiki także i Bóg jest zły.Student ponownie nie potrafi znaleźć odpowiedzi..- A czy istnieją choroby, niemoralność, nienawiść, ohyda? Te wszystkie okropieństwa, które pojawiają się w otaczającym nas świece?Student drżącym głosem odpowiada - Występują.- A kto je stworzył?W sali zaległa cisza, więc profesor ponawia pytanie - Kto je stworzył?Wobec braku odpowiedzi profesor wstrzymuje krok i zaczyna się rozglądać po audytorium. Wszyscy studenci zamarli.- Powiedz mi - wykładowca zwraca się do kolejnej osoby - Czy wierzysz w Jezusa Chrystusa synu?Zdecydowany ton odpowiedzi przykuwa uwagę profesora:- Tak panie profesorze, wierzę.Starszy człowiek zwraca się do studenta:- W świetle nauki posiadasz pięć zmysłów, które używasz do oceny otaczającego cię świata. Czy kiedykolwiek widziałeś Jezusa?- Nie panie profesorze. Nigdy Go nie widziałem.- Powiedz nam zatem, czy kiedykolwiek słyszałeś swojego Jezusa?- Nie panie profesorze..- A czy kiedykolwiek dotykałeś swojego Jezusa, smakowałeś Go, czy może wąchałeś? Czy kiedykolwiek miałeś jakiś fizyczny kontakt z Jezusem Chrystusem, czy też Bogiem w jakiejkolwiek postaci?- Nie panie profesorze.. Niestety nie miałem takiego kontaktu.- I nadal w Niego wierzysz?- Tak.- Przecież zgodnie z wszelkimi zasadami przeprowadzania doświadczenia, nauka twierdzi że Twój Bóg nie istnieje... Co Ty na to synu?- Nic - pada w odpowiedzi - mam tylko swoją wiarę.- Tak, wiarę... - powtarza profesor - i właśnie w tym miejscu nauka napotyka problem z Bogiem. Nie ma dowodów, jest tylko wiara.Student milczy przez chwilę, po czym sam zadaje pytanie:- Panie profesorze - czy istnieje coś takiego jak ciepło?- Tak.- A czy istnieje takie zjawisko jak zimno?- Tak, synu, zimno również istnieje.- Nie, panie profesorze, zimno nie istnieje.Wyraźnie zainteresowany profesor odwrócił się w kierunku studenta.Wszyscy w sali zamarli. Student zaczyna wyjaśniać:- Może pan mieć dużo ciepła, więcej ciepła, super-ciepło, mega ciepło, ciepło nieskończone, rozgrzanie do białości, mało ciepła lub też brak ciepła, ale nie mamy niczego takiego, co moglibyśmy nazwać zimnem. Może pan schłodzić substancje do temperatury minus 273,15 stopni Celsjusza (zera absolutnego), co właśnie oznacza brak ciepła - nie potrafimy osiągnąć niższej temperatury. Nie ma takiego zjawiska jak zimno, w przeciwnym razie potrafilibyśmy schładzać substancje do temperatur poniżej 273,15stC. Każda substancja lub rzecz poddają się badaniu, kiedy posiadają energię lub są jej źródłem. Zero absolutne jest całkowitym brakiem ciepła. Jak pan widzi profesorze, zimno jest jedynie słowem, które służy nam do opisu braku ciepła. Nie potrafimy mierzyć zimna. Ciepło mierzymy w jednostkach energii, ponieważ ciepło jest energią. Zimno nie jest przeciwieństwem ciepła, zimno jest jego brakiem.W sali wykładowej zaległa głęboka cisza. W odległym kącie ktoś upuścił pióro, wydając tym odgłos przypominający uderzenie młota.- A co z ciemnością panie profesorze? Czy istnieje takie zjawisko jak ciemność?- Tak - profesor odpowiada bez wahania - czymże jest noc jeśli nie ciemnością?- Jest pan znowu w błędzie. Ciemność nie jest czymś, ciemność jest brakiem czegoś. Może pan mieć niewiele światła, normalne światło, jasne światło, migające światło, ale jeśli tego światła brak, nie ma wtedy nic i właśnie to nazywamy ciemnością, czyż nie? Właśnie takie znaczenie ma słowo ciemność. W rzeczywistości ciemność nie istnieje. Jeśli istniałaby, potrafiłby pan uczynić ją jeszcze ciemniejszą, czyż nie?Profesor uśmiecha się nieznacznie patrząc na studenta. Zapowiada się dobry semestr.