Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Przyszedł ostatnio kurier i przyniósł przesyłkę dla mojego męża, którego nie było w domu. Odbierałam ją i spytałam kuriera, czy mam się podpisać nazwiskiem męża, czy swoim. Powiedział, że obojętnie - podpisałam się swoim. Kurier spojrzał na podpis, potem

Przyszedł ostatnio kurier i przyniósł przesyłkę dla mojego męża, którego nie było w domu. Odbierałam ją i spytałam kuriera, czy mam się podpisać nazwiskiem męża, czy swoim. Powiedział, że obojętnie - podpisałam się swoim. Kurier spojrzał na podpis, potem  – Już wiem skąd się biorą kawały o blondynkach

Komentarze Ukryj komentarze

z adresu www
Komentarze są aktualnie ukryte.
Momencik, trwa ładowanie komentarzy…