Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

A teraz wyobraźcie sobie. Bierzecie ślub z (drugą) miłością swojego życia. Trochę musieliście się nagimnastykować i wykosztować, bo przekonanie samego Boga, że twoje i jego wieloletnie małżeństwa, z których macie dzieci, były nieważne, to nie są tanie sprawy

A teraz wyobraźcie sobie. Bierzecie ślub z (drugą) miłością swojego życia. Trochę musieliście się nagimnastykować i wykosztować, bo przekonanie samego Boga, że twoje i jego wieloletnie małżeństwa, z których macie dzieci, były nieważne, to nie są tanie sprawy – A ten twój mąż na ślub zaprasza samych partyjniaków. Po ślubie idziecie na groby. Ale nie na groby swoich rodziców/rodzeństwa. Idziecie na grób brata i bratowej szefa męża, bo akurat jest 123 miesięcznica ich pogrzebu.

Komentarze Ukryj komentarze

z adresu www
Komentarze są aktualnie ukryte.
Momencik, trwa ładowanie komentarzy…