- Co mi chcesz przez to powiedzieć młody człowieku?- Zmierzam do tego panie profesorze, że założenia pańskiego rozumowania są fałszywe już od samego początku, zatem wyciągnięty wniosek jest również fałszywy.Tym razem na twarzy profesora pojawia się zdumienie:- Fałszywe? W jaki sposób zamierzasz mi to wytłumaczyć?- Założenia pańskich rozważań opierają się na dualizmie - wyjaśnia student - twierdzi pan, że jest życie i jest śmierć, że jest dobry Bóg i zły Bóg. Rozważa pan Boga jako kogoś skończonego, kogo możemy poddać pomiarom. Panie profesorze, nauka nie jest w stanie wyjaśnić nawet takiego zjawiska jak myśl. Używa pojęć z zakresu elektryczności i magnetyzmu, nie poznawszy przecież w pełni istoty żadnego z tych zjawisk. Twierdzenie, żeśmierć jest przeciwieństwem życia świadczy o ignorowaniu faktu, że śmierć nie istnieje jako mierzalne zjawisko. Śmierć nie jest przeciwieństwem życia, tylko jego brakiem. A teraz panie profesorze proszę mi odpowiedzieć Czy naucza pan studentów, którzy pochodzą od małp?- Jeśli masz na myśli proces ewolucji, młody człowieku, to tak właśnie jest.- A czy kiedykolwiek obserwował pan ten proces na własne oczy? Profesor potrząsa głową wciąż się uśmiechając, zdawszy sobie sprawę w jakim kierunku zmierza argumentacja studenta. Bardzo dobry semestr, naprawdę.- Skoro żaden z nas nigdy nie był świadkiem procesów ewolucyjnych I nie jest w stanie ich prześledzić wykonując jakiekolwiek doświadczenie, to przecież w tej sytuacji, zgodnie ze swoją poprzednią argumentacją, nie wykłada nam już pan naukowych opinii, prawda? Czy nie jest pan w takim razie bardziej kaznodzieją niż naukowcem?W sali zaszemrało. Student czeka aż opadnie napięcie.- Żeby panu uzmysłowić sposób, w jaki manipulował pan moim poprzednikiem, pozwolę sobie podać panu jeszcze jeden przykład - student rozgląda się po sali - Czy ktokolwiek z was widział kiedyś mózg pana profesora?Audytorium wybucha śmiechem.- Czy ktokolwiek z was kiedykolwiek słyszał, dotykał, smakował czy wąchał mózg pana profesora? Wygląda na to, że nikt. A zatem zgodnie z naukową metodą badawczą, jaką przytoczył pan wcześniej, można powiedzieć, z całym szacunkiem dla pana, że pan nie ma mózgu, panie profesorze. Skoro nauka mówi, że pan nie ma mózgu, jak możemy ufać pańskim wykładom, profesorze?W sali zapada martwa cisza. Profesor patrzy na studenta oczyma szerokimi z niedowierzania. Po chwili milczenia, która wszystkim zdaje się trwać wieczność profesor wydusza z siebie:- Wygląda na to, że musicie je brać na wiarę.- A zatem przyznaje pan, że wiara istnieje, a co więcej - stanowi niezbędny element naszej codzienności. A teraz panie profesorze, proszę mi powiedzieć, czy istnieje coś takiego jak zło?Niezbyt pewny odpowiedzi profesor mówi - Oczywiście że istnieje.Dostrzegamy je przecież każdego dnia. Choćby w codziennym występowaniu człowieka przeciw człowiekowi. W całym ogromie przestępstw i przemocyobecnym na świecie. Przecież te zjawiska to nic innego jak właśnie zło.Na to student odpowiada:- Zło nie istnieje panie profesorze, albo też raczej nie występuje jako zjawisko samo w sobie. Zło jest po prostu brakiem Boga. Jest jak ciemność i zimno, występuje jako słowo stworzone przez człowieka dla określenia braku Boga. Bóg nie stworzył zła. Zło pojawia się w momencie, kiedy człowiek nie ma Boga w sercu. Zło jest jak zimno, które jest skutkiem braku ciepła i jak ciemność, która jest wynikiem braku światła.Profesor osunął się bezwładnie na krzesło.Tym drugim studentem był Albert Einstein. Einstein napisał książkę zatytułowaną "Bóg a nauka" w roku 1921

