Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…
archiwum

Od zera do milionera - Jak Jacek z Łodzi został potentatem komputerowym Gdyby zaczynał w wolnej Polsce...

Gdyby zaczynał w wolnej Polsce... – To trafiłby na lata do tzw. "aresztu wydobywczego" żeby ujawnić "nielegalne" źródła przychodów i oszustwa podatkowe, a gdy w końcu z braku dowodów by go wypuszczono, firma zostałaby już zniszczona. O ile oczywiście wcześniej nie padłaby z powodu opóźnień w zwrocie podatku VAT lub nie zniszczyły go składki ZUS na etapie zakładu napraw.

Komentarze Ukryj komentarze

z adresu www
Komentarze są aktualnie ukryte.
Momencik, trwa ładowanie komentarzy…