Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…
archiwum
Cieszy etyczna postawa o. Krzysztofa Mądela (choć nie wiem, jak daleko jest posunięta i czy np. obejmuje równość małżeńską) – ale jeśli chrześcijanie bywają moralni, to nie dzięki religii, lecz mimo religii. – Samorządy, które przyjęły uchwały anty-LGBT, odwołują się do „moralności” o źródłach religijnych – przekonują, że nie chodzi im o to, by szczuć na ludzi, lecz by chronić rodzinę i wartości chrześcijańskie. Sama Ewangelia ani nie wspiera osób LGBT, ani ich nie potępia, bo nie porusza tego tematu. Natomiast Stary Testament każe zabijać homoseksualistów (Kpł 20,13), a Nowy potwierdza, że zasługują na śmierć (Rz 1,32). Tak więc kto chce być wierny Pismu Świętemu, nie może uciec od homofobii.Jeśli jednak chrześcijanin chce być moralny, to musi coś zrobić z tym biblijnym przekazem, jakoś go przeinterpretować. To przeszkoda, którą wierzący pokonuje na drodze ku moralności. Ateista nie jest z definicji bardziej moralny niż chrześcijanin – ale nie ma przed sobą przeszkód, które stawia religia.

Komentarze Ukryj komentarze

z adresu www
Komentarze są aktualnie ukryte.
Momencik, trwa ładowanie komentarzy…