Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…
archiwum

Dziewczyna przespała się ze stażystą na fikcyjnej rozmowie kwalifikacyjnej. Chłopak podał się za rekrutera, zaprosił ją do pustego pokoju socjalnego i tam omamił obietnicą pracy, przyjmując w podziękowaniu za rzekomą przychylność gratyfikację w naturze.

Dziewczyna przespała się ze stażystą na fikcyjnej rozmowie kwalifikacyjnej. Chłopak podał się za rekrutera, zaprosił ją do pustego pokoju socjalnego i tam omamił obietnicą pracy, przyjmując w podziękowaniu za rzekomą przychylność gratyfikację w naturze. – To zdarzyło się naprawdę - w mojej firmie! Gdy oszustwo wyszło na jaw, dziewczyna poskarżyła się na perfidnego pracownika i usilnie nalegała, bym go zwolnił. Poprzestałem na ustnym upomnieniu, bo uważam, że poszkodowana sama ponosi winę za doznaną przykrość: ubiegając się o pracę, użyła argumentów "pozamerytorycznych", a więc postąpiła nieuczciwie i padła ofiarą własnej przebiegłości.Czy podjąłem słuszną decyzję? Czy powinienem zwolnić podwładnego, który - nie licząc tego incydentu - nienagannie się spisuje i sumiennie spełnia swoje obowiązki? Nie wiem, z kim to przedyskutować, może Państwo zechcą się wypowiedzieć, ocenić sytuację i mi coś doradzić?

Komentarze Ukryj komentarze

z adresu www
Komentarze są aktualnie ukryte.
Momencik, trwa ładowanie komentarzy…