Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…
archiwum

Proboszcz zażądał danych uczniów, którzy nie uczęszczają na lekcje religii.

Proboszcz zażądał danych uczniów, którzy nie uczęszczają na lekcje religii. – Nowy proboszcz przyszedł do szkoły i poprosił o dane uczniów, którzy nie chodzą na religię. Mimo że to małe miasto, to takich uczniów jest w szkole sporo. Odmówiłam, ale nalegał. Finalnie stwierdził, że "katecheta i tak mu da" – opowiada pani Magda, dyrektorka niepublicznej szkoły podstawowej.Informacja o wyznaniu i światopoglądzie z definicji uznawana jest za dane wrażliwe, ale zarówno proboszcz, jak i katecheta, do którego tuż po wizycie księdza udała się pani dyrektor, są innego zdania.– Katecheta perorował w pokoju nauczycielskim, jak to dzieci nie chodzą na religię, a potem chcą sakramentów. Zgodnie z przewidywaniami proboszcza mówił, że ksiądz ma przecież prawo wiedzieć, kto nie chodzi, żeby odmówić sakramentów – oburza się pani Magda.

Komentarze Ukryj komentarze

z adresu www
Komentarze są aktualnie ukryte.
Momencik, trwa ładowanie komentarzy…