Przed seksem z mężem muszę wypić choć jednego drinka. Inaczej nie ma opcji na zbliżenie. Polska internautka napisała list, który kieruję do panów, mężów i nie tylko:

Przed seksem z mężem muszę wypić choć jednego drinka. Inaczej nie ma opcji na zbliżenie. Polska internautka napisała list, który kieruję do panów, mężów i nie tylko: – Na początku chcę zaznaczyć, że bardzo kocham mojego męża, ale okropnie wkurza mnie jego podejście do spraw łóżkowych. W sumie nie tylko do nich. Zacznijmy jednak od początku. Ja lubię powoli, delikatnie i czule, a on najlepiej ostro, szybko i… po wszystkim. Zauważyłam, że od dłuższego czasu bzykamy się tylko tak, jak on chce. Bez sensu. W sumie… to mi się nawet nie chce z nim kochać. Dlaczego? Nie podoba mi się? Nie, mój mąż jest bardzo atrakcyjnym mężczyzną. Nieraz widzę wzrok innych kobiet na nim. Problem tkwi w czymś zupełnie innym.Drodzy Panowie, czy wiecie, że u kobiet gra wstępna naprawdę trwa cały dzień? To nie są wymysły kobiecych czasopism czy portali internetowych. Czy myślicie, że jeśli będziecie nas mieć w nosie przez większość czasu, rozłożycie się wygodnie na kanapie i włączycie mecz, zamiast chwilę pobawić się z dziećmi lub chociaż wynieść śmieci czy nawet powiedzieć kilka miłych słów, to nam będzie się chciało z Wami kochać?To jeszcze nie wszystko. Chodzi też o to, żebyście pokazywali nam, że chcecie, że Wam zależy, że nas pragniecie. Na początku potraficie wypisywać romantyczne i miłe smsy, głaskać nas godzinami, a później… Czar pryska. Myślisz jeden z drugim, że jak złapiesz za cycek w czasie, gdy żona będzie odkurzać, a później pójdziesz odpocząć przed tv, to ona będzie już napalona i gotowa na szybkie i ostre seksy wieczorem? Otóż nie. Jesteś w dużym błędzie. Będzie co najwyżej wkurzona, że jej przeszkadzasz i sam wygodnie się rozkładasz, kiedy ona musi zapieprzać jak wół. Zwłaszcza kiedy tak jak i Ty pracuje na etacieWiele moich koleżanek ma bardzo podobne zdanie na ten temat. Jeśli wydaje Wam się, że tylko Wy lubicie rozmawiać o seksie, to także się mylicie. Ile już razy słyszałam: „Kurde, wymyślam jakieś seksy w aucie, wieczorne wypady, a on nic. Zero. Żadnych starań. Wszystko ma w nosie. Wydaje mi się, że już mu na mnie nie zależy”. „Żeby się z nim bzykać muszę wypić przynajmniej jednego drinka. Jakoś nie mam ochoty po tym, kiedy widzę, jak on ciągle jest zmęczony albo siedzi i gra w te swoje strzelanki, a ja muszę po swojej pracy jeszcze wszystko w domu ogarnąć, a często i podać mu obiad pod nos”. No właśnie… komu by się chciało jeszcze bzykać?AAAA i jeszcze jedno. Myślicie, że Waszym kobietom miło jest słuchać, jakie to atrakcyjne są inne panie, kiedy im nie mówicie żadnych komplementów? Nawet jeśli one dokładają wszelkich starań, aby dobrze wyglądać? Myślicie, że to dla nich budujące? A później macie tylko pretensje, że seks tylko pod kołdrą i przy zgaszonym świetle… Tak moje koleżanki nieraz żaliły mi się, że ich mężowie wcale ich nie adorują, nie mówią komplementów. Mimo że one same często im je powtarzają: „o w tym naprawdę fajnie wyglądasz” czy nawet „ten krawat faktycznie pasuje do koloru twoich oczu”. Niby nic, a jednak miłe, prawda?Dlatego na koniec mam dla Ciebie jedną szalenie ważną do zapamiętania rzecz: Kochaj swoją kobietę, dbaj o nią, pomagaj jej. Zrób wszystko, aby w waszym związku nie zabrakło flirtu i czułości. Ona również będzie to robić. Wtedy nie tylko Wasze życie łóżkowe będzie udane, ale i Wasz cały związek.Na dobry start mam dla Ciebie radę. Wieczorem, gdy ona będzie kończyć ogarnianie wszystkiego po całym dniu, idź do łazienki, zapal świece, przygotuj jej gorącą i pachnącą kąpiel, a później daj jej chwilę dla siebie. Sam połóż spać dzieciaki w tym czasie. Gwarantuję, że nawet jeśli będzie mega zmęczona, później w łóżku znajdzie siłę na wiele…
archiwum

