Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…
archiwum

Zastanawiające w tej całej sprawie jest jedno. Wade Robson zeznawał w 2005 roku już jako dorosły człowiek, że zarzuty wobec wokalisty to stek kłamstw

Zastanawiające w tej całej sprawie jest jedno. Wade Robson zeznawał w 2005 roku już jako dorosły człowiek, że zarzuty wobec wokalisty to stek kłamstw – Zakładając, że teraz twierdzi co innego to wynika z tego prosty fakt, że złamał prawo, gdy przysięgał, że mówi "prawdę i tylko prawdę". Jak wiadomo amerykańskie sądy pod tym względem potrafią być bardzo rygorystyczne i krzywoprzysięstwo często spotyka się ze sporymi konsekwencjami. Traumy związane z molestowaniem są bezsprzeczne, to często zniszczenie całego życia człowieka i mogą wpłynąć na wiele sfer i decyzji. Często niezrozumiałych dla innych. Jedno jest tylko w tym wszystkim przerażające, że bronił człowieka, o którym wiedział, że robił te wszystkie rzeczy. Że wpłynął na to, że nie spotkała go za to kara, że inne dzieci również mogły paść jego ofiarami. Pod tym względem lepiej zachował się James Safechuck, który zupełnie nie chciał się w tę sprawę mieszać oraz zeznawać. Jeżeli nie czuł się na siłach, by o tym mówić, to po prostu postanowił, że nie zrobi nic i to jest zrozumiałe. Szkoda natomiast, że Wade dał się przekonać, aby wybielać Jacksona. Zmanipulowanie molestowanego dziecka i wymuszenie na nim zeznań to zupełnie co innego, lecz gdy dorosła osoba, wpływowa w dodatku broni swojego oprawcę to jest to sytuacja doprawdy beznadziejna. Może osoby, które przeżyły coś podobnego dzięki tej akcji będą miały odwagę, aby się przełamać i mówić o takich wydarzeniach od razu. Wiele osób nadal broni Jacksona, jednak sporo faktów przemawia na jego niekorzyść i piszę to jako wielbicielka jego muzyki. Wystarczy trochę poczytać, obejrzeć inne dokumenty, szczególnie stary "Living with Michael Jackson" i zobaczyć rozmowę z nastolatkiem, który wówczas przebywał w Neverland. Reakcje Michaela mówią same za siebie, to wszystko jest przerażające, że idol dzieciństwa w rzeczywistości był bezwzględnym hipokrytą ukrytym pod płaszczykiem zagubienia i delikatności. Teraz to już niestety musztarda po obiedzie, gdy piosenkarz nie żyje od wielu lat, jednak prawda zawsze powinna ujrzeć światło dzienne i lepiej późno niż wcale

Komentarze Ukryj komentarze

z adresu www
Komentarze są aktualnie ukryte.
Momencik, trwa ładowanie komentarzy…