Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…
archiwum

Nauczyciele, górnicy, lekarze, policjanci, sędziowie i pracownicy sądów... teraz poczta... w sektorze publicznym wszyscy sobie strajkują. Czemu w sektorze prywatnym nie? Pracownicy Poczty Polskiej nie dostali premii i obawiają się, że nie będzie też podwyżek. Istnieje obawa tzw. "grypy pocztowych gołębi".

Pracownicy Poczty Polskiej nie dostali premii i obawiają się, że nie będzie też podwyżek. Istnieje obawa tzw. "grypy pocztowych gołębi". – Poczta Polska w ostatnich latach zatrudniła 2,5 tys. pracowników. Ich liczba wynosi obecnie 80 tys. Dalszego wzrostu zatrudnienia nie będzie, mimo że listonosze skarżą się na przeciążenie pracą. Niezadowolenie pracowników potęguje też fakt, że w tym roku nie dostali premii świątecznych. Mimo że w ostatnich latach pocztowcy otrzymywali podwyżki, w 2019 rok wchodzą z minimalną płacą na poziomie 2,5 tys. zł brutto. Niewiele większą od minimalnej krajowej (od stycznia 2250 zł brutto).Żaden związek zawodowy nie organizuje na razie protestu. Coraz głośniej powtarza się natomiast hasło o "grypie gołębi pocztowych". To nawiązanie do policjantów, którzy przez masowe zwolnienia lekarskie wymusili podwyżki.Czy stać nas na ciągłe podwyżki sektora publicznego?

Komentarze Ukryj komentarze

z adresu www
Komentarze są aktualnie ukryte.
Momencik, trwa ładowanie komentarzy…