Lepiej jest zapalić świecę, niż przeklinać ciemność - Matka Teresa z Kalkuty

Lepiej jest zapalić świecę, niż przeklinać ciemność - Matka Teresa z Kalkuty –

Jak kibole mogą własnej drużynie pomóc wygrać mecz

Jak kibole mogą własnej drużyniepomóc wygrać mecz –  Przepis dla kiboli na wygranie meczu przez naszą drużynę:Zbieramy się w 40, kupujemy bilety w sektorze przeciwnikówkupujemy cały zestaw kibica przeciwników - szaliki, czapki znaczkikubki itd. Cały mecz kibicujemy drużynie przeciwników, wznosimyokrzyki i w ogóle robimy standardowy stadionowy bełkot. Pokoniec meczu, niezależnie od wyniku (np. 3:0 dla naszychprzeciwników) zaczynamy z trybuny przeciwników rzucać petardyświece, gwoździe, scyzoryki, butelki w sędziego, wylatujemy naboisko rycząc cokolwiek i machając zakupionym oprzyrządowaniembluzgamy na policję, wystawiamy transparer150%" (matematyka nie musi być nasza mocą stroną). W wynikuzrobionej przez nas zadymy i burdelu przeciwnik i jego klub zostajeukarany, mecz zostaje przerwany, a nasz prawdziwy zespół wygrywawalkowerem
Źródło: Własne

90-letnia kobieta udziela 45 krótkich, życiowych rad:

