Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…
poczekalnia
Ale jest coś czego nie rozumiem. Lato trwa w najlepsze, ludzie sobie wyjeżdżają nad morze czy w góry. Coraz więcej osób widać bez masek w autobusach czy galeriach. – Często się nie przestrzega odgórnie narzuconych przepisów sanitarnych (jak chociażby DDM) a pomimo tego wskaźniki zachorowań na poziomie kilkudziesięciu osób na dzień. Na covid (według danych Ministerstwa Zdrowia) umiera kilka osoba dziennie. A kilka miesięcy wstecz, gdzie trwała trzecia fala: wielu ludzi w domach, sporo osób pracowało zdalnie. Hotele, restauracje i miejsca kultury pozamykane. Prawie wszyscy w maseczkach i to na dworze a wskaźniki zachorowań po kilkadziesiąt tysięcy dziennie. Czy te dane są fałszywe? Czy to jakaś manipulacja? Czy taka różnica wynika z ilości osób badających się na obecność wirusa? Niech zgadnę, za kilka tygodni znów dane dotyczące zachorowań i zgonów poszybują w górę. Znów się będziemy zamykać. Fala potrwa z miesiąc czy dwa i liczby spadną do podobnych jakie są teraz. Przecież tak można w kółko... Bez końca. A rząd po każdej fali będzie się chwalił jak skutecznie radzi sobie z pandemią i jak skuteczne są te obostrzenia.

Komentarze Ukryj komentarze

z adresu www
Komentarze są aktualnie ukryte.
Momencik, trwa ładowanie komentarzy…