Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Farciarzem się trzeba urodzić! Kierowca z Iranu, któremu pomogli Polacy, omal nie zginął w katastrofie samolotu w Teheranie

Kierowca z Iranu, któremu pomogli Polacy, omal nie zginął w katastrofie samolotu w Teheranie – - 21 grudnia zadecydowaliśmy wszyscy, że kupujemy bilet lotniczy dla Fardina, żeby poleciał do domu, spędził czas z rodziną. (...) Zastanawialiśmy się, którego dnia Fardin ma wrócić do Polski, 7 czy 8 stycznia. Ja zadecydowałem, że 7, żeby leciał do Polski przez Wiedeń. Reszta grupy mówiła: słuchaj, może niech on wróci 8 stycznia.Poleciałby wtedy tym samolotem, który został zestrzelony, bo bilety były do Kijowa. Bóg nad nim czuwa cały czas.Fardin był niedawno w Iranie, skąd wrócił do naszego kraju. Jej organizatorzy mogli wybrać, czy poleci on do Polski lotem 7 czy 8 stycznia, kolejno z przesiadką w Wiedniu lub w Kijowie.- W tym drugim przypadku wsiadłby do ukraińskiego samolotu, który został zestrzelony nad Iranem

Komentarze Ukryj komentarze

z adresu www
Komentarze są aktualnie ukryte.
Momencik, trwa ładowanie komentarzy…