90-letnia kobieta udziela 45 krótkich, życiowych rad: – 1. Życie jest niesprawiedliwe, co nie oznacza, iż nie jest dobre.2. W razie wątpliwości nie rezygnuj, lecz wytrwale dąż do celu.3. Życie jest zbyt krótkie, nie marnuj go na nienawiść.4. Praca nie jest najważniejsza, nie zajmie się tobą podczas choroby, zrobią to przyjaciele i rodzina, dlatego dbaj o nich.5.  Regularnie spłacaj długi, bo pieniądz zacznie tobą rządzić.6. Nie każdy spór trzeba wygrać, czasem tylko świadomość posiadania racji powinna wystarczyć, nawet jeśli otoczenie tego nie dostrzega.7. Płacz z innymi ludźmi gdy oni płaczą, bo nie ma dla nich lepszego pocieszenia.8. Można nie zgadzać się z Bogiem,ale on zrozumie nasze wątpliwości i strach.9.  Jeśli chodzi o czekoladę, nie ma sensu się jej opierać.10. Pogódź się z przeszłością, aby nie zepsuła twojej teraźniejszości.11. Odkładaj na emeryturę, już od pierwszej wypłaty (umowy).12. Możesz pozwolić sobie na płacz w obecności swoich dzieci, będą bardziej szanowały twoje uczucia.13. Nie porównuj swojego życia z cudzym, bo nigdy nie wiadomo, z czym tak naprawdę zmaga się drugi człowiek.14. Jeśli musisz ukrywać przed światem swój związek z ukochanym/ukochaną, powinieneś go zakończyć.15. W życiu nic nie jest pewne, wszystko może się zmienić w mgnieniu oka.16. Nie bój się chwil załamania, każdy od czasu do czasu potrzebuje poukładać swoje myśli.17. Pozbądź się wszystkiego ze swojego domu, co nie jest ani pożyteczne, ani piękne, ani zabawne.18. Trudne doświadczenia nie zabijają, lecz czynią człowieka silniejszym.19. Nigdy nie jest za późno na szczęśliwe dzieciństwo: daj takie swoim dzieciom, a przeżyjesz je ponownie.20. Kiedy nadejdzie czas na podążanie za tym, co naprawdę kochasz w tym życiu, nie bój się temu całkowicie poświęcić.21. Pal świece, używaj dobrych prześcieradeł, noś piękną bieliznę i niczego nie odkładaj na specjalne okazje, bo żyje się tu i teraz, a owe okazje najczęściej nie nadchodzą.22. Nie gromadź na zapas, lecz dziel się tym, co możesz.23. Nie bój się być ekscentrycznym człowiekiem.24. Najważniejszym narządem jest mózg, nie narządy płciowe, więc nie dawaj im władzy nad swoim postępowaniem.25. Zapamiętaj, że nikt oprócz ciebie, nie jest odpowiedzialny za twoje szczęście.26. W każdej trudnej, podbramkowej czy katastrofalnej sytuacji zadaj sobie pytanie: czy będzie to ważne za pięć lat?27. Zawsze wybieraj życie, nigdy samemu nie rezygnuj z tego drogocennego daru.28. Przywiązuj uwagę do pożegnań, bo nigdy nie wiadomo, kiedy to codzienne stanie się tym ostatnim.29. To, co inni myślą o Tobie, nie powinno cię nigdy martwić.30. Czas leczy prawie wszystkie rany, więc pozwól mu działać.31. Nie ma znaczenia, czy aktualna sytuacja jest zła, czy dobra, bo i tak ulegnie zmianie.32. Nie bądź dla siebie zbyt surowy i śmiej się z własnych błędów czy porażek.33. Wierz w cuda, zdarzają się częściej niż myślisz.34. Bóg cię kocha bezwarunkowo i zawsze możesz liczyć na jego miłość.35. W życiu zrób tyle, ile możesz, nawet jeśli nie odkryjesz jego sensu.36. Starzenie się to lepsza alternatywa niż śmierć za młodu.37. Twoje dzieci mają tylko jedną przyszłość, pomóż im ją dobrze przeżyć, ale nie układaj za nich planu na życie.38. Największą wartością na świecie jest miłość.39. Doceniaj przyrodę, która cię otacza.40. Doświadczamy w życiu tylko takich problemów, które jesteśmy w stanie udźwignąć i pokonać.41. Zazdrość jest stratą czasu.42. Wierz w to, że najlepsze jest jeszcze przed tobą.43. Bez względu na to, jak się czujesz, nie unikaj ludzi.44. Poddaj się przeznaczeniu, walka z nim i tak zakończy się fiaskiem.45. Nawet w najgorszych chwilach nie zapominaj, że życie jest unikalnym darem

Pal świece, używaj dobrych prześcieradeł, noś piękną bieliznę i niczego nie odkładaj na specjalne okazje. Bo żyje się tu i teraz, a owe okazje najczęściej nie nadchodzą

Pal świece, używaj dobrych prześcieradeł, noś piękną bieliznę i niczego nie odkładaj na specjalne okazje. Bo żyje się tu i teraz, a owe okazje najczęściej nie nadchodzą –

W małżeństwie z długim stażem nic nie robi już takiego wrażenia jak dawniej

W małżeństwie z długim stażem nic nie robi już takiego wrażenia jak dawniej –  Kobieta bez zapowiedzi wpadła do domuswojego syna. Była w szoku, gdy zobaczyłaswoją synową, leżącą zupełnie nago nakanapie. W tle było słychać delikatną muzykę,świece się paliły a w powietrzu unosiłsię zapach perfum.Co Ty wyprawiasz?! - zapytałaCzekam na Jacka, który zaraz wrócipracy - odparła synowaAle Ty jesteś naga! kontynuowała teściowaTo jest moja sukienka miłościSukienka miłości? Ale Ty jesteś cała goła!"No ale nic. Teściowa opuściła dom, bogatszao nowe doświadczenie. Wróciła do domu.Rozebrała się. WyKąpała. Uzy'a Swoichnajlepszych perfum. Przygasiła światłoi włączyła romantyczną muzykę. Położyła sięna kanapie i czekala na m za. W koncu mawrócił do domu. Zobaczył od razu żonę, którależała w prowokacyjnej pozie na kanapie.- Co Ty robisz? - zapytał mężczyzna.To moja sukienka miłości- Odpowiedziałazmysłowo kobietaChyba trzeba ją trochę przeprasować.Co dziś na obiad?"